Joanna Pawłowska

Joanna Pawłowska (fot. Marta Mach)

zjawisko

Co czytają Polacy w drodze do pracy? ''Wszystko. Od Fromma po romanse. Dużo kryminałów. Autobusowym hitem jest Stephen King''

Podróż z domu do pracy zajmuje Joannie Pawłowskiej 1,5 godziny. To daje jej 3 godziny dziennie na lekturę w środkach komunikacji miejskiej. Korzysta z tego chętnie, chociaż ostatnio jest zajęta również fotografowaniem innych czytających w autobusach i tramwajach. Na Facebooku założyła fanpage "Bo ma daleko do domu", na który wrzuca zdjęcia ludzi zatopionych w książkach i ich krótkie wypowiedzi o tym, co akurat czytają. Próbka? O powieści Joanny Bator "Ciemno, prawie noc": "Nie zachwyca. Mógłbym ją opisać w dwóch słowach: gwałty i koty".
Wr�� do artyku�u
Komentarze (91)
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • ykoria

    Oceniono 57 razy 3

    ''Podeszłam do kogoś, bo zobaczyłam, co czyta. To był chłopak z Platonem w ręku. Niestety nie zgodził się na publikację''

    No tak, bo ci czytający Platona są oczywiście o wiele lepszymi ludźmi niż ktoś czytający Coelho. :P

  • Tomasz Borys

    Oceniono 7 razy 5

    Podziwiam ludzi, którzy potrafią czytać książki w środkach komunikacji miejskiej, szczególnie tych, którzy robią to w tłoku i na stojąco, wracając z pracy w godzinach szczytu. Ja muszę mieć spokój i ciszę, żeby się skupić, dlatego w autobusie słucham tylko muzyki, a czytam w domu , w fotelu przy lampce. Wyjątek, to pociąg, ale i tutaj rzadko się zdarza.

  • mossad76

    Oceniono 27 razy 7

    Nie trawię prozy Kinga...

  • siguna

    Oceniono 8 razy 8

    Prześliczna ta dziewczyna

  • Pieter Vierhovood

    Oceniono 14 razy 8

    Ja od roku usiluje do konca przeczytac Elementarz. Nuzy mnie czytanie i po chwili zasypiam.

  • howdoyoudo

    Oceniono 15 razy 9

    super jest ten blog !

  • tom_39

    Oceniono 28 razy 16

    Proponuję nie zaczynać przygody z Kingiem od jego ostatniej książki "Przebudzenie". Ma niewiele wspólnego z genialną twórczością Mistrza i jest po prostu nuuuuudna.

  • maaamu

    Oceniono 23 razy 17

    też mam daleko do domu - dojeżdżam ok. 3,5 godziny w obie strony, czytam prawie zawsze. Szczytem determinacji było u mnie noszenie w torebce Lodu Dukaja przez 3 tygodnie czy podobny czas Boga urojonego Dawkinsa. Chyba rozważę jakiś czytnik

  • pipes_pipes

    Oceniono 25 razy 25

    A ja czytam na Kindle'u. Jeszcze nie tak dawno czytałem najróżniejsze książki w komunikacji- kryminały Cobena, serię o Winnetou Maya, niezwykłe niespełnione pomysły i idee Lema i inne książki, które się "nawinęły", ale ostatnimi czasy tkwię tylko w książkach technicznych- Ruby, Rails, Git, Linux etc.

  • bzybzymelek

    Oceniono 33 razy 27

    Niestety, ale pierwszym kryterium wyboru książki do tramwaju jest jej ciężar/ rozmiar. Nie wyobrażam sobie czytania w tramwaju np. najnowszej książki Olgi Tokarczuk...

  • ogrodniczka74

    Oceniono 40 razy 32

    Nie wszystko da się czytać w środkach komunikacji, najłatwiej coś lekkiego, jeśli lektura wymaga przemyślenia i refleksji to słabo nadaje się w takim miejscu. Dlatego
    królują kryminały czy harlequiny.

  • komentujetu

    Oceniono 64 razy 36

    King jest Wielki:-)
    Zacznij od "Wielkiego Marszu",bo to też o drodze...może nie z pracy do domu ale powinno Ci się spodobać.;-)

  • tuvalu1

    Oceniono 122 razy 102

    "Teraz zdarza się, że kiedy szukam, wszyscy pasażerowie albo gapią się w okno, albo w ekran swojego telefonu."
    Ja w telefonie mam CoolReadera. Najczęściej używana aplikacja! Gdy ktoś katatonicznie gapi się w telefon wykonując jedynie minimalne ruchy życiowe palcem to prawdopodobnie będzie kolejny e-bookowiec ;-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX