Aldona Reczek-Chachulska

Aldona Reczek-Chachulska (fot.archiwum prywatne)

Młoda Polska

Otwierasz pudełko, a tam życie. Wymyśliła je Polka i zdobyła nagrodę królowej

- Okropnie nie lubię, gdy o seniorach mówi się, że są jak duże dzieci. Trzeba w pacjencie zawsze dostrzegać człowieka, który ma historię, zainteresowania i przyzwyczajenia - mówi Aldona Reczek-Chachulska, studentka III roku pielęgniarstwa i laureatka prestiżowego Konkursu o Nagrodę Pielęgniarską Królowej Sylwii. Autorka projektu o nazwie "Niezapominajka".

IMIĘ: Aldona

NAZWISKO: Reczek-Chachulska 

WIEK: 33 lata

ZAWÓD: w trakcie nauki - studentka III roku pielęgniarstwa na Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie

OSIĄGNIĘCIA:  laureatka II edycji prestiżowego Konkursu o Nagrodę Pielęgniarską Królowej Sylwii (Queen Silvia Nursing Award, QSNA).

***

33-letnia Aldona przyznaje otwarcie, że pielęgniarstwo początkowo nie wydawało jej się atrakcyjną ścieżką kariery. Jej mama jest z wykształcenia pielęgniarką, która po roku zrezygnowała z zawodu. - Kiedy jedna z moich koleżanek zdecydowała się po maturze studiować ten kierunek, pomyślałam sobie, że dziewczyna się marnuje. W ciągu dziesięciu lat wiele się w moim nastawieniu zmieniło - śmieje się.

Aldona studiowała filologię polską, po obronie licencjatu poczuła jednak, że to nie jest jej droga. Nie chciała być nauczycielką, nie miała jednak jeszcze pomysłu na siebie. Dlatego postanowiła wyjechać wspólnie z mężem na rok do Wielkiej Brytanii, by pracować jako opiekun medyczny. Zmienić otoczenie, zarobić trochę pieniędzy i na spokojnie zastanowić się, co dalej.


Aldona Reczek-Chachulska na uroczystości wręczenia nagrody w Ambasadzie Szwecji (fot.archiwum prywatne)

"Do pracy szła uśmiechnięta, czuła, że pomaga"

W domu opieki, w którym znalazła zatrudnienie, od razu rzuciła się na głęboką wodę, wybierając pacjentów z poważnymi schorzeniami. Zachwyciło ją brytyjskie podejście do starszych osób, nastawione na poprawianie jakości życia nawet w sytuacjach, kiedy chory nie ma szans na wyzdrowienie.

- Wspominam to miejsce jako jednocześnie najsmutniejsze i najradośniejsze na świecie. Miałam do czynienia z osobami z zaawansowaną demencją, zmagającymi się także z wieloma fizycznymi schorzeniami. To byli w dużej mierze pacjenci przykuci do łóżek, ale mimo to staraliśmy się wspólnie z personelem medycznym  zapewnić im opiekę wykraczającą poza zaspokojenie podstawowych potrzeb. Zawalczyć o to, żeby te osoby przeżyły coś pozytywnego, uśmiechnęły się  - mówi Aldona.

Szybko okazało się, że praca z seniorami przy odpowiednim nastawieniu personelu może dawać mnóstwo satysfakcji. Że ostatnie lata, miesiące życia nie muszą być wyłącznie wegetacją, ale można wypełnić je pozytywnymi momentami, przyjemnością i ciepłem. Aldona zaczęła obserwować, że drobne gesty, rozmowa czy trzymanie za rękę sprawiają, że zachowanie seniorów się zmienia. Pojawia się radość, przebłyski wspomnień, krótkie momenty szczęścia.


Aldona Reczek-Chachulska w pracy z pacjentką (fot.archiwum prywatne)

- Widać było, że to ją niesłychanie nakręca. Do pracy szła uśmiechnięta, czuła, że pomaga ludziom. Aldona jest bardzo ciepłą osobą, cierpliwą, oddaną swoim pacjentom. Kontakt z seniorami to dla niej nie jest tylko praca, to jest coś, co nadaje jej życiu sens - mówi mąż Aldony, Łukasz Chachulski.

Brytyjski model opieki, (tzw. person centered care), który Aldona stara się wdrożyć także w Polsce, polega na indywidualnym podejściu do pacjenta. W gruncie rzeczy nie wymaga on dodatkowego czasu ani nakładów finansowych, do chorego można próbować dotrzeć podczas codziennych zabiegów pielęgnacyjnych. - Istnieje wśród personelu medycznego tendencja do traktowania mocno schorowanych pacjentów przedmiotowo. Dba się o ich komfort fizyczny,  zapominając o psychice. Tymczasem jedno z drugim można w łatwy sposób połączyć. Chodzi czasami nawet o kilka miłych słów. Nawet jeśli osoba, którą się zajmujemy, nie odpowie nam czy nie zareaguje, na pewno będzie czuła się lepiej - tłumaczy przyszła pielęgniarka.

Pudełko na życie

Pomysł na "Niezapominajkę" narodził się jeszcze w Wielkiej Brytanii, kiedy Aldona opiekowała się starszą panią z zaawansowaną demencją.

- Nie było z nią żadnego kontaktu. Całe dnie spędzała, patrząc w okno. Zgodnie z angielskim zwyczajem codziennie próbowałyśmy z nią rozmawiać, ale nie udało nam się uzyskać żadnej reakcji. Pewnego dnia jej krewna przyniosła do domu opieki płytę z muzyką, jakiej pacjentka słuchała w młodości. Kiedy bez większego przekonania włączyłam nagranie, ta pani uśmiechnęła się pierwszy raz od ponad pół roku. Po chwili wybuchnęła śmiechem i zaczęła klaskać w rytm muzyki - wspomina.

Wtedy Aldona zrozumiała, że w opiece nad osobami z zaawansowaną demencją najważniejsza wcale nie jest podręcznikowa wiedza czy kolejne szkolenia, ale znajomość przeszłości pacjentów, ich zwyczajów, upodobań.

"Niezapominajka" - pudełko, w którym gromadzi się "historię życia", przedmioty związane z przeszłością pacjenta - opiera się na terapii reminiscencyjnej. Polega ona na wykorzystaniu muzyki, zdjęć, przedmiotów sentymentalnych do leczenia osób z demencją.


Aldona Reczek-Chachulska odbiera nagrodę w Ambasadzie Szwecji (fot.archiwum prywatne)

Bez kosztów, za to z dużym zyskiem

W naszym mózgu funkcjonuje wiele rodzajów pamięci. Tak zwanej pamięci biograficznej nigdy nie traci się w całości - dlatego tak często osoby zmagające się np. z alzheimerem, mimo braków w pamięci świeżej, epizodycznej, pamiętają wydarzenia z młodości czy nawet dzieciństwa. Badając tę do pewnego stopnia nieuświadomioną pamięć można próbować uczyć osoby z otępieniem nowych działań i zachowań. Wbrew powszechnym przekonaniom bowiem pacjenci z demencją przyswajają wiedzę, ale należy dostosować metody nauczania do ich potrzeb i możliwości.

Idea "Niezapominajki" jest niebywale prosta i nie generuje niemalże żadnych kosztów. Pacjent, jeśli pozwala mu na to zdrowie, albo członkowie jego rodziny wkładają do pudełka przedmioty, które niosą dla danej osoby wartość sentymentalną. Korzystanie z pudełka jest skuteczne, bo dotyka emocji, tego, co znajduje się najgłębiej w człowieku.  

- To jest proces, który przygotowuje osoby starsze do zadbania o komfort życia w momencie, kiedy choroba dotrze do zaawansowanego stadium. Kiedy będziemy przygotowywać się do przeniesienia bliskiej nam osoby do ośrodka opieki, spakujemy jej do walizki nie tylko piżamę albo ręcznik, ale też drobiazgi, które będą opowiadać jej historię - tłumaczy Aldona.

Zachód szuka technologii, Polska - lepszego traktowania

Ufundowana w 2014 roku Nagroda Pielęgniarska Królowej Sylwii (królowej Szwecji, żony Karola XVI Gustawa) ma na celu stworzenie warunków dla trwałych, pozytywnych zmian w opiece zdrowotnej nad starszymi osobami. Organizatorzy konkursu podkreślają, że wychodzą naprzeciw jednemu z największych wyzwań przyszłości, wspierając osoby, które chcą poświęcić się zawodom związanym z opieką zdrowotną nad seniorami. O stypendium mogą ubiegać się kandydaci ze Szwecji, Finlandii, Polski oraz Niemiec.

O nagrodzie Aldona słyszała już wcześniej, ale długo nie mogła się zdobyć na wysłanie zgłoszenia. - Wydawało mi się, że mój pomysł jest za słaby - śmieje się. Dopiero rok później, zachęcana m.in. przez męża, zebrała się na odwagę i zgłosiła do konkursu.

- Czułem, że w prostocie tego projektu tkwi ogromna siła. Zachęcałem ją do udziału w konkursie, bo wiedziałem, że "Niezapominajka" ma szansę zrobić coś dobrego dla osób starszych - wspomina Łukasz Chachulski.


Aldona Reczek-Chachulska z mężem Łukaszem (fot.archiwum prywatne)

W zgłoszeniach nadsyłanych na konkurs odbijają się potrzeby krajów reprezentowanych przez poszczególnych uczestników. - Kiedy przyjrzymy się laureatom z innych krajów, zauważymy, że ich projekty są mocno związane z techniką. Specjalne szczoteczki do zębów, skomplikowane systemy edukacyjne - to wszystko pokazuje, że w krajach zachodnich poziom opieki jest na tak wysokim poziomie, że specjaliści szukają przede wszystkim technologicznych rozwiązań. W Polsce tymczasem wciąż pracujemy nad lepszym podejściem do pacjenta. I nie możemy dłużej usprawiedliwiać przedmiotowego traktowania osób starszych brakiem czasu czy niskim wynagrodzeniem - tłumaczy Aldona.

"Niezapominajka", czyli "krok w dobrym kierunku"

Demencja jest jednym z najbardziej palących problemów naszego coraz szybciej starzejącego się społeczeństwa. Według szacunków WHO łączna liczba osób dotkniętych demencją wyniesie w 2030 roku 75,6 mln, a do roku 2050 może wzrosnąć aż trzykrotnie - do nawet 135,5 mln osób. Opieka nad chorymi to wyzwanie, z którym w nieodległej przyszłości będą musieli zmierzyć się zarówno pracownicy personelu medycznego, jak i bliscy pacjentów.

- Ryzyko zachorowania na zespół otępienny wzrasta wraz z wiekiem. Szanse, że uniknie się takiego problemu po 85. roku życia, wynoszą niemal pół na pół - ocenia dr Mariusz Saganowski, członek jury oceniającego prace w Konkursie o Nagrodę Pielęgniarską Królowej Sylwii. Dodaje, że w medycynie geriatrycznej nie da się pewnych przewlekłych chorób wyleczyć, ale można poprawiać jakość życia pacjentów. 


Aldona Reczek-Chachulska (trzecia z lewej) mówi, że w pacjencie zawsze trzeba widzieć człowieka (fot.archiwum prywatne)

- Szukanie nowych metod opieki, takich jak "Niezapominajka", to krok we właściwym kierunku w rozwoju tej dziedziny. Wiedza o chorym z przeszłości jest bardzo ważna, dlatego systematyczne gromadzenie jej przez pacjenta i jego bliskich jest nieocenionym źródłem informacji dla opiekuna. Trudno zmuszać chorego do terapii zajęciowej, proponując mu aktywności, których nigdy nie lubił. Jeżeli wiemy, kim ta osoba była w przeszłości, mamy szansę lepiej zrozumieć jej potrzeby i w konsekwencji polepszyć jakość jej życia - podsumowuje lekarz.

Po całym szumie medialnym związanym z "Niezapominajką" Aldona musiała wrócić do swoich codziennych zajęć i zaliczyć egzaminy na uczelni. Za chwilę rozpoczyna trzeci rok studiów, ale równocześnie planuje rozwijać swój projekt i zachęcać kolejne instytucje do korzystania z "Niezapominajki". W listopadzie odbędą się pierwsze spotkania z seniorami w dziennych domach opieki. Celem jest zachęcenie pacjentów do założenia własnych pudełek ze wspomnieniami.  

Swoją przyszłość Aldona wiąże z geriatrią. Marzy o prowadzeniu szkoleń na temat demencji zarówno dla personelu medycznego, jak i dla rodzin chorych. - Nie jestem jeszcze pielęgniarką, na dobre będę mogła zająć się pracą dopiero po dyplomie. Wiem już, że geriatria to jest coś, co czuję, rozumiem. Chcę poświęcić się tzw. person centered care - to pojęcie, które w Polsce praktycznie nie funkcjonuje. Pielęgniarki zajmujące się osobami starszymi często są traktowane z góry względem np. pielęgniarek anestezjologicznych. A to jest niesprawiedliwe, do tej pracy również trzeba mieć predyspozycje i doświadczenie - opowiada Aldona.


Aldona Reczek-Chachulska (fot.archiwum prywatne)

I podsumowuje: - Chorym na demencję może opiekować się każdy. Ale powinna robić to tylko osoba, która jest cierpliwa, empatyczna i ma odpowiednie przygotowanie merytoryczne.

Małgorzata Steciak. Dziennikarka. Publikowała m.in. w ''Polityce'', ''Gazecie Wyborczej'', ''K-MAG-u'' czy w serwisie dwutygodnik.com. Wcześniej była m.in. redaktorką portali Onet.pl, Gazeta.pl.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś do końca nasz artykuł. Jeżeli Ci się podobał, to wypróbuj nasz nowy newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu.

KLIKNIJ, BY ZAPISAĆ SIĘ NA NEWSLETTER

Polub Weekend Gazeta.pl na Facebooku

Zobacz także
Komentarze (61)
Zaloguj się
  • Harald Wessling

    Oceniono 31 razy 27

    "Aldona zaczęła obserwować, że drobne gesty, rozmowa czy trzymanie za rękę sprawiają, że zachowanie seniorów się zmienia" ... "Zawalczyć o to, żeby te osoby przeżyły coś pozytywnego, uśmiechnęły się  - mówi Aldona" - Czy to aby nie powinny być PODSTAWY w tym fachu? Cóż, takie czasy - królowie nagradzają za empatię, logiczne myślenie i zwykłe, ludzkie podejście. :(

  • siwywaldi

    Oceniono 41 razy 25

    Najbardziej genialne okazują się pomysły najprostsze. To pudełko z rzeczami sentymentalnymi jest tego najlepszym dowodem.
    Gratulacje pani Aldono !

  • mona_3

    Oceniono 32 razy 22

    Gratuluję nagrody pani Aldonie. Ciepło się robi na sercu gdy czytamy o dobrych, empatycznych osobach...

  • smurfmadrala

    Oceniono 32 razy 22

    W socjalistyczno-państwowych szpitalach Polski,
    pani Aldona zarabiałaby jakieś sześć do dziesięciu razy mniej niż pan lub pani lekarz medycyny,
    czyli lekarze z powołania , POTĘŻNEGO powołania do szmalu.
    To smutne stwierdzenie i chciałbym nie mieć racji.
    Pani Aldona jest ZWYCIĘŻCĄ jpodobnie jak Mistrz Bartosz Kurek :-)

  • sila

    Oceniono 29 razy 19

    BRAWO !

  • mer-llink

    Oceniono 16 razy 14

    Piekny w swej prostocie pomysł. Gratulacje!!!!

  • tojajurek

    Oceniono 11 razy 11

    Wyrazy uznania i sympatii dla Pani Aldony. Takie osoby należy wspierać i naśladować.

  • drakaina

    Oceniono 10 razy 10

    Fantastyczna osoba, powodzenia!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX