W sezonie Krupówki są pełne turystów

W sezonie Krupówki są pełne turystów (fot. Marek Podmokły / AG)

Serce Zakopanego. Od alpejskiego ładu do rodzimego chaosu

Krupówki nie zawsze były koszmarem architekta. Na początku XX w. lekarze, artyści, politycy i przemysłowcy pojawili się pod Tatrami, aby odpoczywać, zdrowieć, przebywać w innej, wolnej i ciągle zmieniającej się przestrzeni. Jedna z najsłynniejszych ulic w Polsce była wtedy uporządkowanym miejscem, z kamienicami w stylu alpejskim i zakopiańskim, eleganckimi restauracjami i butikami.

Gdzie są źródła Krupówek? Wskazanie precyzyjnych dat przekształcania się ścieżki biegnącej przez bagniste łąki i lasy z chłopskiego Nawsia do dworskich Kuźnic - przemysłowego ośrodka leżącego u wylotu doliny Bystrej - w drogę, i dalej w ulicę, nie wydaje się możliwe. To był proces trwający cały XIX wiek, który w ostatnich dekadach tego stulecia gwałtownie przyspieszył. Odchodziło chłopskie, rolnicze Zakopane i wraz z nim to pańskie, dworskie, przemysłowe, spychane w niebyt przez rozrastające się letnisko, stację klimatyczną, ośrodek walki z gruźlicą, centrum turystyczne i sportowe, modny kurort. (...) Akademicy i lekarze, ludzie wolnych zawodów i artyści, politycy i przemysłowcy pojawili się pod Tatrami, aby odpoczywać, zdrowieć, przebywać w innej, wolnej i odmieniającej przestrzeni. "Zakopane - wykłada Witkiewicz - daje jeden zbytek życia, którego my, Polacy, nie mamy za dużo - daje swobodę. [...] Ta to swoboda wytwarza w ludziach świadomość ich sił, wydobywa z nich chęć i możność czynu, odwagę przedsiębiorczości i śmiałość pomysłu".*

Muzeum Tatrzańskie im. Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem (fot. NAC / 1-K-471)
Muzeum Tatrzańskie im. Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem (fot. NAC / 1-K-471)

Tak piękni dziewiętnastowieczni zobaczyli świat pod Giewontem i tak go kreowali. Tchnęli w to miejsce nową energię, materialny i duchowy napęd. Chałubiński i Modrzejewska, Sienkiewicz i Witkiewicz, Dłuscy, Dembowscy, Zamoyski i Chramiec, inni towarzysze tatrzańscy - wszyscy społem sprawili, że w Zakopanem tąpnęło. Jedną z krystalizacji tych głębokich, strukturalnych i tych bardziej powierzchownych metamorfoz była nasza ulica. Zatem wykształca się ona ze zmiany, z ruchu, spotkania z nowym, nadchodzącym - słowem z modernizacji. (...) Ulica - "nowe" Krupówki - tak została sportretowana przez Ferdynanda Hoesicka w 1898 roku w petersburskim piśmie "Kraj":

Na rogu ulicy Nowotarskiej, naprzeciw domu Stacji Klimatycznej i Zarządu Gminnego, z przyjemnością patrzy się na olbrzymią werandę restauracji Pod Giewontem, a jednocześnie uderza nas widok dwukonnego omnibusu kursującego między Zakopanem a Jaszczurówką. Tuż obok wznosi się nowy kościół w stylu romańskim, cały z kamienia, z ładną wieżą i wnętrzem, ozdobionym w stylu góralskim. Dalej, aż do Kasyna, ciągnie się nieprzerwany szereg piętrowych domów, kończących się dużym hotelem i restauracją Sieczki. Wyszedłszy na Krupówki, które są tym dla Zakopanego, czym Boulevard des Italiens dla Paryża lub Promenade des Anglais dla Nizzy, ma się wrażenie, że się jest w mieście: mnóstwo sklepów, chodniki, droga jak stół, apteka, szkoła rzeźbiarska, szkoła koronkarska, księgarnia, ogrodnik, krawiec damski, krawiec męski, dwóch fryzjerów, szewc "z Paryża", budka z kefirem, telefony, słupy telegraficzne, trzy cukiernie, magasin francais, zakład fotograficzny, listonosze w uniformach, rowery, beczki do polewania ulic, powozy, eleganckie kabriolety, jeden i drugi lawn-tennis, mężczyźni w jasnych flanelowych ubraniach, w żółtych lub białych kamaszach, w kolorowej bieliźnie, kobiety postrojone, niemało mówiące po francusku. A wszystko to na przepysznym tle Giewontu i Tatr, na tle szumiącego obok potoku, na tle ogromnego placu targowego. Co wtorek odbywa się targ, na który aż z Węgier zjeżdża mnóstwo przekupniów i straganiarzy.

Krupówki w zimie, 1932 r. (fot. Zbiory Muzeum Tatrzańskiego w Zakopanem)
Krupówki w zimie, 1932 r. (fot. Zbiory Muzeum Tatrzańskiego w Zakopanem)

Alpejskie wypływy**

(...) Pierwszym zalążkiem ulicy Krupówki jest młyn, zlokalizowany wbrew dotychczasowemu układowi wsi. Zakład zostaje zbudowany na potoku Młyniska, nieco poza pierwszą linią budynków. Tuż obok powstaje tartak. Przemysłowe początki ulicy nie trwają długo, bo nadchodzi istotny dla miejscowości podgórskich czas przeobrażenia. Drobne zakłady zastępuje letnisko. (...)

Pierwotny wyraźny kształt Krupówek jest alpejski. Możliwe, że samo pojawienie się nowej ulicy zawdzięczamy wpływom kultury niemieckiej. Dzisiejsze kurorty Alp są wówczas formowane przez podobne procesy. Coraz mniej opłacalne górnictwo popycha mieszkańców do zmian. Otwierają się małe przedsiębiorstwa, wyrasta zalążek hotelarstwa i gastronomii. Następnie rozwój transportu stwarza możliwości dla ponadregionalnego handlu, co powoli sprawia, że drobny przemysł staje się nieopłacalny. Zakopane szansę na nowe źródła utrzymania znajduje w wytworzonych przez przyjeżdżające tu elity nowych potrzebach - rzemiośle góralskim i turystyce. Krupówki zawsze szybko korzystają z pojawiających się okazji. Materialnie zmiana jest zauważalna błyskawicznie. Począwszy od lat siedemdziesiątych, powstają nowe domy. Ich przeznaczeniem jest obsługa turystów, a formą przypominają styl zachodnich kurortów górskich, zwany szwajcarskim, alpejskim czy uzdrowiskowym.

Wpływy cesarstwa przybierały rozmaite formy i powracają falami do dziś. Niemiecki był językiem urzędników, turystów, wracających z poborów wojskowych górali czy taterników. Powstanie kolei koszycko-bogumińskiej otwiera drogę w Tatry dla niemieckich turystów. To oni odegrali znaczącą rolę w eksploracji dużej części Tatr Wysokich. (...) Alpinizm i narciarstwo także docierają do Zakopanego ze strefy wpływów germańskich. Wraz z nimi strój, język i obyczaj. Dopiero po latach propagowania sportów górskich tworzy się osobny termin - taternictwo. Na razie to nowinka z krajów alpejskich. Sport, medycyna, estetyka, przepisy prawa - te ważne dla Zakopanego etapy rozwoju mają również genezę zachodnią. (...)

Bank Spółdzielczy, dom rodziny Bachledów?Curusiów, kamienica Bujaka (fot. Zbiory Muzeum Tatrzańskiego w Zakopanem)
Bank Spółdzielczy, dom rodziny Bachledów?Curusiów, kamienica Bujaka (fot. Zbiory Muzeum Tatrzańskiego w Zakopanem)

Niemiecki ordnung

Jesień 1939 roku pod Tatrami nie była wyjątkowo burzliwa. Niemcy po zajęciu miasta skupiają się szczególnie na zmianie jego strony wizualnej. Zakopane ma być niemieckim ośrodkiem szpitalno-wypoczynkowym, przypominającym heimat. Zamknięcie miasta dla przyjezdnych i ograniczenie liczby mieszkańców do osób zameldowanych było ich pierwszym posunięciem. Jeszcze tego samego roku okupanci zmienili nazewnictwo w centrum Zakopanego. Krupówki zostają przemianowane na Hauptstrasse, ale to zaledwie zmiana kosmetyczna. Już w 1940 roku rozpoczyna swoją działalność Ordnungsektion Zakopane. Jednostka ta ma przywrócić porządek w mieście. Najpierw zinwentaryzowane zostaje mienie żydowskie. Po rozparcelowaniu nieruchomości następuje zasadnicza część zadania. Wszystko, co zdaje się tymczasowe i odstające od wizji nowego gospodarza, znika z Krupówek. Wskazuje się na stragany, kramy, przybudówki, a także część niewielkich budynków rodzinnych. (...)

Na całych Krupówkach do 1942 roku znika około trzydziestu obiektów. Oblepione przez lata przybudówkami kamienice zostają oczyszczone. Na ulicy znów, jak za c.k. monarchii, panuje niemiecki ordnung. Pojawiają się nowi właściciele niemieccy i polscy, wieszane są nowe szyldy. Chcąc uprościć komunikację, Niemcy zamierzają zmienić bieg ulicy Krupówki. W 1942 roku na miejscu dawnych zakładów mięsnych kończy się budowa kamienicy Imkego. Jej róg, wyraźnie wchodzący w dotychczasową oś ulicy, ma wyznaczyć nowy bieg Krupówek. Pod obcym dla zakopiańskiej architektury wykuszem - symbolem niemieckich miast górskich - skręcać będziemy w kierunku kolejki na Gubałówkę. Następną na ulicy wielką kamienicą wybudowaną podczas wojny jest hotel Giewont, późniejszy Orbis Giewont. Jak mówią świadkowie i co potwierdza porównanie fotografii, ściany budynku wymurowano z kamienia z rozebranej zakopiańskiej synagogi. Zadziwiające dziś jest dokładne opisywanie zmian dokonanych przez Niemców. Akcja Porządkowa to przykład niezwykle skrupulatnego i skutecznego działania. W latach czterdziestych w Zakopanem sporządzono także inwentarz zieleni miejskiej. Z niemieckich dokumentów dowiadujemy się szczegółowo o liczbie, gatunku i wysokości drzew w całym mieście. (...)

Uroczystości na Krupówkach z okazji Święta Trzeciego Maja, 1936 r. (fot. NAC / 1-P-2939)
Uroczystości na Krupówkach z okazji Święta Trzeciego Maja, 1936 r. (fot. NAC / 1-P-2939)

Chaos

Wbrew wielu opiniom sentymentalistów na Krupówkach wciąż stoją góralskie chałupy i niewielkie zakopiańskie domy. Dziś jest ich kilkanaście. Nie reprezentują żadnego konkretnego nurtu, ale spełniają wymogi tych, którzy marzą o Krupówkach idealnych. To regionalizm w małej skali, dopasowany do krajobrazu kulturowego i użyteczny dla handlu. Zaspokojone są potrzeby i miejsca, i zakupów. Dziś wydaje się, że to murowani kandydaci do wykupu, rozbiórki i wstawienia pomiędzy istniejące wysokie kamienice sąsiadów kilkupiętrowej galerii. Tak właśnie postąpiono z budynkiem w pobliżu Muzeum Tatrzańskiego. Nowy właściciel zdecydował o zupełnej przebudowie. W miejscu będącego w fatalnym stanie technicznym domu zakopiańskiego powstała gigantyczna, wyłącznie pragmatyczna architektura. Jej zachodnia elewacja kompletnie nie dba o kontekst, jest przykładem częstej krupówkowej arogancji. Niszczy jeden z najlepszych zakopiańskich zakątków - z muzeum, Domem Turysty (dzisiejszy hotel Aries), Dworcem Tatrzańskim, budowlanką. To zaledwie przykład procesu, któremu ulegnie w tych kilkunastu przypadkach architektura regionalna. (...)

Na Krupówkach zachowało się kilka budynków z początku XXw., ale królem jest chaos (fot. Marek Podmokły / AG)
Na Krupówkach zachowało się kilka budynków z początku XXw., ale królem jest chaos (fot. Marek Podmokły / AG)

Najlepiej znanym przykładem stylu uzdrowiskowego jest willa Poraj na górnych Krupówkach. Dekoracja laubzegowa, wieżyczki i balkony to łatwo rozpoznawalne znaki tego stylu. Taka oprawa, z różnymi wtrętami, opanowała ulicę do lat osiemdziesiątych XIX wieku. Nie była ona do końca świadomym wyborem, a łatwo dostępną i powszechną techniką budowania. Z dzisiejszej perspektywy to styl zdobiący miasto, bo malowniczy i przez niemal sto lat zapomniany. (...)

Willa Ślimak to przykład stylu zakopiańskiego (fot. Cristoforo / zakopane.fotopolska.eu / CC-BY-SA 3.0)
Willa Ślimak to przykład stylu zakopiańskiego (fot. Cristoforo / zakopane.fotopolska.eu / CC-BY-SA 3.0)

Na samej ulicy Krupówki stylu zakopiańskiego jest niewiele. Rozmach willi nie daje tak dużej powierzchni handlowej jak eklektyzm murowanej kamienicy. Istnieje jednak kilka obiektów tego nurtu. Najważniejszym jest niewątpliwie gmach Muzeum Tatrzańskiego. Zaprojektowany wspólnie przez Stanisława Witkiewicza i Franciszka Mączyńskiego, stanął po zachodniej stronie Foluszowego Potoku. Jego budowę rozpoczęto w 1913 roku. Nie jest to forma willowa, ale bardziej użyteczna, zbliżona do wolno stojącej kamienicy. Tuż obok kolejny budynek w stylu zakopiańskim, Dworzec Tatrzański projektu Wandalina Beringera, wybudowany na nowo po pożarze w 1900 roku. Razem ze Szkołą Przemysłu Drzewnego te trzy budowle tworzą najpiękniejszy architektonicznie fragment Krupówek. Styl zakopiański pojawia się jeszcze w hotelu i restauracji Sabała, w nieistniejącej dziś plebanii przy kościele Świętej Rodziny projektu Tadeusza Stryjeńskego i w willi Ślimak przy dzisiejszym końcu ulicy. Jego elementy zdobiły przez lata naszą ulicę. Cocktail Bar, chałupa rodziny Bachledów-Curusiów naprzeciw poczty czy sąsiedni Bank Podhalański akcentowały na ulicy "zakopiańskość". Okazało się, że nie jest to dobra stylistyka dla handlu. Połączenie mieszkalnego z witrynami sklepowymi, małe powierzchnie handlowe nie sprzyjały zarobkom. "Zakopiańskość" na Krupówkach systematycznie zanika.

Książka 'Krupówki' została wydana nakładem Wydawnictwa Czarne (mat. prasowe)
Książka 'Krupówki' została wydana nakładem Wydawnictwa Czarne (mat. prasowe)

*Fragmenty książki "Krupówki" Piotra Mazika i Kuby Szpilki. Możecie ją kupić w Publio.pl >>>

**Śródtytuły pochodzą od redakcji

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś do końca nasz artykuł. Jeżeli Ci się podobał, to wypróbuj nasz nowy newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu.

KLIKNIJ, BY ZAPISAĆ SIĘ NA NEWSLETTER >>>

Piotr Mazik - historyk sztuki, narciarz wysokogórski, przewodnik tatrzański, instruktor narciarski. Autor książki Tatrzańska Atlantyda. Mieszka w Zakopanem.

Kuba Szpilka - antropolog, wspinacz, narciarz, cyklista. Autor licznych tekstów publikowanych w czasopismach i pracach zbiorowych, stały współpracownik i członek redakcji kwartalnika "Konteksty". Autor książki Bóg się rodzi (z Maciejem Krupą). Mieszka w Kościelisku.

Polub Weekend Gazeta.pl na Facebooku

Zobacz także
Komentarze (62)
Zaloguj się
  • rozterka47

    Oceniono 43 razy 41

    Krupówki aktualnie wygladają trochę jak tania chińska dzielnica .

    Duzo lepiej wygladąły jeszcze z początku lat 70-tych.

  • asperamanka

    Oceniono 36 razy 34

    Zestawienie niezłej architektury, gargameli, bezguścia i kiczu jest w Zakopanem rzeczywiście mocne,ale takie pi.erdolniki można w innych miejscach na świecie też zobaczyć.

    Natomiast to, co jest w Zakopanem unikatowe, i co powinniście opisać, to skład tamtejszej atmosfery w sezonie grzewczym. Gdyby zrobić dokładne analizy, to pewnie i kilka pierwiastków nieznanych dotychczas nauce też by się znalazło ;-)

  • jakobhorner

    Oceniono 38 razy 34

    Jest very good, a będzie jeszcze bardziej. Dzięki góralowi Andrzejowi Dudzie i dobrostanowi Deweloper + szlag betonu konkretnie trafi tę kloakę Sarmacji w kierpcach i z parzenicą na brudnej koszuli. Nareszcie skończy się żywot ukochanego miasta papieża. Wszystko pierd..dolnie łącznie z Wielką Krokwią.

  • dariusz czerwinski

    Oceniono 30 razy 28

    Bylem i widzialem te Wasze Krupowki w sezonie. To co zobaczylem przerazilo mnie. Nazywaja Zakopane zimową stolicą Polski. Bród syf smród. Śnieg zalegajacy na Krupowkach od kilku tygodni wyglądal jak wegiel, niedsniezone chodniki choc od kilkunastu dni nie padało. Gory smieci wokól śmietnika. No a ceny to juz kosmos. Pączek 5 zł. Wiecej juz do zakopanego nie pojechałem. Taka to stolica. Tylko nie wiadomo czego. Chyba syfu i smrodu.

  • katol68

    Oceniono 27 razy 25

    Górale nie mają swojego stylu. To co my nazywamy "stylem zakopiańskim" wymyślił Stanisław Witkiewicz ale jak coś nie jest zakorzenione w mentalności tych ludzi to trudno żeby byli temu wierni. Widocznie góralom ten chaos się podoba.

  • nazwa.niepoprawna

    Oceniono 29 razy 25

    Jeśli ktoś twierdzi, że kiczowaty jest Disneyland, niech zajrzy na Krupówki.

  • farcry3

    Oceniono 21 razy 19

    Ale syf w porównaniu to tych ze zdjęcia z 1932. Dzisiejsze Krupówki porównywać to tych z okresu II RP to jak porównywać gó....o do twarogu. Te okropne banery z piwskami, z kebabami czyli regionalną, zakopiańską potrawą :-))) . Kaszana .

  • skromne-zero

    Oceniono 22 razy 14

    Najbrzydsza w Polsce miejscowość, z najwyższymi cenami i pełna gargameli.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX