Zatrudnienie i zatrzymanie pracowników w firmie staje się coraz większą sztuką

Zatrudnienie i zatrzymanie pracowników w firmie staje się coraz większą sztuką (fot. Shutterstock)

materiał promocyjny partnera weekendu

Concierge przyniesie ci komiks, a w piątek skończysz wcześniej. Oto jak firmy walczą o najlepszych przez rynek pracownika

Rynek pracy zmienia się dynamicznie. Dekadę temu problemem było bezrobocie, dziś to firmy muszą robić znacznie więcej, by nie tylko przyciągnąć do siebie najlepszych, ale nie pozwolić im odejść. Jak zostać atrakcyjnym pracodawcą?

Bezrobocie w Polsce jeszcze nie tak dawno było na dość wysokim - jak na Europę - poziomie. W 2002 roku przekraczało 20 proc., by trzy lata później osiągnąć rekord wynoszący 20,7 proc. W 2008 spadło poniżej 10 proc., jednak niedługo potem ten poziom przebiło i do 2014 roku wahało się, sięgając nawet 15 proc.

Jednak w listopadzie ubiegłego roku sytuacja wyglądała już zupełnie inaczej. Rząd mógł pochwalić się historycznym rekordem - bezrobocie spadło do poziomu zaledwie 3,2 proc. Co prawda szacunkowe dane za grudzień są już nieco gorsze - wynik wyniósł bowiem do 5,2 proc. - jednak w grudniu wskaźnik ten jeszcze nigdy nie był tak niski.

Rynek pracy w kilka lat odwrócił się o 180 stopni

Z badania CBOS z marca 2019 wynika, że 51 proc. badanych sytuację na rynku pracy określa jako dobrą, a kolejne 7 proc. jako bardzo dobrą. Dla 21 proc. nie jest ani dobra, ani zła, bardzo zła dla zaledwie procenta, a 10 proc. ankietowanych nie ma w tej kwestii zdania.

A jeszcze w 2014 roku sytuację na rynku pracy jako bardzo złą określało aż 26 proc. badanych osób, a 50 proc. jako złą. Proporcje w kilka lat odwróciły się więc niemal całkowicie. Te dobre nastroje Polaków przenoszą się na ich oczekiwania zawodowe. Według analiz platformy rekrutacyjnej Stepstone.pl aż 70 proc. badanych pracowników myśli aktualnie o zmianie pracy, a 56 proc. spodziewa się podwyżki.

- W Polsce mamy sytuację szczególną - mówi Hanna Hieronimczuk, dyrektor generalna Stepstone.pl. - Po pierwsze, rynek pracownika, a co za tym idzie - duże problemy pracodawców w znalezieniu właściwego talentu, o odpowiednio wysokich kwalifikacjach, pasującego jednocześnie do DNA firmy. Dotyczy to niemal wszystkich branż: IT, sprzedaży, bankowości, mediów. Obiektywne czynniki demograficzne również nie ułatwiają życia pracodawców - starzejące się społeczeństwo, coraz mniejsza grupa czynnych zawodowo, wchodzące na rynek pokolenie Z, wychowane w świecie dobrobytu i stabilizacji gospodarczej, z wysokimi oczekiwaniami. I na koniec rosnąca świadomość pracowników i przeniesienie akcentów z potrzeb bytowych, takich jak odpowiednia wysokość wynagrodzenia, na potrzeby życiowe - komfort pracy, bezproblemowe łączenie obowiązków zawodowych z życiem prywatnym, rozwój osobisty. To składa się na obecny krajobraz rynku, podporządkowanego pracownikowi - tłumaczy Hieronimczuk.

W efekcie ofert pracy jest wiele, a firmy mają problemy z pozyskaniem odpowiednich kandydatów. Pracodawcy, chcąc ograniczyć odpływ kadr, muszą sięgać po szereg zróżnicowanych działań - od odpowiednio przedstawionej oferty pracy, przez skuteczny i przyjazny kandydatowi proces rekrutacyjny, odpowiednio dobrane benefity pozapłacowe, po dbanie o dobrą atmosferę pracy i wysoki poziom zaangażowania pracowników.

Rynek pracownika to nowe warunki dla firm

Nie można się łudzić tym, że rynek pracownika dotyczy ogółu, nie jest to pojęcie uniwersalne dla wszystkich branż i stanowisk. Bez wątpienia jednak ze zjawiskiem tym mamy do czynienia tam, gdzie potrzebni są eksperci, osoby posiadające konkretne kompetencje i umiejętności. Szczególnie takie, które mają wpływ na efektywność. Dobra sytuacja na rynku pracy komplikuje pracodawcom targowanie się i przeciąganie liny - presja płacowa dotyczy nawet tych, którzy swoją karierę dopiero rozpoczynają.

Ciekawe jest to, że w Polsce zaczynamy mieć do czynienia ze zjawiskami do tej pory raczej mało popularnymi w naszym kraju, takimi jak Silver Tsunami, kiedy na rynku pracy liczą się również pracownicy po 50. roku życia. Mają oni przewagę nad swoimi młodszymi kolegami, bo swoją postawę zawodową kształtowali w czasach znacznie gorszej koniunktury. Dobrze pamiętają czasy szalejącego bezrobocia, kiedy sytuacje były odwrócone, i to do pracodawcy ustawiały się długie kolejki, również ekspertów z doświadczeniem. Pokolenie, które doświadczyło takiej sytuacji, nauczyło się odpowiedzialności i wydajności. Tak bardzo potrzebnych dzisiaj. Hanna Hieronimczuk wskazuje, że pracownicy o dłuższych stażach zawodowych zaczynają zyskiwać na wartości także ze względu na takie cechy, jak lojalność, pracowitość, umiejętność samodzielnego rozwiązywania napotkanych problemów. - Pracownicy w sile wieku to ta grupa, która mocniej przywiązuje się do pracodawcy, niechętnie zmienia pracę, bo zwyczajnie ceni sobie stabilizację i święty spokój. Jest mniej skłonna do ryzyka i gruntownych zmian - komentuje dyrektor generalna Stepstone.pl. Pracownicy po 50. roku życia chętnie dzielą się też swoim doświadczeniem, mają nową optykę na wyzwania. - Łączenie w jednym zespole osób z różnych pokoleń - młodych, niedoświadczonych, ale świetnie orientujących się w świecie nowoczesnych technologii przedstawicieli pokolenia Z z kolegami o długim doświadczeniu zawodowym, pozwala zbudować platformę wymiany kompetencji, wzajemnej nauki. Takie zespoły są komplementarne i świetnie się sprawdzają - tłumaczy specjalistka.

W Polsce mamy już do czynienia ze zjawiskiem znanym jako Silver Tsunami (fot. Shutterstock)
W Polsce mamy już do czynienia ze zjawiskiem znanym jako Silver Tsunami (fot. Shutterstock)

Jak zatrzymać tych, w których się zainwestowało?

Zatrzymanie pracownika staje się więc coraz większą sztuką. Podniesienie zarobków wydaje się krokiem najbardziej oczywistym i wedle badań 80 proc. pracodawców na chociaż ich niewielki wzrost zdecydowało się w 2019 roku.

Ale by zatrzymać najlepszych, potrzebne są znacznie bardziej zaawansowane działania z zakresu employer branding, co oznacza, że pracodawcy chcą być pracodawcami z wyboru - firmami postrzeganymi jako najbardziej atrakcyjne, dbające o pracownika, pozwalające mu się rozwijać. Działania tego typu skierowane są zarówno do wewnątrz, jak i na zewnątrz firmy. W pierwszym przypadku przyjazna atmosfera idzie w parze np. z inwestowaniem w pracowników. W drugim chodzi głównie o wizerunek pracodawcy.

Obie te kwestie jednak w pewnym stopniu się przenikają. Bez wątpienia komunikacja dotycząca ogłoszeń o pracę jest na tyle istotna, że bez pomocy specjalistów dysponujących odpowiednimi narzędziami na konkurencyjnym rynku trudno o odpowiednie efekty.

- Obecnie pracodawca pełni rolę, którą określiłabym jako podobną do roli reklamodawcy. Oferta pracy natomiast przestała mieć jedynie znaczenie informacyjne. Ogłoszenie ma za zadanie zachęcić kandydatów do złożenia aplikacji i podjęcia dialogu, związanego m.in. z wyczerpującym opisem stanowiska, kultury organizacyjnej, dodatkowych świadczeń - mówi Hanna Hieronimczuk. Na proces decyzyjny kandydata, poza właściwie przedstawionym ogłoszeniem o pracę, benefitami, możliwościami rozwoju zawodowego, ale i osobistego, bezpośrednio wpływa również opinia o firmie. - Warto więc szczególnie dbać o spójność deklarowanych wartości z działaniami organizacji - doradza specjalistka.

Czasy, w których wewnętrzny employer branding dało się "załatwić" wyjazdem integracyjnym, dawno już minęły. Pracownicy są dzisiaj znacznie bardziej świadomi, dlatego dla wielu dodatkowa opieka medyczna czy posiłki w pracy nie są już czymś wyjątkowym. Większość z nich oczekuje przestrzegania zasad work-life balance, czyli chce oddzielenia życia prywatnego od zawodowego. To chroni przed wypaleniem i w efekcie opłaca się obu stronom. Pracownicy chcą się też rozwijać, dobrym benefitem jest więc dostęp do szkoleń. Pracodawca powinien być też otwarty na możliwość pracy zdalnej czy elastyczny grafik. 

Większość pracowników oczekuje przestrzegania zasad work-life balance (fot. Shutterstock)
Większość pracowników oczekuje przestrzegania zasad work-life balance (fot. Shutterstock)

Przykłady tego, na co może liczyć pracownik, często są zaskakujące. W przypadku wielkich amerykańskich korporacji pracownik może np. liczyć się z tym, że po jego śmierci partner otrzyma połowę wynagrodzenia za okres dziesięciu lat pracy. Na taki dodatek mogą pozwolić sobie tylko ci najwięksi, ale przykład ten doskonale obrazuje, jak zacięta jest walka o najlepszych w Dolinie Krzemowej.

Polskie firmy i naprawdę wyjątkowe dodatki dla pracownika

Ale i na polskim rynku nie brakuje przykładów spektakularnych. Joanna Bolek z portalu rekrutacyjnego Stepstone.pl, który oprócz rynku polskiego obecny jest w 23 innych krajach, na liście niecodziennych dodatków wymienia np. obsługę concierge'a - osobistego asystenta wspierającego pracownika w codziennych, drobnych sprawach. Inna z firm przekonuje do siebie pracowników bogatą... biblioteką komiksów. Kolejna oferuje nielimitowany dostęp do e-booków i audiobooków.

W ogłoszeniach zamieszczanych na Stepstone.pl są też inne argumenty, które mają przekonać do podjęcia pracy w reklamującej się firmie. "Mamy piękny taras z ogródkiem ziołowym" - pisze jedna ze spółek, "twój weekend będzie dłuższy, w piątki pracujemy krócej" - kusi inna. Firmy oferują też treningi radzenia sobie ze stresem, dofinansowanie nauki w szkołach wyższych, kursy języków obcych.

Młodsi pracownicy cenią nie tylko elastyczny grafik pozwalający załatwiać obowiązki związane z np. przedszkolem czy szkołą. Niektórzy pracodawcy opłaty za tego typu usługi przewidują jako dodatek do wynagrodzenia. Zdarza się też, że miejsce dla pociech organizują w samym zakładzie pracy.

Warto też doceniać zaangażowanie - np. przewidzieć premię za ciągłą obecność w pracy. Drobne, a powtarzające się "upominki" pozwalają pracownikowi poczuć się zmotywowanym.

Firmy prześcigają się w pomysłach na 'upominki' dla pracowników (fot. Shutterstock)
Firmy prześcigają się w pomysłach na 'upominki' dla pracowników (fot. Shutterstock)

Rynek pracy czekają kolejne rewolucje

Z badań wynika, że 90 proc. kandydatów oczekuje od pracodawców szczerej i rzetelnej komunikacji w przypadku ogłoszeń o pracę. To dlatego tak duże znaczenie ma, komu powierzymy rekrutację. Na przykład platforma rekrutacyjna Stepstone.pl w swojej pracy stosuje wszelkie dostępne zdobycze technologii - od analizy lingwistycznej ogłoszeń podnoszącej wiarygodność tekstu, przez odpowiedni system graficznego projektu (tzw. Liquid Design zapewniający dobry wygląd ogłoszenia na dowolnym urządzeniu), po odpowiedni e-marketing.

Rynek pracy dalej będzie się zmieniał. W dłuższej perspektywie wpływ na niego będzie miała czwarta rewolucja przemysłowa. Jej sedno to większe wykorzystanie robotów i sztucznej inteligencji. Zarówno fizyczna, jak i umysłowa praca będą zmieniać swój charakter. Robotnicy wkrótce powszechnie będą korzystać z egzoszkieletów - specjalnych zewnętrznych siłowników pozwalających z łatwością podnosić ciężary. Pracownicy biurowi będą coraz bardziej doświadczeni w wykorzystywaniu narzędzi elektronicznych, szczególnie tych służących do analizy danych. 

Cyfryzacja i informatyzacja będzie opanowywać kolejne dziedziny życia, a wraz z nimi specjalizacje i zawody. W niedalekiej przyszłości praca będzie polegała bardziej na kreatywnym wyciąganiu wniosków. Atmosfera w miejscu pracy, relacje w zespole, kreatywność będą więc wymagały wsparcia jak nigdy dotąd.

***

Szukasz pracy lub pracownika? Zajrzyj na Stepstone.pl

Polub Weekend Gazeta.pl na Facebooku