Wycofanie wojsk radzieckich z Polski. Kołobrzeg, 13 października 1989 (fot. Jerzy Gumowski / AG)

Wycofanie wojsk radzieckich z Polski. Kołobrzeg, 13 października 1989 (fot. Jerzy Gumowski / AG) (Wycofanie wojsk radzieckich z Polski. Kołobrzeg, 13 października 1989 (fot. Jerzy Gumowski / AG))

od redakcji

Weekend w Gazeta.pl: Hirszfeld, markiza Casati, życie za barem, radzieckie miasta w Polsce

Jak żyła ekscentryczna i bajecznie bogata markiza Casati? Czy zwierzęta kierują się zasadami moralnymi? Jak naprawdę wygląda praca barmanów? Jak żyli żołnierze radzieccy w Polsce? Odpowiedzi na te i wiele innych intrygujących pytań znajdziecie w najbliższym wydaniu Weekendu. Miłej lektury!

- Barman jest po to, żeby przygotować drinka lub nalać piwo. Najlepiej jak najszybciej. Można na niego pstryknąć palcem, pomachać mu przed oczami pieniędzmi. Rzadko za swoją pracę zostaje doceniony. Większość jednak nie narzeka. Bo: jak już raz w to wejdziesz, już z tego nie wyjdziesz. Z barmanami z różnych polskich miast rozmawia Ewa Jankowska.

Bar, w tle barman przyrządzający koktajl (fot: Łukasz Antczak / Agencja Gazeta)
fot: Łukasz Antczak / Agencja Gazeta

- Rzęsy z końskiego włosia, spacery z gepardami i kreacje ze złota - życie Luisy Casati to gotowy scenariusz na film. I jeśli dotychczas taki nie powstał, to chyba tylko dlatego, że wymagałby bajońskiego budżetu. Bo markiza jak nikt wiedziała, co to przepych. O arystokratce pisze Natalia Jeziorek.

Luisa Casati chciała być żywym dziełem sztuki (fot. Fondazione Ratti / mat. prasowe)
Luisa Casati chciała być żywym dziełem sztuki (fot. Fondazione Ratti / mat. prasowe)

- Potrafią bezinteresownie pomagać, opiekują się młodymi - nawet innych gatunków, odmawiają nagrody, gdy czują, że ich pobratymcy są gorzej traktowani. Opłakują swoich zmarłych i pocieszają się wzajemnie w żałobie. Wzajemność i empatia, będące filarami moralności, nie należą tylko do ludzi. O kodeksie etycznym zwierząt pisze Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka.

Frans de Waal zauważył, że wielu zwierzętom udaje się dlatego, że współpracują ze sobą i dzielą się (fot. Shutterstock)
Frans de Waal zauważył, że wielu zwierzętom udaje się dlatego, że współpracują ze sobą i dzielą się (fot. Shutterstock)

- Za murem, który oddzielał polską część Legnicy od radzieckiej, znajdowało się samowystarczalne radzieckie miasto. Żołnierze mieli własne sklepy, linię telefoniczną, piekarnie, szpitale, szkoły, wydawali gazetę. Dostać się tam można było tylko z przepustką, chyba że było się dzieckiem - wtedy "na pewniaka", "na ruską mamę" czy na "ruskie dziecko". Arkadiusz Gruszczyński rozmawia z Julią Wizowską i Grzegorzem Szymanikiem, autorami książki "Długi taniec za kurtyną. Pół wieku Armii Radzieckiej w Polsce".

Szeregowi żołnierze nie mieli prawa przywozić do Polski swoich rodzin. Co innego oficerowie - ci przyjeżdżali z żonami i dziećmi (fot. Tomasz Wierzejski / AG)
Szeregowi żołnierze nie mieli prawa przywozić do Polski swoich rodzin. Co innego oficerowie - ci przyjeżdżali z żonami i dziećmi (fot. Tomasz Wierzejski / AG)

- Im więcej lat upływa od pożaru w małym miasteczku w Wirginii Zachodniej, tym większe wątpliwości budzą raporty śledczych. I tylko co do jednego nie ma wątpliwości: że srogiej zimy 1945 roku pięcioro ubranych w piżamy dzieci zniknęło. Ich historię przypomina Joanna Pasztelańska.

Małżeństwo Sodderów w 1952 roku postawiło przy głównej drodze billboard ze zdjęciami zaginionych dzieci. Billboard zniknął dopiero w 1989 roku, po śmierci Jennie Sodder (fot. http://www.mywvhome.com)
Małżeństwo Sodderów w 1952 roku postawiło przy głównej drodze billboard ze zdjęciami zaginionych dzieci. Billboard zniknął dopiero w 1989 roku, po śmierci Jennie Sodder (fot. http://www.mywvhome.com)

- Podstawy immunologii ukrył w słoikach pod podłogą. W getcie nie przestał uczyć. Powtarzał, że życie po katastrofie trzeba rozpocząć od wykładu. Publikujemy fragmenty książki o Ludwiku Hirszfeldzie i jego rodzinie pt. "Hirszfeldowie. Zrozumieć krew" autorstwa Urszuli Glensk.

Ludwik i Hanna Hirszfeldowie na początku lat 20. XX wieku (fot. Wikimedia Commons / domena publiczna)
Ludwik i Hanna Hirszfeldowie na początku lat 20. XX wieku (fot. Wikimedia Commons / domena publiczna)

Poza tym w wydaniu: Ola Długołęcka przypomina, dlaczego w latach 90. zaczytywaliśmy się w "Bravo" i "Popcornie", Angelika Swoboda rozmawia z aktorem Zdzisławem Wardejnem, Paulina Dudek w kolejnym odcinku cyklu wideo "Zwykli Niezwykli" pokazuje Kasię Kowalik, 48-letnią mistrzyni bikini fitness, Nina Harbuz w ramach projektu "Młoda Polska" pisze o Piotrze Pielaszku, jednym z najlepszych lutników na świecie, publikujemy też fragmenty książki "Wolni od stresu. Jak nauka pomaga uodpornić się na stres" dr Mithu Storoni w przekładzie Grażyny Daniel-Schuwal.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś do końca nasz artykuł. Jeżeli Ci się podobał, to wypróbuj nasz nowy newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu.

KLIKNIJ, BY ZAPISAĆ SIĘ NA NEWSLETTER >>>

Anna Budyńska. Redaktorka naczelna Weekend Gazeta.pl.

Polub Weekend Gazeta.pl na Facebooku