Kadr z filmu 'Wiatr. Thriller dokumentalny'

Kadr z filmu 'Wiatr. Thriller dokumentalny' (mat. prasowe HBO)

wywiad gazeta.pl

Wiatr owiany złą legendą. "Jest kilka teorii na temat wpływu halnego na psychikę ludzi"

Halny bardzo mocno działa na osoby zmagające się z depresją, a także na alkoholików, wyzwalając u nich padaczkę alkoholową. Podejmują one więcej prób samobójczych. Hodowcy owiec muszą natomiast oddzielać barany od stada, bo gdy zbliża się halny, samce zaczynają ze sobą walczyć i zagrażają reszcie stada - mówi Michał Bielawski, reżyser dokumentu "Wiatr. Thriller dokumentalny". Film można oglądać na HBO GO od 7 lipca.

Skąd pomysł, by opowiedzieć o halnym w dokumencie?

Reżyserię "Wiatru. Thrillera dokumentalnego" zaproponował mi producent Maciej Kubicki. Przedstawił pomysł na zrealizowanie, jak sam to określił, "filmu niemożliwego". Halny jest niszczycielską siłą, potrafi powalić drzewa i zrywać dachy domów. Towarzyszy mu także mroczna legenda - mieszkańcy Podhala wierzą, że kiedy wieje, ludzie tracą rozum. Bardzo mnie to zainspirowało. Lubię wyzwania i od razu zacząłem się zastanawiać, jak to ugryźć.

Podczas przygotowań do filmu słyszałem wielokrotnie, że tego nie da się zrobić, nie można stworzyć takiej opowieści bez popadania w manierę filmu przyrodniczego albo wsparcia gadających głów. My się jednak zawzięliśmy i szukaliśmy odpowiedniej formuły, która jednocześnie odda sprawiedliwość opisywanemu przez nas fenomenowi i będzie zawierała naszą autorską wizję. Dokumentację zaczęliśmy w 2014 roku, zdjęcia ruszyły rok później i trwały z przerwami przez prawie cztery lata. Stosunkowo szybko zdecydowaliśmy się opowiedzieć o tym niesamowitym żywiole poprzez ludzi bezpośrednio dotkniętych działaniem halnego. Starałem się znaleźć bohaterów w jakiś sposób związanych z wiatrem, których codzienność będzie naznaczona walką z nieuniknionym. Mamy więc bacę, meteorologa, ratowniczkę medyczną oraz pilarkę [kobietę drwala - przyp.red.] i jednocześnie poetkę - każdy z nich obcuje z halnym w inny sposób.

Kadr z filmu 'Wiatr. Thriller dokumentalny' (mat. prasowe HBO)
Kadr z filmu 'Wiatr. Thriller dokumentalny' (mat. prasowe HBO)

Jak w ogóle sfilmować coś tak ulotnego jak wiatr?

Halny jest bardzo fotogenicznym filmowym bohaterem. Jednym z jego zwiastunów jest tzw. wał halnego, czyli gęsta, zawinięta chmura zawieszona nad górami, która - jeśli wieje silny wiatr - z czasem przelewa się na drugą stronę. To jest prawdziwy wizualny spektakl, zapowiedź nadciągającego żywiołu. Ponadto halny jest wiatrem huraganowym, efekty jego działania bardzo szybko stają się widoczne gołym okiem. Mam na myśli zarówno zerwane dachy, powalone drzewa, jak i napięcie, jakie pojawia się wśród mieszkańców Podhala.

W twoim filmie widzimy powalone drzewa zestawione z nagraniami rozmów z pracownikami pogotowia. Mieszkańcy Podhala zgłaszają próby samobójcze, awantury, łącząc te incydenty z występowaniem halnego. Nie miałam pojęcia, że wiatr może tak mocno wpływać na psychikę ludzi.

Jego działanie nie jest do końca przeanalizowane, ale temat fascynuje badaczy od dawna. Powstają prace naukowe o związkach przestępczości z występowaniem halnego. Słyszałem, że w niektórych krajach występowanie ekstremalnego wiatru jest traktowane przez prawo jako okoliczność łagodząca w przypadku sądzenia za niektóre przestępstwa.

Jest kilka teorii na temat wpływu wiatru na psychikę ludzi - jako przyczynę wahań nastroju często podaje się skoki ciśnienia, jakie towarzyszą halnemu. Wskutek tych zmian ludzie z chorobami serca albo skłonnością do migren częściej zgłaszają problemy ze zdrowiem. Halny bardzo mocno działa na osoby zmagające się z depresją, a także na alkoholików, wyzwalając u nich padaczkę alkoholową. Podejmowanych jest więcej prób samobójczych. Wiatr wpływa również na zwierzęta. Hodowcy owiec muszą oddzielać barany od stada, bo gdy zbliża się halny, samce przestają się nawzajem rozpoznawać, zaczynają ze sobą walczyć i zagrażają reszcie stada.

Jedna z hipotez zakłada, że halny poprzedza emisja jakichś infradźwięków - niesłyszalnych dla ludzkiego ucha, ale wpływających na zachowanie i samopoczucie ludzi. Poza tym już samo ducie halnego jest przerażające. Przenikliwe, głośne dźwięki, porównywane do diabelskiego wycia, mogą mieć negatywny wpływ na ludzką psychikę.

Kadr z filmu 'Wiatr. Thriller dokumentalny' (mat. prasowe HBO)
Kadr z filmu 'Wiatr. Thriller dokumentalny' (mat. prasowe HBO)

Kiedy halny wieje na Podhalu, naprawdę jest popełnianych więcej przestępstw?

Przesłuchałem ponad tysiąc godzin nagrań z Centrum Powiadamiania Ratunkowego, które potwierdzają ponure statystyki. Pracownicy szpitali z Zakopanego i okolic otrzymują więcej zgłoszeń, według policyjnych statystyk wzrasta liczba popełnianych przestępstw, ludzie stają się bardziej agresywni. Istnieje też baza "stałych klientów" pogotowia czy posterunków policji, którzy uaktywniają się w okolicach występowania halnego. Niektórzy odczuwają tak silny lęk, że dzwonią nawet kilka razy dziennie. Policjanci opowiadali mi o kobiecie, która ubliża im przez telefon za każdym razem, kiedy nadciąga halny. Przyjmują zgłoszenie, rejestrują telefon, ale nigdy nie wyciągają wobec tej pani żadnych konsekwencji, bo wiedzą, że ona w ten sposób reaguje na zmianę pogody.

Wiatr staje się także pojęciem wytrychem, pozwalającym rozmawiać o sprawach, które wydają się wstydliwe, tabuizowane - lęk, alkoholizm, depresja.

Z pewnością tak to działa. Wiatr jest pod tym względem bardzo pojemny znaczeniowo - można za jego pośrednictwem tłumaczyć wiele rzeczy, których się nie rozumie. Przyglądając się góralom z dystansu, można powiedzieć, że wiatr jest bardzo dobrą wymówką dla osób szukających usprawiedliwienia swojego zachowania. Pracując nad filmem, wielokrotnie słyszałem od ludzi, że ktoś zaczął pić albo pokłócił się z żoną właśnie przez halny. Jest to do pewnego stopnia myślenie magiczne. Sam przeżyłem coś podobnego. Podczas ostatniego wyjazdu na zdjęcia okropnie nakrzyczałem na naszą kierowniczkę produkcji. Było mi bardzo głupio, bo zwykle tak nie reaguję. Wtedy pomyślałem, że to nie było zwykłe nieporozumienie napędzone napięciem związanym z naszą pracą. Czułem jednak, jakby moim zachowaniem sterowała jakaś zewnętrzna siła. Przepraszając ją, usprawiedliwiłem się wtedy halnym (śmiech).

Wam również zmiany pogody dawały się we znaki?

W czasie pobytu w górach nieraz zdarzały mi się problemy ze snem. Podczas skoków ciśnienia autor zdjęć do filmu, Bartek Solik, miewał ciężkie migreny. Stał się dla nas swego rodzaju barometrem. Z jego zachowania potrafiliśmy odczytać, czy zbliża się wiatr.

Michał Bielawski (fot. Piotr Litwic)
Michał Bielawski (fot. Piotr Litwic)

A czy są jakieś pozytywne skutki halnego?

Jest grupa ludzi, którzy czują się wtedy pobudzeni i pozytywnie nakręceni. Na przykład skiturowcy, którzy lubią właśnie wtedy zjeżdżać z gór - raz wziąłem udział w takiej wyprawie. Podobnie na wiatr reaguje zresztą jedna z naszych bohaterek, wspomniana już pilarka, lokalna poetka, Teresa Bachleda-Kominek, którą z przyrodą łączy niesamowita, wymykająca się racjonalnemu rozumieniu więź. Ona w okresie występowania halnego nie tylko nie potrafi usiedzieć w miejscu, ale wręcz chce wyjść z domu i skonfrontować się z żywiołem.

Twój film także jest konfrontacją z żywiołem.

Filmowanie halnego bywa nieprzyjemne. Kiedy wieje z prędkością bliską 150 km/h, nie sposób utrzymać kamery, a rozpędzone płatki śniegu uderzają w twarz niczym tysiące drobnych igieł. W trakcie zimowych zdjęć kamera kilka razy nam zamarzła. Bardzo trudno jest także nagrać dźwięk wiatru, mikrofon momentalnie zatyka się od zbyt dużego hałasu. Raz, kiedy schodziliśmy z Kasprowego, halny był tak silny, że nas poprzewracał razem ze sprzętem. Pierwsze zdjęcia robiliśmy, jadąc za wozem strażackim, który usuwał powalone pnie. Cała droga była usłana gałęziami, był na niej dywan z igliwia. Nie było wiadomo, z której strony poleci kolejne drzewo. Na szczęście na planie obyło się bez wypadków, ale przyznaję - kilka razy się po prostu bałem.

Stąd thriller w podtytule filmu?

Nie da się ukryć, że jest w halnym coś przerażającego. Niepokój i atmosfera oczekiwania, jakie się z nim łączą, od razu wywołują skojarzenia z kinem grozy. Łamią się drzewa, karetki jeżdżą jak oszalałe, ludzie się wieszają. To wszystko wygląda jak scenariusz filmu katastroficznego.

Kadr z filmu 'Wiatr. Thriller dokumentalny' (mat. prasowe HBO)
Kadr z filmu 'Wiatr. Thriller dokumentalny' (mat. prasowe HBO)

Słuchając, jak bohaterowie twojego filmu opowiadają o halnym, odniosłam wrażenie, jakby niektórzy z nich traktowali go jak doświadczenie nieomal magiczne, nie z tego świata. Mówią o jego działaniu jakby o klątwie, opętaniu. Czym jest halny dla mieszkańców Podhala?

Halny jest nierozerwalnie zrośnięty z tożsamością górali. Ekstremalne zmiany pogodowe są także ciekawym narzędziem opisu tej społeczności. Za ich pośrednictwem można spróbować znaleźć odpowiedź na pytanie, czym jest więź człowieka z naturą. Halny jest cyklicznie powracającym, nieuniknionym nieszczęściem, na które mieszkańcy Podhala są skazani. Nie da się do niego odwrócić plecami, chyba że spakujemy walizkę i się wyprowadzimy. Halny ich krzywdzi - niszczy domy, drogi, przyrodę, igra z ich zdrowiem psychicznym - ale i jednocześnie ich ustanawia. Odróżnia ich od mieszkańców nizin.

Jest w tym groza, ale i oczyszczenie. Doświadczeniu halnego towarzyszy nieustanna walka - zabezpieczenie domu, zagrody dla zwierząt czy samochodu, później szacowanie strat i sprzątanie skutków wiatru. Cisza i spokój, które przychodzą po halnym, mają w sobie działanie nieomal terapeutyczne. Połamane drzewa robią miejsce dla młodych roślin. Człowiek, który przez całą noc miał atak lęku, może nareszcie odpocząć. Jest w obcowaniu z halnym pewien rytuał destrukcji i odtwarzania na nowo tego, co zostało zniszczone. Nasz film jest opowieścią o uwikłaniu w walkę z niszczycielską siłą natury i świadectwem niezwykłego humanizmu mieszkańców Podhala.

"Wiatr" zyskuje kolejną warstwę znaczeniową w kontekście zmian klimatycznych, jakie stają się częścią naszej codzienności.

Trudno było odgonić tę myśl podczas pracy nad filmem. Polską premierę, która odbyła się podczas Krakowskiego Festiwalu Filmowego (światowa premiera odbyła się podczas festiwalu Visions du Réel w Szwajcarii), traktuję pod tym względem szczególnie symbolicznie. Tatrzański Park Narodowy zmaga się ze skutkami nadmiernej ingerencji człowieka w naturę. Górskie tereny zostały bardzo mocno wyeksploatowane przez przemysł hutniczy w ubiegłym stuleciu. Kuźnice, obecnie część Zakopanego, w której znajduje się stacja kolei linowej na Kasprowy Wierch, biorą swoją nazwę z kuźni, które kiedyś tam działały. Lasy rosnące na tych terenach zostały wykarczowane na potrzeby przemysłu. W ich miejsce zasadzono świerki - szybko rosnące, ale słabo się zakorzeniające, szczególnie na skalistym gruncie. Nagminnie połamane po przejściu halnego drzewa i związane z nimi szkody to też efekt działalności człowieka.

Kadr z filmu 'Wiatr. Thriller dokumentalny' (mat. prasowe HBO)
Kadr z filmu 'Wiatr. Thriller dokumentalny' (mat. prasowe HBO)

Ten film może być dla nas przestrogą? Przygotować nas na przyszłość, w której regularnie będziemy narażeni na niszczycielską siłę przyrody?

W jakimś sensie z pewnością nią jest. Konsekwencje katastrofalnego wpływu człowieka na środowisko obserwujemy coraz częściej nawet w naszym klimacie, gdzie często dochodzi do niespotykanych wcześniej anomalii pogodowych. Fala upałów, gwałtowne burze, przed którymi ostrzegają nas media przez niemal cały okres wakacji, mogą się wkrótce stać codziennością. Dwa lata temu mieliśmy przypadek tornada na Pomorzu. Gwałtowny wiatr zmiótł potężną część lasu z powierzchni ziemi, zginęły dwie dziewczynki z obozu harcerskiego.

Może się okazać, że już niedługo będziemy musieli nauczyć się funkcjonować w podobnych warunkach, co górale zmagający się z halnym. Nikomu jednak takiego świata nie życzę, choć widząc, jak rządy większości państw odnoszą się do ostrzeżeń o zbliżającej się katastrofie, obawiam się, że to przyszłość nas wszystkich.

Michał Bielawski. Absolwent MISH na Uniwersytecie Warszawskim. Przez 10 lat pracował jako dziennikarz w radiu i telewizji. W 2013 roku otrzymał nagrodę PISF za program "Jedna scena" - cykl wywiadów z polskimi filmowcami. W tym samym roku zadebiutował jako reżyser dokumentem pełnometrażowym "Mundial. Gra o wszystko". Autor dokumentów: "1989", "Drużyna", "W mgnieniu oka" i serialu dokumentalnego "Kibice". W 2019 roku ukończył prace nad pełnometrażowym dokumentem "Wiatr. Thriller dokumentalny", wyprodukowanym wspólnie z HBO Europe. Niedawno rozpoczął udział w rocznych warsztatach scenariuszowych "Less is More", gdzie rozwija scenariusz swojego debiutanckiego filmu fabularnego.

Małgorzata Steciak. Dziennikarka. Publikowała m.in. w ''Polityce'', ''Gazecie Wyborczej'', ''K-MAG-u'' czy w serwisie dwutygodnik.com. Wcześniej była m.in. redaktorką portali Onet.pl, Gazeta.pl.

Polub Weekend Gazeta.pl na Facebooku

Komentarze (93)
Zaloguj się
  • przemuncia

    Oceniono 2 razy 0

    Mamy XXI wiek, te zjawiska już dawno wyjaśniła meteorologia. A tu wzmianki o magii i zabobonach :)

  • tenotkay

    Oceniono 1 raz 1

    Mysle ze to troche jak z trojkontem bermudzkim.

  • jestem-tu

    Oceniono 2 razy 2

    Pamiętam gazetowe info z dawnych czasów, gdy jeszcze chodziłem do szkoły. To było w latach gdy biometeorologia była nowym słowem i pojawiły się prognozy biometeorologiczne. W Krakowie lekarze ostrzeżeni przez meteorologów robili dodatkowy ostry dyżur w szpitalach, i zamiast trzech zawałów mieli 60 zawałów serca

  • keram01

    Oceniono 3 razy 3

    Wiatr gdzieś wieje i wytwarza infra dźwięki o częstotliwości 7 Hz i to jest przyczyna.

  • Anal King

    Oceniono 7 razy 3

    Jak Gubernator Hans Frank przyjechal do Zakopanego w 1939 roku ,to go gorale witali chlebem i sola calujac po rekach -tak im sie spieszylo do Rzeszy ....

  • izarider

    Oceniono 3 razy 3

    Halny jest po prostu przerażający, stąd te wszystkie reakcje ludzkie. Strach, bóle głowy, zmiana ciśnienia. Żadnej magii w tym nie ma, jedynie niszczycielska siła natury, wobec której człowiek jest zerem.

  • lukasgld

    Oceniono 5 razy 5

    Halny jest super i tyle w temacie. Ja wtedy wiem, że żyję. Jest czym oddychać. Gorzej jak długo ni ma wiatru i robi się smog.

  • insekt6

    Oceniono 5 razy 1

    Jeśli chodzi o agresję... Chyba każdego wkurza, kiedy zamiast zajmować się swoimi sprawami musi trzymać okno, żeby mu je wiatr nie wyrwał.
    Myśli samobójcze mogą się pojawiać u osób, które straciły cały dobytek.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX