Zabawy na warszawskiej plaży 'Poniatówka', 1929 r.

Zabawy na warszawskiej plaży 'Poniatówka', 1929 r. (fot. NAC / 1-U-7420-1)

Opalanie pod Wawelem i prezydent RP spacerujący w szlaforku. Przedwojenny plażing

Moda na plażowanie nad Wisłą pojawiła się w latach trzydziestych XX w. Wcześniej tzw. wyższe sfery uważały chodzenie na plażę za nieobyczajne. Panna z dobrego domu w kostiumie kąpielowym mogła wręcz wywołać towarzyski skandal. Z czasem uprzedzenia do wygrzewania się na słońcu w miejscu publicznym nieco zelżały i miejskie plaże zaczęły przeżywać prawdziwe oblężenie.

Tygodnik społeczno-kulturalny "Świat" tak opisywał w 1927 r. nowy trend w wypoczynku mieszkańców stolicy:

Warszawska plaża już zdobyła sobie popularność. Jeszcze dwa sezony wstecz boczono się cokolwiek na to zdrowotne urządzenie. Uważano, że jest to coś, czego nie wypada przyjąć. Co innego plaża nad morzem!, za granicą! Plaża w Warszawie uchodziła za względnie przyzwoitą sensację. Teraz zmieniła się radykalnie opinia. Odwiedzają warszawską plażę nawet jednostki z towarzystwa, nie wyłączając pań.

Kobiety wypoczywają na plaży nad Wisłą przy moście średnicowym, 1941 r. (fot. NAC / 2-6292)
Kobiety wypoczywają na plaży nad Wisłą przy moście średnicowym, 1941 r. (fot. NAC / 2-6292)

9 czerwca 1935 uruchomiono sezonową linię tramwajową "Extra" dowożącą warszawiaków na nadwiślańskie plaże.

Plaża Braci Kozłowskich, po prawej stronie mostu Poniatowskiego wzdłuż Saskiej Kępy, 1936 r. (fot. NAC / 1-U-7418-1)
Plaża Braci Kozłowskich, po prawej stronie mostu Poniatowskiego wzdłuż Saskiej Kępy, 1936 r. (fot. NAC / 1-U-7418-1)

Najpopularniejsze przed wojną były dwie prywatne warszawskie plaże: Poniatówka i plaża braci Kozłowskich, reklamowana jako "największa i najkulturalniejsza". Obie znajdowały się w prawobrzeżnej Warszawie, na południe od mostu Poniatowskiego.

Warszawa. Plaża Braci Kozłowskich, 1926 r. (fot. NAC / 1-U-7415)
Warszawa. Plaża Braci Kozłowskich, 1926 r. (fot. NAC / 1-U-7415)

Do plaży Kozłowskich dowoziły spod mostu Poniatowskiego prywatne autobusy. Wstęp kosztował 50 groszy. Na plaży można było korzystać z basenów. Czysta wiślana woda przepływała przez duży drewniany basen z własnym dnem, dzięki czemu kąpiel była bezpieczna.

Warszawa. Plaża Braci Kozłowskich, 1931 r. (fot. NAC / 1-U-7417-1)
Warszawa. Plaża Braci Kozłowskich, 1931 r. (fot. NAC / 1-U-7417-1)

W zabudowaniach plaży Kozłowskich można było skorzystać ze strzelnicy, czytelni, publicznego telefonu czy boiska do siatkówki. Był także dostępny fryzjer i restauracja, a plażowiczom stale przygrywała orkiestra. Wieczorami na plaży odbywały się dansingi.

Rejsy po Wiśle na barce były jedną z najpopularniejszych letnich rozrywek mieszkańców stolicy (fot. NAC / 1-U-7428-1)
Rejsy po Wiśle na barce były jedną z najpopularniejszych letnich rozrywek mieszkańców stolicy (fot. NAC / 1-U-7428-1)

Obecnie w miejscu Plaży Braci Kozłowskich znajdują się baseny przy Wale Miedzeszyńskim. Po przedwojennych zabudowaniach nie został niestety żaden ślad.

Zapasy na plaży 'Poniatówka' (fot. NAC / 1-U-7423-6)
Zapasy na plaży 'Poniatówka' (fot. NAC / 1-U-7423-6)

Warsavianista Jerzy S. Majewski pisał: "Brzegi zapełniały się w gorące dni lata. Szczególnie udany był sezon 1939 r. Plaże były zapchane do tego stopnia, że - jak obliczono - na jednym metrze kwadratowym piasku wylegiwały się co najmniej dwie osoby".

Warszawska plaża 'Poniatówka'. Bywalcy często urządzali tu spontaniczne potańcówki (fot. NAC / 1-U-7421-9 / 1-U-7423-2)
Warszawska plaża 'Poniatówka'. Bywalcy często urządzali tu spontaniczne potańcówki (fot. NAC / 1-U-7421-9 / 1-U-7423-2)

Na Poniatówce wiosną i latem organizowano zawody pływackie i motorowerowe. Można było się ochłodzić pod parasolem w ogródku z piwem. Na drewnianym parkiecie urządzano tańce. Z czasem pojawiły się też wypożyczalnie leżaków, a nad brzegiem ustawiono skocznie dla pływaków.

Plaża Towarzystwa Uniwersytetu Robotniczego w Krakowie, 1931 r. (fot. NAC / 1-U-3052-2)
Plaża Towarzystwa Uniwersytetu Robotniczego w Krakowie, 1931 r. (fot. NAC / 1-U-3052-2)

Warto wspomnieć, że nie tylko Warszawa wypoczywała nad Wisłą. Swoją plażę miał też Kraków. Pierwsza profesjonalna plaża powstała w lipcu 1930 roku z inicjatywy Towarzystwa Uniwersytetu Robotniczego w sąsiedztwie klasztoru Norbertanek, na tyłach ulicy Flisackiej. 

Plaża Towarzystwa Uniwersytetu Robotniczego w Krakowie, 1930 r. (fot. NAC / 1-U-3053-2)
Plaża Towarzystwa Uniwersytetu Robotniczego w Krakowie, 1930 r. (fot. NAC / 1-U-3053-2)

Na plaży wybudowano drewniany budynek z szatniami i wypożyczalnię sprzętu sportowego. Pojawiły się też ogródki piwne, huśtawki i boiska do siatkówki.

Plaża Towarzystwa Uniwersytetu Robotniczego w Krakowie, 1930 r. (fot. NAC / 1-U-3053-4)
Plaża Towarzystwa Uniwersytetu Robotniczego w Krakowie, 1930 r. (fot. NAC / 1-U-3053-4)

W latach 20. i 30. na wielkomiejskie fashionistki zakłady na plażę ciemne trykoty i kostiumy kąpielowe robione na drutach lub szydełku.

Prezydent Krakowa Mieczysław Kaplicki (w piżamie) w towarzystwie wojewody kieleckiego Władysława Dziadosza na plaży | Prezydent RP Ignacy Mościcki w szlafroku na plaży, 1937 r. (fot. NAC / 1-A-3207-2 / 1-A-1657-3)
Prezydent Krakowa Mieczysław Kaplicki (w piżamie) w towarzystwie wojewody kieleckiego Władysława Dziadosza na plaży | Prezydent RP Ignacy Mościcki w szlafroku na plaży, 1937 r. (fot. NAC / 1-A-3207-2 / 1-A-1657-3)

Państwowi oficjele również mieli słabość do kąpieli słonecznych. Wybierali jednak inne miejsca i zdecydowanie inne stroje. Prezydenta RP Ignacego Mościckiego, przechadzającego się w szlafroku, i prezydenta Krakowa Mieczysława Kaplickiego w piżamie można było spotkać na plaży w Juracie.

Zobacz także
Komentarze (22)
Zaloguj się
  • onduma

    Oceniono 22 razy 22

    Spojrzcie na facetow. Nie ma grubasow ani napakowanych. Sa zylaste chlopy bez brzucha

  • lilicziczi

    Oceniono 5 razy 5

    Nie było syropu glukozowo - fruktozowego ani oleju palmowego oraz sztucznych dodatków do żywności.

  • mdro

    Oceniono 8 razy 4

    To nie jest szlafrok, tylko płaszcz kąpielowy. Wygląd może ten sam ;-), ale funkcja inna. Podobnie z piżamą prezydenta Krakowa - wtedy była po prostu strojem plażowym (znaczna część mężczyzn, zwłaszcza w Polsce, do spania używała koszuli nocnej).

  • zdziwiony6

    Oceniono 3 razy 3

    Warszawa moich dziadków... Dziadek przed wojną rozpoczął studia na PW i w wielkiej tajemnicy jeździł z babcią, wtedy licealistką, na plażę Kozłowskich. Wzruszyłem się.

  • mr.superlatywny

    Oceniono 3 razy 3

    Przypominam: na G.Slasku kluby sportowe zakladano juz w okolicy 1850(!), np. Männerturnverein in Königshütte (Królewskiej Hucie, Chorzowie) w 1862: Bodenturnen, ciezary, Faustball, Tamburello, krykiet, reczna, troche pózniej nozna, artystyczne jedzenie na rowerach - i pilka rowerowa itd. Oczywiscie tez kluby plywackie. :-)

  • Adam Adam

    Oceniono 3 razy 3

    Ramiączko mu opadło. Temu kostiumu...

  • primum_non

    Oceniono 1 raz 1

    kąpiel w Wiśle(do początku lat siedemdziesiątych) ma dłuższą tradycję. Ciekawe jak zmienia się wygląd ludzi na świecie, twarzy, w danym roku. Z jednej strony poczucie humoru i czapki z daszkiem, z drugiej przeszłość. Różnicą jest powszechność życia-na ulicy elegancja, na plaży po prostu swoboda. Też kontaktów i zabawy. No i oczywiście było niesłychanie kolorowo, żywotnie, jak w niesamowitej piosence Pink Floyd
    "The grass was greener
    The light was brighter
    When friends surrounded
    The nights of wonder"
    Chociaż oni śpiewają to inaczej.

  • Barnaba Wierch

    Oceniono 2 razy 0

    Na jednej z fotografii na plaży Kozłowskich, zauważyłem reklamę "Cukier krzepi". Konkurs na reklamę wygrał Melchior Wańkowicz. Ale nie masz cwaniaka nad Warszawiaka. Niedługo pojawiły się dopisy "wódka lepi". Dowcipne i śmieszne.
    Co do dowcipnych. Kilkanaście lat temu , a nawet więcej pojawił się dowcip. Jak dzielimy środki antykoncepcyjne dla kobiet ? - na "dowcipne" i doustne.

  • aa1000

    0

    plażing - by Agnieszka Łyjak

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX