Prowadzenie biznesu to wyzwanie, ale też szansa na życie na własnych zasadach

Prowadzenie biznesu to wyzwanie, ale też szansa na życie na własnych zasadach (mat. prasowe)

materiał partnera weekendu

"Prowadzenie biznesu to wyzwanie, ale też szansa na życie na własnych zasadach"

Tworzą odjechane rowery na zamówienie, zabawne, dizajnerskie skarpetki czy nietuzinkowe akcesoria dla czworonogów. Jedni rzucili pracę w korporacjach, inni zrewolucjonizowali biznesy rodziców, a jeszcze inni od dziecka wiedzieli, że chcą pracować na swoim. Poznajcie przedsiębiorców, którzy prowadzą kwitnące i nowoczesne biznesy.

Pomysłów na własną działalność gospodarczą jest tyle, ile osób, które na nie wpadają. Nie ma jednej recepty na udany biznes, bo każdy z nich rządzi się swoimi prawami. Ale jedno jest wspólne i niezmienne od zarania dziejów - żeby odnieść sukces, trzeba kochać to, co się robi. To właśnie pasja łączy naszych bohaterów. Bez niej nie mieliby siły stawić czoła przeciwnościom, które spotykają na starcie wszyscy przedsiębiorcy. Nie odważyliby się zaryzykować i postawić wszystkiego na jedną kartę, a to, co tworzą, nie byłoby piękne i wyjątkowe. Poznajcie Ambasadorów ING -  ludzi, dla których własny biznes to nie tylko sposób na zarabianie pieniędzy, ale też ich sposób na życie.

Hauever - Małgosia Bargielska

Bywa, że za rewolucję w życiu odpowiada pojawienie się dzieci czy nowego partnera. Ale zdarza się i tak, że do zmiany nie tylko stylu życia, ale i pracy motywuje nas pies. Tak było w przypadku Małgosi Bargielskiej. Kiedy w jej domu pojawił się Apacz, podporządkowała mu swoje życie do tego stopnia, że zrezygnowała z dotychczasowej pracy. Ale dzięki  czworonogowi odkryła też obiecującą niszę biznesową. Dostępne w sklepach zoologicznych obroże i smycze były albo ładne, albo funkcjonalne. Małgosia postanowiła to zmienić, łącząc te dwie zalety psich akcesoriów. Tak powstało Hauever. Sukces był tak błyskawiczny, że przerósł oczekiwania właścicielki marki. Nie była gotowa na masowo spływające nie tylko z Polski, ale też z zagranicy zamówienia. - Nagle dotarło do mnie, że różowy kajecik i dzierganie pojedynczych produktów we własnej sypialni między spacerem z psami a kolacją nie wystarczy, by sprawnie prowadzić firmę, która rozrasta się tak dynamicznie - wspomina Małgosia. Niewiele brakowało, aby przez brak odpowiedniej organizacji i wystarczającej liczby ludzi do pracy Hauever stało się ofiarą własnego sukcesu. Twórczyni marki nie poddała się jednak, udoskonaliła produkcję i kwestie logistyczne. Dziś Hauever dostarcza psiarzom produkty "dopieszczone łapkami", jak dumnie głosi metka na produktach tej marki. Małgosia współprojektuje wzory, ale przyznaje, że wielką radość sprawia jej kontakt z psimi klientami. To oni dają jej siłę do działania, a ich merdające ogony i uśmiechnięte mordki są najlepszą miarą sukcesu.

Małgosia Bargielska z firmy Hauever (mat. prasowe)
Małgosia Bargielska z firmy Hauever (mat. prasowe)

Chcesz ułatwić zakupy klientom Twojego sklepu internetowego? Włącz płatności imoje z opcją "kup teraz, zapłać za 21 dni". Usługa pozwala szybko zamówić produkt i zapłacić dopiero po zapoznaniu się z nim. Transakcja jest finalizowana jednym klikiem, również na smartfonach, i nie wymaga podawania wrażliwych danych czy wypełniania dokumentów. Opcja "zapłać później" w imoje wykorzystuje innowacyjny algorytm, który w ułamku sekundy ocenia wiarygodność klienta. Sklep nie ponosi żadnego zobowiązania z tytułu późniejszej płatności. Osoba kupująca przez imoje nie musi być klientem banku ING.

Many Mornings - Adrian Morawiak i Marcin Butkowski

Czasami pomysłu na biznes szukamy daleko, podczas gdy jest on tuż pod naszym nosem. Tak właśnie było w przypadku dwójki przyjaciół, twórców marki Many Mornings, produkującej designerskie skarpetki. Mężczyźni znali się od dziecka i choć z czasem ich drogi się rozeszły - Adrian skończył psychologię, a Marcin fotografię, przyjaźń oparła się próbie czasu. Gdy Marcin szukał pomysłu na biznes, z pomocą przyszedł Adrian. Jego rodzice mieli zakład dziewiarski w nazywanym "skarpetkowym zagłębiem" Aleksandrowie Łódzkim. Przyjaciele postanowili tchnąć nowe życie w podupadającą rodzinną firmę. Ich pomysł na tworzenie kolorowych, zabawnych skarpetek szybko okazał się sukcesem. Bestsellerem są dziś modele "nie do pary" - dwie różne skarpetki, które łączy wspólny klimat, np. na jednej są pszczoły, druga jest w czarno- żółte paski. Sukces nie przyszedł jednak bezproblemowo, szczególnie w fazie rozkręcenia firmy biznesmeni musieli pokonać wiele trudności. Szczególnie trudne okazało się dopracowanie harmonogramu produkcji czy sztuka prowadzenia rozmów z kontrahentami. Adrian i Marcin wciąż muszą stawiać czoła nowym wyzwaniom - usprawniać logistykę, uważnie śledzić najnowsze trendy. Ale przyznają, że w pracy nie jest nudno, napędza ich różnorodność procesu twórczego i ciągłe tworzenie czegoś nowego. A najcenniejsze jest dla nich zadowolenie klientów i fakt, że ich skarpetki się podobają.

Adrian Morawiak i Marcin Butkowski z firmy Many Mornings (mat. prasowe)
Adrian Morawiak i Marcin Butkowski z firmy Many Mornings (mat. prasowe)

MAD Bicycles - Adam Zdanowicz

Adamowi pasja tworzenia towarzyszyła od najmłodszych lat. Jego przygoda z jednośladami zaczęła się, kiedy tato pokazał mu pewnego dnia, jak tchnąć życie w stary rower. Od tamtej pory chłopak konsekwentnie dążył do realizacji swojego marzenia - firmy, która tworzyłaby rowery na zamówienie, idealnie dopasowane do potrzeb klienta. Zapał podsycili koledzy, wraz z którymi uczył się składać customowe jednoślady. Wreszcie podjął męską decyzję i pięć lat temu założył wymarzoną firmę. Jak często bywa, początki były trudne, bo bliscy nie do końca wierzyli, że szalony, ich zdaniem, pomysł wypali. Adam wiele wysiłku włożył również w to, by swoją wizję wytłumaczyć klientom i zdobyć ich zaufanie. Jednak upór i zaangażowanie przedsiębiorcy zaczęły przynosić efekty. Dziś MAD Bicycles to firma znana w środowisku rowerowych freaków. Adam zatrudnia pracowników i choć nie spawa już samodzielnie ram rowerowych, zarządza całym procesem tak, aby nawet najbardziej szalone pomysły jego klientów zostały zrealizowane na czas. - MAD nie produkuje zwykłych rowerów. Spełnia marzenia, realizuje kreatywne pomysły i przekracza kolejne granice. I właśnie to jest w tej pracy najfajniejsze - podsumowuje Adam.

Myślałeś o założeniu własnej firmy, ale potrzebujesz potwierdzenia, że Twój pomysł jest dobry? Testuj pomysł to bezpłatne narzędzie do badania nowych idei na biznes. Umożliwia ono sprawdzenie, co o pomyśle uważają potencjalni klienci. Osoby zakładające nową działalność mogą zadać do pięciu pytań na dobranej grupie 120 osób.

Adam Zdanowicz - właściciel MAD Bicycles (mat. prasowe)
Adam Zdanowicz - właściciel MAD Bicycles (mat. prasowe)

Pracownia Smaku - Jolanta Kleser

Czasami, aby być szczęśliwym, trzeba zrewolucjonizować swoje życie. Tak było w przypadku Jolanty Kleser, która, aby móc ruszyć w pogoń za marzeniem, po osiemnastu latach rzuciła pracę w korporacji. - Kiedy nie dostałam urlopu, którego potrzebowałam, by wziąć udział w kulinarnym talent show, złożyłam wymówienie - opowiada. Programu nie wygrała, ale, jak mówi dziś, wygrała nowe życie. Zajęła się tym, co kochała od zawsze - gotowaniem.  Dziś Kleser prowadzi w Katowicach Pracownię Smaku, miejsce z duszą i jedyną w swoim rodzaju atmosferą, w którym organizuje warsztaty kulinarne i degustacje. Od początku czuła, że jej pomysł ma szansę powodzenia i nie dała się zniechęcić napotykanym po drodze trudnościom.  Najbardziej uwierała ją biurokracja, wypełnianie niezliczonej ilości druków, odsyłanie jej od drzwi do drzwi. W końcu wyremontowała stary loft, w którym kursanci uczą się dziś gotować. Kleser każdego uczestnika wita w drzwiach, oprowadza po przestrzeni, którą nazywa drugim domem. Choć jej biznes odniósł sukces, Jolanta nie spoczęła na laurach i wciąż pracuje nad tym, aby nie tylko trzymać poziom, ale też wszystko ulepszać. Radość i siłę do pracy dają jej zadowolenie gości i to, że polecają jej miejsce innym. - Nie ma lepszej reklamy niż rekomendacja zadowolonego klienta - podkreśla.

Jolanta Kleser z katowickiej Pracowni Smaku (mat. prasowe)
Jolanta Kleser z katowickiej Pracowni Smaku (mat. prasowe)

Właściciele firm wiedzą, że każda złotówka jest ważna. Bank ING oferuje terminal przez 12 miesięcy za 0 zł w ramach programu "Polska Bezgotówkowa" plus dwa miesiące gratis. Oznacza to, że przedsiębiorcy otrzymują bezprzewodowy, najmniejszy na rynku, mobilny terminal płatniczy za 0 zł przez 14 miesięcy. Zaletą oferty jest brak kosztów za rozwiązanie umowy przed terminem.

Prowadzenie biznesu to wyzwanie, ale też szansa na życie na własnych zasadach. To możliwość realizacji marzeń i nawet najbardziej szalonych pomysłów. Granicą jest tylko nasza kreatywność. I choć nie zawsze jest łatwo, historie naszych bohaterów pokazują, że mimo iż niezbędny jest plan, to czasem warto postawić wszystko na jedną kartę i zawalczyć o marzenia. Bo najważniejsze to robić to, co się kocha.