Co powoduje, że doświadczamy orgazmu?

Co powoduje, że doświadczamy orgazmu? (fot. pixabay.com)

Seks w mózgu. Co musi się wydarzyć, żebyś mógł doświadczyć orgazmu?

Twój mózg sprawia, że jesteś tym, kim jesteś. To on umożliwia ci komunikację z innymi ludźmi - od prostej wymiany zdań do rozumienia ironii i czytania między wierszami. Dzięki mózgowi mamy uczucia i osobowość. Mózg uczy się i zakochuje. Ale ten sam mózg może namówić cię do podjęcia złych decyzji, na przykład seksualnych.

Pełne doświadczenie seksualne jest wynikiem współpracy prawie wszystkich części mózgu, ale każdej w swoim czasie. Kiedy widzisz głęboki dekolt lub T-shirt opinający się na bicepsie, aktywuje się płat potyliczny. Kiedy kładziesz dłoń na ramieniu ukochanego, sygnały o tym, co czujesz, są przesyłane do płata ciemieniowego w przeciwległej półkuli mózgu. Rozpoznawanie tego, co uważasz za atrakcyjne fizycznie, odbywa się w płacie czołowym przy wsparciu układu limbicznego. Dzięki płatowi czołowemu twoja uwaga skupia się na tym, co cię pociąga, tracisz natomiast zainteresowanie innymi rzeczami, które dzieją się wokół ciebie. Oprócz aktywacji kory mózgowej w różnych obszarach absolutnie kluczowe znaczenie mają wszystkie zmiany hormonalne. Nimi również steruje mózg*.

Chociaż współpraca między wieloma jego strukturami jest ważna dla pełnego aktu seksualnego, już sama stymulacja kory w szczelinie podłużnej między półkulami wystarczy, żeby wywołać orgazm u małp. Orgazm powstaje dzięki uaktywnieniu prawie całego mózgu z wyjątkiem płata czołowego i ciała migdałowatego.

Słodki odlot**

Dezaktywacja płata czołowego jest jasna: dzięki temu możemy dać się ponieść, nie myśląc o  konsekwencjach. Trudno jednak w  pełni zrozumieć wyłączenie ciała migdałowatego, które zwykle angażuje się w prymitywne uczucia. A to właśnie jego dezaktywacja wydaje się prowadzić do hiperseksualności i bezkrytycznych zachowań seksualnych w  przypadku pewnych uszkodzeń mózgu. Takie uszkodzenia mogą być przyczyną nadmiernego popędu seksualnego, a także zaburzeń preferencji seksualnych, takich jak seks z wykorzystaniem specyficznych obiektów lub przedstawicieli innych gatunków.

Orgazm powstaje dzięki uaktywnieniu prawie całego mózgu (fot. pexels.com)Orgazm powstaje dzięki uaktywnieniu prawie całego mózgu (fot. pexels.com)

Uszkodzenie wewnętrznej części płata skroniowego, gdzie znajduje się zarówno hipokamp (odpowiedzialny za pamięć), jak i ciało migdałowate (jądro w kształcie migdała ważne dla prymitywnych uczuć), może wywołać zespół Klüvera-Bucy'ego. Jak większość zespołów został nazwany na cześć naukowców, którzy opisali go jako pierwsi, w tym przypadku - Heinricha Klüvera i Paula Bucy'ego. Osoby cierpiące na to zaburzenie mają ogromne problemy z pamięcią i nie są w stanie tworzyć nowych wspomnień. Nie potrafią również odczuwać lęku i złości. Ich seksualność pozostaje natomiast nietknięta. 

W amerykańskim programie radiowym Blame opowiadano kiedyś historię Kevina, mężczyzny bardzo lubianego przez wszystkich. Jako nastolatek Kevin cierpiał na epilepsję, na szczęście neurochirurdzy pomogli mu pozbyć się ataków przez usunięcie ogniska padaczki. Zanim ataki powróciły, zdążył się szczęśliwie ożenić i zdobyć satysfakcjonującą pracę. Kevin postanowił powtórnie dać się zoperować. Ataki znowu ustały, ale razem z nimi zniknęły wszelkie zahamowania. Potrafił grać na pianinie tę samą piosenkę przez dziewięć godzin bez przerwy. Stał się strasznym żarłokiem i zupełnie stracił kontrolę nad popędem seksualnym. Ściągał nie tylko ogromnie ilości zwykłych filmów pornograficznych, lecz także filmy i zdjęcia z dziećmi. Małymi dziećmi. Podczas rozprawy sądowej powiedział, że to nie on to robił, lecz jego mózg. Zdiagnozowano u niego zespół Klüvera-Bucy'ego. Sędzia przyjął częściowo jego linię obrony.

Przez nasz mózg przechodzą nie tylko sygnały, które zwiększają ochotę na seks, lecz także te, które pozwalają trzymać popęd w ryzach. Obszary, które pomagają nam zachować kamienną twarz nawet w pobliżu mężczyzny prężącego muskuły czy kobiety o jędrnym biuście, obejmują nie tylko płaty skroniowe, lecz także korę między półkulami mózgu (zakręt obręczy) oraz korę przedczołową. Słodka staruszka, która wcześniej tak bardzo dbała o swój ogród warzywny, a teraz podszczypuje pielęgniarzy, może mieć uszkodzony jeden z wymienionych obszarów; prawdopodobnie cierpi na otępienie czołowo-skroniowe.

Przez nasz mózg przechodzą nie tylko sygnały, które zwiększają ochotę na seks, lecz także te, które pozwalają trzymać popęd w ryzach (fot. pexels.com)Przez nasz mózg przechodzą nie tylko sygnały, które zwiększają ochotę na seks, lecz także te, które pozwalają trzymać popęd w ryzach (fot. pexels.com)

Zakochany mózg

Ponieważ zakochanie sprawia, że serce bije nieco szybciej, a zdenerwowanie powoduje, że przed pierwszą randką głos nam drży albo musimy sikać jakieś tysiąc razy, chętnie odnosimy uczucia do ciała. Mówimy, że mamy motyle w brzuchu i że kochamy kogoś całym sercem. Oczywiście, nie możemy kochać bez mózgu, ale jak to się dzieje, że mózg czyni nas zdolnymi do miłości, tego wciąż jeszcze nie wiemy. Wiemy natomiast, że miłość jest uczuciem złożonym. Nie przypomina strachu czy złości, których odczuwanie w znacznym stopniu ogranicza się do ciała migdałowatego w płacie skroniowym. Dzięki badaniom obrazowym mózgu możemy zobaczyć, które części mózgu są aktywne, kiedy kogoś kochamy. Okazuje się, że u osób, które kochają, świeci się cały mózg. Aktywizują się zarówno części kory mózgowej, zwłaszcza wyspa, jak i głębsze, bardziej prymitywne obszary, takie jak jądra podstawne i układ limbiczny.

Wspólną cechą tych obszarów jest to, że wszystkie są bogate w dopaminę, mediator układu nagrody To, że miłość ma tak wysoki priorytet i że tak wiele części mózgu jest w nią zaangażowanych, wynika z faktu, że pociąga ona za sobą istotne - genetyczne i reprodukcyjne - konsekwencje dla naszego gatunku. Kiedy już bowiem uda się znaleźć partnera i zdobyć jego względy, trzeba wytrzymać z nim przez resztę życia. Choć oczywiście nie wszystkie ssaki żyją do śmierci w związkach monogamicznych. Prawdę mówiąc, robi to tylko pięć procent gatunków. Jednym nich jest kojot preriowy. Co ciekawe, zauważono również, że te spośród kojotów preriowych, które mają sprawnie funkcjonującą aparaturę do wychwytywania oksytocyny, hormonu miłości uwalnianego z komórek nerwowych w mózgu, są dużo wierniejsze swoim partnerom życiowym niż te, którym tak dobrze działającej "maszynerii" brakuje.

Zarówno u ludzi, jak i u kojotów preriowych oksytocyna jest uwalniana podczas porodu, opieki i karmienia. Przyczynia się do tego, że czujemy się bardziej ze sobą związani. U mężczyzn o naturalnie niskim poziomie oksytocyny istnieje mniejsze prawdopodobieństwo, że zdecydują się na ślub. Nie jest jednak tak, że odrobina tego hormonu w sprayu do nosa zmieni niewiernego ukochanego w partnera wiernego po grób. Ani że strzała Amora sprawi, że osoba nami niezainteresowana nagle się w nas zakocha. Zarówno mózg, jak i miłość są na to zbyt skomplikowane, a oksytocyna stanowi tylko jeden z elementów tej układanki. Do pozostałych należy dopamina, która również przyczynia się do poszukiwania tego, czego pragniemy.

U mężczyzn o naturalnie niskim poziomie oksytocyny istnieje mniejsze prawdopodobieństwo, że zdecydują się na ślub (fot. pexels.com)U mężczyzn o naturalnie niskim poziomie oksytocyny istnieje mniejsze prawdopodobieństwo, że zdecydują się na ślub (fot. pexels.com)

Miłość to coś więcej?

Miłość to coś znacznie więcej niż romantyczne uniesienie. Miłość rodzicielska sprawia, że czuwamy przy dziecku dzień i noc, gotowi zrobić wszystko, by przekazać dalej naszą kombinację genetyczną. Ten typ miłości aktywizuje cały obszar, a mianowicie istotę szarą leżącą wokół części układu drenującego płyn mózgowo-rdzeniowy w pniu mózgu.

Kiedy zbierałam materiały do tej książki, nasza córeczka postanowiła przyjść na świat prawie dwa i pół miesiąca przed czasem. Została umieszczona w inkubatorze i otrzymała wszelką możliwą pomoc i wsparcie. Temperatura była ściśle regulowana, pokarm opracowany przez fizjologów żywienia i podawany przez sondę, a dodatkowe powietrze wdmuchiwane przez jej maleńki nosek. I  kiedy tak siedziałam w szpitalnej bibliotece i pisałam tę książkę, nagle dotarło do mnie, że szpital nie jest w stanie zapewnić jej wszystkiego, czego potrzebuje. Artykuły, które czytałam, przygotowując się do pisania tego podrozdziału, traktowały o tym, że mózg dziecka nie rozwinie się prawidłowo bez miłości i troski. Pokarm, ciepło i powietrze to za mało. Nie wystarczy, że jadłam kwasy omega-3 i co trzy godziny odciągałam mleko, które następnie podawano małej przez sondę dożołądkową. Nasze dziecko nie czuło pośredniej miłości - potrzebowało bezpośredniego kontaktu, "skóra do skóry". W chwili porodu mózg nie jest w pełni ukształtowany, nawet wtedy, kiedy przychodzimy na świat w  terminie. Rozwija się w interakcji z innymi. Brak interakcji skutkuje więc niedostatecznym jego rozwojem.

W połowie ubiegłego wieku wielu naukowców odkryło niezależnie od siebie, że dzieci przebywające w szpitalach i sierocińcach stawały się bierne, traciły nabyte umiejętności i przestawały przybierać na wadze. Co więcej, część z nich umierała. Wszystkie otrzymywały jedzenie, ubranie i było im ciepło, ale nie zaznawały miłości. Te dzieci usychały. Siedziały na swoich łóżkach, nie wyrażając żadnych emocji. Przestawały chodzić i mówić. Lekarz René Spitz, który je sfilmował i pokazał, podsumował to zdaniem, że dzieci potrzebują bliskości i troski, by móc się prawidłowo rozwijać. Później odkryto, że ze względu na ogromnie zahamowany rozwój mózgi maluchów zaniedbywanych emocjonalnie pozostają mniejsze niż mózgi tych, które mają kochających, troskliwych rodziców. Dzieci uczą się, kiedy stawiając pierwsze kroki, widzą uśmiech, lub kiedy upadając, słyszą słowa pociechy. Nauka powoduje, że w mózgu tworzą się setki tysięcy nowych połączeń nerwowych. Jest ich tak dużo, że widać je zarówno w istocie szarej, jak i białej, a jak już wspomniałam, ma to wpływ nawet na wielkość mózgu. Dwa pierwsze lata życia są absolutnie kluczowe dla wszystkich nowych połączeń nerwowych. Te, które nie są wykorzystywane, giną.

Książka 'Mózg rządzi. Twój niezastąpiony narząd' w polskim przekładzie Mileny Skoczko ukazała się nakładem Wydawnictwa Marginesy (fot. materiały prasowe)Książka 'Mózg rządzi. Twój niezastąpiony narząd' w polskim przekładzie Mileny Skoczko ukazała się nakładem Wydawnictwa Marginesy (fot. materiały prasowe)

Późniejsze badania wykazały, że różnice w  rozwoju mózgu dotyczą również tych dzieci, które nie były całkowicie zaniedbywane emocjonalnie. Nawet jeśli jest się pod opieką wyjątkowo troskliwych i ciepłych osób, istnieje różnica między kontaktami z kilkudziesięcioma pracownikami instytucji opiekuńczo-wychowawczej, którzy funkcjonują w systemie zmianowym, a kontaktami z jednym stałym opiekunem, na którego zawsze można liczyć.

Pewna grupa badawcza przeprowadziła losowanie decydujące o tym, które dzieci trafią do rodzin zastępczych, a które zostaną w sierocińcu. Później okazało się, że dzieci umieszczone w rodzinach zastępczych osiągnęły wyższy poziom inteligencji wyrażonej w IQ.

Nasz mózg steruje tym, kim jesteśmy i jak żyjemy. Niedorozwinięty mózg ma zatem wpływ na wszystkie aspekty życia. Ci, którzy w dzieciństwie otrzymali miłość, a tym samym mają lepiej rozwinięty mózg, jako dorośli będą nie tylko inteligentniejsi, lecz także lepiej przystosowani społecznie i bardziej empatyczni niż ci, którzy wówczas miłości nie zaznali.

*Fragment książki "Mózg rządzi. Twój niezastąpiony narząd" w polskim przekładzie Mileny Skoczko, którą w promocyjnej cenie można kupić w Publio.pl>>>

**Wszystkie śródtytuły pochodzą od redakcji


CHCESZ DOSTAWAĆ WIĘCEJ DARMOWYCH REPORTAŻY, POGŁĘBIONYCH WYWIADÓW, CIEKAWYCH SYLWETEK - POLUB NAS NA FACEBOOKU


Kaja Nordengen.
Urodziła się w 1987 roku. Jest lekarzem w trakcie specjalizacji z neurologii. Obecnie przebywa na stażu postdoktorskim w Akershus universitetssykehus i pracuje jako starszy wykładowca na Uniwersytecie w Oslo, gdzie prowadzi zajęcia od 2008 roku. W 2014 roku obroniła pracę doktorską na temat mózgu i tym samym stała się jednym z najmłodszych lekarzy ze stopniem doktorskim w Norwegii. Prowadzi wykłady o mózgu i układzie nerwowym.

Polub Weekend Gazeta.pl na Facebooku

Zobacz także
Komentarze (30)
Zaloguj się
  • Magdalena Kubik

    Oceniono 9 razy 7

    Inteligencja emocjonalna to podstawa rozwoju ludzkości.Bez niej bylibyśmy na etapie rozwoju małp, które się bzykają nawet za banana i same sobie dobrze robią bez żenady i w obecności całego stada. Aby się rozwinęła potrzebne jest poczucie wartości, miłość do dziecka, poczucie bezpieczeństwa.Z tego bierze sie wrażliwość, poczucie odpowiedzialności.

  • elemir

    Oceniono 8 razy 6

    „ściągał ogromnie ilości pornografii, tej dziecięcej”

    zajawka na głównej..

  • ponury_swiniarz

    Oceniono 9 razy 5

    >>> Co musi się wydarzyć, żebyś mógł doświadczyć orgazmu?

    - Panie doktorze, niewiarygodna historia, robiłem sobie jeść w kuchni, poślizgnąłem się na mokrym i upadłem na tego ogórka...

    - A dlaczego na ten ogórek była nałożona prezerwatywa?

  • wymiatator1

    Oceniono 15 razy 5

    Ja natomiast zauważyłem prostą prawidłowość - jeśli mężczyzna pociąga kobietę i to tak naprawdę, że "ma mokro" po kilku pocałunkach to Ona będzie mieć orgazm. Nie musi się niczego uczyć, nie trzeba "gry wstępnej trwającej 24h", masaży itp. Wystarczy te kilka pocałunków o kobieta, która 3 tygodnie wcześniej była dziewicą i bała się będzie szczytować po kilku-kilkunastu minutach najzwyklejszego seksu.
    Jeśli Wasze kobiety nie "mają mokro" po 5 minutach całownia albo dmuchnięciu w uszko a orgazm, taki prawdziwy wymaga wielu lat "nauki" to Wy ich po prostu nie pociagacie fizycznie.
    P.S. siłownia i dbanie o wygląd to najlepsze decyzje w moim życiu.

  • loneman

    Oceniono 3 razy 3

    Interesuje mnie po co wlasciwie wchodza do tego dzialu oraz calego portalu ludzie ograniczeni umyslowo, religijnie skrzywieni co sa daleko od rzeczywistosci i marza niby o smierci (po ktorej wierza w raj z wieczna uczta i orgia jak islamisci) a komentuja zycie intymne normalnych ludzi i problemy z tym zwiazane?
    To sa sfery dla wrazliwych i madrych, nie potrzeba tu komentarzy motlochu i chamstwa jakie z kazdej rzeczy potrafi zrobic cos ohydnego, kazda inicjatywe, pomysl zgnoic jesli tylko nie pasuje do zabetonowanego mozgu jakie maja !

  • kato-rznik

    Oceniono 1 raz -1

    Potwór-nie potwór, ważne, że otwór.

  • semigetuza

    Oceniono 15 razy -3

    dobrze, z ta ksiazka ukazala się po polsku. Byloby super, gdyby stala się lektura obowiazkowa dla wszystkich, którzy decydują się na staly związek i na rodzicielstwo. Wrecz powinna wejść do kanonu lektur w szkołach ponad podstawowych. Nie mowiac już o tym, ze winna stać się podręcznikiem w akademiach medycznych, studiach nauczycielskich i szkołach dla przyszłych opiekunow w zlobkach i przedszkolach.
    nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele tzw "dewiacji" jest spowodowane uszkodzeniami mózgu i z tego, ze wiekszosc wiezniow to osoby ze zdeformowanymi mozgami. Trzymanie ich w wiezieniu to zwykle dzikie barbarzyństwo, a ich uwalnianie i dozwolenie im na ponowny kontakt ze zdrowa spolecznoscia to akt kulturowego debilizmu i głupoty.
    "Przestepcow" powinno się badac neurologicznie i neuropsychiatrycznie i w wypadku wykrycia wady mózgu osobnik taki powinien zamiast do wiezienia trafiać do zakladu zamkniętego na reszte swych dni, aby znow nie krzywdzic /po odbyciu "kary"/ zdrowych ludzi.
    Przeciwnikom takiego rozwiazania mam do zaproponowania Kare glowna wykonywana jak najszybciej. Podstawowy warunek - przy egzekucji musza być obecni ci,ktorzy czuja się pokrzywdzeni, lub tez fizycznie skrzywdzeni zostali.

  • Arek Jabłkowski

    Oceniono 17 razy -3

    laska musi byc pociagajaca. Samo walenie (sorry za zwrot) to za malo, przez kilka lat rezydowalem w Amsterdamie a tam jak wiadomo o qrewki latwo i same sie wystawiaja na potege.OK bylo mechaniczne pieprzenie za bezdurno biorac pod uwage zarobki jakie tam mialem robiac w" holenderskich kwiatach " noc w noc i to nie w tych najtanszych dziwkach z ulicznych wystawek ale na wyzszym sorcie z zamknietych dla ulicznego plebsu klubach- ale to bylo zimne i bez odczucia.Rownie dobrze moglbym kaloryfer pieprzyc. Albo gum lale. Sex bez pożądania , bez tej chemii laczacej dwoje ludzi jest gowno warty.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX