Przez nasze łazienki przetaczają się kilogramy zbędnego plastiku

Przez nasze łazienki przetaczają się kilogramy zbędnego plastiku (fot. Shutterstock)

trend

Drobne zmiany, duże skutki. Pozbądź się plastiku z łazienki i uratuj oceany

Zajrzyj do łazienkowej szafki lub spójrz na obramowanie wanny, a zapewne zobaczysz całe mnóstwo plastikowych opakowań, które wylądują w koszu, gdy tylko opróżnisz ich zawartość. W książce "Jak zerwać z plastikiem" Will McCallum podpowiada, co możesz zrobić, by uporządkować swoją łazienkę i przy okazji zadbać o środowisko.

Opakowania wielokrotnego użytku*

Niezależnie od tego, czy szampon, odżywka lub krem do rąk starczają ci na tydzień czy na miesiąc, prawdopodobnie wszystkie te kosmetyki kupujesz w plastikowych opakowaniach, które służą ci tylko jeden raz, a potem zastępowane są nowymi. Idea ograniczania zużycia plastiku zyskuje na popularności, rośnie więc popyt na opakowania wielokrotnego użytku. Ludzie tacy jak ty czy ja kupują duże opakowania, których zawartość przelewają do mniejszych pojemników lub udają się z tymi małymi pojemnikami do sklepu, gdzie zostają one ponownie napełnione.

Jeśli chodzi o dozowniki wielokrotnego użytku, większość sklepów z artykułami gospodarstwa domowego posiada w ofercie butelki z pompką. Możesz także wykorzystać stare szklane opakowania, na przykład ładne niebieskie butelki, w jakie pakowane są produkty marki Neal's Yard. Być może ci się poszczęściło i mieszkasz w pobliżu sklepów, w których możesz ponownie je napełnić. Firmy takie jak Ecover mają swoje stacje napełniające w wielu osiedlowych sklepach. Również w marketach znajdziesz takie stanowiska. Osoby, które nie mają dostępu do tego typu udogodnień, mogą znaleźć hurtownię - stacjonarną lub internetową - i kupić produkt w dużym opakowaniu. Jeśli masz w domu wystarczająco dużo miejsca na przechowywanie, rozważ zakup ulubionego mleczka do ciała w opakowaniu o pojemności pięciu lub nawet dziesięciu litrów (wystarczy na wiele miesięcy, może nawet na dłużej) i przelewaj je do opakowania z pompką.

Warto rozważyć zakup dużych opakowań, których zawartość można później przelać do mniejszych, wygodniejszych pojemników (fot. Shutterstock)
Warto rozważyć zakup dużych opakowań, których zawartość można później przelać do mniejszych, wygodniejszych pojemników (fot. Shutterstock)

Niektóre sklepy, na przykład Body Shop, oferowały kiedyś usługę ponownego napełniania opakowań, ale przestały to robić ze względu na brak zainteresowania ze strony klientów. Jeśli chcesz, aby twój ulubiony sklep oferował taką usługę, poinformuj jego kierownika, że przez brak takich udogodnień mogą stracić klienta. Niestety pomimo tego, że zaopatrzenie sklepu w stacje ponownego napełniania nie jest kłopotliwe, wciąż bardzo niewiele sklepów się na to decyduje. Jeśli twoje poszukiwania możliwości ponownego napełniania pojemników po kosmetykach okażą się bezowocne, możesz zacząć używać mydeł i peelingów w kostce, których nie trzeba pakować do plastikowych butelek i pojemników.

Kosmetyki w kostce

Chcąc pozbyć się plastiku z łazienki, coraz więcej ludzi zaczyna używać mydeł i szamponów w kostce. Produkty takie stają się coraz bardziej popularne, można znaleźć je w ofercie prestiżowej marki Lush, a także w wielu sklepach internetowych. Pamiętaj tylko, żeby nie kupować tych w plastikowych opakowaniach. Wybieraj kosmetyki w kostce zapakowane w puszkę, papierową torebkę lub pudełko, które nadaje się do powtórnego użytku. Rezygnacja z kosmetyków w płynie może być najprostszym sposobem na pozbycie się plastiku z łazienki. Coraz łatwiej jest także o dezodoranty lub kremy w kostce. Poszukaj naturalnych dezodorantów na Etsy.com - na pewno będzie

Gąbki

Nietrudno dziś kupić produkt do ścierania naskórka niezawierający plastiku. Wielu lekarzy odradza używanie gąbek lub myjek, ponieważ jeśli nie dba się o nie we właściwy sposób, stają się one siedliskiem bakterii. Jeśli jednak nie wyobrażasz sobie kąpieli bez gąbki lub rękawicy peelingującej, kupuj produkty wykonane z luffy (czyli wysuszonych owoców pewnej rośliny). Można je dostać niemal wszędzie.

Wielu lekarzy odradza używanie gąbek lub myjek, ponieważ jeśli nie dba się o nie we właściwy sposób, stają się siedliskiem bakterii (fot. Shutterstock)
Wielu lekarzy odradza używanie gąbek lub myjek, ponieważ jeśli nie dba się o nie we właściwy sposób, stają się siedliskiem bakterii (fot. Shutterstock)

Niebezpieczne mikrogranulki

Problem stanowi nie tylko to, w co zapakowane są twoje kosmetyki, ale też to, co się w nich znajduje. Jeszcze całkiem niedawno zaledwie garstka ludzi słyszała o zagrożeniach związanych z mikrogranulkami. Jednak z czasem coraz więcej osób na całym świecie zaczęło zdawać sobie sprawę, że kosmetyki, których używamy, zawierają ten niebezpieczny dla środowiska dodatek. Wieść rozniosła się szeroko i rządy wielu krajów zakazały ich stosowania. Mikrogranulki wciąż jeszcze można znaleźć w wielu produktach codziennego użytku: pastach do zębów, filtrach przeciwsłonecznych, mydłach do rąk, żelach do mycia twarzy czy kosmetykach do makijażu. Co gorsza, mikrogranulki stosowane w produktach złuszczających szybko wyparły swoje bardziej naturalne odpowiedniki, na przykład mielone pestki moreli.

Jeśli w twoim kraju nie uchwalono wspomnianego zakazu lub nie wszedł on jeszcze w życie, upewnij się, czy nieświadomie nie spłukujesz do odpływu tysięcy mikrogranulek za każdym razem, gdy myjesz twarz lub szczotkujesz zęby. Beat the Microbead to koalicja organizacji, której celem jest wprowadzenie zakazu stosowania mikrogranulek na całym świecie. Na stronie www.beatthemicobead.org znajdziesz listę produktów wolnych od mikrogranulek i listę producentów kosmetyków, którzy obiecali, że nie będą ich stosować.

Jeśli chcesz sprawdzić, czy w składzie kosmetyków, które już posiadasz, znajdują się tworzywa sztuczne, szukaj na etykiecie następujących nazw:

Polyethylene (PE)
Polypropylene (PP)
Polyethylene terephthalate (PET)
Polymethyl methacrylate (PMMA)
Polytetrafluoroethylene (PTFE)
Nylon.

Co możesz zrobić, jeśli odkryjesz, że któryś z zakupionych przez ciebie produktów zawiera mikrogranulki? Moim zdaniem najlepiej odesłać taki produkt do sklepu, w którym go kupiłeś, i zażądać zwrotu pieniędzy. Nawet jeżeli ich nie odzyskasz, dasz jednak właścicielom sklepu jasny sygnał, że nie chcesz mimowolnie zanieczyszczać oceanów, stojąc przy umywalce we własnej łazience.

Rządy wielu krajów zakazały stosowania mikrogranulek (fot. Shutterstock)
Rządy wielu krajów zakazały stosowania mikrogranulek (fot. Shutterstock)

Patyczki higieniczne

W kilku miejscach na świecie, między innymi we Francji i w Szkocji, wkrótce po wprowadzeniu zakazu stosowania mikrogranulek zakazano również produkcji patyczków higienicznych wykonanych z plastiku. Lada moment zakaz ten obejmie nie tylko Szkocję, ale także pozostałą część Wielkiej Brytanii. Brytyjska sieć supermarketów Waitrose już zakazała sprzedaży takich patyczków w swoich placówkach. Jej analitycy oszacowali wcześniej, że na skutek tej decyzji wyprodukowanych zostanie 21 ton plastiku mniej - nieźle jak na produkt tak małych rozmiarów!

Jeśli nie potrafisz obejść się bez patyczków przy demakijażu lub czyszczeniu uszu, poszukaj ich papierowych albo bambusowych odpowiedników, które nie zanieczyszczają środowiska. Johnson & Johnson, jeden z największych wytwórców tego produktu, obiecał, że zaprzestanie sprzedaży plastikowych patyczków. Niestety obietnica ta dotyczy tylko niektórych państw, warto więc dzwonić na infolinię Johnson & Johnson z pytaniem, kiedy zamierzają zrealizować ją także w twoim kraju (o ile jeszcze tego nie zrobili), i uświadomić im, że żadne wymówki nie usprawiedliwiają mizernych półśrodków.

Kosmetyki do makijażu i demakijażu

Kosmetyki do makijażu to nieco problematyczna kwestia. Istnieje kilka marek, na przykład Fat and the Moon, które swoje produkty takie jak podkład czy róż pakują do puszek. Mimo wszystko bardzo trudno jest kupić kosmetyki do makijażu, które nie zostały opakowane w plastik. Jeśli nie chcesz zmieniać marki używanych kosmetyków, spróbuj zrobić trochę zamieszania. Napisz do swoich ulubionych firm i daj im znać, że ich opakowania nie spełniają twoich wymagań i oczekujesz od nich opracowania i wprowadzenia nowych.

Sprawa jest dużo prostsza, jeśli chodzi o produkty do demakijażu. Nie musisz kupować jednorazowych płatków kosmetycznych opakowanych zazwyczaj w plastik i zawierających czasem włókna z tworzyw sztucznych. W sklepach dostępne są wielorazowe płatki bawełniane marki Sin Plastico, a także gąbki konjac zrobione z korzeni pewnej azjatyckiej rośliny.

Bardzo trudno jest kupić kosmetyki do makijażu, które nie zostały opakowane w plastik (fot. Shutterstock)
Bardzo trudno jest kupić kosmetyki do makijażu, które nie zostały opakowane w plastik (fot. Shutterstock)

Pomadki i balsamy do ust

Dość łatwo jest kupić produkty do pielęgnacji ust zapakowane w kartonową tubkę lub metalową puszkę; oferuje je wiele popularnych marek. Możesz też zajrzeć do internetu, gdzie znajdziesz setki kosmetyków do ust; będziesz ich mógł używać z czystym sumieniem.

Higiena jamy ustnej

Tutaj sprawa nieco się komplikuje. Nie tylko musisz pamiętać o tym, by unikać past z mikrogranulkami, ale powinieneś też zwracać uwagę na ich opakowanie. Znalezienie pasty do zębów zapakowanej w coś innego niż plastikowa tuba jest dość trudne, a znalezienie szczoteczki do zębów bez syntetycznego włosia jeszcze trudniejsze. Wciąż jednak masz kilka opcji. Jeśli chodzi o pasty do zębów, na przykład takie marki pakują swoje produkty do szklanych słoiczków i sprzedają je przez internet: Truthpaste i Georganics (możesz być spokojny, pasty te wyśmienicie czyszczą zęby!). Możesz także sięgnąć po nieco bardziej staromodny produkt - proszek do czyszczenia zębów, używany od stuleci i równie skuteczny co zwykłe pasty. Wiele marek sprzedaje taki proszek w szklanych słoiczkach, możesz też zrobić go sam, korzystając z przepisu Kathryn, która prowadzi blog Going zero waste.

Przepis na proszek do czyszczenia zębów:

. 1/4 filiżanki ksylitolu: ksylitol to naturalny słodzik, który zapobiega osadzaniu się bakterii na powierzchni zębów i przywraca właściwy poziom pH śliny, dzięki czemu przeciwdziała próchnicy
. 1/4 filiżanki sody oczyszczonej: soda oczyszczona to łagodna substancja ścierna (łagodniejsza niż większość substancji ściernych używanych w popularnych pastach), która usuwa płytkę nazębną, rozkłada cząsteczki związków powodujących przebarwienia i pod-nosi poziom pH
. 1/4 glinki bentonitowej: glinka bentonitowa neutralizuje toksyny, zawiera wapń i remineralizuje szkliwo
Wymieszaj wszystkie składniki. Nie używaj metalowej łyżki, ponieważ w zetknięciu z metalem glinka traci swoje właściwości. Ja zawsze używam drewnianej łyżki, a gotowy proszek przechowuję w zwykłym słoiku. Dzięki temu proszkowi twój oddech będzie świeży, a zęby czyste. Proszek właściwie nie ma żadnego smaku; słodycz ksylitolu neutralizuje słoność sody oczyszczonej, a glinka smakuje neutralnie.

W przypadku higieny jamy ustnej plastik znajdziemy nie tylko w opakowaniu pasty do zębów, ale i w szczoteczkach (fot. Shutterstock)
W przypadku higieny jamy ustnej plastik znajdziemy nie tylko w opakowaniu pasty do zębów, ale i w szczoteczkach (fot. Shutterstock)

Coraz bardziej popularne stają się bambusowe szczoteczki do zębów. Tego typu szczoteczki (albo inne szczoteczki z drewnianą rączką, zrobioną z drewna pozyskanego w odpowiedzialny sposób) mają tę zaletę, że przynajmniej ich rączka jest biodegradowalna. Chociaż wielu producentów takich szczoteczek twierdzi, że używają włosia, które nie zostało zrobione z tworzyw sztucznych, radzę ci zwrócić uwagę na to, co jest napisane drobnym drukiem na opakowaniu. Właściwie nie da się znaleźć szczoteczek z włosiem, które byłoby w pełni kompostowalne. Producenci drewnianych szczoteczek nadal używają jakiegoś rodzaju tworzyw sztucznych do produkcji włosia (należy jednak zaznaczyć, że marka Brush with Bamboo znacznie zredukowała zawartość tworzyw sztucznych we włosiu swoich szczoteczek). Wszystkim, którzy nie są weganami, mogę polecić niemiecką firmę Cebra Ethical Skincare, która wytwarza szczoteczki do zębów w tradycyjny sposób, korzystając z włosia dzika. Rozumiem jednak, że taki produkt nie wszystkim będzie odpowiadał.

Jeśli używasz po posiłku wykałaczek, zaopatrz się w te wielorazowe wykonane z tytanu. Z nici dentystycznych polecam marki Le Negri (bez jakiegokolwiek dodatku tworzyw sztucznych) lub Dental Lace (chociaż nić wykonana jest z plastiku, możesz zamawiać od producenta same szpulki i korzystać wciąż z tego samego opakowania). Możesz też pójść za radą niektórych blogerów propagujących wolny od plastiku styl życia i używać nici jedwabnej.

Produkty do golenia i depilacji

Jeśli w twoim wypadku decyzja o zminimalizowaniu zużycia plastiku nie zbiegła się z decyzją o zaprzestaniu usuwania owłosienia na ciele i twarzy, musisz pamiętać, że golenie i depilacja to kolejne zabiegi kosmetyczne generujące zużycie ogromnej liczby jednorazowych produktów z tworzyw sztucznych. Pierwsza rzecz to maszynki do golenia. Plastikowe maszynki do golenia z wymiennymi ostrzami to produkt, który źle wpływa na środowisko. Jednorazowe maszynki są jeszcze gorsze. Czego możesz używać w zamian? Spraw sobie metalową maszynkę do golenia i zestaw żyletek. Być może takie narzędzie wydaje ci się nieco przerażające, ale szybko się do niego przyzwyczaisz, a efekt, który osiągniesz za jego pomocą, będzie taki sam. Co więcej, szybko przekonasz się, że podjąłeś decyzję dobrą dla twojego portfela. Jedna żyletka posłuży przez kilka tygodni, a metalowy korpus maszynki - tak długo, jak długo będziesz o niego dbać. Tego typu maszynki znajdują się w ofercie większości drogerii.

W sklepach internetowych znajdziecie wiele mydeł do golenia pakowanych w klasyczne drewniane puzderka. Jeśli chodzi o kremy do golenia, najlepiej zastąpić je właśnie mydłem. Możesz jednak zajrzeć na stronę Living Without Plastic - przeczytasz tam o sklepach i producentach.

Golenie to kolejny zabieg kosmetyczny generujący zużycie ogromnej liczby jednorazowych produktów z tworzyw sztucznych (fot. Shutterstock)
Golenie to kolejny zabieg kosmetyczny generujący zużycie ogromnej liczby jednorazowych produktów z tworzyw sztucznych (fot. Shutterstock)

Tampony i podpaski

Natalia Fee, założycielka brytyjskiej organizacji City to Sea, wie wszystko o środkach higienicznych niezawierających tworzyw sztucznych, których można używać w trakcie miesiączki. Według Natalie "kobiety są zdumione, kiedy dowiadują się, ile plastiku zawierają ich podpaski i tampony". Przeciętna kobieta stosująca tampony w ciągu swojego życia zużywa ich od 12 do 16 tysięcy, nie dziwi zatem, że tampony i dołączane do nich aplikatory to przedmioty, które morze regularnie wyrzuca na brzeg - zwłaszcza po gwałtownych burzach, kiedy kanały ściekowe są przepełnione. Oglądając świetny, zrobiony przez City to Sea film pod tytułem Plastic Free Periods? ("Miesiączki bez plastiku?"), dowiesz się między innymi, że jedna podpaska zawiera tyle plastiku co cztery reklamówki. Mimo tego, że dla wielu kobiet będzie to rzecz zupełnie oczywista, przypomnę jeszcze, że tamponów (nawet kompostowalnych) nie należy wrzucać do muszli klozetowej. Sedes to nie kosz na śmieci!

Jeśli jesteś przywiązana do tradycyjnych środków higienicznych, wybierz dostępne na całym świecie kompostowalne podpaski i tampony nastawionej na etyczną i zrównoważoną produkcję marki Natracare. Albo tampony Tampon Tribe, która przekazuje bezdomnym kobietom środki higieniczne (zamawiając miesięczny zapas tamponów, fundujesz tym kobietom zapas tamponów na jeden dzień). Możesz też zdecydować się na kupno kubeczka menstruacyjnego. Jak zachwalają jego producenci: "Wystarczy jeden". Kubeczek kosztuje dużo więcej niż paczka podpasek czy tamponów, ale ponieważ używasz go wielokrotnie, ten wydatek zwróci się w ciągu kilku miesięcy.

Tampony i dołączane do nich aplikatory to przedmioty, które morze regularnie wyrzuca na brzeg (fot. Shutterstock)
Tampony i dołączane do nich aplikatory to przedmioty, które morze regularnie wyrzuca na brzeg (fot. Shutterstock)

To, co wpada do kanalizacji

Nie tylko tampony bywają wrzucane do kanalizacji. Trafiają tam także chusteczki odświeżające. A potem, niestety, wszystkie te rzeczy morze wyrzuca na brzeg. Chusteczki odświeżające oprócz tego, że pakowane są w plastik, często zawierają też włókna z tworzyw sztucznych. Jeśli regularnie używasz tego produktu, zajrzyj do akapitu poświęconego akcesoriom do demakijażu i sprawdź, czy któryś z tych produktów mógłby ci zastąpić nawilżane chusteczki. A może po prostu zaczniesz używać zwykłych małych ręczników? Jeśli jednak uważasz, że nie możesz się obejść bez nawilżanych chusteczek, pamiętaj przynajmniej o tym, żeby wrzucać je do kosza, a nie do muszli klozetowej.

Papier toaletowy zrobiony jest z papieru, ale zazwyczaj pakuje się go w plastik. Firmy takie jak Who Gives a Crap, Pure Planet, EcoLeaf i Seventh Generation dostarczą do twojego domu papier toaletowy w papierowym opakowaniu. I to w ilości niemal hurtowej. Korzystając z ich usług, zminimalizujesz ryzyko, że znowu, w najmniej spodziewanym momencie, skończy ci się ostatnia rolka.

Jeśli w szczotkę do czyszczenia toalety zaopatrujesz się w zwykłych stacjonarnych sklepach, najprawdopodobniej wracasz do domu z produktem, który albo w całości wykonany jest z plastiku, albo przynajmniej jego włosie zrobiono z tworzyw sztucznych. Można jednak kupić szczotkę, w której nie ma ani grama plastiku, bo jej włosie zrobione jest ze świńskiej szczeciny. Jeśli szukasz opcji wegańskiej, powinieneś zainteresować się produktami firmy Boobalou, która sprzedaje szczotki z włosiem roślinnym.

Książka 'Jak zerwać z plastikiem' Willa McCalluma ukazała się nakładem Wydawnictwa Insignis (mat. prasowe)
Książka 'Jak zerwać z plastikiem' Willa McCalluma ukazała się nakładem Wydawnictwa Insignis (mat. prasowe)

*Fragmenty książki "Jak zerwać z plastikiem" Willa McCalluma w przekładzie Katarzyny Dudzik

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś do końca nasz artykuł. Jeżeli Ci się podobał, to wypróbuj nasz nowy newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu.

KLIKNIJ, BY ZAPISAĆ SIĘ NA NEWSLETTER >>>

Will McCallum. Dyrektor brytyjskiego oddziału Greenpeace'u do spraw oceanów. Nadzoruje międzynarodową kampanię Greenpeace'u, której celem jest ustanowienie największego na świecie obszaru chronionego na Oceanie Antarktycznym. Ostatnio wraz ze swoim zespołem spędził miesiąc na wodach Antarktyki, prowadząc badania, które miały dać odpowiedź na pytanie, czy plastik dotarł już do najodleglejszych zakątków planety. Uwielbia biegi na długie dystanse oraz wycieczki kajakiem, podczas których odkrywa piękno brytyjskiego wybrzeża. Twierdzi, że miłości do natury nauczyli go dziadkowie, doktor Dolittle oraz filmy dokumentalne Davida Attenborough.

Polub Weekend Gazeta.pl na Facebooku

Zobacz także
Komentarze (31)
Zaloguj się
  • sthoss

    Oceniono 24 razy 12

    Jestescie jak komunizm. Świetnie w rozwiązywaniu problemów które sami sobie narailiście. Najpierw gazeta zacheca do zakupów ton kosmetyków w dziale "jak być pieknym i bogaty" a rok później w dziale "ekologia" rozprawia się z tą wszechobecną rozpasaną konsumpcją.
    Zdecydujcie się! Albo co tydzień kupujecie nowe modne trampki albo myślicie o przyszłym pokoleniu.

  • jan.go

    Oceniono 10 razy 10

    producenta same szpulki i korzystać wciąż z tego samego opakowania). Możesz też pójść za radą niektórych blogerów propagujących wolny od plastiku styl życia i używać nici jedwabnej. - powiedzmy że nawet sztuczny jedwab to celuloza drzewna Niestety sam proces produkcji to tragedia dla środowiska Jak się człowiek nie obróci dupa z tyłu Ja bym do tych rad dorzucił Po prostu mniej żreć

  • nitajxx

    Oceniono 7 razy 7

    może najpierw należałoby przeanalizować bezsensowne opakowania owoców i warzyw? jakoś nie ma problemu ze sprzedażą jabłek luzem, to po co obok leżą jabłka w plastiku, ziemniaki luzem + obok w plastikowym worku, banany luzem + banany w worku itd. O ile mniej plastiku by wtedy było zużywane...

  • kalacumbrion

    Oceniono 13 razy 5

    Czytanie i tłumaczenie nazw własnych ekologicznych firm sprawia wiele radości. Książka brzmi jak jedno wielkie lokowanie produktów, których ślad ekologiczny jest... Właśnie, jaki jest?
    P.S.
    Swoją drogą ciekawi mnie ile jest plastiku w tej czerwonej kurtce Greenpeace? Z pewnością można ją zastąpić naturalnym włóknem (w opcji dla wegan także roślinnym), a zamki i końcówki ściągaczy drewnianymi guzikami. Firma Zip Your Shut Up je oferuje w ilościach hurtowych.

  • junk92508

    Oceniono 10 razy 4

    Dość ekstremalny artykuł.

    Tymczasem zasada jest prosta - starajmy się unikać plastiku choć nic na siłę.

    Potrzebujemy ograniczyć produkcję plastiku 2-3 razy by spalarnie i wysypiska spokojnie to ogarnęły.

    Niestety przy obecnym tempie kryzys śmieciowy będzie cały czas narastał.

  • malpa-z-paryza

    Oceniono 5 razy 3

    a te wszytkie proszki do prania!
    a co jest w kuchni..
    koszmar.
    idzemy wszyscy ku przepasc, to kwestia kilku lat.

  • soso_soso

    Oceniono 3 razy 3

    Oceany będą czyste jeżeli odniosę do sklepu plastik i w ten sposób pokażę kierownikowi sklepu że kocham oceany. A może zamiast tego po prostu nie wyrzucać plastików przez okno samochodu?

  • tk

    Oceniono 10 razy 2

    Śmieszy mnie, jak na temat chemii uczy mnie facet, który studiował język perski i nie ukończył doktoratu z filozofii politycznej (dane z Linkedin). Przeraża mnie, że taki gość jest ekspertem od oceanów w sporej organizacji i wypowiada się na tematy, o których nie ma szczególnego pojęcia. W sumie pasuje to do Greenpissu - banda chumanistów (pisownia celowa), która próbuje udawać kompetentnych w dziedzinach, o których nie mają pojęcia. Po wyeliminowaniu polimerów, zaczną drzeć mordę, że produkcja papieru i szkła jest szkodliwa dla środowiska, pozyskiwanie włosia od zwierząt na eko szczoteczki jest niehumanitarne, ścinanie jakichkolwiek drzew szkodzi planecie, więc nie powinniśmy używać drewna, aż w końcu zostanie nam tylko podcieranie rzyci liśćmi łopianu.

  • g.pr

    Oceniono 2 razy 2

    "Jeśli w twoim wypadku decyzja o zminimalizowaniu zużycia plastiku nie zbiegła się z decyzją o zaprzestaniu usuwania owłosienia na ciele i twarzy," -- jak powszechnie wiadomo, problemem plastiku interesują się tylko zarośnięci hipsterzy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX