Latem mamy większą ochotę na seks niż zimą

Latem mamy większą ochotę na seks niż zimą (fot. pixabay/pexels.com)

wywiad Gazeta.pl

Latem kochamy się pięć razy częściej niż zimą. To przez słońce, feromony i fantazje

Zimą wydziela się więcej melatoniny, więc jesteśmy senni, bardziej leniwi. Za to latem pojawia się atmosfera odprężenia i rozluźnienia spowodowana ciepłem - wyjaśnia prof. Józef Haczyński.

Panie profesorze, zgodzi się pan, że lato to doskonały moment na miłość i seks?

Oczywiście. Po pierwsze, dzięki słońcu, które jest najważniejszym źródłem witaminy D. Większość dorosłych Polaków ma niskie stężenie tej witaminy w surowicy krwi, a je niedobory powodują nie tylko spadki odporności czy osłabienie organizmu. Ostatnie badania wykazały, że niedobór witaminy D może być przyczyną zaburzeń erekcji u mężczyzn. Światło wpływa też na większe stężenie innego hormonu - dopaminy. A ta stymuluje ośrodki przyjemności w mózgu, potęguje doznania seksualne i pełni ważną rolę w osiągnięciu orgazmu.

Latem czujemy się też bardziej atrakcyjni, a dłuższe dni i większa aktywność fizyczna wpływają na większe wydzielanie hormonów szczęścia, czyli endorfin. Zresztą u wielu ssaków okres godowy zaczyna się właśnie w okresie wiosenno-letnim. Im dłuższe lato, tym u zwierząt większa skłonność do łączenia się w pary.

U ludzi też?

Podobnie. Zimą wydziela się więcej melatoniny, więc jesteśmy senni, bardziej leniwi. Za to latem pojawia się atmosfera odprężenia i rozluźnienia spowodowana ciepłem.


Wakacyjne wyjazdy sprzyjają kontaktom seksualnym (Maria Salazar /pexels.com)

Wyższa temperatura na zewnątrz powoduje to, że lżej się ubieramy i odsłaniamy więcej ciała. A rozgrzane ciało jest bardziej wrażliwe na dotyk. Gdy się pocimy, rozsiewamy feromony -  oczywiście mam na myśli te pozytywne, zachęcające do bliższego kontaktu, a nie te związane z brakiem higieny czyli rozsiewaniem nieprzyjemnego zapachu kilkudniowego potu.

Dobrze, że padło słowo "feromony", bo ich rola jest chyba równie ważna co witaminy D?

Feromony działają na nasz mózg i podświadomość. Odbieramy je węchem. Te bodźce docierają poprzez nasz narząd węchu do kory mózgowej i wpływają na nasze zachowania. Często instynktowne.

I...?

I w efekcie latem uprawiamy seks około pięć razy częściej niż zimą. Tak wynika z badań.

Ze stałymi partnerami czy z kimś przypadkowo poznanym na wakacjach?

Obie wersje są możliwe. Single są na wakacjach bardziej otwarci na nowe znajomości czy przypadkowe relacje. Chcą odrobić samotne miesiące. Latem na urlopie poza miejscem zamieszkania pozwalają sobie też na zachowania do których nie byliby zdolni w domu. Na urlopie zanika u nich poczucie wstydu chociażby przez poczucie większej anonimowości. Do tego dochodzą otwartości na inne narodowości oraz rozluźniające działanie alkoholu.

W stałych związkach, kiedy dzieci wyjeżdżają na wakacje, o seks po prostu jest łatwiej. Partnerzy spędzający urlop razem mają więcej czasu dla siebie, co sprzyja częstszym zbliżeniom. Dla wielu małżeństw, bez względu na wiek, wakacje mogą być czasem odbudowy miłości, powrotu fascynacji ciałem i seksem.


Lato to dobry moment, by realizować fantazje erotyczne (fot.Valeria Boltneva /pexels.com)

Zachęca pan do eksperymentów?

Wakacje to świetny czas, by poeksperymentować w łóżku i poza łóżkiem. By zrealizować fantazje, do których często głośno się nie przyznajemy. Wystarczy porozmawiać z partnerem i uzyskać jego akceptację. Życie erotyczne Polaków, szczególnie po 40 roku życia, jest bardzo ubogie. Często ogranicza się do jednej, dwóch pozycji i unikaniu wszelkich nowości.

A fantazje kłębią się w głowach?

Często tak bywa.

Czego one najczęściej dotyczą?

Zwykle są związane z seksem w nietypowym miejscu np. w przebieralni, samochodzie, windzie czy też na łonie natury. Związany z tym duży ładunek emocji, stresu i pośpiechu działa stymulująco na wyobraźnię.

Dodatkowym, silnie podniecającym bodźcem, może być możliwość przyłapania przez inne osoby kochającej się pary lub świadomość obecności obok innych osób. Trzeba jednak pamiętać o ryzyku popełnienia przestępstwa, kiedy uprawiamy seks w miejscach publicznych, bo za "nieobyczajny wybryk" grozi 1,5 tysiąca złotych mandatu albo nawet areszt. Oraz ryzyku upublicznienia nagrań naszych chwil uniesienia na różnych portalach internetowych - kamery są dzisiaj wszechobecne.

Czy letnie słońce tak samo pobudza zarówno kobiety jak i mężczyzn?

U mężczyzn ruch i słońce wpływają na wydzielanie testosteronu, a ten nie tylko zwiększa ochotę na seks, ale i wzmaga poczucie rywalizacji oraz walki o obiekt pożądania. Mężczyźni są wzrokowcami, zatem w lecie, kiedy widzą więcej odsłoniętego ciała, ich podniecenie rośnie. Kobiety w mniejszym stopniu reagują na bodźce wzrokowe, za to bardziej wrażliwe są dotyk, węch, smak czy bliskość. Ich libido również zależy od ilości światła i słońca.


Słońce sprawia, że mamy większą ochotę na seks (fot. pixabay /pexels.com)

Same plusy. Ale są i minusy, prawda?

Lato sprzyja podejmowaniu ryzykownych zachowań seksualnych.  Częściej dochodzi do zbliżeń z przypadkowymi partnerami, bez zabezpieczenia. To powoduje większe ryzyko nie tylko ciąży, ale przede wszystkim chorób przenoszonych drogą płciową.

A tych, wraz z postępem medycyny, nie ubywa.

Obecnie znamy około 46 chorób które mogą być przenoszone w efekcie kontaktów seksualnych. Są to choroby bakteryjne, np. kiła i rzeżączka, ale również bardzo rozpowszechniona szczególnie wśród młodych osób chlamydioza, choroba, która daje bardzo skąpe i często niespecyficzne objawy takie jak np. niewielkie upławy, lub niewielki i często przeoczony wyciek wydzieliny ropnej, pieczenie przy oddawaniu moczu, bolesność cewki moczowej lub okolic intymnych, a nie leczona może przejść w stan przewlekły i stać się przyczyną niepłodności. 

Częste są też choroby wywołane przez wirusy, m.in. brodawczaka ludzkiego, który powoduje nowotwory szyjki macicy, prącia i odbytu. Do grupy chorób wirusowych należą także wirusy z rodziny herpes powodujące opryszczkę wargową i genitalną oraz wirus HIV powodujący AIDS. Zakażenie wirusami zwykle pozostaje do końca życia i bardzo trudno jest je całkowicie wyeliminować z organizmu.

Komu najczęściej przytrafiają się choroby weneryczne, będące często przykrą pozostałością letnich uniesień?

Nie ma reguły. Choroby weneryczne mogą dotyczyć zarówno dojrzałych osób decydujących się na ryzykowne zachowania seksualne (kobiety po menopauzie, które unikają prezerwatyw, bo czują się bezpieczne, skoro już nie zajdą w ciążę), jak również młodych ludzi. Wielu z nich ma kłopoty z założeniem prezerwatywy. Z badań wynika zresztą, że u co piątego Polaka erekcja słabnie w czasie zakładania prezerwatywy.

Brak edukacji seksualnej i wiedzy o bezpiecznym seksie dotyczy zarówno nastolatków, jak i osób starszych. W sanatoriach na przykład gwałtownie rośnie zarówno zażywanie leków poprawiających erekcję, jak i liczba kontaktów seksualnych bez zabezpieczeń.


Wakacyjna znajomość może być początkiem związku (fot. pixabay /pexels.com)

Czyli kochajmy się z głową?

O właśnie! Wiele wakacyjnych relacji może skończyć się złamanym sercem, ale zdarzają się też takie, które są początkiem fajnej relacji.

Józef Haczyński. Seksuolog w "VEDI CLINIC Klinika dla Mężczyzn", doktor habilitowany nauk medycznych i profesor UW. Absolwent Wrocławskiej Akademii Medycznej. Jest autorem i współautorem licznych publikacji naukowych, nauczycielem akademickim i propagatorem wiedzy medycznej.

Angelika Swoboda. Dziennikarka Weekend.Gazeta.pl. Zaczynała jako reporterka kryminalna w "Gazecie Wyborczej", pracowała też w "Super Expressie" i "Fakcie". Pasjonatka psów, mądrych ludzi, kawy i sportowych samochodów.

CHCESZ DOSTAWAĆ WIĘCEJ DARMOWYCH REPORTAŻY, POGŁĘBIONYCH WYWIADÓW, CIEKAWYCH SYLWETEK - POLUB NAS NA FACEBOOKU

Zobacz także
Komentarze (12)
Zaloguj się
  • tambourine_woman

    Oceniono 5 razy 3

    Zajawka na głównej stronie jest tak głupia, że aż muszę to skomentować. "Single są na wakacjach bardziej otwarci na nowe znajomości czy przypadkowe relacje". Serio? A kto ma być bardziej od nich otwarty? Pary, rodziny z dziećmi?

  • ponury_swiniarz

    Oceniono 14 razy 2

    No i alkohol, ale pamietajmy ze seks z osoba pod wplywem to gwalt. Single na wakacjach sa notorycznie gwalceni. Mnie tez wczoraj zgwalcono bo wypilem dwa piwa.

  • an_ma_o

    Oceniono 15 razy 1

    Z tego wynika że ludzie tęsknią za wolnością w kraju hipokryzji i koltunstwa

  • nina31_beauty

    0

    jeśli feromony to tylko pheromax ;)

  • wolf01

    0

    I częściej głupio wpadamy :-(

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX