Karol Strasburger

Karol Strasburger (fot. Rafał Malko / Agencja Gazeta)

weekend do słuchania

Karol Strasburger: Nie wracam do pustego domu [POSŁUCHAJ]

Jest fajnie. I jestem szczęśliwy - mówi aktor, który ma zasadę, że nie opowiada o swoim prywatnym życiu.

Karol Strasburger nie należy do zbyt wylewnych. W podcaście "Miłość i Swoboda" przyznaje też, że uważa się za nieśmiałego.

- Nie byłem, nie jestem i chyba już nie będę lovelasem - mówi.

Aktor mówi też co nieco, choć z oporami, o swoim obecnym związku:

- Uważam, że o szczegółach życia osobistego nie powinno się opowiadać. (...) Mogę jednak powiedzieć, że dobrze ułożone życie prywatne jest piekielnie ważne. (....). Ja nie wracam do pustego domu, jest fajnie. Nie tworzę wizerunku szczęścia na użytek publiczny. 

Oraz o Familiadzie, którą prowadzi od 25 lat:

- Wydawało mi się, że ucieknę z tego dość szybko. Że się nie zaprzyjaźnię i nie będę umiał tego zrobić. Szukałem swojego miejsca. (...)

A na koniec jest też... dowcip!

FAMILIADA - KAROL STRASBURGERKP-84/32
Karol Strasburger jako prowadzący Familiadę (fot. Kacper Pempel)

Angelika Swoboda. Dziennikarka Weekend.Gazeta.pl. Zaczynała jako reporterka kryminalna w "Gazecie Wyborczej", pracowała też w "Super Expressie" i "Fakcie". Pasjonatka psów, mądrych ludzi, kawy i sportowych samochodów.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś do końca nasz artykuł. Jeżeli Ci się podobał, to wypróbuj nasz nowy newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu.

KLIKNIJ, BY ZAPISAĆ SIĘ NA NEWSLETTER

Polub Weekend Gazeta.pl na Facebooku

Komentarze (13)
Zaloguj się
  • alderamin

    Oceniono 3 razy 3

    Karol żeby być loveleasem trzeba mieć gadane i znać dobre dowcipy. tak słyszałem przynajmniej.

  • parapsychopatolog

    Oceniono 9 razy 3

    O nie. Tylko nie podcasty...

  • angielski_kochanek

    Oceniono 4 razy 2

    Karol Strasburger: Jestem szczęśliwy, nie wracam do pustego domu...
    Mając taki towar - wróć kiedyś wcześniej... ;)

  • dan_on

    Oceniono 4 razy 2

    błaaaahaaaahaaa. ale super! no petarda! włączyłem dla tego dowcipu. dziesięć minut brzęczało mi w tle ale warto było doczekać! no jak powiedział dowcip, że zoo to ogród zoologiczny w skrócie, to tak mnie ten dowcip skręcił, że ledwo kompa wyłączyłem. łaaaa.
    qrczę, co było dalej, bo żona mi powiedziała, że tam coś dalej jeszcze było...

  • knur.ponury

    Oceniono 5 razy 1

    Ktoś, kiedyś powiedział o tym panu, że: "to przykład potwierdzający tezę, że żeby zostać aktorem nie jest potrzebna inteligencja; wystarczy być ładnym i potrafić nauczyć się tekstu na pamięć".

    Od siebie dodam, że w tym przypadku nie wystarcza nauczenie się tekstu na pamięć. Koniecznie potrzebny jest jeszcze reżyser, który powie temu panu kiedy, co i jak ma powiedzieć. Jeśli on sam podejmuje takie decyzje, to skutki tego są ... jakie są.

  • kiwdu53

    Oceniono 3 razy 1

    Naprawdę ZOO to ogród zoologiczny - nie wiedziałem - dzięki Karol

  • felicjan.dulski

    Oceniono 14 razy -6

    To nie jest nieśmiałość, to jest raczej świadomość przeciętnego IQ.
    Niestety podobno tak jest, że ludzie o takim sobie IQ, cierpiący na zespół "Asparagusa", mają słabe poczucie humoru, bądź nie majá go wcale.
    Ale to nie świadczy o tym, że ktoś taki nie może być porządnym człowiekiem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX