Ellen von Unwerth

Ellen von Unwerth (Ellen von Unwerth)

wywiad Gazeta.pl

"Nam się wciąż wydaje, że kobiety są takie niewinne. To nieprawda"

Ellen von Unwerth to jedna z najsłynniejszych kobiet w świecie fotografii. Robiła zdjęcia takim gwiazdom jak Rihanna, Naomi Campbell czy Eva Herzigová. Na jej zdjęciach kobiety są silne i przede wszystkim nieprawdopodobnie seksowne.

W jednym z wywiadów powiedziała pani, że kobiety pragną równouprawnienia, ale również tego, żeby czuć się sexy. Co dokładnie miała pani na myśli?

Dla większości kobiet ważne jest to, żeby czuć się seksownymi i się z tym nie kryć, mieć swobodę, żeby cieszyć się swoją kobiecością, celebrować ją. Obecnie dochodzi jednak do sytuacji, w której wiele z nich myśli o tym, by broń Boże nie ubrać się nazbyt prowokacyjnie - ze strachu przed molestowaniem.

Oczywiście mężczyźni powinni traktować kobiety z szacunkiem. I odwrotnie. Ale to nie jest tak, że generalnie mężczyźni molestują kobiety. To się zdarza i należy na to reagować. Słyszę jednak od kolegów, że w tej chwili boją się podejść w barze do kobiety, bo nie wiedzą, jak zareaguje, czy przypadkiem nie poczuje się urażona. Zastanawiają się, co mogą, a czego nie, w którym momencie przekroczą granice kobiety. W wielu przypadkach rezygnują z kontaktu. Obawiam się, że ten strach, niepewność może zabić spontaniczność, która jest tak ważna w budowaniu relacji damsko-męskich i spowodować, że przeniosą się one całkiem do sieci.

fot: Ellen von Unwerth
fot: Ellen von Unwerth

Na pani zdjęciach kobiety są seksowne, prowokacyjne, ale jednocześnie nie są uprzedmiotowione. Jak udaje się pani osiągnąć taki efekt?

Bo nie pokazuję tylko ich ciał, ale przede wszystkim ich osobowość. To, co one same chcą pokazać. Podczas sesji zawsze odgrywamy scenki, modelki wchodzą w różne role, zawsze są to jednak role kobiet silnych, czasem niebezpiecznych, w przypadku najnowszej sesji okładkowej "Vogue'a" - to role kobiet szpiegów. Ważne jest, jakie przekazują emocje, czy mają ten błysk w oku. Podczas sesji muszę stworzyć taką atmosferę, żeby moje modelki czuły się komfortowo, żeby wiedziały, że jesteśmy w jednej drużynie, że chodzi o zabawę, zrobienie pięknych zdjęć, bycie tu i teraz. Efekt musi być pozytywny.

fot: Ellen von Unwerth
fot: Ellen von Unwerth

fot: Ellen von Unwerth
fot: Ellen von Unwerth

Ale nie tylko kobiety tak pokazuję, mężczyzn również. Na zdjęciach wielu fotografów mężczyźni są tacy serio, mają poważne miny, wyeksponowane mięśnie, sześciopaki na brzuchach. (śmiech) Ja chcę podkreślić ich wdzięk, poczucie humoru.

Jak zachowują się modelki, aktorki przed pani obiektywem? Bywają zawstydzone?

Ależ skąd. Wcale nie są zawstydzone. Kobiety nie są aniołkami! Nam się wciąż wydaje, że kobiety są takie niewinne, a mężczyźni nie. To nieprawda.

Jaka była Naomi Campbell?

Bardzo pewna siebie, tego, jaka jest piękna. I chciała to pokazać.

Naomi Campbell (fot: Ellen von Unwerth)
Naomi Campbell (fot: Ellen von Unwerth)

fot: Ellen von Unwerth
fot: Ellen von Unwerth

A Claudia Schiffer? To dzięki zdjęciom pani autorstwa stała się gwiazdą o światowej sławie.

Obie byłyśmy wtedy na początku kariery. To był 1989 rok. Zostałam poproszona o zrobienie zdjęć na temat tego, co modelka robi, kiedy nie pracuje. Gdy jest z chłopakiem, przebywa w domu, jest ubrana w piżamę, myje zęby. Kiedy zaczęłam pracować z Claudią, wydała mi się taka słodka, urocza, figlarna. Taka kotka. W pewnym momencie, oglądając ją na zdjęciach, zdałam sobie sprawę, jak bardzo jest podobna do Brigitte Bardot. Pomyślałam, żeby pójść w tym kierunku i fotografować ją w stylu tej słynnej francuskiej modelki. Podzieliłam się tym z Paulem Marciano, szefem marki Guess, który dał mi zielone światło. Sesja okazała się ogromnym sukcesem. To było zaskakujące.

Jak zachowywała się przed obiektywem?

Była taka młoda, świeża, bardzo seksowna, trochę zawadiacka. Miała taki nienachalny seksapil. I piękna. Miała długie nogi, piękne ręce. Fantastycznie się poruszała.

A Eva Herzigová, która była twarzą marki Wonderbra?

Był 1992 rok. Gdy zobaczyłam ją po raz pierwszy, pomyślałam, że jest zupełnie inna niż modelki w tamtym czasie - bardziej kobieca, kształtna, miała szersze biodra, większe piersi. Zakochałam się w niej, przypominała mi Marilyn Monroe. Zwłaszcza jej uśmiech. Podczas sesji zachowywała się bardzo spontanicznie - momentami bardzo mroczna, już za moment wybuchała śmiechem. Sesja dla Wonderbra okazała się ogromnym sukcesem.

Madonna (fot: Ellen von Unwerth)
Madonna (fot: Ellen von Unwerth)

Czy jest kobieta, o której sfotografowaniu pani marzy?

Tak, Marilyn Monroe. (śmiech) Tak naprawdę co chwilę pojawiają się modelki czy piosenkarki, których sfotografowanie na pewno sprawiłoby mi wiele frajdy. Nie wymienię konkretnego nazwiska.

Czy w fotografii mody powinno się coś pani zdaniem zmienić? Sposób fotografowania, tematyka?

Nie podoba mi się, że na wielu zdjęciach modelki są strasznie smutne. I statyczne. Siedzą albo stoją. Ja lubię, jak zdjęcie opowiada jakąś historię, wprowadza w nastrój, gdy kobieta pokazana jest w sposób efektowny, wytworny. Nie lubię oglądać smutnych dziewczyn. Bo kto chce być smutny? Chyba nikt.

Lubię również różnorodność -  kobiety o różnych kształtach, o różnych kolorach skóry, włosów. Obecny trend, zgodnie z którym każdy może być piękny, jest bardzo fajny.

Natasha Poly (fot: Ellen von Unwerth)
Natasha Poly (fot: Ellen von Unwerth)

Doutzen Kroes (fot: Ellen von Unwerth)
Doutzen Kroes (fot: Ellen von Unwerth)

Pani również przez chwilę była modelką.

Nie sprawiało mi to radości. Nie byłam wystarczająco ekshibicjonistyczna, nie czułam się komfortowo przed kamerą, nie byłam pewna siebie. Tylko z niektórymi fotografami czułam się swobodnie i byłam w stanie się przed nimi otworzyć. Zdecydowanie lepiej jest mi po drugiej stronie aparatu.

Czy jest na świecie fotograf, przed obiektywem którego stanęłaby pani bez wahania?

Trudne pytanie. Najbardziej lubię sama sobie robić portrety. (śmiech) Ale myślę, że to mógłby być Paulo Roversi. Robi piękne zdjęcia, takie miękkie, lekko poruszone, zamazane.

Mężczyzna.

Kiedy byłam modelką, nie lubiłam sesji z kobietami. W większości przypadków bardzo powoli pracowały. Pamiętam, jak raz musiałam godzinami stać na zimnie i czekać, aż fotografka podejmie decyzję, jak zrobić ujęcie. Ja stoję w samym bikini, trzęsę się z zimna, a ona się zastanawia. Nie mam dobrych wspomnień ze współpracy z kobietami. (śmiech)

fot: Ellen von Unwerth
fot: Ellen von Unwerth

Linda Evangelista i Christy Turlington (fot: Ellen von Unwerth)
Linda Evangelista i Christy Turlington (fot: Ellen von Unwerth)

Ma pani w swoim CV także pracę w cyrku. Jak to się stało, że tam pani trafiła?

Miałam 18 lat, gdy pojechałam do Monachium, gdzie występował cyrk "Roncalli". Po przyjeździe od razu poszłam go zobaczyć. Miałam wtedy kręcone włosy, a na sobie szaloną sukienkę w stylu vintage. Gdy dyrektor cyrku André Heller spojrzał na mnie, powiedział: Możesz zacząć jutro. Pracowałam jako asystentka.  Nosiłam kabaretki, błyszczący kostium i szapoklak [cylinder, który można złożyć na płasko - przyp. red.]. Puszczałam bańki mydlane, ubierałam klaunów i akrobatów. Asystowałam nożownikom i miotaczom ognia. Uwielbiałam to.

Mam wrażenie, że ta atmosfera cyrku jest obecna w pani zdjęciach.

Tak, uwielbiam magię, ruch, dramę, performance. Ten element tajemnicy. I brokat! Im więcej brokatu, tym lepiej. (śmiech)

Naomi Campbell i Kate Moss (fot: Ellen von Unwerth)
Naomi Campbell i Kate Moss (fot: Ellen von Unwerth)

Ellen von Unwerth i Filip Niedenthal podczas 1. urodzin Vogue'a (fot: materiały prasowe)
Ellen von Unwerth i Filip Niedenthal podczas 1. urodzin Vogue'a (fot: materiały prasowe)

Wywiad został przeprowadzony w ramach 1. urodzin polskiego "Vogue'a".

Ewa Jankowska. Dziennikarka i redaktorka, absolwentka Polskiej Szkoły Reportażu. Zaczynała w Wirtualnej Polsce w dziale Kultura, publikowała wywiady w serwisie Ksiazki.wp.pl. Pracowała również serwisie Nasze Miasto i Metrowarszawa.pl, gdzie z czasem awansowała na redaktor naczelną.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś do końca nasz artykuł. Jeżeli Ci się podobał, to wypróbuj nasz nowy newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu.

KLIKNIJ, BY ZAPISAĆ SIĘ NA NEWSLETTER

Polub Weekend Gazeta.pl na Facebooku

Komentarze (31)
Zaloguj się
  • lukasz_patrykus

    Oceniono 5 razy 3

    pokazuję tylko ich ciał, ale przede wszystkim ich osobowość...
    ---
    to chyba jakiś żart, laski rozebrane do rosołu, z nachalną tapetą na twarzy i obcasach 10 centymetrów, prezentują wszystko tylko nie OSOBOWOŚĆ - kobiety szanujcie siebie a będziecie szanowane przez mężczyzn!
    laska z plastikowymi rzęsami, plastikowymi paznokciami i plastikowym biustem zawsze będzie OBIEKTEM

  • purpleeyes

    Oceniono 6 razy 2

    Na zdjęciu podpisanym jak Doutzen Kroes jest Karli Kloss

  • znana.jako.ggigus

    Oceniono 3 razy 1

    Brigitte Bardot była światowej sławy aktorką, a nie tylko ani nie przede wszystkim modelką.

  • trans.sib

    Oceniono 16 razy 0

    Fotografki, modelki to klasa próżniacza i nie wiem po co dorabianie do tego tych legend w klimacie bieda-feminizmu.

  • jan_sobczak1

    Oceniono 3 razy -1

    Kiedyś żeby iść na dziwki trzeba było wyjść z domu, dziś wystarczy telefon i tinder.

  • icehunter

    Oceniono 17 razy -1

    Kolejny bełkot z cyklu "Chciałam coś powiedzieć, ale sama nie wiem co"

  • alabard

    Oceniono 13 razy -3

    Puszki po piwie to Lady Gaga w teledysku Telephone.
    Kto od kogo zerżnął pomysł?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX