Nowoczesne metody oszczędzania dają więcej możliwości niż tradycyjna skarbonka

Nowoczesne metody oszczędzania dają więcej możliwości niż tradycyjna skarbonka (fot. Shutterstock)

materiał promocyjny partnera weekendu

Złota rączka 2.0, e-śmieciarka, elastyczne lokaty. Oszczędzanie to dzisiaj styl życia

Kiedyś kojarzyło się z odmawianiem sobie przyjemności i drobniakami wrzucanymi do skarbonki. Ale nowoczesne oszczędzanie wygląda zupełnie inaczej. Bo wiemy już, że oprócz pieniędzy warto też oszczędzać czas i energię. A dzięki prostym i przejrzystym rozwiązaniom z przykrej konieczności stało się atrakcyjnym sposobem na życie.

Minimalizm i prostota są dzisiaj w cenie. Nie tylko w odniesieniu do wystroju wnętrz czy stylu ubierania się. Chodzi również o przejrzystość usług czy elastyczne umowy, od których możemy w każdej chwili odstąpić. Nie chcemy już na lata wiązać się z instytucjami, dostawcami, a nawet rzeczami. Chcemy mieć możliwość wyboru w każdym momencie naszego życia. Prostota, elastyczność to dzisiaj słowa klucze do zrównoważonego i oszczędnego życia. Jak to działa w praktyce? Oto przykłady.

1. Kierowca bez zobowiązań

Eksperci szacują, że na utrzymanie samochodu przez całe życie wydajemy ponad milion złotych. Niemożliwe? Usiądźcie z kartką i podsumujcie koszty paliwa, ubezpieczenia, parkingów w perspektywie kilku dekad. Ale ta gigantyczna kwota, którą musimy przeznaczyć na przemieszczanie się autem, to nie wszystkie koszty. Poruszanie się, szczególnie po mieście, czy to na zakupy, czy do pracy wymaga nie lada logistyki. Ciągnące się bez końca korki sprawiają, że tracimy w nich cenny czas. Do tego dochodzą problemy z parkowaniem w mieście czy pod domem znajomych. Posiadanie samochodu to dla niektórych duma i radość, ale dla ciągle rosnącej grupy - źródło niekończących się frustracji. Dlatego coraz częściej mieszkańcy miast, zamiast inwestycji we własne cztery kółka, decydują się na skorzystanie z miejskich wypożyczalni samochodów. Dzięki nim za auto płacimy tylko wtedy, gdy z niego korzystamy. Działające w większych polskich miastach systemy umożliwiają wypożyczenie samochodu na minuty. Wypad na zakupy czy do restauracji to koszt rzędu od kilku do kilkunastu złotych. Dodatkowym, bardzo ważnym, udogodnieniem jest możliwość bezpłatnego parkowania na terenie strefy miejskiej. Jak to działa? Wystarczy ściągnąć bezpłatną aplikację, za jej pomocą odnaleźć samochód, który został zaparkowany w naszej okolicy. Po dotarciu do celu chowamy kluczyki do schowka, a samochód zostawiamy w dowolnym miejscu.

Coraz częściej mieszkańcy miast decydują się na skorzystanie z miejskich wypożyczalni samochodów (fot. Shutterstock)
Coraz częściej mieszkańcy miast decydują się na skorzystanie z miejskich wypożyczalni samochodów (fot. Shutterstock)

2. Elastyczny jak rowerzysta

Najbardziej oddani rowerzyści twierdzą, że nie ma złej pogody na rower, są tylko złe ubrania. To prawda, choć z pewnością nie jest łatwo wyruszyć jednośladem, gdy za oknem wieje wiatr czy pada deszcz. Warto jednak popracować nad swoją silną wolą, bo rower, szczególnie ten z wypożyczalni miejskiej, niesie ze sobą same korzyści i oszczędności. Po pierwsze - to w 100 procentach ekologiczny środek transportu, który zmniejsza poziom smogu w naszych miastach. Po drugie - kosztuje naprawdę grosze. W Warszawie możemy skorzystać z usług Veturillo, w Krakowie Wavelo, a w Trójmieście Mevo. Podobnie jak w przypadku samochodów, wystarczy ściągnąć bezpłatną aplikację na smartfona. W Warszawie za pierwsze 20 minut korzystania z roweru płacimy zero złotych, od 21. do 60. minuty - złotówkę, druga godzina to koszt - 3 złotych.  W Krakowie za 60 minut jazdy codziennie przez miesiąc zapłacimy abonament w wysokości 19 zł.  Minimalne opłaty to niejedyne korzyści. Jazda jednośladem zapewnia nam codzienną porcję ruchu, zwalnia więc z opłacania karnetu na siłownię. Rower miejski parkujemy w stacji w pobliżu naszego domu, a to oznacza, że nie musimy upychać go w piwnicy, na balkonie czy w sypialni. Dobra kondycja, mniejsze wydatki, większa przestrzeń do życia - trudno o lepsze rozwiązanie.

Rower, szczególnie ten z wypożyczalni miejskiej, niesie ze sobą same korzyści i oszczędności (fot. Shutterstock)
Rower, szczególnie ten z wypożyczalni miejskiej, niesie ze sobą same korzyści i oszczędności (fot. Shutterstock)

3. Składka na wiertarkę

Współdzielenie to trend, który z roku na rok zdobywa coraz większą popularność. W skrócie można opisać go następująco - po co kupować, skoro mogę pożyczyć? Współdzielenie to wspólne dojazdy do pracy samochodem kolegi - kilka osób zrzuca się wtedy na benzynę i opłaty. To również wymienianie się mieszkaniami między osobami, rodzinami z różnych miast, a nawet państw. Marzysz o tanich wakacjach w Hiszpanii? Poszukaj rodziny z tego kraju, która jest ciekawa Polski, i zaproponuj jej zamianę mieszkań na dwa tygodnie. Darmowe lokum na wakacje jest zawsze opcją do rozważenia. Są też tacy, którzy idą o krok dalej i zastanawiają się, po co kupować coś, z czego korzystamy raz do roku albo rzadziej? Dobra wiertarka to inwestycja nawet kilkuset złotych, a kiedy skończymy remont, często leży, kurzy się i zajmuje cenną przestrzeń. Takie sprzęty jak kosiarka czy bagażnik samochodowy spokojnie możemy współdzielić z sąsiadem czy rodziną. Jedynym warunkiem powodzenia tego pomysłu jest szczegółowy grafik ich użytkowania.

Sprzęt typu kosiarka spokojnie możemy współdzielić z sąsiadem czy rodziną (fot. Shutterstock)
Sprzęt typu kosiarka spokojnie możemy współdzielić z sąsiadem czy rodziną (fot. Shutterstock)

4. Złota rączka 2.0

Współdzielić można nie tylko dobra, ale również usługi. Jednym z miejsc, gdzie można wymienić swoje umiejętności na rzeczy lub inne usługi, jest portal wymiennik.org. Na tej platformie można zaoferować niemal wszystko - od pomocy hydraulicznej, poprzez opiekę nad dzieckiem, po naprawę rowerów i naukę języka niemieckiego. Wymiana jest bezgotówkowa - za usługę zdobywamy punkty, które można wymienić na coś, co z kolei nam będzie potrzebne. Jak to wygląda w praktyce? Organizujemy przyjęcie, ale nie potrafimy gotować lub nie mamy na to czasu. Na wymienniku.org szukamy więc kucharza, który przygotuje smakołyki dla naszych gości. Za tę usługę pojawia się na jego koncie 30 dodatkowych punktów. Nasz kucharz marzy o kursie gotowania we Włoszech, ale nie zna języka. Za zdobyte punkty umawia się na lekcje włoskiego, które na wymiennik.org oferuje inna osoba.

Warto poszukać portali internetowych, które umożliwiają współdzielenie nie tylko dóbr, ale również usług (fot. Shutterstock)
Warto poszukać portali internetowych, które umożliwiają współdzielenie nie tylko dóbr, ale również usług (fot. Shutterstock)

5. Wezwij e-śmieciarkę

A co, jeśli już mamy tony rzeczy, które zalegają w naszych szafach i na półkach? Takie, z których nie korzystamy, ale przecież kiedyś za nie zapłaciliśmy i teraz szkoda nam je wyrzucić? W takiej sytuacji z pomocą przychodzą inicjatywy w sieci i w realu. Do warszawskiej grupy na Facebooku "Uwaga, śmieciarka jedzie" należy już prawie 50 tys. osób.  Można tu między innymi wystawić rzeczy, które nam są zbędne, a innym mogą się przydać - ubrania, meble, książki, sprzęt kuchenny. Zgodnie z regulaminem grupy za przekazywane rzeczy nie można pobierać opłat, nie można też wymieniać ich na inne dobra. Inną inicjatywą, która wspiera zbieraczy w pozbyciu się nadmiaru rzeczy, jest Bazar Miejski. Niechciane rzeczy można tu sprzedać online lub wynająć regał w stacjonarnym sklepie w Warszawie i tam wystawić swoje rzeczy. Dzięki temu ubrania zyskują nowe życie, my pieniądze, a ktoś inny potrzebną rzecz w atrakcyjnej cenie. Korzystają wszyscy, a przede wszystkim środowisko, bo taka forma sprzedaży to oszczędność nie tylko pieniędzy, ale też wielkich ilości szkodliwego CO2, wytwarzanego w procesie produkcji nowych dóbr.

Sprzymierzeńcem w oszczędzaniu może okazać się też... Facebook (fot. Shutterstock)
Sprzymierzeńcem w oszczędzaniu może okazać się też... Facebook (fot. Shutterstock)

6. Oszczędzanie na własnych warunkach

Kiedy już pozbyliśmy się nadmiaru rzeczy w naszym życiu i udało nam się zoptymalizować finanse, warto się zastanowić, co zrobić z zaoszczędzoną gotówką. Lokata to forma oszczędzania, która niesie wiele korzyści, ale wielu obawia się jej ze względu na konieczność zamrożenia środków na długi czas, bez możliwości ich wcześniejszego wycofania. Na rynku są jednak dostępne propozycje dla osób, które cenią sobie elastyczne i przejrzyste zasady, nie lubią bezwarunkowego przywiązania do firm czy instytucji. Jedną z takich ofert jest Lokata Hit dla nowych klientów od Idea Bank. Jej zalety to nie tylko wysokie oprocentowanie w wysokości 3,6 proc. w skali roku, ale też możliwość zerwania lokaty bez utraty odsetek. Co więcej, nie trzeba mieć wielkich oszczędności, aby się na nią zdecydować - kwota lokaty zaczyna się już od 500 zł. Jeśli jednak chcielibyśmy umieścić na niej większą ilość pieniędzy, można wpłacić aż milion złotych.

Osoby, które cenią swój czas, na pewno ucieszy możliwość założenia lokaty przez internet. Jej właściciele dostają też dostęp do mobilnej platformy Idea Cloud z aplikacją mobilną, dzięki której mogą efektywnie zarządzać swoimi finansami. A kto prowadzi działalność gospodarczą, a nie ma własnego biura, zamiast takie wynajmować, może skorzystać z bezpłatnej przestrzeni coworkingowej Idea Hub. Tam, korzystając z darmowego, szybkiego Wi-Fi, przy pysznej kawie można w spokoju załatwić wszystkie firmowe sprawy. 

Idea Bank oferuje lokatę dla osób, które cenią sobie elastyczne i przejrzyste zasady (fot. Shutterstock)
Idea Bank oferuje lokatę dla osób, które cenią sobie elastyczne i przejrzyste zasady (fot. Shutterstock)

Oszczędzanie, zrównoważone wydatki to dzisiaj nie obowiązek, ale powoli moda, kierunek, który rozumie i promuje coraz więcej osób. Tym bardziej że wiąże się ono nie tylko z ograniczeniem wydatków, ale również z ochroną środowiska, zacieśnianiem relacji sąsiedzkich, coraz lepiej przystosowaną do potrzeb klientów ofertą bankową. Oszczędzanie rozumiane w sposób nowoczesny niesie korzyści dla nas wszystkich.