Zwykli niezwykli 'Jem sercem'

Zwykli niezwykli 'Jem sercem' (gazeta.tv)

Ania nie jadła i nie piła od dwóch lat. Nawet wody. "Lekarze robili ze mnie wariatkę. Jeden zapytał: Co by się pani stało od schabowego?" #ZWYKLINIEZWYKLI

Ania Świrk doskonale pamięta ostatni normalny posiłek, który zjadła: pierś kurczaka faszerowaną suszonymi pomidorami, z mozarrellą i ryżem. Zapłaciła za niego całonocnym piekłem na SOR-rze. Potem nie zjadła i nie wypiła już nic. To było przeszło dwa lata temu.
Wr�� do artyku�u
Komentarze (81)
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • maratss

    Oceniono 10 razy -4

    Dlaczego bezrefleksyjnie wypisujecie te bzdury.Z niewiedzy?Współczucie ma swoje podwaliny,których tu brak.Jaka ona poszkodowana,biedna,cierpiąca.Nie!!!Choroba ma swoją lokalizację znacznie wyżej.Wiara to komfort,wiedza to wysiłek.Przeczytajcie te ochy i achy raz jeszcze a odkryjecie nowy punkt widzenia.Gdy rozum śpi budzą się upiory.

  • bonenecklace

    Oceniono 14 razy -4

    Piękna kobieta, bo raczej już nie dziewczyna, i strasznie jej współczuję tej choroby. Jednak nie wiem skąd w ludziach obecnie bierze się ten ekshibicjonizm, wywlekanie wszystkiego na światło dzienne? Choroba to rzecz intymna i takiej obnoszenie się z nią jest czymś, czego osobiście nie akceptuję. Jakoś nie odczuwam przymusu otrzymywania od zupełnie obcych mi osób wsparcia, ciepłych słów, od tego jest rodzina, krąg najbliższych przyjaciół.

  • estabrian

    Oceniono 42 razy -4

    Artykuł na poziomie Faktu albo Super Ekspresu.

    "zjadła: pierś kurczaka faszerowaną suszonymi pomidorami, z mozarrellą i ryżem. Zapłaciła za niego [chyba powinno być - za niĄ] całonocnym piekłem na SOR-rze"
    Skoro skończyło się tylko na SOR - nie została hospitalizowana, to znaczy, że nic poważnego się nie stało. Na SOR może zgłosić się każdy.

    "Pojechaliśmy pełni obaw. Żeby nie padało. Żeby nie zmarzła"
    O matko! Co za dramat!
    Otóż pacjenci na całkowitym żywieniu pozajelitowym potrafią całkiem normalnie funkcjonować i PRACOWAĆ.
    Na noc podpinają się do worka. Rano wstają idą do pracy, a po przyjściu do domu znów się podpinają do worka. Tak w POLSCE, tak tu w Polsce funkcjonuje kilkaset osób, od kilkunastu lat.

    "Gdy w zeszłym roku zrobiło się zimno, trzy miesiące spędziła w szpitalu."
    3 miesiące w szpitalu?! Z powodu zimna?!
    A cóż to za choroba, która wymaga przez 3 miesiące dozoru lekarskiego 24 godziny na dobę z powodu zimna?

    "gdybym teraz wypiła łyk wody, to brzuch urósłby mi jak kobiecie w siódmym miesiącu ciąży."
    A niby co miałoby ten brzuch tak powiększyć? Gazy? Skąd miałyby się wziąć te gazy? W brzuchu elektroliza wody?

    "W środku klatki piersiowej ma dziurę."
    Nie ma żadnej dziury w środku klatki piersiowej. NA środku klatki piersiowej ma założony PODSKÓRNIE cewnik dożylny grubości wkładu do długopisu.

    "Ania przez ok. 19 godzin na dobę nie rozstaje się z 3-kilogramowym workiem."
    Nieprawda. Standardem jest 16 godzin żywienia lub nawet krócej. 8 godzin wolności lub dłużej.

    "Jakiś czas temu robiłam sobie USG. Od pani technik usłyszałam"
    Od jakiej "pani technik"?! USG wykonuje LEKARZ SPECJALISTA i żadnej "pani technik" przy tym badaniu nie ma.

    "przyjaciółki, która po przyjęciu ostrych leków na jelita straciła większość włosów."
    OSTRE leki? Podawane w żyletkach?
    A jakież to ostre leki na jelita powodują wyłysienie?

    "nie chciała zwracać na siebie uwagi" Wracała ze szpitala w czapce i BLADORÓŻOWEJ peruce"
    Rzeczywiście dyskretnie wtapiała się w tłum pasażerów.

    "Ale jeszcze bardziej niezwykła jest siła jej charakteru. W czasach, gdy każdy chce być wyjątkowy,"
    Ania zakłada bloga, staje się bohaterką gazeta.pl -weekend. Czyli staje się wyjątkowa.

    "Jest plan, żeby podjąć się terapii komórkami macierzystymi w Meksyku."
    Dlaczego w Meksyku, a nie w Tanzanii?

    Całkowite żywienie pozajelitowe to nie jest nic miłego. Tylko dlaczego dziennikarze robią na siłę z tego jakąś supersensację i dramat, zamiast rzeczowo, również od strony medycznej przedstawić temat?

  • Van der Seck

    Oceniono 15 razy -5

    A moze to nie niezwyklosc, tylko np. jakis wariant zespolu Münchhausena?... Poczytajcie o tym.
    I parcie na szklo za wszelka cene... Nie? Ustalmy fakty: Jest znana? Jest. Jest bardziej wyjatkowa od innych? Jest (jej zdaniem). Leci z tym do mediow? Leci. Leca lajki? A jakze. Ps. Nie stawiam "diagnozy", zastanawiam sie tylko na zimno, logicznie myslac, jakby co.

  • ao.a

    Oceniono 16 razy -8

    Czemu ktoś kto ma zdrowe nogi jak ta niby chora korzysta z miejsc dla niepełnosprawnych? Ja rozumiem wózek inwalidzki ale to?

  • ladne_sny

    Oceniono 23 razy -9

    jedna taka pani, żeby zwricic na siebie uwsgę, doprowadziła innych ludzi, lekarzy do okaleczenia siebie na całe życie, preparując wyniki badań. są choroby, które leczy tylko psychiatra. taka refleksja.

  • java3

    Oceniono 14 razy -10

    Każdy by wylądował na SORze po takim daniu.
    Połączenie kurczaka z suszonymi pomidorami, z mozarrellą i ryżem. Brrr.......
    Chyba jakiś pijany kucharz to wymyślił.

  • hamlet1111

    Oceniono 31 razy -15

    Mówi się, że jak Pan Bóg rozdawał rozum, to wyszło mu to najlepiej, bo każdy jest ze swojego zadowolony. Niestety to, że ta Pani jest zadowolenia ze swojego postrzegania świata i swojej choroby, nie oznacza automatycznie, że ma rację. Zanim WHO doda Pani przypadek do rejestru jednostek chorobowych jako pierwszy na świecie, to proponował bym rozpocząć wpierw terapię z dobrym psychiatrą wspomaganym przez internistę. Ludzi umysł płata różne figle i tylko spokojna terapia może pomóc.

  • stardust321

    Oceniono 24 razy -20

    Polecam triphala, jest to mieszanka trzech jagód, która pobudza perystaltykę jelit. Można ją kupić na Amazon.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX