Angielskie dzieci pchały wózki z węglem, wiązały nitki na fabrycznych krosnach, czyściły kominy

Angielskie dzieci pchały wózki z węglem, wiązały nitki na fabrycznych krosnach, czyściły kominy (fot. Lewis Hine / domena publiczna)

wywiad gazeta.pl

"Dzieci traktowano jak surowiec. Jak węgiel, stal czy bawełnę. Postęp dokonał się w dużej mierze dzięki ich łzom i krwi"

Próbowałam zrozumieć, na czym wyrosła Anglia, dlaczego tak szybko się rozwinęła, jakim cudem tak mała wyspa opanowała tak wielki kawał świata. I to mnie właśnie doprowadziło do dzieci - mówi Katarzyna Nowak, autorka książki "Dzieci rewolucji przemysłowej".
Wr�� do artyku�u
Komentarze (377)
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • white_lake

    Oceniono 18 razy 10

    bardzo ciekawe, uwielbiam literaturę wiktoriańską i wiele łez przelałam nad losami dzieci u Dickensa, ten wyzysk to rzeczywiście rzecz straszna,
    ale wygląda na to, że wahadło wybiło teraz w drugą stronę, obecnie dzieci są bożkiem i fetyszem dzisiejszego świata zachodniego, obiektem kultu, nie tylko nie posyła się ich do pracy, ale nie stawia żadnych wymagań do tego stopnia, że nawet jako dorośli często nic nie muszą, tylko żyją u starych albo na ich koszt,
    oczywiście to zgodne z zasadami ekonomii, podaż "surowca" się zmniejszyła, zamiast dziesięciorga dzieci kobieta rodzi jedno czy dwa i inaczej je traktuje,
    ale nie dałoby się jakiejś drogi pośredniej wypracować?
    zwłaszcza, że na globalnym południu pod tym względem nic się nie zmieniło, przyrost natrualny szaleje, eksploatacja dzieci trwa w najlepsze

  • opuiop uiopuiopuop

    Oceniono 13 razy 9

    Hehe, dobre, dzieciom wbijali gwoździe w stopy żeby...... Czy gość , który pisał ten artykuł widział z bliska gwoździa ?
    Jeżeli tak, to niech zapyta jakiegoś lekarza ,jaki jest pożytek z pracownika z gwoździem w stopie. Co za debilem trzeba być ?

  • chmjel

    Oceniono 9 razy 9

    Jasne, gwoździe w stopy. A Żydzi robili macę z ich krwi. A Shrek mieszka na bagnach.

  • szefunio1

    Oceniono 10 razy 8

    Warto tu jednak wskazać, że jest tu taki aspekt, że ludność UK (Anglia + Szkocja + Walia) do rewoluji przemysłowej przez setki lat utrzymywała się na mniej więcej stałym poziomie trochę poniżej 10 mln, a potem było tak:
    * W piewszym spisie powszechnym w UK który odbył się w 1801 łączna ludność Anglii, Szkocji i Waliii wyniosła 10.5
    * I w ciągu następnych 50 lat się podwoiła (21 mln w spisie z 1851)
    * A do wybuchu I Wojny Światowej podwoiła się ponownie (42 mln w roku 1913)

    ... po prostu miliony dzieci, które w systemie feudalnym by poumierały we wczesnokapitalistycznym przeżyły i dorosły

  • aresdog

    Oceniono 14 razy 8

    A dzisiaj jeden z drugim angielskim błaznem będą opowiadać, że głosowali za brexitem bo chcą powrotu dumnego imperium zapominając, że ich ojcowie i dziadowie żyli gorzej niż niewolnicy, traktowani jak śmieci przez garstkę "lordów"...

  • iglasty.inc

    Oceniono 7 razy 7

    W wieku 5 lat pracowaliśmy z bratem zarobkowo.Nasi kuzyni równolatkowie także. W latach 50-tych w tzw. przemyśle jasnogórskim, tzn. nielegalnej produkcji dewocjonaliów, ściganej przez UB i MO. My mieliśmy jeszcze szczęście - nasza praca nieszczególnie różniła się od zająć dzisiejszych dzieci - kolorowanki, ale nie kredkami tylko farbkami anilinowymi pokrywanie czarno-białych fotografii świętych obrazów. Do dziś, odwiedzając starsze osoby, widzę te arcydzieła na ścianach i zastanawiam się, czy to nie spod mojego pędzelka. Gorzej mieli np. nasi kuzyni przy produkcji medalików - musieli oczyszczać cynowe odlewy, polerować i nabłyszcz... proszkiem aluminiowym, żeby udawały srebro. Oczywiście, przy każdej pracy była dyscyplina, pośpiech, wymagania jakości, każdy błąd to przecież finansowa strata. Widziałem też, że np. dzieci na wsi wcale nie miały łatwiej. Dzisiaj oczywiście nikt o tym nie chce słuchać ani mówic, ale za życia jednego pokolenia życie dzieci zmieniło się kompletnie.

  • dmbdmb

    Oceniono 9 razy 7

    O co chodzi z tymi gwoździami wbijanymi w stopy? Jakoś nie widzę możliwości żeby takie dziecko pracowało i to jeszcze w kominie.

  • caesar_pl

    Oceniono 15 razy 7

    Bismarck pokapowal, ze jak robotnik bedzie sie mial dobrze, to i kapitalista takze. Dlatego juz pod koniec 19 wieku Niemcy wprowadzili emerytury, ubezpieczenie chorobowe i inne przywileje. Efekt byl taki ze Niemcy w 1914 przegonily Wielka Brytanie gospodarczo i byly po USA najsilniejsza gospodarka Swiata.

  • januszz4

    Oceniono 8 razy 6

    Gwoździe wbijane w brudne stopy? Większej bzdury nie czytałem. No chyba że o ataku polskiej kawalerii na czołgi i cięcie luf czołgów szablami.

  • kirk01

    Oceniono 10 razy 6

    Artykul dla tych, którzy bezrefleksyjnie machają księciunom i książetom z Anglii. Tak naprawdę ich majątki powstały z krwi dzieci własnych rodaków, dzieci z kolonii podbitych. Tak jak teraz pietnuje się Michaela Jacsona, tak media powinny jak ognia unikać pisania i" bączku" puszczonym przez księcia Wiliama. Pisząc o Royal Family kazde medium popełnia zbrodnię .I sumie guzik mnie obchodza ich prospołeczne inicjatywy- to zasłona dymna- no bo co taki nierób ma do roboty oprócz kwestowania.? I tyle

  • adnan25

    Oceniono 7 razy 5

    Naszym pseudobiznesmenom też pasowaliby tacy pracownicy...

  • asiekk82

    Oceniono 7 razy 5

    Polecam doczytać o chorobie kominiarzy na blogu Patolodzy na klatce. Niestety nie można wkleić linka

  • mniklasp

    Oceniono 21 razy 5

    Dzieci te w Anglii nie mialy gorzej niz polskie na wylogach , pracujac w polu po 16 godzin ,czesto glodne i brudne. Nalezy napisac jak to bylo w Galicji od polowy 19 wieku gdzie po zjedzeniu wszystkich szczurow zaczeto jesc ludzi, rowniez dzieci. To chyba bardziej szokuje niz praca dzieci ktora byla norma

  • kapitan.kirk

    Oceniono 4 razy 4

    <<< Moralność nakazująca w tej sytuacji zwolnienie wszystkich dziewczynek i kobiet z pracy. Kłania się tu nam nisko patriarchat, który nie nakazuje wszystkim - dziewczynkom i chłopcom - włożenia koszul, tylko pozbycie się dziewczynek, żeby nie uległy demoralizacji. >>>

    Jak mam dystans do wielu feministycznych teorii, tak tutaj trudno się z Autorką nie zgodzić.

  • dziuraweportki

    Oceniono 12 razy 4

    A jak się miewali pedofile w sutannach w tamtych czasach? Mieli raj na ziemi, po prostu raj na ziemi. Totalna i niczym nie zmącona bezkarność, która przetrwała do dnia dzisiejszego. Dopiero teraz coś zaczyna się na szczęście ruszać w tej kwestii. Po setkach lat.. :(

  • erwu

    Oceniono 8 razy 4

    Gwoździe wbijane w stopy? Umieram z ciekawości, redakcjo rozwiń temat. Gdzie przepadły te wszystkie jezusiontka?

  • qatroscc

    Oceniono 6 razy 4

    Fabularyzowane książki, fabularyzowane artykuły :/

  • piotre1987

    Oceniono 10 razy 4

    Może ktoś zgłębi temat jak to się stało że zakazano pracy dzieci, a stało się tak ponieważ dzieci w wieku 20 lat były już tak styrane że nie nadawały się gdzie a do wojska, i to był główny powód likwidacji pracy dzieci. A czasy szły takie że coraz więcej rekrutów było potrzeba.

  • warabara

    Oceniono 3 razy 3

    To z fabryki troli na Nowowiejskiej

  • vinogradoff

    Oceniono 9 razy 3

    I polskie Dzieci tez by pracowaly w fabrykach jak angielskie ino, ze w Polsce nie bylo Fabryk ,totez pracowaly w rolnictwie i 7-mio letnie Dzieci juz pasly Gesi i Kaczki, nieco starsze Krowy i Barany oraz swinie nieco starsze od nich tyraly w Polu od switu do zmierzchu za miske kartofli i to nie zawsze bo kartofle byly w cenie a w tym czasie JASNIEPANOWIE balowali, budowali Palace i Rezydencje, popijali importowane Vino, Koniak i Szampany , odziewali sie w Jedwabie i obwieszali zlotem co sklonilo pewnego Professora z Niemeic do nazwania tego zjawiska,, Polnische Wirtschaft,,. I jak skonczyla sie II wojna swiatowa to Poalcy zatesknili za tamtymi obyczajami i byli przeciwko KOMUNIE co Jasniepanow zrownala z gelba a Potomkow Chamow wyniosla do luxusowych Mieszkan poniemieckich wybudowanych w JUGENDSTIL na ktory dzis juz i bogatych Niemcow nie stac na Ziemiach Odzyskanych, na Uniwersytety do miast , gdyz takie wartosci Polakom wpojono w ramach sysetmow edukacyjnego i wychowania religijnego.

  • myslacyszaryczlowiek1

    Oceniono 9 razy 3

    W tamtych czasach i obecnie też, bardziej dbano o pieski, niż o ludzi. Różne stowarzyszenia hamowały postęp medycyny i protestowały przeciwko eksperymentom na psach już w 1800 którymś roku. Świadczy to tylko o oderwaniu wspólczesnych od życia, tak jak dawniej ta cała arystokracja w UK.

  • ubudubu4

    Oceniono 6 razy 2

    Prawdziwy liberalizm w czystej formie...."przecież dzieci i ich rodzice chcieli pracować a właściciele fabryk chcieli ich zatrudniać".......

  • mniklasp

    Oceniono 2 razy 2

    Autorka nie jest historykiem i wziela punkt widzenia dramatu dzieci w 19 wiecznej Anglii co oczywiscie jest tylko pol prawda. Druga polowka to socjotechniczne warunki rozwoju Angli oraz podloze socjologiczne spoleczentwa angielskiego. I zdecydowanie masowosc zatrudnienia np w obsludze krosien.Dzieci czesto byly jedynymi zywicielami rodziny lub znaczacym dodatkiem do budzetu. Bylo to za przyzwoleniem rodzicow oraz rzadu, kosciola itp. Wiele dzieci to byly sieroty ktore byly wlasnoscia fabryki

  • estacionmexico

    Oceniono 4 razy 2

    Tania siła robocza to jedno . Z drugiej strony Korona rozwijała się również dzięki rabunkowej eksploatacji kolonii.

  • 1234pablo

    Oceniono 16 razy 2

    Gwóździe w stopy? Proponuję wbić gwóźdź w stopę autorki niech spróbuje wtedy czyścić kominy. Bajkopisarka.

  • ochujek

    Oceniono 8 razy 2

    Dzisiaj też klechy wbijają dzieciom swoje swożnie. Tylko wyżej

  • Kot Wbutach

    Oceniono 4 razy 2

    Naukowcy, politycy? A co z takimi ludźmi jak John Stuart Mill, Pierre-Joseph Proudhon bądź Karol Marks i Fryderyk Engels. Jest o nich mowa w książce? O ich wkładzie w walce z angielskim systemem opartym na wyzysku? O walce o zrównanie praw kobiet i mężczyzn? Walce o ośmiogodzinny dzień pracy? Żaden oficjalnie zatrudniony na uniwersytecie naukowiec nie upominał się o los dzieci, gdyby to zrobił, rychło straciłby pracę.

  • lukki69

    Oceniono 14 razy 2

    "Próbowałam zrozumieć, na czym wyrosła Anglia, dlaczego tak szybko się rozwinęła, jakim cudem tak mała wyspa opanowała tak wielki kawał świata...."
    ...na krwi pocie i łzach swoich niewolników, których potomkowie płyną dzisiaj do Europy się rozliczyć na socjal.

  • matts06

    Oceniono 3 razy 1

    Gdyby nie lewica, socjaliści, socjaldemokraci itp., to nadal by tak było, bo taka jest logika kapitalizmu. Ale w Polsce ludzie i tak będą wyznawcami świętego wolnego rynku oraz ideologii neoliberalnej.

  • real.ist

    Oceniono 3 razy 1

    Gwoździe w stopy spowodowały myślenie. Szkoda że autorka bez sensu tłumaczy teksty bo klocie w stopy szpilka aby dziecko szybciej w kominie zasuwalo a wybicie gwoździa w stopę to jednak różnica jest. Pomijając fakt że można by specjalne podeszwy przywiazyqane dobstup okute używać.

  • timbwolf3

    Oceniono 7 razy 1

    W Afryce i Azji produkcja masowa potomstwa ma właśnie na celu żeby pracowały na ojca ogiera rozpłodowego

  • Tomasz R Stasielowicz

    0

    Dla mnie to kolejny przykład, że każdy pisać może, a papier wszystko przyjmie. Oczywiście we współczesnym świecie słowo "papier" nie staje się już miarodajne. Otóż, ktokolwiek zna historię powszechną, to ma doskonale świadomość, że brytyjska/angielska potęga rozkwitła na długo przed rewolucją przemysłową, bo w XVIII wieku (może już po rządach Cromwella w wieku XVII...). To wówczas Zjednoczone Królestwo ugruntowało swoją mocarstwową pozycję. A czynników było wiele: kryzys dotychczasowych hegemonów - Hiszpanii i Portugalii, umiejętnie prowadzona polityka i zmienianie sojuszy (np. słynne odwrócenie sojuszy podczas wojny siedmioletniej 1756-1763) wraz z pewną dozą fartu. Gdyby nie śmierć carowej Elżbiety, to ówczesny sojusznik brytyjski - Prusy - zostałby unicestwiony. Stało się inaczej, na czym zyskali Brytyjczycy. Zwłaszcza w konfrontacji z innym, "wschodzącym" mocarstwem kolonialnym - Francją. Byłby to w ogóle materiał na odrębny wątek historyczny.

    Gdyby tej ostatniej -Francji - nie spustoszyła Rewolucja i kolejne, wewnętrzne zgrzyty w XIX wieku, to pozycja Brytyjczyków, jako mocarstwa europejskiego i kolonialnego, nie byłaby tak oczywista. Zresztą pomimo tego Francuzi stworzyli równie potężną konstrukcję. Dominująca z kolei rola języka angielskiego, jako międzynarodowego, co było spuścizną po okresie kolonialnym, to efekt rosnącej siły Stanów Zjednoczonych. Zjawisko pracy dzieci w tworzącym się przemyśle, to praktyka powszechna w XIX-wiecznym świecie czy w Europie. Imputowanie na tym polu "zasług" przemysłu angielskiego, to spore nadużycie.

    Autorka umiejętnie powiązała przypowieść/przypowieści o pracujących ponad siły dzieciach, ze wzrostem znaczenia Wielkiej Brytanii. Zresztą od wojny secesyjnej w USA (1861-65) owe znaczenie było coraz wątlejsze, a brytyjskie Imperium "nad którym nie zachodzi słońce" okazało się kolosem na glinianych nogach. Klops ... "kolosa"... nastąpiłby już na początku XX wieku, ale sojusz z Francją i dwie rewolucje w Rosji po raz kolejny uratowały monarchię.

    Samo zaś położenie wyspiarskie - niemożność przeprowadzenia inwazji, planowanych na szeroką skalę przez Bonapartego, a potem Hitlera - to następny historyczny czynnik, co Autorka równie umiejętnie pominęła. Fakt, że wszystkie konflikty XIX i XX wieku odbywały się na obszarach kontynentalnej Europy, to - razem wzięte- pozwoliło przetrwać nacji i zapleczu gospodarczemu "Made in Britain".

    Zaś klasyczny sposób prowadzenia przez Londyn polityki bez zasad i wartości np. dotrzymywania zawieranych traktatów, odczuliśmy tragicznie na sobie, jako Polacy w początkach 2 Wojny Światowej. Wmanewrowanie Rzeczpospolitej w układ, który ocalił Wyspy, a Polskę poprowadził do zagłady :-| Plecenie o dzieciach będących źródłem minionej, brytyjskiej potęgi, to zapewne owoc przygotowań Autorki do doktoratu lub ostateczny produkt. Zaś poza nieco "sensacyjnym odkryciem" nie ma żadnego pokrycia w faktach. Mam na myśli pracę młodocianych Anglików, jako szczególny powód rozwoju Brytyjskiego Imperium. Kolejna z książek, które nieświadomym historii czytelnikom - przyniosą więcej szkody, a nie pożytku.

    Niemniej życzę zainteresowanym miłej lektury. Czytanie książek zawsze jest budujące w świecie kreowanym przez Facebook, Twitter i Instagram. Choć w tym wypadku, to swobodne dywagacje osoby, która historii (jako nauki) poznała niewiele. Pozycja z gatunku socjologicznych, gdzie historię ułożono z luźnych fragmentów, aby skomponowała się z całością.

  • kmrp

    0

    Ale Janusz Korwin-Mikke jest zachwycony wiekiem XIX, jakie to wspaniałe czasy były dla rozwoju gospodarek i społeczeństw...

  • keram01

    Oceniono 2 razy 0

    To był początek krwiożerczego kapitalizmu gdzie człowiek się nie liczył bo w każdej chwili gdyby się zepsuł można było go wymienić na innego. To na tym motłochu ciemnocie i nieuctwie Marks oparł całą ideologie swojej rewolucji. Kiedy jednak robotnik zaczął się dokształcać , bo musiał , i dorabiać się własnymi rękami to całą jego rewolucje przegnał kijami.

  • kisssmyass

    0

    postęp kosztuje. Ale dopiero takie okrutne warunki spowodowały rozwój związków zawodowych, podniesienie spraw socjalnych, wykształcenie systemu opieki, ubezpieczeń medycznych etc. jak też powstanie ideologii socjalizmu, zdaje się że to Engels studiował warunki życia klasy robotniczej w xix w. Anglii, No ale dekoracje łatwo zmienić, mentalność społeczną znacznie trudniej. A skoro większość ludzi na tym padole to ‚funkcjonalni psychopaci’, więc historia się powtarza w taki czy inny sposób. Z tym że mam nadzieję iż dzięki mediom i nagłaśnianiu warunków pracy w Azji, Afryce czy Ameryce Poł., zmiana na lepsze nastąpi szybciej niż ta w Anglii, bo dzisiaj społeczność międzynarodowa może więcej uczynić. Zresztą tu leży współczesne wyzwanie dla międzynarodowej społeczności względem nadużyć tzw. ‚globalnego biznesu’, ażeby organizować międzynarodowe struktury walki z takimi nadużyciami, tak żeby sprawcy nie mieli się gdzie ukryć. Tak jak pedofile przenoszeni przez przełożonych do innych parafii, tak cyniczne biznesy przenoszące się do różnych biednych krajów, żerujące na biedzie ludności lokalnej i nie płacące nigdzie podatków. Trzeba z tym po prostu walczyć, czy to na poziomie lokalnym czy też bardzo odległym, choćby poprzez uświadamianie się o pochodzeniu kupowanych przez nas produktów i przez niekupowanie ich.

  • lubella69

    Oceniono 10 razy 0

    Rosją od czasów "podmiany" Piotra I rządzą Niemcy. Piotr pierwszy wróciwszy z dwuletniej podróży po Europie nie znał języka rosyjskiego (czyż nie jest to dziwne?) , a językiem urzędowym uczynił j. niemiecki... nie pamiętał, gdzie jest biblioteka rodzinna,chociaż lubił czytać, a generałami uczynił Niemców. Romanowowie natychmiast po objęciu władzy wprowadzili w Rosji niewolnictwo, które zniesiono dopiero w 1861 roku. Fajny temat na książkę? ... Może inaczej... jeszcze w XX wieku w Japonii ojcowie dziesięcioletnich dzieci kazali im szukać sobie pracy, "bo są już wystarczająco dorośli"... Te bajki o wbijanych gwoździach w nogi kominiarczyków to skowyt bezmózgowia, a dzieci pracują od starożytności. w Korei Południowej pięciolatki uczą się po 8 godzin dziennie. Nie mają dzieciństwa....Uczą się języków obcych i innego szajsu, żeby w wieku 20 lat być wysokiej klasy inżynierami itp. napiszcie o tym! ... Wasze dzieci mają smartfony, ale kto w Chinach, Indiach wydobywa metale ziem rzadkich do produkcji tych telefonów??? Kto za grosze szyje wasze ciuchy, które po kilku miesiącach wychodzą z mody??? .... Rozczulacie się nad tym co było 150 lat temu? Zwykła egzaltacja warta gorzkiego śmiechu ...

  • kletos

    Oceniono 12 razy 0

    dzieci pracowały na całym świecie, również w Polsce. Zatem dlaczego na całym świecie nie wzrosło bogactwo ? Bo to nie praca dzieci wpłynęła na bogactwo Anglii !! PS. Oczywistym jest, że dzieci nie powinny pracować w takich warunkach.

  • myslacyszaryczlowiek1

    Oceniono 18 razy 0

    Przecież dzisiaj dzieci o wiele ciężej pracują niż w tamtych czasach. Tylko tyle, że zamiast fizycznie pracują umysłowo. Są poddawane presji, są stresowane , oceniane i muszą siedzieć w bezruchu przez 45 minut, a jeszcze nie tak dawno były bite za niesurbonyację. To nie są zajęcia, że one tego chcą, są zmuszane do tego.

  • lubella69

    Oceniono 30 razy 0

    "Rzeczywiście, ze współczesnego punktu widzenia to były tortury. Gwoździe, o których mówisz, wbijano dzieciom w stopy, żeby się nie ześlizgiwały podczas czyszczenia kominów." .... no, a potem z tych gwoździ ich oprawcy zlizywali krew i dodawali do macy... a ja tam była, miód i wino piłam... Łysek z pokładu Idy miał takie zwidy.

  • twzelnik

    Oceniono 1 raz -1

    @amorvertical
    To co opisujesz jest taką samą fikcją jak wersja z dworkiem

  • chlebojad

    Oceniono 1 raz -1

    Rodzice byli pierwszymi, którzy wykorzystywali dzieci jako tanią siłę roboczą. Tak dzieje się i współcześnie w tradycyjnych społeczeństwach. To bzdura, że "zły kapitalista" wyzyskiwał, a robotnicy walczyli o prawa swoich dzieci. To wizja bajkowa dostosowana do współczesnej moralności, ale niestety nie mające wiele wspólnego z realiami. Dzieci pracowały tak samo ciężko jak dorośli, bo specjalny status dziecka to współczesny wynalazek. Tradycyjnie dziecko szło do pracy od kiedy było do tej pracy fizycznie zdolne. Obecnie staramy się kolorować historię pod tezy polityczne i ideologiczne.

  • timtimtim

    Oceniono 3 razy -1

    Kapitalizm zabija także dzisiaj m.in. przez likwidację usług publicznych, służby zdrowia.

  • buk-humor-dziczyzna

    Oceniono 11 razy -1

    a pismakowi wbijano kołek w doopę

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX