Wielki Kanion, Arizona

Wielki Kanion, Arizona (fot. Sylwia Kołpuć)

Samochodem przez USA. ''Auto sprawia, że zwykła wycieczka zamienia się w przygodę''

Podróżowanie po USA samochodem jest niezwykle proste. Zupełnie jakby ten kraj był zaprojektowany w ten sposób, żeby zachęcać do odkrywania nowych miejsc, zbaczania z wyznaczonego szlaku i przeżywania przygód - mówi Sylwia Kołpuć, współautorka podróżniczego bloga Tu i wszędzie.

*Weekend na wakacjach - przypominamy nasze najpopularniejsze teksty*

Podróżowanie samochodem po Stanach Zjednoczonych stało się ostatnio bardzo popularne. Skąd wzięła się ta moda?

- Stany są niesamowicie różnorodne. Zwolenników samochodowych wypraw przyciąga tu przede wszystkim piękna przyroda, bo w całym kraju jest około 50 parków narodowych. Po kilkudziesięciu milach jazdy krajobraz potrafi się całkowicie zmienić - i tak na przykład zielone arkansańskie lasy stopniowo przechodzą w teksańskie prerie, czerwone skały i piach. Każdy stan jest do tego stopnia inny, że podróż przez USA można porównać do wyprawy przez kolejne europejskie kraje. Co przystanek, to nowe doświadczenia, niespodzianki i zetknięcie z zupełnie odrębną kulturą czy przyrodą. Nie sposób zobaczyć wszystkiego podczas jednej wycieczki, choćby trwała ponad miesiąc. Dlatego do Stanów Zjednoczonych można wracać na kolejne samochodowe wyprawy bez obawy, że dopadnie nas tam nuda.

White Sands, Nowy Meksyk (fot. Sylwia Kołpuć)White Sands, Nowy Meksyk (fot. Sylwia Kołpuć)

Co zobaczyć w USA? PRZYRODA

Lodowiec Mendenhall, Alaska
Jedno z najbardziej malowniczych miejsc w Stanach Zjednoczonych. Wybierając się do tego największego i jednocześnie najmniej zaludnionego stanu w USA, warto odwiedzić jaskinie w lodowcu Mendenhall. Potężne lodowe komnaty ciągną się przez 19 kilometrów, a światło wpadające przez wąską szczelinę rozświetla jaskinie na przepiękny, błękitny, bajkowy kolor. Alaska jest też miejscem, w którym możemy zobaczyć zorzę polarną. Największe szanse na zauważenie tego niesamowitego zjawiska mamy między wrześniem a kwietniem.
Park Narodowy Sekwoi, Kalifornia
W południowej części pasma gór Sierra Nevada w Kalifornii znajduje się Park Narodowy Sekwoi, drugi po słynnym Yellowstone najstarszy park w USA. Można w nim zobaczyć największe drzewo na świecie, sekwoję Generał Sherman. Ma 84 metry wysokości, a jej wiek szacowany jest na blisko dwa i pół tysiąca lat!
White Sands National Monument, Nowy Meksyk
Słynne "białe piaski" w Nowym Meksyku to magiczne miejsce, które na pierwszy rzut oka wygląda jak ośnieżone stoki. Pustynia jest pokryta rzadką odmianą piasku składającego się z gipsu i siarczanu wapnia. Takie połączenie sprawia, że piasek jest chłodny w dotyku i skrzypi pod stopami jak prawdziwy śnieg!

Nie bez znaczenia wydaje się też to, że USA jest krajem kierowców. Na czterech kółkach można dojechać do parków narodowych, do pięknych punktów widokowych. Za to bez samochodu nie da się dotrzeć nigdzie za względu na duże odległości i brak alternatywnych środków komunikacji. Tam niemal każdy ma samochód, albo dwa. W Stanach to konieczność.

Kiedy Stany Zjednoczone pojawiły się w waszych podróżniczych planach?

- Podróż po USA samochodem była wielkim marzeniem mojego męża, który zaraził swoją pasją mnie i naszego 4-letniego syna. Tak się akurat złożyło, że mieszkaliśmy w Stanach przez kilka miesięcy, więc nasze podróże rozpoczęliśmy, początkowo z dużą dozą niepewności, w trybie weekendowym. Okazało się, że poruszanie się po USA samochodem jest niezwykle proste. Zupełnie jakby ten kraj był zaprojektowany w ten sposób, żeby zachęcać do odkrywania nowych miejsc, zbaczania z wyznaczonego szlaku i przeżywania przygód. Podczas naszej ostatniej, miesięcznej wyprawy przejechaliśmy ponad 5 tysięcy mil. Średnio wychodziło nam około 170 mil dziennie. 

Jak zaplanować taką przygodę? O czym trzeba pamiętać przed wyruszeniem do Stanów?

- Największym wyzwaniem w planowaniu wyprawy jest znalezienie tanich biletów lotniczych do USA. Oprócz tego już przed wyjazdem należy wynająć samochód, by uniknąć dodatkowych kosztów, i zarezerwować pierwszy nocleg. Po kilkunastogodzinnym locie możemy być zbyt zmęczeni, by szukać jeszcze miejsca do spania. Chodzi o to, byśmy następnego dnia wstali wypoczęci i gotowi do podróży.

Poranek nad rzeką Kern, Kalifornia (fot. Sylwia Kołpuć)Poranek nad rzeką Kern, Kalifornia (fot. Sylwia Kołpuć)

Jak wypożyczyć samochód?

- Można oczywiście spróbować wynająć auto spontanicznie, na miejscu, ale wówczas musimy liczyć się z dodatkowymi kosztami. Ponadto cena, na którą zgadzamy się podczas rezerwacji online, zawsze może delikatnie różnić się od tej, którą poda nam na miejscu właściciel wypożyczalni. Samo wypożyczenie jest bardzo łatwe, oferty różnych salonów pojawiają się zwykle tuż po kupieniu biletów lotniczych do USA. Wyzwaniem jest jednak przedarcie się przez gąszcz ofert i wybranie najkorzystniejszej finansowo opcji. Niektóre wypożyczalnie podają na stronie ceny bez ubezpieczenia, a jego koszt może znacząco wpłynąć na atrakcyjność oferty. W Stanach Zjednoczonych istnieje kilka rodzajów ubezpieczeń, dostępne są bardzo różne pakiety, które pokrywają różne zakresy ubezpieczenia. Warto zainwestować w droższy pakiet, bo nigdy nie wiadomo, co przytrafi się na drodze, a bezpieczeństwo i komfort podróży są przecież najważniejsze.

Musimy także wziąć pod uwagę, że amerykańskie samochody są z zasady większe od europejskich. Amerykanie podchodzą do wyboru auta w sposób niezwykle praktyczny. Musi być duże, żeby mogła się w nim zmieścić cała rodzina, a także sprzęt sportowy na przykład na wakacje. Ludzie przewożą też w samochodach kajaki czy meble. I mają niecodzienne podejście do naprawiania samochodów. Uważają, że jeżeli usterkę można zakryć na przykład taśmą, to nie trzeba jechać do mechanika. Nawet jeśli odpada ci zderzak, nie należy się tym przesadnie przejmować, jeżeli masz pod ręką odpowiednią ilość taśmy.

Goldfield Ghost Town, Arizona (fot. Sylwia Kołpuć)Goldfield Ghost Town, Arizona (fot. Sylwia Kołpuć)

Po amerykańskich drogach jeździ się inaczej?

- Zupełnie inaczej. Tam jazda samochodem jest doświadczeniem relaksującym. Nie ma problemu z przestrzenią. Nawet mało doświadczeni kierowcy nie powinni mieć trudności na przykład z parkowaniem. Pasy są szersze, miejsca parkingowe przestrzenne i zmieszczą się na nich nawet duże samochody. Panuje tam zupełnie inna kultura jazdy niż w Europie. Kierowcy jeżdżą spokojnie, sytuacje typu wymuszanie pierwszeństwa czy nerwowe wyprzedzanie i "siedzenie na ogonie" kierowcy, który zajmuje lewy pas, praktycznie nie mają miejsca. Manewr wyprzedzania na autostradzie trwa kilka minut, bo wyprzedzający zazwyczaj jedzie tylko o kilka mil szybciej. W Stanach kierowcy nawet na siebie nie trąbią, no, może w dużych miastach, może w Kalifornii. Wiadomo, że na drodze zawsze trzeba być uważnym, ale takie warunki jazdy sprawiają, że nawet wielogodzinna trasa jest mniej męcząca i po prostu przyjemniejsza. Kiedy podróżowaliśmy przez Arkansas, nigdy nie słyszałam klaksonu. Kiedyś byłam świadkiem dość niecodziennej sytuacji: jeden kierowca nie ruszył na zielonym na czas i zagapił się do tego stopnia, że przeczekał chyba trzy razy zmianę świateł. Za nim stała kolumna samochodów, a mimo to nikt nie ośmielił się użyć klaksonu, żeby go popędzić.

W Polsce to nie do pomyślenia.

- To prawda, ale później dowiedziałam się, że ta historia ma także swoją drugą, mniej przyjemną stronę. Amerykanie mają uprzejmość we krwi, ale ten brak okazywania zniecierpliwienia na drodze wynika także z lęku. W takim Arkansas prawie każdy nosi przy sobie broń. Nigdy nie wiesz, kto jedzie w samochodzie obok i na kogo trąbisz. Jeśli już zdarzy się między kierowcami sprzeczka, może dojść do użycia broni. Lepiej więc uważać.

Istnieją jakieś punkty obowiązkowe na mapie podróżnika, który myśli o wyprawie samochodowej po USA?

- USA kryją w sobie tyle atrakcji, że każdy może zaplanować unikatową ich listę. Jeżeli interesuje nas przyroda, podczas podróży samochodem warto zaplanować wyprawę w taki sposób, by zobaczyć najwyższe sekwoje na świecie w Sequoia National Forest w Kalifornii; białą pustynię White Sands National Monument w Nowym Meksyku - absolutnie magiczne miejsce, po piasku można tu zjeżdżać na sankach; bajeczne kaktusy saguaro; Dolinę Śmierci w Kalifornii czy słynny Wielki Kanion. Co najmniej kilka z tych punktów da się ze sobą połączyć w jakąś fajną trasę.

Mamy już bilety lotnicze, zarezerwowany odpowiedni samochód na miejscu, ubezpieczenie i plan podróży. Na jakie niespodzianki musimy się przygotować?

- Nieodzownym elementem podróży po Ameryce jest spontaniczność. Wyruszając w podróż po USA samochodem, nie trzeba wiele czasu i wysiłku, by przeżyć niesamowitą przygodę. Nie musimy planować szczegółowo każdego dnia wycieczki, rozpisywać tras i szukać ważnych z punktu widzenia organizacji miejsc typu stacje benzynowe, motele czy sklepy. Amerykańskie drogi są przystosowane do oczekiwań kierowców i nawet na mało uczęszczanych trasach znajdziemy wszystko, czego potrzebujemy. Wystarczy więc zaznaczyć na mapie interesujące nas punkty, a jeśli pozwolimy sobie na trochę otwartości, podczas podróży na pewno nieraz przeżyjemy niespodziankę.

Co zobaczyć w USA? FILMOWE MIASTA
Salt Lake City w Utah
Odbywający się od 1978 roku festiwal Sundance w stanie Utah to jedna z najbardziej prestiżowych imprez filmowych na świecie. Nazwa festiwalu pochodzi od The Sundance Kid, postaci granej przez Redforda, aktora zaangażowanego w tworzenie imprezy, w filmie "Butch Cassidy and the Sundance Kid". Co roku w styczniu Salt Lake City, miasto słynące przede wszystkim ze społeczności mormonów i świetnych warunków do uprawiania sportów zimowych, zamienia się w światową stolicę kina niezależnego.
Austin w Teksasie
W stolicy Teksasu od trzydziestu lat w marcu odbywa się South by Southwest (SXSW) - festiwal filmowy, muzyczny, interaktywny oraz serie konferencji. To najbardziej prestiżowa impreza z branży rozrywkowej w Teksasie i jedyne wydarzenie, podczas którego na taką skalę stykają się ze sobą różne dziedziny sztuki i technologii. Tutaj można obejrzeć najciekawsze amerykańskie kino autorskie, tu pierwsze kroki na rynku stawiał Twitter, a w ubiegłym roku festiwal odwiedził sam Barack Obama.
Nowy Jork
Jesienny festiwal filmowy New York Film Festival odbywający się na przełomie września i października w Nowym Jorku to idealna okazja, by wycieczkę do jednego z najpiękniejszych miast USA połączyć z udziałem w jednym z najbardziej cenionych festiwali w tym kraju. Gdzie lepiej rozkoszować się sztuką i dziełami najwybitniejszych współczesnych filmowców niż w światowej stolicy kultury?

Zbaczając z wyznaczonego szlaku, nie musimy martwić się o to, że się zgubimy?

-  Wręcz nie sposób nie zboczyć w pewnym momencie z drogi. Zawsze znajdzie się coś, co nas zainspiruje, zachęci do porzucenia zaplanowanej trasy. Często okazuje się, że przypadkowo odkryte w ten sposób miejsce jest piękniejsze od najsłynniejszych atrakcji. Jadąc samochodem, mamy tę wolność, że możemy zatrzymać się, kiedy tylko mamy na to ochotę. Sami podczas naszych wypraw przekonaliśmy się o tym wielokrotnie. Spotkani przypadkowo ludzie nieraz polecili nam niedrogi kemping czy restaurację i dzięki nim odkryliśmy niesamowite miejsca, o których nie przeczytalibyśmy w przewodniku.

Moro Bay, Kalifornia (fot. Sylwia Kołpuć)Moro Bay, Kalifornia (fot. Sylwia Kołpuć)

Jechaliśmy kiedyś do miejscowości Amarillo w Teksasie, żeby zobaczyć słynną Route 66.  Przy drodze nie było nic, raz od wielkiego dzwonu mijaliśmy jakieś ranczo, nie spotkaliśmy żadnych samochodów. Nagle zatrzymaliśmy się na widok stada bizonów. Chwilę później zorientowaliśmy się, że w samym środku pustkowia trafiliśmy do miasteczka Goodnight na doroczną imprezę dla kowbojów. Prawdziwe klimaty country, kowbojskie buty i kapelusze. Od kogoś spotkanego na trasie dowiedzieliśmy się także m.in., że w Nowym Meksyku znajduje się największy na świecie pomnik pistacji (śmiech). Innym razem zboczyliśmy z drogi gdzieś w Nowym Meksyku, żeby zobaczyć górę Shiprock, która - jak okazało się na miejscu - leży w wyjątkowo trudno dostępnym terenie. Nie poznalibyśmy tych miejsc, nie spotkalibyśmy wielu ludzi, gdybyśmy podróżowali w tradycyjny sposób. Samochód pozwala na większą spontaniczność i sprawia, że zwykła wycieczka zamienia się w przygodę. To idealne rozwiązanie dla ludzi, którzy nie lubią planować.

CHCESZ DOSTAWAĆ WIĘCEJ DARMOWYCH REPORTAŻY, POGŁĘBIONYCH WYWIADÓW, CIEKAWYCH SYLWETEK - POLUB NAS NA FACEBOOKU


Sylwia Kołpuć.
Współautorka podróżniczego bloga Tu i wszędzie. Możesz go śledzić także na Facebooku.

Małgorzata Steciak. Dziennikarka. Publikowała m.in. w ''Polityce'', ''Gazecie Wyborczej'', ''K-MAG-u'' czy w serwisie dwutygodnik.com. Wcześniej była m.in. redaktorką portali Onet.pl, Gazeta.pl.

Polub Weekend Gazeta.pl na Facebooku

Komentarze (102)
Zaloguj się
  • az555

    Oceniono 11 razy -9

    co to jest-nigdy nie spotkałem się z niczym ciekawym w reportażach o USA (no chyba że piasek skrzypi:)).
    ,,To-to "na dodatek skleciła kobieta,więc niczego mądrego nie oczekiwałem.Podpowiedzcie coś (tytuł,nazwisko,wydawnictwo...

  • qwardian

    Oceniono 3 razy -3

    Ameryka jest brzydka, z wyjątkiem Kaliforni, którą określę jednym słowem. Z..bista..

  • wino0000006

    Oceniono 3 razy -3

    Bzdury - w USA używa się klaksonów. Poza tym jazda międzystanówkami nie zawsze jest relaksująca, szczególnie dla ludzi z Europy przyzwyczajonych do używania lewego pasa do wyprzedzania i szybszej jazdy - niestety tego w Stanach nie ma. Poza tym z wypożyczaniem samochodów są pewne trudności i ograniczenia - żeby w pełni, bez problemu wypożyczyć samochód, trzeba mieć ukończone 25 lat. Jeśli ktoś jest w wieku 21-24 lata to może albo w ogóle nie dostać samochodu, albo opłaty będą większe. Do wypożyczenia samochodu potrzebna jest karta kredytowa lub płatnicza - przy czym po zwrocie samochodu można zapłacić gotówką. Bez karty o wypożyczeniu można zapomnieć. Poza tym cena wypożyczenia samochodu uzależniona jest również od liczby kierowców, którzy będą prowadzić samochód oraz od liczby stanów w jakich się będziemy poruszać. Średnia cena za samochód klasy C to ok. 80 dolarów za dzień. Wypożyczanie samochodów na okresy długoterminowe jest bardziej opłacalne tylko trzeba znaleźć takie wypożyczalnie.

  • prawdziwy.tebe

    Oceniono 10 razy -2

    Tak jak ktoś napisał: zbiór mitów, przeinaczeń i kłamstw. Np. w Seattle trąbią i obrzucają się wyzwiskami 10 razy bardziej, niż w Polsce. A w Kalifornii jeżdżą na zderzaku i tylko czekają, aż się da wyprzedzić. Generalnie w różnych stanach jeżdżą BARDZO różnie.

    No i owszem, fajnie się jeździ, ale dopiero po przejechaniu wielu kilometrów: dla turysty ichnie gordyjskie węzły autostradowe co kilkadziesiąt metrów wcale nie są relaksujące. Rozpadająca się infrastruktura drogowa również.

    Po co tak kłamać?

  • e50504

    Oceniono 10 razy -2

    Czy każdy już na tym świecie musi mieć bloga? O czym jest ten artykuł? O "przygodzie" numer 1328308023 i kilku zasłyszanych historiach które słyszy każdy turysta w każdym zakątku który odwiedzi?

    Dubai, USA i Francja - jesteśmy podróżnikami i zakładamy bloga xD

  • grzech288

    Oceniono 1 raz -1

    odgrzewany kotlet........

  • pawel.lewski

    Oceniono 3 razy -1

    "Podczas naszej ostatniej, miesięcznej wyprawy przejechaliśmy ponad 5 tysięcy mil."
    A cóż to za rekord, w jedne wakacje, około 3 tygodni, odwiedziliśmy Atlantyk i Pacyfik pochłaniając 13 000 mil.

  • notremak

    Oceniono 5 razy -1

    Dziękuję, dziewczyny! Niestety, jestem zbyt stary na taką wycieczkę, więc odbędę ją w wyobraźni.
    Mam tylko prośbę: popracujcie nad czymś dla suwerennego piss-elektoratu. Np. "Jak z gminnej parafii w N. samodzielnie dotrzeć na odpust w powiatowym mieście Y".
    Dlaczego samodzielnie, skoro pleban autokar załatwi za darmo (tj.dla siebie za darmo, dla baran... znaczy owieczek za "Co łaska, a przeważnie dają 20")? Żeby się można było pochwalić somsiadom nowiuśką beemwicą z 1998, na jeszcze nowszych (2003) oponkach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX