Keith Raniere

Keith Raniere (fot. YouTube / Keith Raniere Conversations)

społeczeństwo

NXIVM. Jak amerykańska sekta rekrutowała seksualne niewolnice

Szukały wsparcia, a wpadły w ręce lidera kultu, który wykorzystywał je seksualnie. To dla niego się głodziły, znosiły kary cielesne i pozwoliły wypalić sobie na skórze jego inicjały. Teraz za znęcanie się nad kilkudziesięcioma kobietami Keithowi Raniere'owi, liderowi amerykańskiej organizacji NXIVM, grozi dożywocie.

Nicole, początkująca aktorka z Los Angeles, cierpi na depresję. Do Nowego Jorku przeprowadziła się w 2016 roku. Biega na kolejne castingi, ale telefon milczy. Gdy jest bliska załamania, dzwoni do Allison Mack, gwiazdy serialu "Tajemnice Smallville", którą poznała rok wcześniej na kursie gry aktorskiej. Na prośbę Nicole spotykają się w hotelu na Manhattanie. Dziewczyna zwierza się z myśli samobójczych. Mack zachęca ją, by dołączyła do organizacji, którą reklamuje jako elitarną grupę wsparcia dla kobiet.

Zanim jednak przedstawi Nicole więcej szczegółów, ta ma przekazać swoje nagie zdjęcia i napisać list, w którym bezpodstawnie oskarży ojca o molestowanie seksualne.   

Zdesperowana aktorka zgadza się i dołącza do grona, które - według zapewnień Mack - ma pomóc odnaleźć jej "wewnętrzną siłę". Jedzie razem ze swoją mentorką do domu położonego na przedmieściach Albany. Tam kobieta dostaje kolejne zadania. Po pierwsze, ma przestać uprawiać seks ze swoim byłym chłopakiem. Po drugie, musi zachować celibat przez trzy miesiące. Po trzecie, ma spotkać się z Keithem Ranierem, którego Mack nazywa "najmądrzejszą osobą na świecie". 

Na jednym ze spotkań Raniere prosi Nicole, by zdjęła ubranie i położyła się na stole. "Związano mi nadgarstki i kostki. Leżałam na środku stołu z rozchylonymi nogami. Byłam przerażona" - wspomina kobieta, która tamtej nocy została wykorzystana seksualnie przez jedną z obecnych w pokoju osób. Jak się potem okaże, pieszczący ją język należał do kobiety.  

Seksu z Keithem Ranierem tym razem udało jej się uniknąć.  

Keith Raniere (fot. YouTube / Keith Raniere Conversations)
Keith Raniere (fot. YouTube / Keith Raniere Conversations)

Nie jedz, będziesz piękna  

Nicole to jedna z kilkunastu kobiet, które zeznawały przeciwko 58-letniemu Raniere'owi. W połowie czerwca mężczyzna został uznany za winnego m.in. szantażu, zmuszania do pracy niewolniczej, handlu kobietami i wykorzystywania seksualnego nieletnich. Grozi mu za to kara dożywotniego pozbawienia wolności. Wszystko w związku z założoną w obrębie ruchu NXIVM sekretną sektą DOS, która miała skupiać kobiety szukające wsparcia. W praktyce członkinie grupy stawały się seksualnymi niewolnicami Raniere'a.  

Niektórym z nich wypalano jego inicjały w okolicach intymnych. Aby osiągnąć atrakcyjny dla "mistrza" wygląd, zmuszane były do głodówek. Miały zakaz uprawiania seksu z innymi mężczyznami i stosowano wobec nich kary cielesne. Jak wynika z doniesień "New York Timesa", kobiety, które zaszły w ciążę z Ranierem, były zmuszane do aborcji. Jak oświadczył pod przysięgą agent FBI Michael Lever, lider NXIVM utrzymywał kontakty seksualne z około 15-20 niewolnicami. 

W jaki sposób liderowi sekty udało się stworzyć harem posłusznych kobiet? Z pewnością pomogły w tym lata indoktrynacji, której poddawane były jego "wyznawczynie". Uczono je, by pokonywały swoje "wewnętrzne bariery", ignorowały głos intuicji i otwierały się na nowe doświadczenia. Manipulacja? Raniere ma ją we krwi. 

Poliamoria, Amway i rozwój 

Keith, zafascynowany scjentologią i neurolingwistycznym programowaniem (NLP) [metoda samodoskonalenia, wykorzystująca m.in. elementy psychologii, psychiatrii, neurologii i lingwistyki; przez krytyków nazywana "sztuką manipulacji" - przyp. aut.], od czasów studenckich marzył o własnym biznesie. Po obronie dyplomu w Instytucie Politechnicznym Rensselaera w 1982 roku pracował głównie jako programista. W 1990 roku założył firmę marketingową Consumers Buyline. Biznes musiał jednak zamknąć już po trzech latach. Powód: prokurator generalny stanu Nowy Jork postawił mu zarzuty stworzenia piramidy finansowej. Raniere nie zniechęcił się porażką i niedługo potem otworzył sklep z odżywkami i suplementami diety.  

Przełom w jego życiu nastąpił dopiero w 1997 roku. Poznał wówczas Nancy Salzman, pielęgniarkę i terapeutkę, również zafascynowaną hipnozą i technikami NLP. Razem stworzyli firmę NXIVM, oferującą kursy nastawione na "samodoskonalenie". Na zajęcia trwające od 12 godzin do 16 dni zapisywali się ludzie wierzący, że Raniere, który na zajęciach funkcjonował jako "Vanguard" [pol. "Strażnik"], i nazywana "Prefektem" Salzman - uzdrowią ich z traum, lęków i uwolnią od destrukcyjnego myślenia.  

Przez sale szkoleniowe NXIVM od 1998 roku przetoczyło się około 16 tys. osób. Kursy, za które trzeba było zapłacić nawet 7,5 tys. dolarów, przyciągnęły m.in. Emiliano Salinasa, syna byłego prezydenta Meksyku Carlosa Salinasa de Gortariego, Stephena Coopera, jednego z liderów amerykańskiej firmy energetycznej Enron, a także Antonię C. Novello, byłą chirurg generalną USA, czy aktorkę Lindę Evans, znaną z serialu "Dynastia". 
 
Uczestnicy szkoleń zobowiązani byli do podpisania klauzul o zachowaniu poufności. Gdy w 2003 roku zajmująca się problematyką sekt organizacja Ross Institute opublikowała na swojej stronie internetowej cytaty z materiałów szkoleniowych NXIVM, opatrując je opisem "Pranie mózgu dla bogatych", Raniere natychmiast złożył w tej sprawie pozew. Podręcznik udostępniła instytutowi Stephanie Franco, jedna z uczestniczek kursu, zaniepokojona stosowanymi tam metodami.

Zarówno sąd dystryktowy w Nowym Jorku, jak i sąd apelacyjny odrzuciły pozwy. 

Kult "Vanguarda" 

Mark Vicente, filmowiec z Los Angeles, kursami NXIVM zachwycił się już 10 lat temu. Jak wynika z jego zeznań, jedna z sesji wyleczyła go z napadów lęku, jakich doświadczał, stojąc w korkach. Mężczyzna, który przez lata wspinał się po szczeblach hierarchii sekty, opowiadał o wszechobecnym kulcie jej lidera. Wspominał jedną z sesji, podczas której uczestnicy ustawili się w zwartym kręgu niczym drużyna futbolu amerykańskiego. Krzyknęli wtedy razem, że są  "oddani sukcesowi" i dziękują za to "Vanguardowi".  
 
To, jakim kultem darzony był lider NXIVM, pokazują też obchody z okazji jego urodzin. Coroczna, sierpniowa impreza, na którą wstęp kosztował 2 tysiące dolarów, organizowana była w centrum konferencyjnym u wybrzeży jeziora Lake George, w stanie Nowy Jork. Obchody nazywane "Tygodniem Vanguarda" przyciągały jego "wyznawców" z całych Stanów i Kanady. "Gdy dołączyłem do organizacji, obchody rozciągały się do 7 dni. Gdy po 10 latach odchodziłem, trwały już 11 dni" - zeznał Vicente. Przyznał też, że niepokoił go nie tylko rozbudowany kult Raniere'a, ale też fakt, że "niektóre kobiety w organizacji były niezmiernie chude". "Ich skóra była blada i prawie prześwitująca. Wyglądały, jakby były niedożywione" - wspominał w sądzie.

Gdy Vicente dowiedział się o istnieniu sekretnej komórki DOS, zrezygnował z członkostwa w NXIVM i przekazał informacje na jej temat funkcjonariuszom FBI. 

Allison Mack i Keith Raniere (fot. YouTube / Keith Raniere Conversations)
Allison Mack i Keith Raniere (fot. YouTube / Keith Raniere Conversations)

Z serialu do sekty 

Na niechlubnej liście zaangażowanych w działalność DOS figurują kobiety - m.in. Clare Bronfman, filantropka i dziedziczka fortuny po magnacie branży alkoholowej, wspomniana wcześniej Nancy Salzman, a także wieloletnia księgowa organizacji Kathy Russell. Jednak najważniejszą osobą w DOS, zaraz po liderze, była aktorka Allison Mack. W zamian za korzyści finansowe werbowała dla niego seksualne niewolnice. Brała również udział w ceremoniach inicjacyjnych, podczas których kobiety miały wypalane na ciele inicjały "mistrza". Mack jest też współautorką kursów NXIVM skierowanych wyłącznie do aktorów. Podobno próbowała zwerbować do sekty hollywoodzkie gwiazdy, m.in. aktorkę Emmę Watson i piosenkarkę Kelly Clarkson.  

Oskarżona o wymuszenie i działanie w spisku, Allison przyznała się w kwietniu do winy przed sądem federalnym w Nowym Jorku. Aktorka, której grozi 40 lat pozbawienia wolności, została wypuszczona z aresztu za kaucją w wysokości 5 mln dolarów. Przebywa obecnie w areszcie domowym w posiadłości swoich rodziców w Los Alamitos w Kalifornii. Jak to się stało, że serialowa gwiazda rekrutowała do kultu seksualne niewolnice?   

Podczas rozprawy Mack tłumaczyła, że przez wiele lat czuła się zagubiona i szukała celu w życiu. W 2006 roku trafiła na kurs NXIVM organizowany w kanadyjskim Vancouver. To właśnie tam poznała Sarę, siostrę Clare Bronfman, która zaproponowała jej przelot prywatnym samolotem na spotkanie z Keithem Ranierem. 

Z czasem Mack tak bardzo zaangażowała się w działania NXIVM, że kupiła dom na przedmieściach Albany, 98-tysięcznego miasta w stanie Nowy Jork. Mieszkało tam wielu członków sekty, którzy lubili spotykać się na wspólne spacery i mecze siatkówki. Jak wynika z doniesień FBI, na które powołuje się "New York Times", Mack sama stała się "niewolnicą" Raniere'a, m.in. za sprawą umowy podpisanej przez nią tuż przed dołączeniem do sekretnego stowarzyszenia DOS. Wynika z niej, że w wypadku odejścia Mack z sekty dom miałby stać się własnością Raniere'a. Aktorka zobowiązała się również, że urodzone przez nią dzieci będą "własnością" organizacji.  

Allison Mack (fot. YouTube / Keith Raniere Conversations)
Allison Mack (fot. YouTube / Keith Raniere Conversations)

Jesteś tylko moja 

Na wiele poświęceń dla "Vanguarda" gotowa była też pochodząca z Meksyku Daniela. Gdy miała 16 lat, dostała się do elitarnej szkoły w Szwajcarii. Ale nigdy nie pojechała do Europy. W 2002 roku porzuciła plany wyjazdu na stypendium do Szwajcarii, by razem z zafascynowaną naukami Raniere'a rodziną przeprowadzić się do USA. Z Danielą i jej dwiema siostrami guru sekty  utrzymywał regularne kontakty seksualne. Każda z nich zaszła z nim w ciążę, ale lider kultu zmusił je do aborcji.  

Daniela miała za zadanie hakowanie komputerów należących do "wrogów" sekty, głównie byłych członków NXIVM. Gdy w 2007 roku wyznała "mistrzowi", że zakochała się w innym mężczyźnie, ten postanowił ją ukarać. Zmanipulował jej rodzinę, tłumacząc, że zrobiła coś niewyobrażalnego, co można porównać do zabicia dziecka i powinna być pod ścisłą kontrolą. Musiała prosić o pozwolenie na spanie, jedzenie czy wyjście na zewnątrz. Zabrano jej rzeczy osobiste - telefon, iPod, komputer, a nawet dokumenty.  

Sytuacja pogorszyła się po nieudanej próbie negocjacji Danieli z Ranierem. Od 2010 roku dziewczyna przez cały czas miała przebywać w pokoju w domu swoich rodziców. W pomieszczeniu o zaciemnionych oknach spała na cienkim materacu. Miała tylko jeden zestaw ubrań, który nosiła nawet przez kilka tygodni. Rodzice zostawiali jej posiłki pod drzwiami. Nie widziała nikogo przez całe tygodnie. W sądzie zeznała, że zdarzało się jej wychodzić z pokoju tylko po to, by zalogować się na Facebooka i zobaczyć swoją rodzinę na zdjęciach. "Cudownie było ich zobaczyć" - wspominała

Kobieta szybko zaczęła tracić kontakt z rzeczywistością. Zapytana na sali rozpraw, dlaczego nie uciekła z domu, skoro nie był zamknięty na klucz, odpowiedziała, że bała się konsekwencji. Członkowie sekty zagrozili jej, że jeśli wyjdzie na zewnątrz bez pozwolenia, zostanie deportowana do Meksyku (od kilku lat przebywała w USA nielegalnie) i już na zawsze straci kontakt z bliskimi.  

Daniela wytrzymała w izolacji dwa lata, zanim zdecydowała się na powrót do Meksyku. Jak wynika z zeznań Laury Salzmann, jednej z członkiń NXIVM, Danielę na meksykańską granicę odwiózł jej własny ojciec. Zostawił ją tam z małą ilością pieniędzy i bez istotnych dokumentów, takich jak np. akt urodzenia. Wszystko zabrali jej członkowie organizacji. Kobieta jeszcze przez długi czas po wyjeździe z USA utrzymywała kontakt z NXIVM. Jak mówi, dopiero gdy udało jej się wyrobić duplikat dokumentów, zaczęła dystansować się od sekty. "Gdy odbudowałam swój świat, mogłam krytycznie spojrzeć na środowisko, w którym wcześniej funkcjonowałam. Zdałam sobie wtedy sprawę, jak wielkim było ono okropieństwem" - mówiła podczas rozprawy w sądzie federalnym w Nowym Jorku.   

Życie 33-letniej dziś Danieli potoczyłoby się zupełnie inaczej, gdyby nie kurs NXIVM, jaki 17 lat temu zafundowali jej rodzice. Jak mówiła w sądzie Moira Penza, asystentka prokuratora federalnego (ang. Assistant US Attorney), dziewczyna na początku nie była zachwycona programem 16-dniowych zajęć. Jako nastolatka - pełna ideałów dotyczących ratowania planety przed degradacją środowiska - dała się jednak porwać naukom podczas jednego z wykładów. Prowadzący kurs członkowie sekty powtarzali, że jedynym sposobem na uniknięcie zagłady świata jest przestrzeganie zasad nauczanych przez Keitha Raniere'a. Daniela w to uwierzyła. Podobnie jak tysiące innych "wyznawców", którzy Raniere'owi poświęcili całe swoje dotychczasowe życie.   


Marta Zdzieborska
- Dziennikarka. Mieszka w Kalifornii, skąd pisze reportaże i teksty o bieżącej sytuacji w USA. Współpracuje z "Tygodnikiem Powszechnym". Publikowała w "Wysokich Obcasach", "Polityce" i "Magazynie Warszawa". Autorka książki "Tamtego życia już nie ma" (Świat Książki, 2019), zbioru reportaży o uchodźcach w Polsce. Laureatka honorowego wyróżnienia Nagrody im. Adolfa Bocheńskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (2016) oraz Nagrody Młodych Dziennikarzy im. Bartka Zdunka (2017).

Polub Weekend Gazeta.pl na Facebooku

Komentarze (141)
Zaloguj się
  • partia

    Oceniono 85 razy 61

    Ten sam mechanizm stosuje Kaczyński przy kooptacji swych niewolników. Akurat na "seksie" mu nie zależało, Bóg jeden wie jakiej on jest płci i jakie ma preferencje, ale najwyraźniej kręci go sucza uległość, bezwarunkowe posłuszeństwo, zachwyt jego osobą i możliwość komenderowania. No i szmalec. Strzeże posiadanych przez siebie skarbów z taką samą zawziętością jak kolekcjonuje uległych głupków. PiS to sekta. Fatalne dla Polski. Ale jest w tym i pociecha. Takie organizacje wiszą w całości na założycielu. Po kurduplu nie będzie śldu po PiSi. A smród wywołany upadkiem tej sekty rozwieje się w kilka minut.

  • kocurimysza

    Oceniono 48 razy 40

    A ZAKONNICE W POLSCE ? TOZ TO SA PRAWDZIWE NIEWOLNICE DO WSZYSTKIEGO !!!..

  • wrobelek_elemel

    Oceniono 50 razy 38

    Phi. Kapiszon. Nasza swojska sekta dużo większa. I dzieci rekrutują.

  • veni.vici

    Oceniono 35 razy 27

    ...ma przekazać swoje nagie zdjęcia i napisać list, w którym bezpodstawnie oskarży ojca o molestowanie seksualne, aktorka zgadza się i dołącza do grona. To o co ma potem pretensje? Żadnych czerwonych lampek?

  • ochujek

    Oceniono 40 razy 22

    Jest powiedzenie że baby są głupie. Łatwo je ogłupić. Jakie wnioski można wyciągnąć widząc rodzinę radia Maryja?

  • antykancelista73

    Oceniono 31 razy 21

    wsiowy proboszcz w wolsce ma to na co dzień tylko z ministrantami!!!!

  • andrzej.duxa

    Oceniono 21 razy 19

    cholera, tyle lat uzywalem DOS-a, trzeba bardziej uważać

  • dobrochnaa

    Oceniono 20 razy 18

    Cóż mamy powody przypuszczać, że niedługo dowiemy się może, iż ludzie z rządu (oczywiście w ramach zupełnie prywatnej inicjatywy) prowadzili też np. agencję towarzyską mającą na celu kompromitację męskich polityków opozycji... bonito.pI/k-20038489-najemcy

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX