98 procent z nas regularnie ogląda fotografie z urlopu.

98 procent z nas regularnie ogląda fotografie z urlopu. (fot. shutterstock.com)

materiał promocyjny partnera weekendu

Zdjęcia w telefonie to wygoda, ale też ogromne ryzyko. Jak inaczej zachować wakacyjne wspomnienia?

Słońce, wypoczynek, niezapomniane przeżycia - na wakacjach z łatwością i przyjemnością przychodzi nam robienie zdjęć. Przez kilka ostatnich lat przechowywaliśmy je głównie w pamięci telefonów. Ale trend ten się odwraca. Coraz częściej je oprawiamy, a prawie 98 procent z nas regularnie ogląda fotografie z urlopu*. Warto zadbać o wakacyjne wspomnienia, archiwizując je i wywołując odbitki, fotoksiążki lubi innego rodzaju albumy.

Kto jeszcze pięć lat temu pomyślałby, że wróci moda na oglądanie seriali, a wielcy aktorzy będą zabiegać o role w nich, a nie w kinowych hitach? Kilka lat temu wydawało się także, że telefony będą coraz mniejsze. Postęp technologiczny bywa przewrotny, ale na szczęście kształtują go przede wszystkim nasze potrzeby. Możliwe są zupełnie zaskakujące rozwiązania, które niekiedy wyglądają na powrót do przeszłości. Przykładem może być przechowywanie zdjęć. Nie trzymamy ich już tylko w kurczącej się pamięci telefonu. Okazuje się, że sprawdzone kiedyś metody - przygotowywania albumów czy sam fakt systematycznego wywoływania fotografii - nie tracą na popularności.

- Od kilku lat wyraźnie widzimy, że wraca moda na tradycyjne zdjęcia. W 2019 roku wywołaliśmy niemal 100 milionów zdjęć i ta ilość z roku na rok rośnie - mówi Piotr Szymański Senior Category Manager w EMPIK FOTO. - Klienci zamawiają nie tylko klasyczne formaty jak 10x15, ale decydują się także na bardziej niestandardowe. Ogromnym zainteresowaniem cieszą się na przykład nasze odbitki retro.


Jeszcze kilka lat temu 48 procent z nas korzystało przy robieniu zdjęć z telefonu, reszta wybierała na zapisywanie wspomnień na przykład z wakacji aparat fotograficzny. Trend się zmienia. fot. shutterstock.com

Aparat fotograficzny, aparat komórkowy, aparat cyfrowy

Jeszcze cztery lata temu z badań przeprowadzonych na zlecenie EMPIK FOTO "Zoom na Polaków foto-trendy 2016" jasno wynikało, że 48 procent z nas korzystało przy robieniu zdjęć z telefonu, reszta wybierała na zapisywanie wspomnień na przykład z wakacji aparat fotograficzny.

Joanna z Warszawy, przewodniczka turystyczna, doskonale pamięta, jak fotografowanie wyglądało jeszcze kilka lat temu. - Seniorzy wyciągali z plecaków tablety i robili tymi dużymi sprzętami zdjęcia, co wyglądało zresztą dość zabawnie. Jakby ktoś korzystał z aparatu do wykonywania dagerotypów - tylko zamiast czarnej skrzynki od razu utrwalał zdjęcie na nowoczesnej srebrnej płytce - mówi.

Joanna zazwyczaj prowadzi grupy objazdowe, nastawione na wakacyjne zwiedzanie. - Ludzie mają wtedy osobne cyfrowe aparaty z kamerami. Nie zdarzyło mi się, żeby turyści korzystali wyłącznie z komórek do robienia zdjęć. Zawsze na wyjeździe są także nastolatkowie, którzy mają stare zenity, praktiki i nikony  na klisze, pamiętające czasy młodości ich dziadków albo stylizowane na retro aparaty cyfrowe z wymienną optyką - dodaje pilotka. Joanna ma jednak do czynienia ze specyficzną, wakacyjną grupą, nastawioną na zwiedzanie.


Wakacje kojarzą nam się jednoznacznie z przyjemnością i odpoczynkiem, fot. materiały promocyjne Partnera Weekendu

Z najnowszych badań EMPIK FOTO, wykonanych pod koniec 2019 roku, wynika, że ponad 92 procent z nas robi już zdjęcia przede wszystkim aparatami umieszczonymi w telefonach. Nic dziwnego. Komórki mają świetne obiektywy, systemy wspomagające fotografowanie, zapisują zdjęcia w doskonałej rozdzielczości. A i tak najważniejsze są przecież wspomnienia z realizacji naszych wakacyjnych marzeń.

To do nich wracamy z olbrzymim sentymentem. I to nawet po latach. Wakacje kojarzą nam się jednoznacznie z przyjemnością i odpoczynkiem. Nasz mózg potrzebuje takich dłuższych przerw od pracy, obowiązków. Nawet jeśli tylko w formie "wycieczki sentymentalnej". Potwierdzają to także psycholodzy.

Badanie przeprowadzone przez naukowców z The University of Occupational and Environmental Health dowodzi, że osoby, które częściej wypoczywają i wspominają przyjemne chwile spędzone wśród rodziny i najbliższych mają niższe ryzyko wystąpienia depresji.

A profesor Clay Routledge z Uniwersytetu Stanowego w USA zaznacza, że wspominanie ma działanie kojące i uspokajające, dodatkowo skutecznie przypominam nam o tym, co w życiu najważniejsze:- Nostalgia to sposób, aby powrócić do znaczących dla nas przeżyć, zwłaszcza tych, które przypominają nam, że nasze życie jest cenne, że jesteśmy wartościowymi ludźmi, że mamy dobre relacje z bliskimi, że jesteśmy szczęśliwi, a nasze życie ma jakiś cel albo znaczenie. Oddając się nostalgicznym wspomnieniom, dodajemy swojemu życiu znaczenia i ekscytacji.


Zdjęcia najchętniej robimy podczas wakacji, fot. materiały promocyjne Partnera Weekendu

Najpiękniejsze zdjęcia to te z wakacji

Paweł, pracujący w firmie ubezpieczeniowej, ma 6190 zdjęć - wiele z nich to zdjęcia uszkodzeń pojazdów. Jego żona, Katarzyna, mama dwójki dzieci, ma porównywalną liczbę. - Najstarsze zdjęcie w pamięci mojego telefonu jest z 2013 roku. Byłam w pierwszej ciąży - z przyjemnością wraca do tamtych chwil i wspomina dalej - Najwięcej zdjęć mamy zawsze z wakacji. Widać to na osi czasu w aparacie, zawsze robi się wtedy bardziej zielono, słonecznie i niebiesko na miniaturkach zdjęć - tłumaczy.

Rzeczywiście. Z badań Opinium Research z 2018 roku wynika, że średnio w wakacje robimy 46 zdjęć każdego dnia. Zdaniem Katarzyny wakacje letnie i zimowe - przez swoje półroczne odstępy - doskonale dokumentują rozwój dzieci. - Po zdjęciach z wakacji najlepiej pamiętamy, ile nasze dzieci miały lat, gdzie wtedy latem byliśmy: Jastarnia, Chorwacja, Giżycko, Kreta, Hel, Balaton, a w tym roku działka znajomych na Mazurach.

Na wakacjach wiele się dzieje. Zwiedzamy, uprawiamy sport, spotykamy się ze znajomymi. Jest dużo słońca, długo jest jasno, kolory są żywe, co świetnie wygląda na fotografiach. Mamy też więcej czasu na to, żeby przemyśleć kompozycję zdjęcia, zaaranżować rodzinny portret, uchwycić radosne chwile.

Zgodnie z badaniami średnio w wakacje robimy 46 zdjęć każdego dnia. fot. materiały promocyjne Partnera Weekendu
Zgodnie z badaniami średnio w wakacje robimy 46 zdjęć każdego dnia. fot. materiały promocyjne Partnera Weekendu

Technologicznie ulotne chwile

Katarzynę życie nauczyło, że systematyczność i uporządkowanie zdjęć popłaca. - W 2017 roku zgubiłam telefon podczas wyprawy rowerowej do lasu. Ze wszystkimi zdjęciami i kontaktami. Byłam załamana, bo nigdzie nie miałam zrobionej kopii zapasowej, nie trzymałam zdjęć w "chmurze", nie zgrywałam ich nigdzie. Mąż przez kilka dni jeździł i szukał aparatu. Znalazł go, ale po dwóch ulewach w lesie był zniszczony i nie udało się go naprawić, karta na szczęście przetrwała - wspomina Kasia.

Od tej pory w nawyk Katarzyny weszło archiwizowanie zdjęć na komputerze, a także regularne robienie albumów. - Już podczas drogi powrotnej przeglądam wszystkie zdjęcia i robię selekcję kadrów - zazwyczaj mam po kilka różniących się detalami takich samych zdjęć, część jest nieostra, poruszona. Te mniej udane usuwam, najlepsze zostawiam. Po wakacjach zrzucam zdjęcia na komputer i wybieram te, które chcę wywołać. Paczkę wysyłam do wywołania, gotowe zdjęcia odbieram i wkładam w album. Dzieci uwielbiają oglądać zdjęcia - bawią je zwłaszcza te, na których są zupełnie małe. Ja sama także - zwłaszcza w listopadzie, kiedy jest wyjątkowo szaro i zimno - z przyjemnością wracam do wspomnień z wakacji - dodaje Kasia.

Ten proces można znacznie ułatwić. Dzięki aplikacji na telefon EMPIK FOTO można pominąć zgrywanie fotografii i wysłać zdjęcia do wywołania od razu z telefonu. To znaczna oszczędność czasu. Istnieje także możliwość integracji z Facebookiem, Instagramem i dyskiem Google'a. Odbitki można dosłownie wywołać w kilka chwil. W ten sposób będziemy cieszyć się gotowymi zdjęciami już po powrocie z wakacji do domu z urlopu. Aplikację można pobrać ze sklepu Google Play albo AppStore. Za pośrednictwem aplikacji można wywołać nie tylko zdjęcia, lecz także stworzyć footksiążkę czy fotokubek. Wielką popularnością cieszą się także fotomagnesy, które można rozdać znajomym jako pamiątkę z podróży lub zawiesić na lodówce.

Papierowe zdjęcia starzeją się szlachetnie fot. materiały promocyjne Partnera Weekendu
Papierowe zdjęcia starzeją się szlachetnie fot. materiały promocyjne Partnera Weekendu

Zdjęcia pamiątki i trofea

Joanna doskonale wie, co uczestnicy jej wycieczek robią ze zdjęciami z podróży. - To ich trofea - śmieje się. - Najpierw zdjęcia trafiają na multimedialną prezentację dla znajomych i rodziny połączoną z degustacją przywiezionych z podróży trunków i odtworzonymi lokalnymi przysmakami. Najlepsze zdjęcia lądują w ramkach i ozdabiają ściany. Zdjęcia jeszcze w czasie podróży trafiają także na bieżąco na tablice w mediach społecznościowych - najbardziej aktywni na Facebooku i Instagramie robią rodzaj codziennych relacji - śmieje się Asia, która od lat przygląda się aktywności swoich podopiecznych w hotelowych lobby, w których jest zazwyczaj najmocniejsze wi-fi.

Jest jeszcze jeden, bardzo wygodny i efektowny sposób na zachowanie wspomnień z wakacji - idealny dla osób, które lubią kreatywnie podejść do tematu. To tworzenie fotoksiążek. Możliwość drukowania pojedynczej unikatowej książki ze zdjęciami zawdzięczamy latom dziewięćdziesiątym minionego wieku i drukowi cyfrowemu. Od tej pory każdy może złożyć własny album, korzystając ze zdjęć z archiwum. Dzięki intuicyjnym programom do składania książek jest to zadanie dość proste i dające szerokie możliwości personalizacji.

Wiele osób wywołuje fotoksiążki po powrocie z każdego urlopu
Wiele osób wywołuje fotoksiążki po powrocie z każdego urlopu, fot. materiały promocyjne Partnera Weekendu

Jakość fotoksiążek po latach modernizacji druku jest na bardzo wysokim poziomie i stanowi świetną alternatywę dla albumów z odbitkami.  Są nie tylko doskonałą pamiątką, lecz także ciekawym pomysłem na prezent dla zakochanych we wnuczętach dziadkach.

Wydrukowana książka zajmuje mniej miejsca niż album (jej strony są płaskie), wygląda bardzo efektownie. Jej plusem jest również łatwość oglądania zdjęć i możliwość samodzielnego tworzenia efektu końcowego. Fotoksiążka pozwala na uporządkowanie i łatwe przechowywanie ważnych dla nas wspomnień.

Wiele osób wywołuje fotoksiążki po powrocie z każdego urlopu. Już po kilku wyjazdach cieszą się ciekawą kolekcją i w każdej chwili mogą wrócić do wakacyjnych wspomnień.

Jakość fotoksiążek jest na bardzo wysokim poziomie i stanowi świetną alternatywę dla albumów z odbitkami. fot. materiały promocyjne Partnera Weekendu
Jakość fotoksiążek jest na bardzo wysokim poziomie i stanowi świetną alternatywę dla albumów z odbitkami. fot. materiały promocyjne Partnera Weekendu

Wywołane zdjęcia starzeją się szlachetnie

Trzeba pamiętać, że komputery bywają zawodne, pendrive'a można zgubić, a telefon - szczególnie podczas wakacji - utopić. Czas eliminuje także niektóre nośniki - współczesne laptopy nie mają napędu CD, przechowywanie zdjęć na płytach niebawem okaże się pułapką z powodu problemów z ich odtworzeniem. A papierowe fotografie i fotoksiążki starzeją się szlachetnie. Wystarczy za 10 lat sięgnąć po nie z półki i przypomnieć sobie, jak wspaniale było w 2020 roku na wakacjach w Łebie, kiedy dzieci były małe, a my sami piękni i młodzi.

- Im jestem starsza, tym częściej miewam nostalgiczny nastrój. Z przyjemnością sięgam do tych najstarszych albumów z wakacji z dziećmi. Miałam dwadzieścia kilka lat, syn dopiero raczkował, a córka zaczynała mówić pełnymi zdaniami. Mąż z aparatem, a ja na plaży kopałam dołki i budowałam babki z dziećmi - wspomina Joanna. 

Specjalnie dla czytelników weekend.gazeta.pl EMPIK FOTO przygotował kod rabatowy: -25 proc. na całą swoją ofertę w serwisie i w aplikacji. Kod nie łączy się z innymi promocjami i jest ważny do niedzieli 2 sierpnia do 23:59. Podczas finalizowania transakcji wystarczy wpisać kod: 25weekend.

*Badanie Opinium Research z 2018.