Generał Piotr Pytel, były szef SKW

Generał Piotr Pytel, były szef SKW (fot. Sławomir Kamiński/AG)

wywiad Gazeta.pl

Generał Piotr Pytel odpowiada na oskarżenia Macierewicza: ''To kłamstwa!'' I zapowiada pozew

Generał Piotr Pytel, były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego, został zatrzymany i przesłuchany w prokuraturze. Antoni Macierewicz zarzuca mu współpracę z rosyjskimi służbami specjalnymi. Pytel zapowiada: Nie odpuszczę, będzie pozew.

Stawiał pan opór?

Generał Piotr Pytel, były szef SKW: - Mój pies stawiał opór, ale go zamknąłem w kuchni. Ja nie stawiałem, znam procedury i szanuję prawo. Byłem zaskoczony, ale spokojny.

Przychodzą po pana służby specjalne, a pan jest spokojny?

- Żandarmeria Wojskowa. Tak, jestem spokojny. Bo mam świadomość, że prokuratura nic na mnie nie ma. I nie może mieć.

17.10.2014 Warszawa , Sejm . Piotr Pytel - szef Sluzby Kontrwywiadu Wojskowego  ( c )  w drodze na zamkniete posiiedzenie komisji do spraw sluzb specjanych dotyczacego zatrzymanych podejrzanych o wspolprace z wywiadem rosyjskim .  Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta
17.10.2014 Warszawa , Sejm. Piotr Pytel - szef SKW w drodze na posiedzenie komisji ds. służb specjalnych (fot. Sławomir Kamiński/AG)

Co czuje żołnierz i oficer służb specjalnych, kiedy Żandarmeria Wojskowa wchodzi mu do domu?

- Współczułbym zwykłemu obywatelowi, który nie ma przeszkolenia czy obycia z takimi sytuacjami, ale nie sobie. Przepraszam, ale np. załatwianie potrzeb fizjologicznych w obecności żandarma, czy jazda w klatce dla aresztanta nie były dla mnie problemem. Dla przeciętnego, niewinnego cywila byłby to pewnie dyskomfort. Ale przyzwyczajajmy się wszyscy.

A tak po ludzku?

- A tak po ludzku, to mi przykro. Trochę zrobiłem dla tego kraju, nie zajmując wysokich stanowisk. O które się zresztą nawet nie ubiegałem.

Przecież był pan szefem Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

- Ale zawsze bardziej pociągała mnie praca w linii. Lubię emocje, ryzyko, a te często są związane z działaniami operacyjnymi. I na tym polu udało mi się sporo zrobić.

Co dokładnie?

- Oczywiście nie będziemy na ten temat nigdy rozmawiać - wspomniałem o tym, bo chcę podkreślić, że taka praca daje wielką satysfakcję i poczucie dumy z efektywnej służby dla Polski. Jestem bardzo wdzięczny krajowi za danie mi szansy pracy w służbach. Myślę, że nie zawiodłem. I żaden areszt czy inne szykany ze strony małych ludzi tej dumy i satysfakcji mi nie odbiorą.

Został pan szefem SKW za rządów PO. Kiedy pana zatrzymano, ze wsparciem pospieszył były szef MON Tomasz Siemoniak i były premier Donald Tusk. Nagle pana nazwisko pojawiło się we wszystkich mediach.

- I było to mało komfortowe. Wiele lat byłem oficerem operacyjnym. Proszę pana, moja praca wymagała systematycznego pozostawania w cieniu. To się staje się drugą naturą. Oczywiście w momencie nominacji na szefa służby wszelka anonimowość się skończyła, ale dalej unikałem prasy. Szef służby specjalnej, pominąwszy sytuacje wyjątkowe, nie powinien wchodzić w kontakt z mediami - z całym szacunkiem dla mediów. To, że przyjąłem zaproszenie do "Kropki nad I", wynikało z aktualnej, bezprecedensowej sytuacji. To była w pełni świadoma decyzja. Bo nie można milczeć, kiedy jeden człowiek u władzy kłamie w tak odrażający sposób, niszcząc tak wielu ludzi i ich dorobek, wyrządzając przy tym poważne szkody dla bezpieczeństwa militarnego Kraju.

No to po wizycie u redaktor Olejnik nikt na prawicy nie uwierzy, że jest pan bezstronny.

- TVP Info już mi raz nadała tytuł "zajadłego wroga Macierewicza" . Nie dbam o to.

17.10.2014 Warszawa , Sejm . Piotr Pytel - szef Sluzby Kontrwywiadu Wojskowego  ( c )  w drodze na zamkniete posiiedzenie komisji do spraw sluzb specjanych dotyczacego zatrzymanych podejrzanych o wspolprace z wywiadem rosyjskim .  Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta
17.10.2014 Warszawa , Sejm. Piotr Pytel - szef SKW w drodze na posiedzenie komisji ds. służb specjalnych (fot. Sławomir Kamiński/AG)

A jest pan zajadłym wrogiem Macierewicza?

- Protestuję w słusznej sprawie. I kiedy widzę zło, które destrukcyjnie wpływa na nasze zdolności obronne, kiedy poniewiera się wartościowymi dla służby ludźmi, to staram się coś z tym zrobić. Obecnie wpływ tego zła ma charakter długofalowy. Ciężko się będzie polskiemu wywiadowi i kontrwywiadowi wojskowemu po tym pozbierać. Zresztą Macierewicz patologizuje funkcjonowanie nie tylko służb, ale i armii. Nie można pozostać wobec tego obojętnym. Dlatego przestałem milczeć, bo sytuacja zmusza do reakcji.

Niejeden rząd RP psuł służby i armię.

- Ale nie mieliśmy, od odzyskania wolności w 1989 roku, sytuacji, w której byłoby tak źle, że osoby, które absolutnie nie powinny się wypowiadać publicznie, czyli oficerowie służb, czują się w obowiązku to robić. Uważam, że musiałem przeciwstawić się obłędnej fali kłamstwa ze strony ministra obrony narodowej. Kłamstwa Macierewicza są bezczelne.

Na przykład?

- Jest ich bardzo wiele. Tu ograniczę się do jego słów, zarzucających mi i generałowi Noskowi, mojemu poprzednikowi, wręcz kolaborację z wrogiem!

Już w 2013 r. niejaki Tomasz Kaczmarek, słynny skompromitowany "agent Tomek", zarzucał panu współpracę z rosyjskim wywiadem.

- Tak, mówił o rzekomej nielegalnej współpracy SKW z FSB. To zostało rozstrzygnięte w prokuraturze.  Na moją korzyść.

Teraz zarzuty są podobne. Znów dotyczą kierunku rosyjskiego. Czy tego dotyczyło przesłuchanie w prokuraturze?

- Tu nie mogę niestety nic ujawnić. Mogę za to powiedzieć, że na zatrzymaniu i przesłuchaniu sankcje wobec mnie się nie skończyły. Jest dalszy ciąg. Mam dozór policyjny i zakaz opuszczania Polski. Oczywiście to dlatego, że mam zarzuty. Muszę się stawiać na komisariacie raz w tygodniu. To jest szykanowanie. Chyba mają nadzieję, że mnie utemperują. Płonną.

Boi się pan?

- Nie. Choć żyjemy teraz w zupełnie innej rzeczywistości - rzeczywistości państwa autorytarnego, które formułuje wobec funkcjonariuszy służb tego państwa zarzuty podyktowane polityczną potrzebą, a nie oparte na faktach. Jestem też przekonany, że moja sprawa zakończyła by się już dawno, gdyby nie to, że prokuratura obsadziła w roli występującego w niej aktora Donalda Tuska. Poprzez mnie próbuje się uderzać w niego.

gEuropean Council President Donald Tusk arrives for an EU summit at the Europa building in Brussels on Thursday, Dec. 14, 2017. European Union leaders are gathering in Brussels and are set to move Brexit talks into a new phase as pressure mounts on Prime Minister Theresa May over her plans to take Britain out of the 28-nation bloc. (AP Photo/Olivier Matthys)
Donald Tusk (fot. Olivier Matthys/AP)

Obejmując fotel szefa SKW z ręki polityków PO usiadł pan na bardzo gorącym - jak się okazało po zmianie władzy - krześle. SKW to służba stworzona przez Antoniego Macierewicza i od 2015 r. znów mu - jako szefowi MON - podlega.

 - Najpierw p.o. szefa był Grzegorz Reszka, a potem na wiele lat szefem został gen. Janusz Nosek. Ja przyszedłem dopiero w 2014 roku. W Janusza walono medialnie jak w bęben, całkowicie bezpodstawnie, zarzucając mu to samo, co mnie. We mnie też, wydaje mi się, że mniej więcej do momentu rozmowy w Sejmie, gdy jeden z posłów PiSu zaproponował mi deal, który zreszą zignorowałem.

Jaki deal?

- Najpierw skonstruował tezę: że ma informacje, jakobyśmy my, jako SKW, zajmowali się Macierewiczem. Użył sformułowań " kopiecie pod Antonim" i "przecież wiem że kopiecie". Widocznie miał kiepskich informatorów.

A zajmowaliście się?

- Nie. Nie od tego było SKW. SKW ma ustawowo okresloną niszę, w której działa. Nie wyobrażam sobie szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego, który by wykonywał jakiekolwiek dyspozycje polityczne, czy usiłowałby w tej sferze działać. To byłoby samobójstwo. Pomijam już fakt, że każde działanie służby było oceniane, już na etapie planowania, pod kątem jego całkowitej zgodności z przepisami prawa. Oczywiście służby absolutnie nie powinny wchodzić w politykę czy nawet się na nią oglądać.

Ale niestety wchodzą. Za każdej władzy.

- Mam na ten temat inne zdanie, ale nie będę tu wypowiadał o innych czasach i innych służbach. Ale teraz na pewno mamy z takim zjawiskiem do czynienia.

Po wyjściu z prokuratury mówił pan, że sprawa jest polityczna. Będzie pan próbował kwestionować zasadność zatrzymania i zarzuty?

- Tak. Skarżę zarówno zatrzymanie jak i zastosowanie środka zapobiegawczego - dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju. Jestem pewien że gdyby w naszym systemie prawnym była instytucja niezawisłego czynnika, kontrolującego poczynania prokuratury od wewnątrz, nie byłoby tej dowolności z jaką prokuratura stawia zarzuty, nie mając ku temu realnych podstaw. Wyjaśnienie, że w moich działaniach nie było łamania prawa, zajęłoby kilka minut. W państwie prawa ustawodawca zakłada, że funkcjonariusze państwowi i sędziowie będą kierowali się zasadą obiektywizmu. Ale to musiałaby być prokuratura państwa demokratycznego, a nie prokuratura masakrowana przez partię polityczną, która prawo stosuje instrumentalnie, a z drugiej strony w ogóle nie czuje się tym prawem ograniczona.

Rozumiem, że nie może pan ujawnić czego dotyczyły zarzuty wobec pana. Ale czy może pan chociaż powiedzieć, czy mają one związek z umową z FSB ws. przerzucania polskich żołnierzy przez rosyjskie lotniska z Afganistanu do Polski?

- Cała sprawa ma z tą kwestią pośredni związek o tyle, że przesłanką do podjęcia kontaktu z Rosjanami, wówczas partnerem NATO - była konieczność zabezpieczenia alternatywnej drogi powrotu naszych żołnierzy. Decyzje dotyczące tych działań były akceptowane na najwyższych szczeblach Sojuszu Północnoatlantyckiego. I działo się to w czasie, gdy współpraca z Rosją, jeśli chodzi o Afganistan, była czymś oczywistym i niezbędnym. Także jeśli pan pyta, czy moje działania, w których usiłują przypisać mi błędy, były na kierunku wschodnim - odpowiem, że nie mają nic wspólnego ze sprawą przerzutu żołnierzy. Wie pan, ja bym chętnie te zarzuty ujawnił.

No i za to poszedłby pan siedzieć.

- A szkoda, bo przedstawiłbym także krótkie i ostateczne wyjaśnienie całej sprawy w oparciu o jawne przepisy prawa i treść zarzutów. Dla opinii publicznej, dezinformowanej przez Macierewicza. Niestety, w tej sprawie, mając knebel w ustach, muszę czekać. Mogę za to i zamierzam zadziałać w innej sprawie. Również związanej z Antonim Macierewiczem.

11.12.2017 Warszawa , Palac Prezydencki . Uroczyste zaprzysiezenie nowego rzadu pod kierownictwem premiera Mateusza Morawieckiego . Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz . Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta
Antoni Macierewicz podczas zaprzysiężenia rządu Mateusza Morawieckiego (fot. Sławomir Kamiński/AG)

Której?

- Tej, w której miałem rzekomo wydać zezwolenie na produkcję broni dla fundacji Otwarty Dialog. A ja wydawałem w tej sprawie wyłącznie opinię, dotyczącą nie broni, a obrotu wyposażeniem ochronnym,  kamizelkami przeciwodłamkowymi.

Opinię wydawał pan, a koncesję wydała szefowa MSW Teresa Piotrowska. Fundacja narobiła swoją inicjatywą bałaganu...

- Nie widzę niczego, co można by zarzucić w tej sprawie pani minister.  A już zarzut próby obalenia dzięki tej broni rządu PiS...

"Generał z zarzutem współpracy z FSB dał zgodę na produkcję broni fundacji, która chce obalić rząd." To cytat z programu TVP Info z 2 sierpnia 2017 r. pt.

- Zarzut absurdalny, bo w 2014 roku, kiedy wydawałem opinię, tego rządu jeszcze nie było.

To znów cytat: "Wobec gen. Piotra Pytla jest prowadzone śledztwo, stawiane mu są zarzuty w związku z nielegalnym współdziałaniem z FSB (słowa Antoniego Macierewicza za PAP)". Czyli mamy zarzut: "generale Pytel, współpracował pan z Rosjanami".

- W tym momencie mówię: będzie pozew.

Pozwie pan Antoniego Macierewicza?

- Tak.  Nie odpuszczę. Nie jestem tu skrępowany tajemnicą, bo wszystkie kłamstwa zostały wypowiedziane publicznie, w pisowskich mediach.

W efekcie nie bardzo ma się pan czym bronić.

- Ale to wszystko kiedyś zostanie ujawnione bądź osądzone. I ja, i wszyscy, którzy pracowali ze mną, jesteśmy spokojni. Działaliśmy w ramach prawa i na podstawie prawa. I nic nam się w materii służbowej i operacyjnej nie wyrwało spod kontroli. Natomiast, wie pan, w obliczu tak absurdalnych i kłamliwych oskarżeń, rzucanych publicznie przez Macierewicza i jego medialnych sprzymierzeńców, tłumaczenie się było by upokorzeniem. Te oszczerstwa nie zasługują na publiczną polemikę.

Ma pan spokojne sumienie?

- W stu procentach.

17.10.2014 Warszawa , Sejm . Piotr Pytel - szef Sluzby Kontrwywiadu Wojskowego  ( c )  w drodze na zamkniete posiiedzenie komisji do spraw sluzb specjanych dotyczacego zatrzymanych podejrzanych o wspolprace z wywiadem rosyjskim .  Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta
17.10.2014 Warszawa , Sejm. Piotr Pytel - szef SKW w drodze na posiedzenie komisji ds. służb specjalnych (fot. Sławomir Kamiński/AG)

Piotr Pytel. Funkcjonariusz służb specjalnych, generał brygady. Od 1994 do 1999 r. pełnił służbę w Urzędzie Ochrony Państwa. W latach 1999-2003 był głównym specjalistą RIC Kraków w Generalnym Inspektoracie Celnym. W latach 2003-2008 służył w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W lipcu 2008 rozpoczął pracę w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego. W październiku 2013 został p.o. szefa SKW, w styczniu 2014 r - szefem tej służby.

Michał Gostkiewicz. Dziennikarz magazynu Weekend.Gazeta.pl. Wcześniej dziennikarz Gazeta.pl, "Dziennika" i "Newsweeka". Stypendysta Murrow Program for Journalists (IVLP) Departamentu Stanu USA. Absolwent Polskiej Szkoły Reportażu. Robi wywiady, pisze o polityce zagranicznej i fotografii. Kocha Amerykę od Alaski po przylądek Horn. Prowadzi bloga Realpolitik, bywa na Twitterze.

CHCESZ DOSTAWAĆ WIĘCEJ DARMOWYCH REPORTAŻY, POGŁĘBIONYCH WYWIADÓW, CIEKAWYCH SYLWETEK - POLUB NAS NA FACEBOOKU

Polub Weekend Gazeta.pl na Facebooku

Komentarze (133)
Zaloguj się
  • wiesscar

    0

    Trzeba kopać pod politykami. Tuska trzeba było sprawdzac. Macierewicza trzeba sprawdzać. Bo to politycy. Mnie nie wolno sprawdzać bo ja jestem pionkiem czyli zwykłym obywatelem ale jakbym był ważnym politykiem to też mnie powinno się sprawdzać. Służby muszą być czujne.

  • gazetta-wyborcza

    Oceniono 1 raz 1

    Próbujecie ośmieszać i oskarżać Antoniego M. ponieważ umacnia Polska armię i odbudowuje przemysł obronny wbrew interesom Putina i czerwonych liberałów spod znaku UE i GW, dążących do federalizacji post-sowieckiej strefy wpływów...i kto tu sprzyja putinowi? Demagogia i hipokryzja -nauki Jerzego Urbana nie poszły w las😂😅🤣

  • antygazeta2

    Oceniono 1 raz 1

    Generał wkrótce kapral.

  • delfinadupa

    0

    Przyszla władza zniszczy PiS jego własnymi bandyckimi prawami.

  • abxcd

    0

    Maciora zgnoilby kazdego porządnego zolnierza. Jest to prawdziwa swinia.

  • jajek01

    0

    Przecież powszechnie wiadomo, że pan Antoni to szpieg Putina...właśnie rozbił największy i najmocniejszy Polski związek taktyczny. 11 Lubuską dywizje panz.

  • japka_putina

    Oceniono 1 raz 1

    Moim zdaniem najbardziej zasadniczy dylemat, jaki stanie przed nami za kilka lat będzie taki: - Czy sądzić PiS według praw, które sami ustanowili, czy też najpierw spróbować budowy/odbudowy normalności? Bo to, że wszyscy funkcjonariusze PiS muszą zasiąść na ławie oskarżonych, traktuję jako oczywistą oczywistość. Nowa Norymberga jest nieunikniona.

  • agnrodis

    Oceniono 3 razy 3

    Macierewicz i Rydzyk obaj pracuja dla Rosji!!!
    Putin zwerbowal Rydzyka w latach 80tych, jak ten przebywal w Niemczech zachodnich przez prawie 10 lat! W tym czasie Putin pracowal dla KGB w Niemczech wschodnich!!! To dla Putina Rydzyk skapletowal grupe dywersyjna zwana PiS. W tym celu Putin dal Rydzykowi w uzywanie rosyjskie nadajniki dla Radia Maryja, ktore sa za Uralem. Pozostaje pytanie, kiedy Macierewicz zaczal pracowac dla Putina? Czy to Rydzyk zwerbowal Macierewicza?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX