ku miastom przyszłości

od dyliżansu do e-samochodu

Autor

Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka
Redaktor Weekend.Gazeta.pl

Od idei do rzeczywistości
z azymutem na przyszłość

Historia motoryzacji jest jednocześnie historią wynalazków i technologii. Potrzebą spełnienia największego pragnienia ludzkości - nieograniczonej wolności.

Wyobraź sobie miasta bez zakorkowanych ulic, hałasu silników i spalin. Z wolnymi miejscami parkingowymi przy samowystarczalnych energetycznie budynkach. Ze zróżnicowanymi formami transportu zbiorowego, ze sprawnymi aplikacjami dla mieszkańców pozwalającymi znaleźć im najszybszy sposób przemieszczenia się. Wyobraź sobie świat, w którym samochód będzie musiał zatrzymać się przed przejściem dla pieszych, bo wymusi to na nim jego system bezpieczeństwa. Chociaż to wszystko jest wciąż dość odległą perspektywą, dzięki pracy tysięcy innowatorów miasta oraz transport przyszłości powoli przechodzą ze sfery idei do realnych rozwiązań.

Pierwszy opis pojazdu, który my nazywamy samochodem, pochodzi od Rogera Bacona,
XIII -wiecznego mnicha. "Można by zbudować machiny zdolne poruszać powozy jedynie za pomocą nauki i sztuki " – tłumaczył duchowny w 1237 r. Pomysłów na zbudowanie takiej maszyny było wiele - od żaglowca na kołach przez pojazdy napędzane parą. W końcu w XIX wieku pojawiły się środki lokomocji z silnikami elektrycznymi oraz auta z silnikami spalinowymi.

1881

Omnibusy

Pojawiają się pojazdy z napędem parowym. Przed nimi dla bezpieczeństwa biegną ludzie z czerwonymi flagami.

x

1886

Silnik spalinowy

Niemcy, Mannhaim

Pierwszy automobil napędzany silnikiem spalinowym przypominał trójkołową bryczkę. Carl Benz miał wymyślić ten pojazd na wycieczce rowerowej, kiedy przyglądał się powozom zaprzężonym w konie.
W swoim projekcie siłę pociągową zwierząt zastąpił silnikiem spalinowym.

9,8 tys.

Auta elektryczne

tyle ekologicznych samochodów obecnie jeździ po naszym kraju,
a wśród nich 5,7 tys. samochodów w pełni elektrycznych

Samochód elektryczny to wcale nie nowość

Jeśli sądzisz, że samochody elektryczne pojawiły się dopiero w ostatnich latach, to jesteś w ogromnym błędzie. Istniały wcześniej niż te z silnikiem spalinowym.

W połowie lat 30-tych XIX wieku szkocki biznesmen Robert Anderson zbudował pierwszy powóz elektryczny. W podobnym czasie w Holandii profesor SibrandusStratingh Groningen zaprojektował elektryczny samochód. Nie zyskały jednak popularności. Dlaczego?

- Bo były ciche. W początkach motoryzacji posiadanie samochodu było wielkim splendorem i każdy właściciel chciał, by wszyscy z daleka słyszeli, że się zbliża. I właśnie to dawał głośny silnik spalinowy - tłumaczy Zbigniew Mikiciuk.

Pomysł był jednak wykorzystywany w środkach transportu zbiorowego – tramwajach i trolejbusach, a później w autobusach i oczywiście w pociągach elektrycznych.

Lata 20. i 30. XX wieku
to dynamiczny rozwój motoryzacji
w Europie i USA

Pod koniec drugiej dekady XX wieku najwięcej samochodów jeździło po drogach
Stanów Zjednoczonych - ponad 20 milionów. W pozostałych krajach na świecie
było około 5 milionów aut.

USA
Na początku lat 50. XX wieku było tu zarejestrowanych 25 milionów samochodów. Pod koniec tej dekady liczba pojazdów wzrosła do 67 milionów.

UK
W połowie lat 50. XX wieku tutejszy przemysł motoryzacyjny podnosi się z zapaści spowodowanej II wojną światową. Dziesięć lat później na brytyjski rynek trafia ponad 2 miliony samochodów.

POLSKA
105 tysięcy - tyle aut jeździ na krajowych drogach pod koniec lat 50.

700

Londyn

tyle tras obejmuje sieć połączeń autobusowych

Niezawodnie po buspasie

Aby rozładować korki i ograniczyć zanieczyszczenia współczesne metropolie zachęcają mieszkańców do korzystania z transportu publicznego rozwijając linie autobusowe, tramwajowe i metra. Idea transportu zbiorowego nie jest jednak wymysłem naszych czasów, sięga XIX wieku.

Jako pierwsi metrem mieli okazję przemieszczać mieszkańcy Londynu, kolejka podziemna ruszyła tu w 1863 roku. Pierwsze tramwaje elektryczne wyjechały na ulice rosyjskiego Sestroretska w 1880 roku. Rok później woziły pasażerów w Berlinie. Natomiast autobusy miejskie najwcześniej zaczęły kursować w Niemczech, ale dopiero Wielka Brytania spopularyzowała ich użycie w miastach.

Londyn jest dzisiaj uznawany za jedno z miast z najlepiej rozwiniętym systemem transportu publicznego. Jest stawiany za wzór obok Singapuru i Nowego Jorku.

Stolica Wielkiej Brytanii co roku inwestuje w transport publiczny kilka miliardów funtów, Wiedeń w 2012 roku wprowadził nową, obniżoną taryfę biletów komunikacji miejskiej, co przełożyło się na wzrost liczby pasażerów. Większość miast oferuje tańsze bilety dla wybranych grup – dzieci, studentów, czy osób starszych. W Mediolanie czy Lyonie w wybrane dni pojedziemy autobusami i metrem za darmo.

Do korzystania z transportu publicznego zachęcają też polskie samorządy. Ponad trzydzieści miast, m.in. Warszawa, Kraków, Wrocław, Łódź, Kielce, wyznaczyły buspasy dla transportu zbiorowego. Z danych GUS wynika, że ich łączna długość w 2018 roku wynosiła 276 km, dla porównania – pięć lat wcześniej było ich o 100 km mniej.

Po buspasach w całej Polsce mogą jeździć też samochody elektryczne.

  • 1863 W Londynie uroczyście otwarto pierwszą
    linię metra na świecie

  • 1881 W Groß-Lichterfelde uruchomiono pierwszy eksperymentalny tramwaj elektryczny

  • 1897 Pierwsze wydane w Warszawie prawo jazdy. Otrzymał je Stanisław Grodzki

  • 1935 W Oklahomie postawiono pierwsze parkometry

  • 1973 Początek produkcji polskiego Fiata 126p.

1995

Megamiasta

ich liczba zwiększa się do 14, a w 2025 będzie ich ponad 30

Historia o tym, jak hałas i smog odebrały nam miasta

Zakorkowane ulice, wszechobecny hałas, smog, przeludnienie i brak miejsc relaksu to bolączki współczesnych aglomeracji miejskich. Przynajmniej za część z nich odpowiedzialna jest nadmierna liczba samochodów.

Ostatnie dekady XX wieku to dynamiczny rozwój miast. W 1950 roku na świecie były dwa megamiasta, czyli metropolie zamieszkane przez ponad 10 milionów mieszkańców. Chodzi o Nowy Jork-Newark i Tokio. W 1995 roku ich liczba zwiększyła się do 14, w 2025 roku - będzie ich ponad 30. Wraz ze wzrostem liczby mieszkańców, zwiększa się liczba aut w miastach. W efekcie spaliny samochodowe stanowią istotną część zalegającego nad metropoliami smogu. Zawierają one m. in. niezwykle szkodliwe tlenki azotu czy węgla, metale ciężkie i węglowodory, w tym szczególnie niebezpieczny dla zdrowia benzo(a)piren, który Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (IARC) już w 1987 roku uznała za główny ludzki kancerogen. Negatywny wpływ na nasze zdrowie ma również hałas, a jednym z jego głównych źródeł jest ruch samochodowy w miastach. Uciążliwy hałas obniża formę psychiczną i fizyczną, potęguję zmęczenie, dekoncentruje, powoduje bóle głowy, wzmaga bezsenność. Według badań WHO 40 procent mieszkańców aglomeracji Unii Europejskiej, czyli około 200 milionów osób, każdego dnia narażonych jest na ponadnormatywny poziom hałasu.

Ogromna liczba samochodów wymuszała budowę kolejnych dróg i parkingów. Miejsca postojowe wyznaczano nawet na zabytkowych placach starych miast i terenach zielonych. To pozostawiło ślad na ekosystemie. Ziemia pozbawiona roślinności, głównie drzew i krzewów, nie magazynuje wody deszczowej, a woda w zmieniającym się klimacie będzie coraz cenniejsza. Susze będą dotykały coraz większych obszarów, w tym miast.

Strefa Partnera

Zielona przyszłość z Renault

Renault Easy City. Design the future

Renault nie tylko produkuje przyjazne środowisku samochody elektryczne, ale promuje również zrównoważony transport w miastach. W ramach konkursu „Renault Easy City. Design the future” zaprosiło uczestników do zaprojektowania centrum przesiadkowego z infrastrukturą dla współdzielonego pojazdu autonomicznego Renault EZ-GO. Laureatami konkursu zostali Jakub Jedynak i Radosław Domżoł.

2050

Ludność

Za 3 dekady na Ziemi będzie 10 mld osób. Dzisiaj jest nas 7,6 mld

Potrzebujemy zielonych miast

Transport samochodowy w UE odpowiada za 30 proc. emisji gazów cieplarnianych powodujących zmiany klimatu. Tymczasem na tysiąc warszawiaków przypada 681 samochodów osobowych, to ponad dwukrotnie więcej niż w Berlinie.

- Przyjazne mieszkańcom zielone miasto to nie takie, w którym są przycięte trawniki i drzewka w doniczkach, ale takie, w którym funkcjonuje równość ekologiczna, sprawny i możliwie niskoemisyjny transport zbiorowy, dba się o dziką przyrodę a wspólnotowość jest przedkładana ponad osobiste interesy - mówi Dariusz Szwed, ekonomista z Zielonego Instytutu.

Według danych ONZ do 2050 roku na Ziemi żyć będzie 10 mld mieszkańców, z czego niemal trzy czwarte zamieszkiwać będzie miasta. Aby ci ludzie mogli żyć musimy zmienić sposób, w jaki projektujemy miasta.

Aby przywrócić równowagę musimy zintegrować przestrzeń miejską z różnorodną roślinnością. Vincent Callebaut, architekt tworzący futurystyczne projekty z rozmachem łączące architekturę z zielenią zaprezentował swoją wizję nowego Paryża z wiszącymi ogrodami, zielonymi dachami oraz z pionowymi farmami produkującymi owoce i warzywa. Tak ma wyglądać stolica Francji w 2050 roku. Do tego czasu również Londyn ma zmienić swoje oblicze i stać się pierwszym miejskim parkiem narodowym, bo aż połowa aglomeracji została przeznaczona na tereny zielone.

Na jednego warszawiaka przypada blisko 110 mkw zieleni. I chociaż ta liczba wydaje się duża, to istotna jest nie tylko ilość, ale i jakość zieleni. Dlatego tak ważne jest zachowanie naturalnych łąk i lasów miejskich - miejsc o dużej bioróżnorodności.

8 mkw
na każdego warszawiaka przypada średnio taka powierzchnia parku

42 mkw
na każdego warszawiaka przypada średnio taka powierzchnia lasu

16 mkw
na każdego warszawiaka przypada taka powierzchnia trawnika

Drzewa to nie wszystko:
jak rozwijać miasta w sposób zrównoważony?

85%
tyle osiadających
na nich spalin pochłaniają drzewa

118 kg
tyle tlenu przez rok produkuje drzewo liściaste

8 kg
tyle spalin absorbuje zieleń o pow. 1 ha przez godzinę

13 mld

Plastik

taka ilość tego tworzywa będzie w środowisku
do 2050 roku

Chociaż dbanie o przyrodę i tworzenie obszarów bioróżnorodnych jest nam niezbędne do przetrwania, to potrzebujemy również nowoczesnych rozwiązań, które ograniczą dewastację środowiska.

Postawienie na energię odnawialną, zero lub niskoemisyjny transport zbiorowy, przeniesienie części ruchu na transport wodny a przede wszystkim tworzenie szybkich i bezpiecznych tras dla rowerów – to podstawowe wyzwania, z jakimi musimy się zmierzyć, by przywrócić miasta ich mieszkańcom. Do tego racjonalna polityka ekologiczna premiująca zachowania proekologiczne, odejście od produktów jednorazowych, porzucenie plastiku na rzecz szkła i recykling. Ten ostatni Szwedzi rozbudowali do tego stopnia, że przetwarzają ponad 96 procent odpadów. Polacy też coraz lepiej odnajdują się w temacie: kolejne polskie miasta (Sopot, Warszawa, Gdańsk) ogłosiły, że na wszelkich imprezach w mieście obowiązuje zakaz używania plastikowych naczyń jednorazowego użytku.

x

2014

Las w pionie

Zielone wieże

Odwieczny problem braku w miastach przestrzeni dla drzew rozwiązało włoskie biuro architektoniczne Boeri Stidio. Wybudowany według jego projektu kompleks mieszkalny Bosco Verticale to bloki z balkonami na których posadzono w specjalnych donicach drzewa. Inwestycja wygląda jak pionowy las.

0%

Zanieczyszczenia

auta elektryczne nie emitują CO2 i innych szkodliwych substancji.

Smart city to nasza jedyna racjonalna przyszłość

Komunikacja zbiorowa, gospodarka oparta na dzieleniu się, nowoczesne, bezpieczne, niskoemisyjne samochody i aplikacje pozwalające na łatwe korzystanie z transportu łączonego są najlepszym lekarstwem na współeczesne problemy wielkich miast.

- Musimy spróbować stworzyć miasta przyjazne ich mieszkańcom i osobom przyjezdnym, a najlepszym sposobem jest wykorzystanie do tego nowych technologii - mówi Maciej Bluj, były wiceprezydent Wrocławia i propoagator idei Smart City.

Po pierwsze musimy ograniczyć ruch samochodów osobowych w centrach miast, czemu powinny służyć dobrze zlokalizowane i skomunikowane miejsca typu Park&Ride. - Parkingi powinny być bezpieczne, działać głównie na abonament i być usytuowane w miejscach z dobrą infrastrukturą: sklepami, pocztą, miejscami usługowymi, by osoby pozostawiające samochód mogły załatwić wszystkie potrzebne sprawy odbierając auto - tłumaczy Maciej Bluj.

Ważna jest też idea gospodarki dzielonej, czyli możliwość wypożyczenia samochodu lub roweru na godziny. Jeśli dołączy się do tego autonomiczne elektryczne autobusy przewożące pasażerów między dużymi przystankami, aplikacje umożliwiające sprawne zaplanowanie trasy z użyciem różnych środków transportu i jednoczesne uiszczenie wszystkich opłat, wykorzystanie inteligentnych systemów transportowych, to może nam się udać zapanować nad chaosem, jaki stworzyliśmy. - Każdego dnia do Wrocławia wjeżdża ponad 200 tysięcy samochodów spoza miasta. Związane jest to z rynkiem pracy. Wystarczyłaby, aby część z tych osób mogła pracować zdalnie choćby dzień lub dwa w tygodniu, a ruch na ulicach by znacznie zmalał - dodaje specjalista.

x

2019

Polskie smart miasta

Zrównoważony rozwój

Inteligentne, kreatywne oraz innowacyjne, przyjazne mieszkańcom, zwarte i zrównoważone – tak określa się Smart City. Cztery polskie miasta uzyskały od Polskiego Komitetu Normalizacyjnego certyfikat Smart City. Są to Gdynia, Gdańsk, Kielce i Lublin.

2040

Elektromobilność

szacuje się, że 1/3 pojazdów na świecie będzie zasilana
z gniazdka

Moda na elektromobilność

Rosnąca świadomość ekologiczna, niższe koszty produkcji i coraz większe restrykcje związane z emisją spalin powodują, że coraz więcej osób postanawia zamienić swój samochód na jego elektryczny odpowiednik.

Elektromobilność – to termin, który coraz więcej osób zaczyna odmieniać przez wszystkie przypadki. Odnosi się on nie tylko do większej liczby samochodów czy autobusów elektrycznych w naszych miastach, ale także rozwoju infrastruktury wspierającej e-pojazdy oraz zmieniających się przepisów dotyczących na przykład darmowych miejsc parkingowych czy możliwość korzystania z buspasów.

Jak wynika z informacji portalu Wysokie Napięcie, dziesięciu największych operatorów ogólnodostępnych stacji ładowania samochodów elektrycznych w Polsce na koniec 2019 roku udostępniało kierowcom 1090 punktów ładowania e-samochodów. Do końca 2020 roku operatorzy chcą uruchomić kolejne 1,7 tysiąca. Umożliwi to ładowanie do 2,8 tysiąca samochodów elektrycznych jednocześnie. Poza stacjami publicznymi, można także robić to przy użyciu gniazdka w domu, domowej ładowarki naściennej czy szybkiej ładowarki na prąd stały.

W zeszłym roku na całym świecie odnotowano ponad 5 milionów samochodów elektrycznych, z czego ponad 2 miliony zostały kupione w 2018 roku przez mieszkańców Chin, Europy i Stanów Zjednoczonych. Dla porównania w 2015 roku Międzynarodowa Agencja Energii szacowała, że po drogach jeździ 1,26 miliona samochodów elektrycznych, a 10 lat wcześniej było ich zaledwie kilkaset.

Sprzedaż e-samochodów rośnie także ze względu na restrykcje zapowiadane przez światowe stolice. Ateny wprowadzą zakaz samochodów z silnikiem Diesla od 2025 r., Bruksela - od 2030. Oslo wyznaczyło sobie cel neutralizacji emisji dwutlenku węgla do 2030 r. w czym ma pomóc wyeliminowanie samochodów nieelektrycznych, podczas gdy Holandia od tego samego roku będzie akceptować tylko pojazdy bezemisyjne.

Dotacja do zakupu samochodu elektrycznego jest według ankietowanych najlepszym wsparciem dla rozwoju transportu niskoemisyjnego - wynika z raportu PSPA

Dla środowiska najlepsze byłoby połączenie
samochodów elektrycznych
z odnawialnymi źródłami energii

1093

Stacje ładowania

w tylu miejscach w Polsce można naładować auto elektryczne.

Samochody elektryczne są ciche, tańsze w eksploatacji od tych z silnikami spalinowymi, a dzięki dotacjom koszt takiego auta jest porównywalny z tym, ile musimy wydać na samochód z popularnym silnikiem Diesla.

Niewielki zasięg, wysoka cena, mała liczba stacji ładowania - to problemy z jakimi stykali się kierowcy pragnący zmienić auto spalinowe na elektryczne. Jednak ze względu na potrzebę ochrony środowiska sytuacja szybko zmienia się na lepsze: powstaje coraz więcej stacji ładowania, a koszt wydajnych akumulatorów do aut elektrycznych spadł w przeciągu ostatnich lat o kilkadziesiąt procent. W niektórych miejscach testowane są nawet jezdnie solarne, które pozwolą odejść od tradycyjnych metod ładowania aut.

Reklama