Rekordzista w Polsce dostaje 4 grosze emerytury miesięcznie

Rekordzista w Polsce dostaje 4 grosze emerytury miesięcznie (fot. Jakub Orzechowski / AG)

społeczeństwo

"Siwa przestępczość". W więzieniu emerytom żyje się lepiej niż na wolności

W Polsce więcej osób po sześćdziesiątce siedzi w aresztach i więzieniach niż przebywa w noclegowniach i schroniskach dla bezdomnych. W Japonii już około 30-40 proc. sklepowych kradzieży popełniają osoby w wieku ponad 60 lat. Wielu łamie prawo wielokrotnie, tylko po to, żeby trafić za kratki.

1530 zł - tyle na rękę wynosi najniższa krajowa.

114,44 zł - przypada na dzienne utrzymanie więźnia.

I wreszcie 877,39 zł - najniższa polska emerytura netto. Na papierze. W realnym życiu bowiem już ponad 260 tys. Polaków dostaje do ręki znacznie mniej. Rekordziści tylko 4 grosze miesięcznie. 

Z roku na rok seniorów z głodową emeryturą przybywa. Prognozy mówią o wielkiej depresji emerytalnej już za 20-30 lat. Dzieci, które przychodzą na świat, choćby się dwoiły i troiły, nie zatkają ani dziury w statystykach GUS, ani w budżecie ZUS. Nie pomagają 500+, bony żłobkowe czy planowane w przyszłości emerytury dla matek, które poświęciły się tylko wychowaniu dzieci, rezygnując z pracy zawodowej. Starzejemy się w zastraszającym tempie. W ciągu najbliższych 30 lat będzie nas o blisko trzy miliony mniej. Najgorzej ma być za 22 lata. Właśnie w roku 2040, według GUS, pojawi się największa fala nowych emerytów. Niemal połowa mieszkańców Polski będzie mieć ponad 50 lat.

Czy zatem jedynym sposobem na przeżycie na emeryturze w 2040 roku będzie długa odsiadka? Ta śmiała teza nie jest tak niedorzeczna, jakby się mogło wydawać.

Niecałe 878 zł - tyle wynosi najniższa polska emerytura netto (fot. Grzegorz Celejewski / AG)
Niecałe 878 zł - tyle wynosi najniższa polska emerytura netto (fot. Grzegorz Celejewski / AG)

"Metoda na dziadka"

Rabunki w sklepach, włamania, kradzieże samochodów, ale również zabójstwa. Z roku na rok coraz głośniej mówi się o fali tzw. siwej przestępczości. Dotyczy zwłaszcza kobiet po 55. roku życia. W ciągu kilku ostatnich lat aż o kilkaset wzrosła liczba zabójstw, których sprawczyniami były dojrzałe panie. W roku 2010 za zabójstwa zostało skazanych blisko 4,5 tys. kobiet 50+ oraz ok. 1100 kobiet po 60. roku życia. Dwa lata później zabójczyń po sześćdziesiątce było już o ponad 100 więcej, a w roku 2016 ich liczba doszła do ponad 1300.

Jeśli dodać do tego oszustwa finansowe czy handel lekami, lista przestępstw popełnianych przez seniorów staje się "imponująca". Jeszcze na początku lat 90. w polskich więzieniach zaledwie 0,2 proc. więźniów stanowiły osoby po 50. roku życia. Dwa lata temu było ich już 4,3 proc. A 21 sierpnia br. - blisko 20 proc.

Z danych Służby Więziennej wynika, że w jednostkach penitencjarnych w całym kraju przebywają w tej chwili ponad 73 tys. osób. 764 z nich ma ponad 67 lat, ponad 2 tys. więcej niż 60 lat, a 11,369 tys. - 50 lat. Oznacza to, że liczba osób powyżej sześćdziesiątki, które przebywają za kratkami, jest większa niż tych, którzy z powodu biedy i różnych zdarzeń losowych stracili dach nad głową i znajdują się w noclegowniach i schroniskach dla bezdomnych. Według danych Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej tych ostatnich jest bowiem 9,5 tys.

Pensjonariusze zakładów karnych mają zapewnione wyżywienie i "zakwaterowanie". A do tego, jeśli przysługują im świadczenia takie jak renta czy emerytura, mają prawo je pobierać. Pieniądze trafiają na konta depozytowe w zakładzie karnym. Część odkładana jest do tzw. żelaznej kasy, która umożliwi osadzonemu powrót do domu i środki na pierwsze tygodnie życia po zakończeniu kary. Resztą może dowolnie dysponować, np. robiąc zakupy w kantynie.

Jeśli dodać do tego darmową opiekę lekarską i różnego rodzaju programy wsparcia, które uczą, jak odnaleźć się za kratkami, trudno się dziwić, że dla coraz większej liczby osób starszych więzienie brzmi prawie jak emerytura idealna. Nieoficjalnie pracownicy więzień mówią o przypadkach seniorów, którzy mając do wyboru zapłacenie grzywny i głodowanie na wolności, wybrali odsiadkę.

Pensjonariusze zakładów karnych mają zapewnione wyżywienie i 'zakwaterowanie'. Jeśli przysługują im świadczenia takie jak renta czy emerytura, mają prawo je pobierać (fot. Marcin Stępień / AG)
Pensjonariusze zakładów karnych mają zapewnione wyżywienie i 'zakwaterowanie'. Jeśli przysługują im świadczenia takie jak renta czy emerytura, mają prawo je pobierać (fot. Marcin Stępień / AG)

Wiecznie żyć nie będziemy

Teoretycznie polski emeryt dostaje co miesiąc około 1600 zł na rękę. Takie są przynajmniej dane o średniej wysokości emerytur z ZUS-u za rok 2017. Dotyczy to jednak tylko tych, którzy mieli szczęście całe życie pracować na etacie, umowie-zleceniu lub prowadzić firmę i regularnie odprowadzać składki. Przez przynajmniej 22 lata w przypadku kobiet i 25 lat - mężczyzn.

Pani Krystyna z Piaseczna, emerytowany handlowiec, lat 72, dostaje dziś 1530 zł na rękę. Z tego musi uregulować comiesięczne opłaty za mieszkanie, prąd i gaz, wykupić receptę na lek przeciwzakrzepowy za 300 zł, leki na nadciśnienie i serce za kolejne 300. Na zwykłe życie zostaje 100 zł. 100 zł na cały miesiąc. Za 100 zł można kupić dziś około 50 bochenków najtańszego chleba, 50 kilogramów ziemniaków lub 12,5 200-gramowych kostek masła.

- Pracowałam na etacie, kiedyś nie było innej możliwości. Z pensji pobierano pieniądze na składki. A teraz muszę wybierać między kupnem leków a wędliny - mówi pani Krystyna. - Nie narzekam, bo są tacy, którzy dostają tylko połowę tego co ja. Żeby nie głodować, dorabiam opieką nad dziećmi sąsiadów. Dopóki starcza mi sił.

O tym, co będzie, nie myśli już 80-letni pan Ludwik. Spotykam go niemal każdego dnia na warszawskim Muranowie. Zazwyczaj w obrębie przystanków. Sprawdza wszystkie kosze. Coraz częściej ubiegają go młodsi. - Emerytury mam niecały tysiąc złotych. Nie idzie z tego wyżyć, starcza na opłaty, a rachunki płacę, żeby nie wylądować na ulicy. Dzięki puszkom zawsze parę złotych na jedzenie jest. Nie wstydzę się. Wstyd to jest kraść. A ja całe życie pracowałem jako majster. Może gdybym kradł, byłoby mi dzisiaj lżej, może za uczciwy byłem. Na szczęście zdrowie jest, bo na leki to już nie mógłbym sobie pozwolić. Najlepiej byłoby, gdyby człowiek mógł w spokoju odejść, a nie tułać się i szarpać - mówi.

Większość emerytów na zakupach liczy każdą złotówkę (fot. Sławomir Kamiński / AG)
Większość emerytów na zakupach liczy każdą złotówkę (fot. Sławomir Kamiński / AG)

Wikt i opierunek

Tymczasem w Łodzi w Zakładzie Karnym nr 2 dla mężczyzn starsi i schorowani więźniowie mają do dyspozycji Oddział Rehabilitacji Narządu Ruchu. W Zakładzie Karnym Czarne (województwo pomorskie) osadzeni mogą korzystać z Oddziału dla Przewlekle Chorych w nowym więziennym szpitalu przystosowanym dla osób niepełnosprawnych. Elżbieta Krakowska, rzecznik prasowy dyrektora generalnego Służby Więziennej, podkreśla, że należy mieć świadomość, iż starsi więźniowie wymagają nie tylko wzmożonej opieki medycznej czy rehabilitacji, ale także szczególnej opieki wychowawczej i psychologicznej. - Osadzeni mają zapewniony stały i nieograniczony dostęp do służby zdrowia, która dba o zachowanie ich dobrego stanu zarówno fizycznego, jak i psychicznego - mówi Krakowska. Dodaje, że Centralny Zarząd Służby Więziennej wdraża w życie różnego rodzaju programy resocjalizacyjne i terapeutyczne dla osadzonych seniorów

Jeśli tylko zdrowie dopisuje, za kratkami seniorzy mają też szansę dorabiać. Zarówno na terenie zakładu, jak i poza nim. Pieniądze również wpływają na ich konta depozytowe, ale trzeba podkreślić, że niemal połowa jest potrącana na rzecz m.in. Funduszu Aktywizacji Zawodowej oraz Rozwoju Przywięziennych Zakładów Pracy. Żaden osadzony nie dostaje zatem do ręki pełnej minimalnej krajowej

Wprawdzie regulamin nie przewiduje specjalnego traktowania za kratkami osób starszych, ale wielu lekarzy idzie osadzonym seniorom na rękę - czy to w przypadku zalecenia specjalnej diety, dłuższych spacerów czy też pracy dostosowanej do ich możliwości.

Przed planowanym wyjściem na wolność w przypadku starszych i niedołężnych osadzonych zespół terapeutów analizuje sytuację materialną, mieszkaniową i rodzinną. Tak, żeby zapewnić jak najlepszy powrót do życia poza kratkami. Weryfikowana jest pomoc, jakiej udzielić może rodzina, badane to, czy po opuszczeniu zakładu były osadzony senior będzie mógł liczyć na wsparcie najbliższych.

W Zakładzie Karnym Czarne (na zdj.) osadzeni mogą korzystać z Oddziału dla Przewlekle Chorych w nowym więziennym szpitalu przystosowanym dla osób niepełnosprawnych (fot. Cezary Aszkiełowicz / AG)
W Zakładzie Karnym Czarne (na zdj.) osadzeni mogą korzystać z Oddziału dla Przewlekle Chorych w nowym więziennym szpitalu przystosowanym dla osób niepełnosprawnych (fot. Cezary Aszkiełowicz / AG)

Tylko bez paniki

Na wolności spokój radzi zachować Wojciech Andrusiewicz, rzecznik prasowy ZUS. "Szanowna Pani, w życiu państw i narodów są rzeczy trwałe, funkcjonujące od pokoleń (choć oczywiście w zmiennych formach) i do takich należą systemy emerytalne. W Polsce gwarancja zabezpieczenia społecznego jest na trwałe wpisana do Konstytucji: Art. 67.1. Obywatel ma prawo do zabezpieczenia społecznego w razie niezdolności do pracy ze względu na chorobę lub inwalidztwo oraz po osiągnięciu wieku emerytalnego. Zakres i formy zabezpieczenia społecznego określa ustawa" - pisze Andrusiewicz, dodając, że ubezpieczenia społeczne są w Polsce obowiązkowe i powszechne. A z ubezpieczeniami nierozerwalnie wiąże się wypłata świadczeń.

- Co ważne przy tym, nie ma w cywilizowanym świecie systemów ubezpieczeń społecznych, czy systemów emerytalnych, które by się samofinansowały - uprzedza jednak rzecznik ZUS. - Oznacza to, że w każdym kraju, w którym funkcjonują systemy ubezpieczeń społecznych, bieżące składki nie są w stanie pokryć bieżących wypłat, a co za tym idzie - systemy te są dotowane m.in. z podatków. Jak jednak podkreśla z dumą Wojciech Andrusiewicz, wydolność Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, z którego wypłacane są świadczenia, osiągnęła właśnie pułap 80 proc. - Oznacza to, że aż 80 proc. świadczeń pokrywanych jest z wpływów składkowych. Jest to sytuacja nienotowana od ponad 10 lat - zaznacza.

Spadek liczby urodzeń dla ZUS nie oznacza końca, ani nawet zapowiedzi końca systemu ubezpieczeń społecznych. Możemy podobno liczyć także na obcokrajowców, którzy coraz chętniej zatrudniają się w Polsce. - ZUS istnieje już 84 lata i zawsze, w każdym roku, nawet podczas wojny, wypłacał świadczenia - podkreśla Andrusiewicz.

Wypłacalność świadczeń z ubezpieczeń społecznych, a więc również emerytur, gwarantowana jest przez państwo (fot. Cezary Aszkiełowicz / AG)
Wypłacalność świadczeń z ubezpieczeń społecznych, a więc również emerytur, gwarantowana jest przez państwo (fot. Cezary Aszkiełowicz / AG)

Podobnego zdania jest prof. Monika Lewandowicz-Machnikowska, dziekan Wydziału Prawa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu SWPS. - ZUS jest instytucją publiczną, a wypłacalność świadczeń z ubezpieczeń społecznych, a więc również emerytur, gwarantowana jest przez państwo - podkreśla prof. Lewandowicz-Machnikowska. - Na jakich warunkach emerytura będzie wypłacana za 20-30 lat, oczywiście do końca nie wiemy, prawo, nawet to dotyczące świadczeń emerytalnych, może ulec zmianie, widzimy to w praktyce. W tej chwili należy jednak założyć, że emerytura powinna być wypłacana zgodnie z obowiązującymi zasadami. Gdyby jednak np. w roku 2040 brakowało środków na wypłatę emerytur, to można znaleźć różne rozwiązania tego problemu, np. zastanowić się nad ustaleniem innych zasad obliczania lub wypłaty świadczeń.

Ubóstwo po niemiecku

Ciężko jednak spać spokojnie, kiedy przyszły polski emeryt patrzy na tych obecnych i słucha doniesień zza zachodniej granicy. Depresja emerytalna dopada właśnie Niemców. Opowieści o niemieckich emerytach, którzy w jesieni życia mogą pozwiedzać świat, kupić wymarzony dom z ogrodem za miastem i korzystać z wolnego czasu, stają się właśnie pieśnią przeszłości. Jeśli nic się nie zmieni, w ciągu 20 najbliższych lat co piątego niemieckiego emeryta czeka ubóstwo - wynika z raportu Fundacji Bertelsmanna. Przyczyna ma być dokładnie taka sama jak w Polsce: starzenie się społeczeństwa oraz niskie oprocentowanie kont emerytalnych. Dwa lata temu niemieccy politycy apelowali do obywateli, aby gromadzili jak najwięcej środków na starość. Dziś wiadomo już, że to też nie wystarczy. U polskich i niemieckich emerytów bieda oznacza emeryturę poniżej 1000. Tylko że u jednych liczonego w złotych, a u drugich - w euro.

W Japonii około 30-40 proc. sklepowych kradzieży popełniają osoby w wieku ponad 60 lat (fot. pixabay.com)
W Japonii około 30-40 proc. sklepowych kradzieży popełniają osoby w wieku ponad 60 lat (fot. pixabay.com)

Długa praca popłaca

Niewesoło jest także w innych krajach unijnych (z badań Eurostatu wynika, że już teraz prawie co piąta osoba w UE ma więcej niż 65 lat), a nawet na drugiej półkuli. Japońskie Towarzystwo Gerontologiczne ostrzega, że w 2065 roku blisko 40 proc. społeczeństwa stanowić będą seniorzy. Problem starzenia się japoński rząd próbuje rozwiązać, podnosząc wiek emerytalny i motywując osoby po sześćdziesiątce do aktywności zawodowej. Co najmniej przez 15 kolejnych lat.

Starsi Japończycy póki co mają inny sposób na "spokojną starość". Już około 30-40 proc. sklepowych kradzieży popełniają osoby w wieku ponad 60 lat. Wielu łamie prawo wielokrotnie, tylko po to, żeby trafić za kratki. Japońska emerytura (około 7 tys. dolarów rocznie) nie pokrywa kosztów utrzymania choćby najskromniejszego mieszkania i wyżywienia. Dlatego już jeden na pięciu osadzonych w japońskich więzieniach to senior.

Prof. Monika Lewandowicz-Machnikowska podkreśla, że mimo wszystko nie powinniśmy bać się przyszłości emerytalnej. Nie możemy też jednak w nieskończoność odwlekać decyzji o oszczędzaniu na starość. - Założenie, że mnie emerytura jeszcze nie dotyczy, bo mam tylko 30 lat, jest błędne. Im wcześniej zaczniemy myśleć o swojej przyszłości, rozsądnie planować wydatki oraz oszczędzać, tym mniej będziemy mieć powodów do obaw - podkreśla prof. Lewandowicz-Machnikowska. - Najgorsze, co możemy zrobić, to uznać, że do emerytury nie dożyjemy albo że ZUS zbankrutuje.

Resort rodziny zachęca - na podobieństwo władz Japonii - do jak najpóźniejszego przechodzenia na emeryturę: "Należy zaznaczyć, że przejście na emeryturę jest prawem, a nie obowiązkiem i każdy dodatkowy rok pracy ponad nominalny wiek emerytalny powoduje wzrost wysokości emerytury o przeciętnie 8 proc. Również należy zwrócić uwagę, że po bieranie emerytury nie przeszkadza w podjęciu dalszego zatrudnienia".

Dzięki oszczędzaniu i rozsądnemu planowaniu wydatków możemy spokojniej myśleć o emeryturze (fot. Agnieszka Sadowska / AG)
Dzięki oszczędzaniu i rozsądnemu planowaniu wydatków możemy spokojniej myśleć o emeryturze (fot. Agnieszka Sadowska / AG)

Za aktywizację i kontrolę seniorów wzięli się również naukowcy, projektując algorytmy przy współudziale Europejskiej Agencji Kosmicznej . Tak zwany AgeSpot na podstawie zdjęć satelitarnych ma określać, gdzie i w jakim kierunku migrować będą seniorzy i na tej podstawie przygotowywać plany przestrzenne na przyszłe lata. Jak tak dalej pójdzie, zamiast dzielnic seniorów z równo przystrzyżonymi trawnikami algorytm wskaże mosty, więzienia i noclegownie dla bezdomnych.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś do końca nasz artykuł. Jeżeli Ci się podobał, to wypróbuj nasz nowy newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu.

KLIKNIJ, BY ZAPISAĆ SIĘ NA NEWSLETTER >>>

Joanna Pasztelańska. Dziennikarka, reporterka. Jako jedna z pierwszych dotarła do Turcji po trzęsieniu ziemi w 1999 roku, relacjonowała wybory prezydenckie w Iranie, zajmowała się sprawą farmy niewolników pod Londynem i ukrytymi w rejonie Prypeci sierocińcami dla dzieci z wadami genetycznymi po wybuchu elektrowni w Czarnobylu. Od blisko dwudziestu lat jeździ po Polsce śledząc tematy trudne i niewyjaśnione m.in. dla "Życia Warszawy", "Tygodnika Kulisy" i magazynu "Dziennika Gazety Prawnej". W 2016 roku nakładem wydawnictwa Horyzont Znak ukazała się książka "Policjanci. Za cenę życia", którą napisała wraz z mężem.

Polub Weekend Gazeta.pl na Facebooku

Zobacz także
Komentarze (142)
Zaloguj się
  • 2doxa

    Oceniono 52 razy 22

    Zamiast krasc batoniki proponuje zrobic cos pozytecznego. Na przyklad odstrzelic tego satrape, ktory powoli wprowadza dyktature. I od razu uprzedzam donosicieli, moja propozycja nie jest podzeganiem do przestepstwa, poniewaz przywrocenie porzadku konstytucyjnego nie jest przestepstwem.

  • sorrry

    Oceniono 24 razy 16

    No, to jest problem! I dlatego wszystkie kolejne rządy solidarnie i konsekwentnie kasują służbę zdrowia. Przecież to niedopuszczalne, żeby ludzie, których na to nie stać żyli tak długo i bezproduktywnie.

  • 1stanczyk

    Oceniono 16 razy 12

    "Właśnie w roku 2040, według GUS, pojawi się największa fala nowych emerytów.
    Niemal połowa mieszkańców Polski będzie mieć ponad 50 lat."

    To może być tylko bardzo niezręczny "skrót myślowy".

    W roku 2040 emerytury jeśli w ogóle jeszcze będą w naszym kraju to co najwyżej od 70 roku życia..

    Ta polowa mieszkańców będzie miała przed sobą jeszcze 20 lat pracy do emerytury.

  • bigfisher

    Oceniono 10 razy 10

    "W roku 2010 za zabójstwa zostało skazanych blisko 4,5 tys. kobiet 50+"

    Co to za bzdury? Rocznie w Polsce dokonywanych jest ok. 500 zabójstw. Skąd więc w 2010 wzięli 4500 morderczyń??

  • leszekm44

    Oceniono 12 razy 8

    Niezwykle ponury, ale zarazem odzwierciedlający smutną rzeczywistość, artykuł który zmusza do refleksji nad przyszłością dzisiejszych trzydziesto i czterdziestolatków.
    Jak żyć? gdy takie są perspektywy na starość.

  • ochujek

    Oceniono 18 razy 8

    PiS obniżyło wiek emerytalny w trosce o dostatek swoich zwolenników. Ciemny lud wszystko kupi. Parafianie tak mają.

  • byrcyn11

    Oceniono 22 razy 8

    Przepraszam, ale te wszystkie problemy (ze starzeniem się społeczeństw, z niepłaconymi składkami na ZUS) politycy wiedzą od bardzo dawna i co zrobili, żeby temu zaradzić ? - do kurki nędzy ?!!! Może by tak przed pójściem do pierdla, nie kraść w sklepie, tylko obcinać jaja politykom, którzy rządzili dzisiaj, wczoraj, przedwczoraj. Bo jakaś sprawiedliwość musi być !

  • smiki48

    Oceniono 7 razy 7

    czy ktoś mi powie, jeżeli popełnię przestępstwo w Norwegii, to bedę tam odbywać karę, czy też zostanę deportowany do Polski? Bo warunki w norweskich więzieniach (Brejvik) są często lepsze niż w wielu polskich domach opieki.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX