Pobyt w sanatorium sprzyja romansom

Pobyt w sanatorium sprzyja romansom (fot. Katie Salerno/pexels.com)

społeczeństwo

''Podteksty seksualne'' i ''feromony wirujące w powietrzu'', czyli jak to jest w sanatorium

Kąpiele w borowinie, dancing czy zwykły spacer do lasu. Każda okazja jest dobra, żeby przeżyć przygodę, w poszukiwaniu której jedzie do sanatorium wielu kuracjuszy. Przesada? Nie według tych, którzy na turnusie byli.
Wr�� do artyku�u
Komentarze (132)
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • Lech Kuc

    Oceniono 7 razy 3

    Przykład " chciejstwa " Może gdyby zebrać zdarzenia z całego roku ze wszystkich krajowych sanatoriów to pewnie z połowę prawdy by się dopatrzył . Jest taka kategoria " seksgawędy "

  • pd2016

    Oceniono 5 razy 3

    A inny przypadek teścia kolegi, który został pobity, bo przeszkadzal w seksie, który "kuracjusze" uprawiali na łóżku obok...

  • sselrats

    Oceniono 11 razy 3

    Komuna wykreowala dziwolaga sanatoriow - i teraz mamy.

  • Oceniono 7 razy 3

    Totalne dno ! artykuł który odstrasza mnie czytelnika Gazety Wyborczej od 26lat --- taka pani dziennikarka powinna dostać kopa od Pana Adama - z wyrazami szacunku i pozdrowieniem dla całej Gazety Wyborczej Wasz długoletni czytelnik.
    p.s. bylem w sanatorium 7razy mam 41lat i uważam ze bez tego dobrodziejstwa już bym nie chodził -

  • Jacek Dąb

    Oceniono 21 razy 3

    Ktoś tu szybko likwiduje te komentarze.Redaktorzynie nie na rękę że pisze bzdury i za to mu płacą?

  • pasmanteria0224

    Oceniono 6 razy 2

    Utrzymanie sanatoriow jest bardzo kosztowne , mniej jest przez to pieniedzy na leczenie naprawde potrzebne , jesli juz nie da sie zlikwidowac to koniecznie trzeba skrocic do dwoch tygodni , te zabiegi pitu , pitu sa niepotrzebne wielu osobom i rzeczywiscie jada na tanie wczasy i po to by sie wyszumiec

  • eend

    Oceniono 8 razy 2

    Nigdy nie zrozumiem fenomenu tzw. sanatoriów. Co tam można wyleczyć? Zdiagnozowane schorzenie powinno być leczone jak najszybciej, w każdym przypadku. Co daje i jaki ma sens wyjazd do takiego sanatorium po roku czy dwóch oczekiwania na miejsce? Pacjenta albo już nie ma wśród żyjących albo jedzie ....... się rozerwać. Innego sensu nie widzę.

  • agilmagil

    Oceniono 8 razy 2

    Bohaterka artykułu jeździ do sanatorium, jej siostra i partner. A rodzice nie? Z zabiegów korzystają też bardzo chorzy ludzie, naprawdę. I już się pogubiłam, czy to mężczyźni zaczepiają seksistowskimi tekstami, czy kobiety ich atakują. Tekst jest niskiej jakości, relacja jednej osoby nie daje obrazu rzeczywistości.

  • ks-t

    Oceniono 1 raz 1

    OStatnio byłem w sanatorium 2 razy. A w zasadzie nie w sanatorium a w szpitalu sanatoryjnym jako uzupełnienie leczenia szpitalnego. Zabiegi różne, przy pierwszej rehabilitacji bardzo proste, przy drugiej już sporo zabiegów było dozwolonych. Skutki: Po pierwszej rehabilitacji okazało się że nie musze jeszcze wszczepiać rozrusznika bo arytmie sie uspokoiły. Po drugiej wynudziłem się ale i odprężyłem, chyba o to chodziło. Podczas pierwszego pobytu kilka razy napiłem się piwa, podczas drugiego już nie bo był większy rezim. Wieczorki a jakże - to też forma terapii.

  • medianowy

    Oceniono 3 razy 1

    Artykuł miał być nieco sensacyjny, to jest. Nic wielkiego. Dziennikarz może sobie pozwolić na takie przerysowanie, ale moim zdaniem w poważnej gazecie to powinno mieć jakieś głębsze uzasadnienie, np. chęć zwrócenia uwagi na coś ważnego. Bo podstawowe pytanie jest takie, czy leczenie sanatoryjne ma sens. Z artykułu się tego nie dowiedziałem. Wiem tylko tyle, że mojej mamie, wiele lat temu, przywrócił pełną sprawność. Czy tak bardzo korzystają na tych pobytach inni? Z jakimi schorzeniami?

  • lactum

    Oceniono 5 razy 1

    W cywilizowanym kraju na formulki skierowane do kobiet nie odwazylby sie zaden tzw. pan.

  • 3-kuleczka

    Oceniono 17 razy 1

    totalne kłamstwo, nie bede sie rozpisywać
    po dwóch operacjach dwukrotny pobyt w sanatorium w Krynicy, poczatek lat osiemdziesiatych
    W domu małe dzieci do których bardzo tęsknie, nagła zmiana klimatu więc bolące gardło, spacery na siłę z koleżanka z pokoju
    żeby była jasność, obie atrakcyjne młode kobiety, na zabiegach i w stołówce poznane mnóstwo osób, spotkania w pokojach przy kawce, w świetlicy na telewizji jak był dobry film, dobre książki, byłam szczęśliwa ze mogę sie spokojnie wyspac w nocy i strzelic sobie drzemkę w dzień bo wiedziałam co mnie czeka w domu
    NIGDY nie umówiłam sie, nie miałam takiej propozycji ani ja a ni moje znajome, nawet nie chciało nam sie iśc na wieczorki zapoznawcze
    Stare rury i ramole opowiadaja niestorzone rzeczy żeby pokazać jacy to oni są seksi
    Z młodych, jak kogoś swędzi dupa to wszędzie znajdzie okazje, nie musi jechac do sanatorium, wystarczy iśc do piwnicy po ziemniaki i tam spotkać "przypadkiem" sąsiada
    żenujący artykuł, po prostu kobieto idż na spacer z dzieckiem albo psem i nie pisz głupot

  • immanothere

    Oceniono 11 razy 1

    A teraz coś o sobie. Mam na imięm Mariusz (imię zmyślone), mieszkam w Warszawie, ale większość czasu spędzam w kurortach na grzmoceniu starych bab za pieniądze. Generalnie zanim pójdziemy do łóżka rozmawiamy o Radiu Maryja, ich prawnuczkach, nadchodzących wyborach, Trzaskowkim. Potem jechane. Zyję dziki temu całkiem zośnie, mam skuter śnieżny i autobus szkolny. Szukam obecnie żony o podobnym podejsciu do życia, tzn. grzmocacej kurorcianych dziadów, bo najwazniejsze to wspólne zainteresowania. Jeśli spełniasz me warunki ( w sumie jeden warunek) i jesteś zainteresowana mega przygodo - pisz PRIV pod moim komentarzem.

    PS> Gram na harmonijce

  • mniklasp

    Oceniono 3 razy 1

    jaki jest sens tzw sanatoriow jezeli musisz czekac 2-3 lata , jezeli ja potrzebuje zaraz poniewaz czekanie na rehabilitacje tylko pogorszy? Poza tym jezeli jest wiecej potrzebujacych niz miejsc to akurat jak za komuny, pan lekarz panisko za lapowki zalatwi. Po co Polacy tworza fikcje demokracji ,panstwo jest za biedne wiec nalezy sprywatyzowac sanatoria oddac ludziom skladki i finansowac tylko tych ktorzy nie maja bogactwa ale musza miec pomoc spoleczna.
    Cala sluzba zdrowia w Polsce to fikcja demokracji , dlaczego nie ma prywatnej ?

  • uzdek98

    Oceniono 7 razy 1

    ...w Ciechocinku, tam gdzie dom zdrojowy, Maxi Kaz rusza na łowy....Na deptaku czai się na Panie, każda szansę dziś dostanie....Ale tylko jeden raz...Taki ze mnie Maxi Kaz....

  • surivv

    Oceniono 5 razy 1

    ''Podteksty seksualne'' i ''feromony wirujące w powietrzu'', czyli jak to jest w sanatorium.
    Zajebista opinia pseudo redaktorki.

  • Oceniono 11 razy 1

    ok z NFZ kuracjuszy doplaca a zusu jest zadarmo ostatnie moje sanatorium to był zlot alkoholików szampany strzelaly po 22 pani dyrektor tylko straszyła że wrzuci ale konsekwencji nie wyciagala więc hleli całe 24dni witamy w olecku

  • nina31_beauty

    0

    na dancing zawsze pheromax ;)

  • ewadam250

    0

    w sanatorium byłem 1 raz...a potem już szlaban /od żony/...potwierdzam...były pary, na wieczorku zapoznawczym zostałem *poderwany*...się nie opierałem, nawet zamieszkalismy 2 dni w osobnym domku,romans trwał 4 lata, nie dało się ukryć,dostałem przebaczenie i ultimatum, tyle lat minęło...hmmm wspomnienia bardzo fajne... oj działo się ale w końcu do sanatorium jeżdżą dorośli a sex nie jest zabroniony...

  • loneman

    Oceniono 2 razy 0

    'Cos' w tym jest jak mawiaja bo nikt kogo znam nie wrocil stamtad mlodszy i zdrowszy a tylko sobie zrobil tani urlop oczywiscie z watkiem towarzysko/milosnym w tle ale zalezy od wieku, czesc w ladnej okolicy bawi sie w podroznikow robiac wypady na i za miasto oraz glownie by sie napic...

  • oelefante

    Oceniono 4 razy 0

    NFZ, a państwowe, jak wiadomo, to samo dobro. Cud miód.

  • drybtoja

    0

    który to już raz powtarzacie ten tekst ??

  • wikul

    Oceniono 6 razy 0

    Zbliżają się ogórki i czas na żelazny temat o sanatoriach. Koniecznie trzeba napuścić młodych ignorantów na starych seksistowskich "darmozjadów" i skierować przeciwko nim słuszny bolszewicki gniew. Niech siedzą w domu i moczą stare gnaty w roztworze soli bocheńskie zakupionej w aptece a nie w jakiś Krynicach.

  • liczna_rodzina_prezesa

    Oceniono 14 razy 0

    W Ciechocinku, tam gdzie dom zdrojowy
    Maxi Kaz rusza na łowy.

  • guru133

    Oceniono 10 razy 0

    No,no, no ale wiekopomne odkrycie autorki że w sanatoriach przeważają kuracjusze 50+ a mało jest dwudziestolatków. Niezbyt dobrze świadczy to o intelekcie autorki, skoro się temu dziwi.

  • acide94

    Oceniono 16 razy 0

    Seks zawsze wygrywa, więc pięknie że tak się dzieje, Kołobrzeg, Ciechocinek, Lądek-Zdrój - wspaniałe miejsca.

  • haha-to-ja

    Oceniono 9 razy -1

    ohh te fantazje dyzurnej pudernicy weekendowej. ciekawe co stary powiedziałby na to:>

  • wolf01

    Oceniono 10 razy -2

    Coś szybko są usuwane komentarze czyżby CENZURA ????
    A tak na pislamski nadajecie i straszycie cezurą a tutaj komentarze kasuje żenujące

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX