Zwykli niezwykli 'Jem sercem'

Zwykli niezwykli 'Jem sercem' (gazeta.tv)

Ania nie jadła i nie piła od dwóch lat. Nawet wody. "Lekarze robili ze mnie wariatkę. Jeden zapytał: Co by się pani stało od schabowego?" #ZWYKLINIEZWYKLI

Ania Świrk doskonale pamięta ostatni normalny posiłek, który zjadła: pierś kurczaka faszerowaną suszonymi pomidorami, z mozarrellą i ryżem. Zapłaciła za niego całonocnym piekłem na SOR-rze. Potem nie zjadła i nie wypiła już nic. To było przeszło dwa lata temu.
Wróć do artykułu
Komentarze (71)
Zaloguj się
  • vald

    Oceniono 21 razy 11

    Jesteś naprawdę niezwykła. Nie wiem co napisać. Wszystko będzie banałem w tej sytuacji. Chciałbym pomóc a nie wiem jak. Są przecież instytuty naukowe , które mają kontakty z innymi na całym świecie. Nie wierzę że nie ma naukowców którzy nie chcieliby się zainteresować Twoim przypadkiem. Nie wierzę że nie ma w Polsce lekarzy którzy nie chcieliby pomóc. Mamy setki profesorów tysiące doktorów. Naprawdę nie znajdzie się którzy poświęcą swój czas, wiedzę na rozwiązanie tej niezwykłej zagadki ludzkiego życia?

  • bratjolki

    Oceniono 15 razy 9

    Kablem się odżywia? Naprawdę KABEL ma do żyły podłączony? Jak?
    Rury jesteście piszące.

    A Ance zyczylbym wpadnięcia na potrzebny trop. Na kogoś gdzieś w świecie co przeszedł jej piekło i z niego wyszedł i podzieli się potrzebna wiedzą. Pieniądze się znajdą.

  • 3-kuleczka

    Oceniono 15 razy 9

    na zdjeciu w samochodzie podobna jest pani do ślicznej Majki Sikorowskiej, myślałam ze to ona
    życzę zdrowia, siły,.. jest pani mocną kobietą, będzie dobrze

  • bloodborne

    Oceniono 6 razy 4

    W Polsce nie pomogą.

  • michall1977

    Oceniono 16 razy 4

    Trzymaj się Ania. Niech Bóg Cię błogosławi
    a zdrowie niech powróci. Też mam kłopoty zdrowotne. Pozdrawiam Cię serdecznie.

  • coelka

    Oceniono 3 razy 3

    Ale ,że jak? Ma nieznana jednostkę chorobowa nikt na świecie takiej nie ma, w to trudno uwierzyć ,ale jeśli tak jest to ośrodki badawcze najlepsze na świecie czekają,skontaktować się porobią dokładne badania genetyczne, zaczną sekwencjonowanie genetyczne i ustalona co to jest albo znajdą inna przyczynę, nawet w Polsce chętni by się znaleźli , jakoś mało wiarygodnie to brzmi, ta pani albo jest niezdiagnozowana albo powinni jej ustalić nowa dla całej ludzkości jednostkę chorobowa, jedna na 7 mld ludzi uhm

  • maratss

    Oceniono 4 razy 2

    Dlaczego bezrefleksyjnie wypisujecie te bzdury.Z niewiedzy?Współczucie ma swoje podwaliny,których tu brak.Jaka ona poszkodowana,biedna,cierpiąca.Nie!!!Choroba ma swoją lokalizację znacznie wyżej.Wiara to komfort,wiedza to wysiłek.Przeczytajcie te ochy i achy raz jeszcze a odkryjecie nowy punkt widzenia.Gdy rozum śpi budzą się upiory.

  • wloczykijas

    Oceniono 14 razy 2

    Nie wiem co tej pani jest, na pewno jest na coś chora i cierpi, jednak niekiedy tzw. jadłowstręt - związany z niemożnością przyjmowania pokarmów/odrzucaniem pokarmów przez organizm - może mieć tło inne, niż związane z obsesyjną i niezdrową chęcią schudnięcia, ale także wynikać z bliżej nieokreślonych zaburzeń o pochodzeniu nerwicowo-depresyjnym/neurogennym (jak np. silny stres, chociażby na tle jakiejś traumy, i związane z nim odruchy wymiotne). Oczywiście w tym miejscu nikt tej pani nie zdiagnozuje. Inną przyczyną może być np. uogólniony stan zapalny/autoimmunologiczny układu pokarmowego o nieznanym pochodzeniu, tak jak występują choroby zapalne jelit, którymi zajmują się gastroenterolodzy, jak np. CU, CD i inne, silne alergie pokarmowe lub nietolerancje żywieniowe, silny refluks żołądkowo-przełykowy i wiele innych (które mogą się także na siebie nakładać). Ale to już "zagwozdka" dla lekarzy. Niektórzy ludzie - mimo że nie mają tzw. jadłowstrętu i przyjmują (inaczej niż w przypadku tej pani) pokarmy w relatywnie zwyczajnych bądź nawet dużych ilościach - także niekiedy nie mogą przybrać na wadze, ale to jeszcze inny temat. Organizm ludzki i jego funkcjonowanie to jedna wielka zagadka.

  • anders76

    Oceniono 24 razy 2

    Medycznie to tak nie do konca sie zgadza. Calkowitego odzywiania doustnego podawanego do zylu glownej nie da sie przygotowac w domu, jezeli przygotowywala to musialo byc to odzywianie dojelitowe. Naturalnie gotowe, aptecznie przygotowane porcje dzienne sa duzym ulatwieniem. Miejsce przejscia przez skore tez jest typowe do odzywiania jelitowego, wyglad drenu tez o tym swiadczy. Mowiac o odzywianiu dozylnym, gdzies blisko serca mija sie z prawda i moze wskazywac na nadmierna egzaltacje. Jestem zdecydowanie sceptyczny co do tej choroby. Naturalnie obojetnie jak to jest naprawde to serdecznie Jej wspolczuje.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX