Kobiety w tradycyjnych strojach podczas festiwalu Tamu Loshar w Katmandu

Kobiety w tradycyjnych strojach podczas festiwalu Tamu Loshar w Katmandu (fot. Shutterstock)

podróże

"W tym kraju bardzo łatwo zabić kobietę". Barwność Nepalu przykrywa jego największy problem

Najczęstszą przyczyną śmierci mężczyzn w Nepalu jest wypadek drogowy, natomiast wśród kobiet w wieku produkcyjnym - samobójstwo. O tym dlaczego w kraju, w którym czci się boginie, jednocześnie degraduje się kobiety, w książce "Burka w Nepalu nazywa się sari" pisze Edyta Stępczak.
Wr�� do artyku�u
Komentarze (74)
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • rikol

    Oceniono 12 razy -6

    No niemożliwe, a jak Polacy nie chcą przyjmować uchodźcow, to się im wmawia, że są rasistami. Poczytajcie sobie jak jest w innych krajach na innych kontynentach. Tam rasizm czy seksizm to nie krzywe spojrzenie, tylko morderstwo.

  • arduum

    Oceniono 28 razy -6

    Och, życie kobiet w Nepalu jest tak straszne, że popełniają masowo samobójstwa....
    Polscy mężczyźni popełniają je trzy razy częściej od nepalskich kobiet. Kiedy artykuł "Dlaczego w kraju, który uchodzi za patriarchalny, jednocześnie degraduje się mężczyzn"?

  • pawelo73

    Oceniono 11 razy -7

    problem w tym że kobiety to faktycznie egoistyczne, kłamliwe jędze

  • behemot.02

    Oceniono 19 razy -9

    Przeczytałem propagandową agitkę "jak strasznie być kobietą w Nepalu". Wszystko ma udowadniać przyjętą z góry tezę, z porównaniem - bezsensownym - sari do burki. Nie mieszkałem nigdy dłużej w Nepalu, ale byłem tam już kilka razy, mój obraz tego kraju jest calkowicie inny. Przede wszystkim trudne warunki życia, trudne w stopniu niewyobrażalnym dla Europejczyka. Mam też wrażenie, że autorka zna dobrze jedynie środowisko miast kotliny Kathmandu i Teraju.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX