Kadr z filmu 'Królowa kier'

Kadr z filmu 'Królowa kier' (Fot. Rolf Konow/Gutek Film)

"O chłopcach molestowanych przez starsze kobiety nie mówi się prawie wcale"

Nastolatek ma prawo eksperymentować w uwodzeniu, ale dojrzała kobieta nie ma prawa tego wykorzystać jako pretekstu do współżycia seksualnego. Tak działają sprawcy przemocy seksualnej. 17-latek pod względem rozwoju fizycznego może wydawać się dorosły, ale emocjonalnie dorosły nie jest i nie ma pojęcia o konsekwencjach relacji z dużo starszą kobietą. Bezpieczny seks mogą uprawiać ze sobą dorosłe, świadome osoby - mówi dr Agnieszka Widera-Wysoczańska.

Kilka lat temu przeczytałam książkę "Słynni playboye PRL" i do dziś pamiętam z niej dokładnie jedną historię: aktor Tadeusz Pluciński przeżył inicjację seksualną w wieku 13 lat. Pierwszy seks uprawiał z matką kolegi. "Miała na mnie ochotę i mnie sobie wzięła" - wspominał. A po latach stanowczo podkreślał, że jest tamtej kobiecie wdzięczny, bo wprowadziła go w tajniki sztuki miłosnej.

W opowiedzianej historii zastanawia mnie, dlaczego mężczyznom tak trudno się przyznać, że w dzieciństwie - bo 13-latek to dziecko - zostali wykorzystani seksualnie przez kobiety.

A może jemu się to rzeczywiście podobało?

Odwołam się do historii moich pacjentów, którzy byli wykorzystywani przez matki, starsze kuzynki, babcie lub przyjaciółki matek. Podczas terapii mówią, że już w dzieciństwie wiedzieli, że te kobiety ich krzywdziły. Że ich zachowanie było przerażające i zawstydzające, jednak nie mogli się do tego przyznać.

Dlaczego?

Niestety, społeczeństwo, w którym żyjemy, nakazuje mężczyznom, by byli zainteresowani seksem i seks inicjowali. To oni mają mieć władzę nad kobietą, a nie ona nad nimi. Chłopcy identyfikują się z takimi przekonaniami. Stąd ujawnienie, że w dzieciństwie czy młodości stali się dla kobiet przedmiotem seksualnym, jest dla nich bardzo trudne. Zniekształcają więc te wydarzenia w swojej świadomości, wypierają je, a potem mówią innym, że są dumni z takiej inicjacji. Nie zdają sobie sprawy z konsekwencji, jakie ponoszą.

O chłopcach molestowanych przez starsze kobiety nie mówi się prawie wcale. Pod tym względem mężczyźni wykorzystywani seksualnie w dzieciństwie są gorzej traktowani niż kobiety, mają jeszcze mniejsze szanse na uzyskanie wsparcia i ochrony w trakcie dziejącego się dramatu.

Wspomniany aktor miał w momencie inicjacji 13 lat. W świetle polskiego prawa został zgwałcony. Nie wolno uprawiać seksu z osobą mającą mniej niż 15 lat.

Prawodawcy ustalili taką granicę wiekową, twierdząc, że do tego wieku dziecko nie jest w stanie samodzielnie podjąć świadomej decyzji, czy chce, czy też nie chce kontaktu seksualnego. Dla mnie, jako psychologa, ta granica mogłaby być podwyższona do 18. roku życia. Nastolatki uważają, że wiedzą, czym jest seks - oglądają filmy czy zdjęcia erotyczne, pornografię, podejmują inicjację seksualną. Jednak tylko wydaje im się, że są w tych sprawach doświadczeni, życie pokazuje, że nie mają świadomości społecznych, emocjonalnych czy biologicznych konsekwencji podejmowanego współżycia. Nie wiedzą, że w tak młodym wieku może ono wpłynąć na kształtowanie się ich systemu wartości i umiejętność budowania relacji w dorosłym życiu.

A co kieruje dojrzałą kobietą, która uprawia seks z nastolatkiem?

Ona w ten sposób buduje swoje ego, poczucie wartości, czuje się młodsza i atrakcyjniejsza. Nawiązanie relacji seksualnej z chłopcem jest sygnałem, że taka kobieta nie akceptuje swojego przemijania.

Część kobiet, które wykorzystują młodych chłopców, w dzieciństwie doznała przemocy seksualnej ze strony swoich rodziców lub też ich kontakt emocjonalny z rodzicami był niesatysfakcjonujący: bo byli oschli, surowi, zdystansowani. Skutkuje to potem niskim poczuciem własnej wartości, trudnościami w budowaniu relacji, poczuciem odrzucenia i samotności. Także ich relacje z chłopcami, a potem mężczyznami są dysfunkcyjne. Będąc matkami, traktują własne dzieci jako przedłużenie siebie. Mają w sobie dużo gniewu wobec krzywdzącego rodzica i w dorosłym życiu przenoszą to uczucie na chłopca, którego wykorzystują seksualnie. A krzywdzą małoletnich czy dojrzewających chłopców, ponieważ ich przeszłość nie pozwoliła im dojrzeć emocjonalnie. Jest to przedstawione w filmie "Królowa Kier" - kobieta najprawdopodobniej wykorzystywana seksualnie w dzieciństwie następnie wykorzystuje 17-latka.

Kadr z filmu 'Królowa kier'
Fot. Rolf Konow/Gutek Film

Taka relacja to nie jest pedofilia.

Nie jest. Pedofil to osoba zainteresowana czynnościami seksualnymi z dzieckiem w okresie przed pokwitaniem, a więc zwykle do około 13. roku życia. Jednak to także przemoc seksualna.

Literatura naukowa określa trzy typy kobiet wykorzystujących seksualnie nieletnich.
Pierwsza grupa to kobiety, które wykorzystują małe dzieci. Krzywdzą one dzieci własne lub te, którymi się opiekują. Dla tej grupy nie ma większego znaczenia, czy ofiarą jest dziewczynka, czy chłopiec. Druga kategoria to kobiety, które wykorzystują seksualnie młodzież. W tym przypadku heteroseksualne kobiety częściej wykorzystują chłopców, a homoseksualne kobiety - dziewczynki. Trzecia grupa seksualnych agresorek to kobiety, które są angażowane przez mężczyzn, by wykorzystywać seksualnie dziecko razem z głównym sprawcą, ich partnerem. Wtedy płeć dziecka krzywdzonego zależy od mężczyzny.

Zostańmy przy młodzieży - 17-latek jest prawie dorosły, 18-latek dostaje dowód osobisty! Dlaczego jego relacji seksualnej z dojrzałą kobietą nie nazwać romansem?

Jako psycholog nigdy bym tak tej relacji nie nazwała.

Dlaczego?

Romans jest znajomością opierającą się na miłości fizycznej, w której obie osoby będące na podobnym etapie rozwoju świadomie podejmują decyzję o nawiązaniu takiej relacji i czerpią z niej pozytywne korzyści i przyjemność. One na początku mogą określić, jakie znaczenie ma dla nich ten związek. Czy 17-,18-latek w relacji z kobietą w średnim wieku jest w stanie to zrobić?

Po obejrzeniu "Królowej Kier" czytałam komentarze widzów na temat pokazanej tam relacji dojrzałej kobiety z 17-latkiem. Przestraszyły mnie one. Nikt nie zwrócił uwagi na konsekwencje, jakie poniósł ten młody chłopiec. Wiele osób odebrało pokazany tam związek pozytywnie: oto dojrzałym kobietom wolno przekraczać kolejne granice w akcie wyzwalania się. Wolno im uprawiać seks z dużo młodszymi mężczyznami, z chłopcami w wieku ich synów, wobec których pełnią rolę matki, nie zważając na konsekwencje, jakie poniosą ci młodzi chłopcy w dalszym życiu. Ten film ociera się o wątek kazirodczy, ponieważ o kazirodztwie mówimy nie tylko wtedy, gdy biologiczna matka uprawia seks z synem, ale również wtedy, gdy robi to kobieta pełniąca rolę matki, macocha, matka adopcyjna czy zastępcza.

Zostawmy wątek kazirodczy. Tu i teraz dla 17-letniego chłopaka relacja seksualna z doświadczoną kobietą może być przyjemna i dawać wiele satysfakcji. On doznaje rozkoszy, przeżywa orgazmy.

Oczywiście, że nastolatek może czerpać z tego seksualną przyjemność. Ale jak to się przełoży na jego emocjonalność? Na jego kontakt z własnym ciałem? Na możliwość budowania relacji w przyszłości?

Kadr z filmu 'Królowa kier'
Fot. Rolf Konow/Gutek Film

No właśnie - jak?

Tacy mężczyźni mają potem wiele partnerek seksualnych.

Wspomniany Tadeusz Pluciński chwalił się, że miał tysiące kochanek.

Właśnie. Mając takie doświadczenia, mogą nie być w stanie stworzyć satysfakcjonujących związków partnerskich.

Młodzi chłopcy często przeżywają fascynacje, również erotyczne, dojrzałymi kobietami. Może być tak, że to oni uwodzą, inicjują seks.

Nastolatki starają się być atrakcyjne dla innych, również starszych osób, ale między tym, że one starają się być atrakcyjne, a tym, że chcą uprawiać seks z tymi osobami, jest olbrzymia przepaść. Nastolatki ćwiczą swoją atrakcyjność i umiejętność uwodzenia na dorosłych osobach. I oczywiście może się zdarzyć, że jakiś 17-latek w momencie kiedy uwodzi dorosłą kobietę, myśli o seksie z nią. Tyle że jemu wolno fantazjować, a nawet uwodzić, a dorosłej kobiecie nie wolno tego wykorzystywać i doprowadzić do współżycia.

17-latek może być już doświadczony seksualnie.

Nawet jeżeli, to ta dorosła kobieta ma mu powiedzieć: "nie". Nastolatek ma prawo eksperymentować w uwodzeniu, ale dojrzała kobieta nie ma prawa tego wykorzystać jako pretekstu do współżycia seksualnego. Tak działają sprawcy przemocy seksualnej. W "Królowej Kier" ona mówi: sam chciałeś.

17-latek pod względem rozwoju fizycznego może wydawać się dorosły, ale emocjonalnie dorosły nie jest i nie ma pojęcia, jakie konsekwencje może dla niego mieć relacja z dużo starszą kobietą. Bezpieczny seks mogą uprawiać ze sobą dorosłe, świadome osoby. Więc zapytam o relacje, w których kobieta jest dojrzała, sporo starsza, a partner jest młodym dorosłym. Jak w słynnym "Absolwencie" - pani Robinson uwodzi syna przyjaciół, który ma zapewne dwadzieścia kilka lat. Właśnie skończył studia.

W tym przypadku można powiedzieć, że on jest już dorosłym człowiekiem i raczej podejmuje świadome decyzje dotyczące kontaktów seksualnych. Jednak jako psycholog, gdy różnica wieku między partnerami wynosi około jednego pokolenia, zadaję sobie pytanie: Co takiego się stało z psychiką kobiety, dla której seksualnie atrakcyjny jest mężczyzna, który mógłby być jej dzieckiem?

Kadr z filmu 'Królowa kier'
Fot. Rolf Konow/Gutek Film

A jeśli to ona mogłaby być córką? Karol Strasburger ożenił się ostatnio z kobietą 37 lat młodszą od siebie. Czy to się czymś różni od związku prezydenta Francji, gdzie to małżonka jest o pokolenie starsza?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, musiałabym poznać szczegóły dotyczące ich relacji. Ogólne mechanizmy psychologiczne są podobne. Jednak społeczne przyzwolenie na relacje, w których mężczyzna jest starszy, jest większe. W każdym przypadku jednak ważne jest, czy wcześniej starsi partnerzy nie pełnili wobec młodszych kobiet roli ojca czy matki.

Takie związki mogą być bardzo szczęśliwe.

Tak! Związki, małżeństwa, w których między osobami jest duża różnica wieku, bywają udane i szczęśliwe. Szansa na to jest duża wówczas, gdy obie tworzące je osoby są dorosłe i w pełni świadome swych decyzji, działań oraz konsekwencji z nich wynikających.

Agnieszka Widera-Wysoczańska - doktor psychologii, adiunkt w Zakładzie Psychologii Klinicznej Instytutu Psychologii Uniwersytetu Wrocławskiego oraz trener i psychoterapeuta w Instytucie Psychoterapii Traumy, Rozwoju i Szkoleń, wykładowca na Studiach Podyplomowych na Wydziale Prawa Uniwersytetu Wrocławskiego. Biegły sądowy ad hoc. Jest autorką pięciu książek i około stu publikacji naukowych i popularnonaukowych w zakresie traumy psychologicznej.

Anna Kalita - absolwentka politologii na Uniwersytecie Wrocławskim, dziennikarka. Współpracowała m.in z Gazetą Wyborczą Wrocław, Dziennikiem Polska Europa Świat i Dziennikiem Gazetą Prawną oraz UWAGĄ! TVN. W 2016 roku nominowana do Grand Press w kategorii dziennikarstwo śledcze za materiał "Tu nie ma sprawiedliwości" o krzywdzie chorych na Alzheimera podopiecznych domu opieki.

Komentarze (192)
Zaloguj się
  • julietwhiskey

    Oceniono 74 razy 52

    Miałem 16 lat i byłem nieśmiałym, zakompleksionym chłopaczkiem. Wyjechałem na wakacje do rodziny i tam poznałem 40 letnią kobietę, sąsiadkę, która mnie " wykorzystała". To był wspaniały, cudowny miesiąc. Wróciłem do domu odmieniony. Ona dała mi bezczelną pewność siebie, luz i umiejętności. To procentowało przez całe życie - do dziś jestem Jej wdzięczny.

  • helwiusz

    Oceniono 51 razy 45

    Żyjemy w epoce jakiejś Nowej Pruderii, czasy obyczajowej swobody okazały się krótkotrwałym epizodem w historii cywilizacji zachodniej. Nowość w tym, że dzisiejsza dulszczyzna szuka oparcia nie w kruchcie i Ewangelii, ale w środowiskach postrzeganych jako "postępowe", w feminizmie i na wydziałach uniwersyteckich "nauk humanistycznych". Teraz już relacja erotyczna z osobą 17-letnią okazuje sie być występkiem. Na razie moralnym, ale nie wątpię - znając upodobanie naszej dzisiejszej władzy do zamykania ludzi w kozie - że niedługo także i prawnym. Padły już zapowiedzi stosownego ustawodawstwa. Niech-no tylko p. Kaczyński wygra kolejne wybory, a czeka nas interesujący sojusz starej i nowej dulszczyzny, tej kościelnej i tej spod znaku feministycznego "metoo". Ciekawe, coby pani doktor powiedziała np o ś.p. profesorze Mikołaju Kozakiewiczu, znanym i szanowanym w swoim czasie socjologu i seksuologu, który ze swą późniejsza żoną Weroniką związał się, kiedy ta miała 15 lat, a on był dwa razy starszy. Stworzyli małżeństwo trwałe i, o ile mi wiadomo, udane; dochowali sie dwójki dzieci. Dla p. dr Widery i dla pisowskiego ustawodacy Kozakiewicz byl wszakże zloczyńcą.

  • californian1

    Oceniono 53 razy 39

    Pani Agnieszko jest pani doktorem psychologi - tak? I według pani siedemnastolatek nie może podejmować takich decyzji bo jest niedojrzały a osiemnastolatek już tak? Naprawdę? Proszę się nie ośmieszać. A dlaczego 18 a nie 19 czy 20? Czy pani wie ze jest to granica sztuczna tylko dla wymiaru sprawiedliwości natomiast nie ma nic wspólnego z dorosłością i podejmowaniem odpowiedzialnych decyzji. Pani jako doktor psychologi powinna to wiedzieć. To kwestia mocno indywidualna - będą szesnastolatkowie podejmujący odpowiedzialne decyzje a inni będą niedojrzali przez cale życie choćby żyli i lat 100. A granica wieku kiedy oficjalnie przechodzi się w dorosłość czyli 18 lat nie jest oparta na żadnych poważnych przesłankach tylko spuścizną po ...no właśnie po czym ? Proszę sobie poszukać. Jest tylko jedna poprawna odpowiedz :-)

  • lubat

    Oceniono 41 razy 37

    To jednak prawda, że pomocy psychologicznej najbardziej potrzebują psycholodzy i psycholożki;)

  • algreg

    Oceniono 40 razy 36

    pani psycholożko wielu młodych chłopaków marzy o seksie z dojrzałą kobietą , też tak miałem. W moich późniejszych relacjach erotycznych te doświadczenia były wyłacznie pozytywne.

  • wenge1

    Oceniono 35 razy 29

    Nie kumam tego pseudo-psychologicznego wywodu. 17-latek wykorzystywany seksualnie przez starszą partnerkę. Dlaczego wykorzystywany?- Bo partnerka jest starsza od niego!
    W myśl tej filozofii, gdy weźmiemy dwójkę 17-latków uprawiających wspólnie seks, to partnerka również "wykorzystuje" swojego partnera, bo w myśl psychologii dojrzewa wcześniej.
    Teraz, nic tylko należałoby prawnie ustalić obowiązkową różnicę wieku pomiędzy partnerami, a pozostałe związki zakazać.
    Oczywiście związki "tatusiów" z "córeczkami" pozostawić bez zmian.

  • Z P

    Oceniono 28 razy 26

    Znam małżeństwo-Ona nauczycielka/teraz już na emeryturze/,on jej były uczeń z podstawówki.Jej jako chłopiec bardzo się podobał/ale nigdy nie dała oznak/.Jemu jako chłopcu z ósmej klasy też ta Pani się podobał/był zachwycony jej urodą,inteligencją i co dalej.Skończył Technikum,podjął pracę.Mieszkał w pobliżu tej pani i jego marzeniem było być z nią razem codziennie/czyli to nie było chwilowe zauroczenie/.Ona pomimo ,że piękna kobieta ,inteligentna nie miała partnera.Łatwo Szanowni Państwo policzyć jak duża była różnica wieku i jest.Ona jak on kończył ósmą klasę pracowała w tej szkole już 5ty rok plus studia,wcześniej liceum.Pani psycholog życie to nie jest zbiór regułek,które Pani wykuła jako psycholog-to dużo,dużo więcej.Śmię twierdzić ,że Pani do dziś nie jest osobą dorosłą.Dokończę-to małżeństwo ma dwójkę wspaniałych dzieci,do dziś się kochają bardzo.On nadal czynny zawodowo -jest właścicielem zakładu naprawy samochodów.Niech Pani przestanie być fachowcem od tych spraw ,bo życie proszę Pani to nie jest zbiór wyklepanych regułek.To nie jest coś co wypada lub nie wypada.

  • wylye

    Oceniono 29 razy 25

    Zastanawia mnie "omnibus" pani psycholog. Porównywanie w sprawie seksu psychotypu chłopca i dziewczyny jest jak porównywanie potrzeb... pustyni i oazy.
    Chłopiec w wieku lat "nastu" jest jak Sahara, która przyjmie każda ilość wody - niestety (dla Sahary) deszczu tam jest na "lekarstwo"
    Oaza jest wysublimowaną forma kobiecości - potrzebuje troski "ogrodnika" jego zabiegów i starań by pozostawała dopieszczona i... mokra.
    Pani psycholog (po lekturze jej dywagacji - "jakie to nieszczęście dla chłopca kiedy zostanie wykorzystany przez starszą PARTNERKĘ") jest... wg mnie niestety "tępą rurą" która pojęcia nie ma czym jest seks dla mężczyzny. Wzięła ot, "swoją miarkę" skrojoną na potrzeby "panieńskie" przyłożyła do młodego mężczyzny (17 latek to już mężczyzna) i wyszło jej "że krzywda mu się dzieje"
    A ja zapytam
    Do tego by mężczyzna mógł... zabijać i pójść na wojnę wg ustawy wystarczyło jeszcze nie dawno 19 lat i już wg hipokrytycznego systemu prawnego było to OK...
    W tym samym czasie - po to by mógł się ożenić - musiał mieć 21 lat
    Bo jakiś pałoń z tyt doktora ustalił że "dziewczęta dojrzewają prędzej"
    Po by dać mu karabin i kazać strzelać do ludzi - to "niedojrzały juz nie jest"?
    Idiotyzm.
    Nie pchajcie się do łóżek ludzi - odxxxxdolcie się od tego kto z kim śpi i ile razy... Zajmijcie się sobą.
    Zapewniam, że chłopak w relacji ze straszą od siebie PARTNERKĄ nie odniesie szkód i nie nie będzie "miał problemów ze swoją cielesnością"
    Zmysły człowieka, szczególnie te erotyczne to... dżungla. A w dżungli czasami jest i parno, mokro i emocjonalnie. Dżungla bywa też swego rodzaju tabu. Nic wam do tego...

  • mlodyniedowziecia

    Oceniono 26 razy 24

    Już definicja romansu - "Romans jest znajomością opierającą się na miłości fizycznej, w której obie osoby będące na podobnym etapie rozwoju świadomie podejmują decyzję o nawiązaniu takiej relacji i czerpią z niej pozytywne korzyści i przyjemność" - to kompletna bzdura. Raz, że co ma podobny etap rozwoju (zresztą jakiego rozwoju? emocjonalnego? społecznego? intelektualnego? fizycznego?) do miłości fizycznej, a dwa - można być w tym samym wieku i nie być na podobnym etapie rozwoju (np. profesor i sprzedawczyni w sklepie). Według dr psychologii to nie jest romans tylko wykorzystanie i trzeba takie zjawisko potępić, a potem go zakazywać. Przypomina mi się przekleństwo biblijne - obyś nie zgłupiał od mądrości swojej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX