Uroczystość rozpoczęcia budowy fabryki w Biskupcu

Uroczystość rozpoczęcia budowy fabryki w Biskupcu ((fot. Robert Robaszewski/AG))

reportaż

Politycy i biznesmeni szampanem fetowali sukces. Zapłacą za niego mieszkańcy Biskupca. Swoim zdrowiem

Miał być skok cywilizacyjny i tysiąc miejsc pracy. Jest skandal, a firma szuka pracowników spoza gminy. Biskupiec pod Olsztynem powinien cieszyć się z fabryki płyt wiórowych. Tylko jakoś się nie cieszy.

W błocie parkują samochody. Obok kursują ciężarówki i sprzęt budowlany. Z luksusowych aut wysiadają panowie w garniturach i panie w garsonkach. Pokonują ogromne kałuże i po czerwonym dywanie wchodzą do wielkiego białego namiotu. Rzędy krzeseł, wokół tłum. Hostessy częstują uśmiechami i napojami. Scena, podest, wielki ekran. Podniosła muzyka jak z filmów akcji. Obok okrągłe stoły i podgrzewane dania. Witamy na uroczystym wbiciu łopaty pod fabrykę firmy Egger!

25.10.2017 Biskupiec . Wbicie lopaty pod budowe najwiekszej fabryki plyt wiorowych w Polsce firmy Egger . Fot . Robert Robaszewski / Agencja Gazeta
\Wbicie łopaty pod budowę największej fabryki płyt wiórowych w Polsce firmy Egger, Biskupiec (fot. Robert Robaszewski/AG)

"Czy Biskupiec wygrał los na loterii?"

Osiemdziesiąt pięć hektarów, na których wyrośnie wytwórnia płyt wiórowych. Czterysta miejsc pracy w zakładzie. Licząc z podwykonawcami: tysiąc. Biskupiec na taką szansę czekał od dawna. Mieszkańcy trzymają się tutaj głównie agroturystyki. Większość dojeżdża do Olsztyna. Teraz robota będzie na miejscu. Politycy i biznesmeni lampką szampana fetują sukces.

Dziennikarze oblegają marszałka województwa. Gustaw Marek Brzezin zachwala: firma wpisuje się w specjalizację regionu: produkcję drewna. Do tego zadziała zasada domina. Zakład wiodący pociągnie mniejsze firmy.

Jeden z dziennikarzy upewnia się: "Czy Biskupiec wygrał los na loterii?"

Trzy kilometry dalej nastroje bardziej minorowe. W domku na skraju jeziora zebrało się kilka osób. Zamiast drobiowych kotletów - pączki z marmoladą. Zamiast garniturów - swetry i bluzy. Zamiast szampana - kawa i sok z pomarańczy. Na stole papiery, mapy, ulotki: "Mieszkańcu! Fabryka uderzy w zdrowie twoje i twoich dzieci!" "Tak dla miejsc pracy! Nie dla trujących kominów!".

- Nieźle nas wyrolowali - mówi Mirosław Paszkowski, mieszkaniec Biskupca i przeciwnik fabryki. - Już po gminie.

25.10.2017 Biskupiec . Plac budowy najwiekszej fabryki plyt wiorowych w Polsce firmy Egger . Fot . Robert Robaszewski / Agencja Gazeta
Plac budowy największej fabryki płyt wiórowych w Polsce firmy Egger, Biskupiec (fot. Robert Robaszewski/AG)

Wszystko na minus

Fabryka to marzenie burmistrza Kamila Kozłowskiego. Potajemne rozmowy z Austriakami prowadził jeszcze jako wiceburmistrz. Przed radnymi i mieszkańcami roztaczał wizję wielkiego inwestora, którego Biskupcowi będzie zazdrościła okolica.

Na sesjach powracało tylko pytanie: jak się właściwie inwestor nazywa? Bo radni podejmowali uchwały w aurze tajemnicy. Ale burmistrz milczał jak grób. Tajemnica handlowa! Inwestor tego żąda. Jak mu się narazimy, zawinie biznes i przeniesie się gdzie indziej. Inwestycja była już dopinana na ostatni guzik, gdy mieszkańcy o fabryce przeczytali w tygodniku "Wprost".

- Dopiero wtedy zorientowaliśmy się, co się dzieje - opowiada Mirosław Paszkowski.

Okazało się, że inwestorem jest Egger, austriacki potentat rynku meblowego. "Zakład przemysłu drzewnego" to fabryka płyt wiórowych. A oprócz niej powstanie spalarnia odpadów.

- To jest tragedia. Ludzie tu przyjeżdżają dla przyrody. Las obok lasu, jezioro obok jeziora. Ryby, kajaki, rowery. Warszawiacy kupują działki, nawet Robert Lewandowski ma dom nieopodal! A  kilometr od jeziora chcą nam budować spalarnię.

- mówi Paszkowski.

Mieszkańcy żądali wyjaśnień. Założyli stowarzyszenie "Warto być". Zrzesza kilkadziesiąt osób.  Na jego czele stoi Paszkowski, lokalny przedsiębiorca. Nigdy nie był radnym, ale regularnie chodzi na sesje. Lubi wiedzieć, co w trawie piszczy.

Od urzędników wyszarpał raport oddziaływania na środowisko. To dokument przygotowany przez Eggera. W środku tabelka "oddziaływanie inwestycji na środowisko". Jakość wód, zanieczyszczenie, odory, klimat - wszystko ze znakiem minus. Na plus jedynie "korzyści społeczne". Czyli miejsca pracy w gminie, gdzie bezrobocie sięga dziesięciu procent.

Kolega Paszkowskiego ze stowarzyszenia przypomina sobie, jak niedawno wracał z delegacji. Policja zatrzymała go osiemdziesiąt kilometrów od domu. - Pan z Biskupca? U nas wszyscy idą do was do roboty. Rekruterzy jeżdżą po wsiach i szukają pracowników.

- Będą autobusami zwozić robotników z całej okolicy. Do pracy w magazynie albo na wózkach widłowych. A my miejsca pracy stracimy. Agroturystyka, hotelarstwo, rolnictwo - wszystko padnie. I stracimy mieszkańców, bo warszawiacy już kręcą nosem, chcą sprzedawać działki. Człowiek się cieszył, że tu mieszka, a teraz musi stąd spieprzać - załamuje ręce Paszkowski.

25.10.2017 Biskupiec . Burmistrz Biskupca , Kamil Kozlowski podczas wbicia lopaty pod budowe najwiekszej fabryki plyt wiorowych w Polsce firmy Egger . Fot . Robert Robaszewski / Agencja Gazeta
Burmistrz Biskupca, Kamil Kozłowski (fot. Robert Robaszewski/AG)

Wchodzić pojedynczo

- Burmistrz nie prowadził żadnych konsultacji. Żadnych. Chociaż prosiliśmy - wspominają członkowie stowarzyszenia.

W kwietniu 2017 r. ruszają spotkania Eggera z mieszkańcami. Firma organizuje je w biurze w centrum miasta. Ludzie wpuszczani są pojedynczo. Grupka ze stowarzyszenia ignoruje nakaz. Wpadają grupą. Pokazują raport, pytają o stężenie pyłów, spalarnię.

 - Pracownicy firmy PR-owej obiecywali, że zaproszą ekspertów, którzy wszystko nam wyjaśnią. Nic takiego się nie stało - wspomina Paszkowski.

Spotkanie dla mieszkańców organizują sami. Wynajmują salę weselną. Przychodzi dwieście osób. Ścisk, że nie da się oddychać. Doktor immunolog opowiada o pyłach, formaldehydach, wpływie zanieczyszczeń na zdrowie. Mieszkańcy słuchają z szeroko otwartymi ustami. Zabrakło burmistrza.

Pojawił się w kilka dni później na pierwszym - i jedynym - zebraniu organizowanym przez urząd. Dom Kultury również wypełnił się po brzegi. Ekspert tłumaczył, że może nie będzie tu pachnieć jak w fabryce Polleny, ale też nie ma się czym martwić.

Spotkanie miało charakter czysto informacyjny, bo budowa fabryki była już przesądzona.

25.10.2017 Biskupiec . Plac budowy najwiekszej fabryki plyt wiorowych w Polsce firmy Egger . Fot . Robert Robaszewski / Agencja Gazeta
\Wbicie łopaty pod budowę największej fabryki płyt wiórowych w Polsce firmy Egger, Biskupiec (fot. Robert Robaszewski/AG)

Konsultacje? A po co?

Pod białym namiotem trwa impreza. Burmistrz Kozłowski promieniuje radością. Udało się! Powtarza refren: miejsca pracy, rozwój biznesu. A co z przyrodą?

- Nigdy bym nie pozwolił na inwestycję, która zaszkodzi mieszkańcom. Mamy pozytywne opinie Sanepidu, RDOŚ, zgodę na budowę ze starostwa. Do tego wynająłem eksperta. Sprawdził, że fabryka spełnia normy.

Dlaczego nazwa inwestora pozostawała tajemnicą? - pytam. Burmistrz tłumaczy, że ponoć firma bała się konkurencji i czas pokazał, że miała rację. Jego zdaniem działania przeciwników fabryki mają drugie dno. Dopytuję: Czy to znaczy, że stowarzyszenie jest przekupione przez konkurencję? Burmistrz ma dowody?

- Tego nie powiedziałem. Więcej nie będę drążył tematu. Zresztą po co komu nazwa inwestora? Wszystko zapisane jest w planie miejscowym. Wiadomo było, co tam powstanie.

Burmistrz dodaje, że konsultacje były. Wywiesił informację na trzy tygodnie. Wystarczy czytać tablicę w urzędzie gminy! - Procedura nie wymaga otwartych spotkań. Wszystko zrobiliśmy zgodnie z prawem.

Pełna zgoda.  Ale to słabe pocieszenie.

- Prawo mówi o minimum. A chodzi o to, by burmistrz dobrze robił swoją robotę - wdycha Dariusz Kraszewski, ekspert fundacji Batorego. - Tak ważna decyzja nie powinna być podejmowana za plecami mieszkańców. Oni mieli prawo oczekiwać od inwestora czegoś w zamian. A tu firma dostała wszystko, co chciała, a mieszkańcy: nic. Niestety, to częsta praktyka. Samorządowcy mają poczucie, że rządzą bezdyskusyjnie. Jeśli temat jest trudny, wolą go nie rozgrzebywać. Myślą: Nie powiemy ludziom, to jakoś to będzie.

25.10.2017 Biskupiec . Plac budowy najwiekszej fabryki plyt wiorowych w Polsce firmy Egger . Fot . Robert Robaszewski / Agencja Gazeta
Plac budowy największej fabryki płyt wiórowych w Polsce firmy Egger, Biskupiec (fot. Robert Robaszewski/AG)

Jedenaście lat firma nie zapłaci ani grosza podatku

W Biskupcu samorządowcy nieźle się napracowali, by wszystko poszło po myśli inwestora. Dla fabryki radni zmienili studium i plan miejscowy. Co więcej, magistrat pomógł inwestorowi zdobyć ziemię pod fabrykę. Teren w większości należał do Agencji Nieruchomości Rolnych, częściowo do urzędu miasta, częściowo do osób prywatnych. Ziemię od ANR odkupiło gminne Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji. Miasto aportem wniosło do spółki swoją część. Całość bez przetargu sprzedano firmie Egger.

Przy okazji okazało się, że część działek zawczasu wykupiła firma Mardi. To własność Marka Domina, byłego burmistrza Biskupca, członka PSL i przyjaciela obecnego włodarza. Dziwnych związków samorządowców z Eggerem jest więcej. Dość wspomnieć, że przewodniczący rady gminy pracuje w firmie Horizont: spółce-córce Eggera. Sprzedaży gruntów od kilku miesięcy przygląda się Centralne Biuro Antykorupcyjne.

Dzięki lobbingowi samorządowców do Biskupca zawitała Specjalna Strefa Ekonomiczna. Dzięki temu Egger nie zapłaci podatków (m.in od nieruchomości) przez jedenaście lat. Do kasy gminy nie wpłyną niemal żadne pieniądze z fabryki, choć jej kominy będą dymić nad miastem.

- Biskupiec nie był jedynym miejscem, które rozważał inwestor. Musieliśmy go czymś zachęcić - wyjaśnia burmistrz Kozłowski.

Dlaczego bogata austriacka firma nie chce płacić podatków w Polsce?

- Zwolnienie podatkowe było dla nas zachętą do inwestowania. I tak gmina zarobi na nas więcej, niż gdyby tu był teren rolniczy. A po tych jedenastu latach będziemy płacić normalne podatki

- uspokaja Waldemar Zawiślak, kierownik sprzedaży w Eggerze.

Ponad trzydziestu mieszkańców, którzy sąsiadują z fabryką, sprzeciwiło się pozwoleniu na budowę. Ich protest trafił na biurko wojewody. Artur Chojecki odrzucił ich prośbę uzasadniając, że żaden z nich nie jest stroną w postępowaniu.

Mieszkańcy odwołali się do sądu administracyjnego. Na wynik poczekają ze dwa lata. W tym czasie fabryka od dawna będzie już pracować.

25.10.2017 Biskupiec . Michael Egger , wspolwlasciciel grupy Egger (P) podczas wbicia lopaty pod budowe najwiekszej fabryki plyt wiorowych w Polsce firmy Egger . Fot . Robert Robaszewski / Agencja Gazeta
\Wbicie łopaty pod budowę największej fabryki płyt wiórowych w Polsce firmy Egger, Biskupiec (fot. Robert Robaszewski/AG)

Walczymy dla wnuków

Ulica Urocza jest urocza głównie z nazwy. Do jednorodzinnych domków brodzi się w błocie po kostki. Po drugiej stronie szosy rośnie fabryka Eggera.

Z garażu wychyla się Krystian. Majsterkuje w garażu babci. Na co dzień jest lakiernikiem. Pracuje  w Biskupcu.

- Jak otworzą tego Eggera, to złożę podanie. Może mnie wezmą? Zobaczymy jeszcze, za jakie pieniądze.

Nie jest tak, że w Biskupcu bardzo brakuje pracy. Jak ktoś chce, to znajdzie. Jak nie tu, to w Mrągowie, Olsztynie, Szczytnie. A na te kominy to chyba założą jakieś filtry?

Marian Lipnicki z domu naprzeciwko nawet się cieszy, że ludzie będą mieli pracę. Pozostaje pytanie, czy to będzie śmierdziało. Obiecują, że będzie dobrze. A jak będzie, zobaczymy.

- O budowie dowiedzieliśmy się, jak już zaczęli. Ten nasz burmistrz to jest całkiem do kitu. Mógł pogadać z mieszkańcami. Poza tym: ja trzydzieści lat czekam na drogę, panie.

Józef i Maria Jaśkiewiczowie już mają fabryki po dziurki w nosie. Cały czas kurzy im się z budowy. Jako jedyni z Pięknej protestowali u wojewody. - Jeden sąsiad ma hotel, więc nocują u niego robotnicy. Drugi pracuje w wodociągach, trzeci u pana Domina, więc się boją. A my to już nic nie mamy do stracenia. Na emeryturach jesteśmy. Dla dzieci, wnuków to robimy - wyjaśnia Józef.

Maria pamięta obietnice burmistrza. Miała powstać fabryka mebli. Później okazało się, że nie mebli, tylko paneli, a do tego spalarnia. - Wielu sąsiadów żałuje, że się tu pobudowali. Jakbym miał kupca, to też bym dom oddał. Chociaż go tymi rękami budowałem  - dodaje Józef.

25.10.2017 Biskupiec . Plac budowy najwiekszej fabryki plyt wiorowych w Polsce firmy Egger . Fot . Robert Robaszewski / Agencja Gazeta
Plac budowy największej fabryki płyt wiórowych w Polsce firmy Egger, Biskupiec (fot. Robert Robaszewski/AG)

Absurd

W raporcie środowiskowym czytam o rocznej emisji pyłu PM 10 liczonej w dziesiątkach ton. Do tego formaldehyd, chlorowodór, fluorowodór, dwutlenek siarki, tlenek węgla, tlenki azotu, metale ciężkie.

W oświadczeniu do mieszkańców szefowie Eggera zapewniają, że przy fabryce powstanie jedynie kotłownia na biomasę. Pełna ekologia.

- Emisja nie będzie odczuwalna dla środowiska. Przedstawiciele urzędu miasta byli w naszych fabrykach na zachodzie. Widzieli, że stojąc kilkadziesiąt metrów od zakładu, nic nie czuć - zapewnia Waldemar Zawiślak. - Liczby mogą robić wrażenie, ale ani pan, ani ja nie jesteśmy ekspertami. W Eggerze mamy wysoko postawioną poprzeczkę, jeśli chodzi o ochronę środowiska.

Oddajmy więc głos ekspertom.

Prof. Adam Grochowalski z Politechniki Krakowskiej od trzydziestu lat analizuje raporty środowiskowe. Mieszkańcy Biskupca poprosili go, by przeczytał raport dotyczący fabryki, który trafił na biurko burmistrza. - Gdyby taki dokument przygotował mój student, wyrzuciłbym go za drzwi - mówi profesor. - Jest tam wiele sprzeczności i nieścisłości.

W dokumencie czytamy na przykład, że lotne związki organiczne mają być emitowane w ilości tysiąca ton w skali roku. To trzy tony na dzień. Problem w tym, że dokument nie określa, czy chodzi o emisję zorganizowaną (czyli gazy odlotowe z kominów), czy niezorganizowaną (ogół substancji uwalnianych przez fabrykę poza kominami). To zasadnicza różnica, a ilość jest gigantyczna. Jeśli to emisja zorganizowana, to nastąpi przekroczenie norm, i to kilkadziesiąt razy.

Do tego w raporcie wszystkie odpady do spalenia potraktowano jako biomasę. Tyle tylko, że pyły ze szlifowania i ścinki płyt wiórowych są odpadem, nie biomasą. A według raportu również mają trafić do kotła.

Z kolei w opinii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego czytamy: "Przedstawione obliczenia zaniżają wartości emisyjne planowanej produkcji. Dodatkowo, w ocenie nie uwzględniono wszystkich emiterów. Opis części obliczeniowej jest chaotyczny i bardzo skrótowy." - piszą eksperci uniwersytetu.

- Totalny absurd - dodaje prof. Grochowalski. - Nie wiem, dlaczego odpowiedzialne instytucje potraktowały ten raport poważnie.

No właśnie: dlaczego?

Kamila Kutryb z biura RDOŚ w Olsztynie wyjaśnia, że analizy i obliczenia autorów raportu pokazały, że eksploatacja zakładu nie spowoduje przekroczenia dopuszczalnych prawem poziomów. Urzędnicy nie znaleźli podstaw do blokowania przedsięwzięcia.

Wątpliwości miało za to ministerstwo rozwoju. Resort dwukrotnie negatywnie zaopiniował inwestycję. Powód? Konkurencja dla polskich firm i zagrożenie dla środowiska. Rząd jednak zmienił zdanie pod koniec zeszłego roku.

25.10.2017 Biskupiec . Wbicie lopaty pod budowe najwiekszej fabryki plyt wiorowych w Polsce firmy Egger . Fot . Robert Robaszewski / Agencja Gazeta
\Wbicie łopaty pod budowę największej fabryki płyt wiórowych w Polsce firmy Egger, Biskupiec (fot. Robert Robaszewski/AG)

"Mamy wielu przyjaciół"

Te problemy nie zajmują gości pod białym namiotem. Przyszedł czas na gwiazdę wieczoru. To Michael Egger, sędziwy spadkobierca rodzinnej fortuny. Ze sceny przemawia:

-  Pełen radości i nadziei spoglądam na zebranych. To nasz 19 zakład na świecie. Zostaliśmy bardzo serdecznie przyjęci. Chciałbym podziękować burmistrzowi, wojewodzie i marszałkowi. Restrykcyjnie przestrzegamy zasad ochrony środowiska. Odpowiadam za to moim słowem - obiecuje.

Egger wychodzi na zewnątrz. Za nim burmistrz, marszałek, ksiądz proboszcz. Łapią łopaty, przerzucają grudki ziemi. Budowa oficjalnie rozpoczęta! Podniosła muzyka niczym z Gwiezdnych Wojen. Powiewają flagi Unii, Austrii i Polski. Goście chwytają w dłoń szklanki szampana i piwa - bo Egger ma pod sobą także browar. Michael Egger żartuje w grupce gości. Mam kilka pytań. Nie zadam żadnego. Potomek założycieli  uśmiecha się dobrotliwie, przeprasza: - W Polsce mamy wielu przyjaciół. Muszę z każdym uścisnąć dłoń.  Porozmawiamy następnym razem. Ma pan moje słowo.

Bartosz Józefiak. Mieszka w Łodzi. Pracował w gazetach lokalnych w Łodzi, Wrocławiu i Pabianicach, współpracuje z "Dużym Formatem" i "Tygodnikiem Powszechnym". Jest absolwentem Polskiej Szkoły Reportażu i swoją przyszłość wiąże właśnie z reportażem.

CHCESZ DOSTAWAĆ WIĘCEJ DARMOWYCH REPORTAŻY, POGŁĘBIONYCH WYWIADÓW, CIEKAWYCH SYLWETEK - POLUB NAS NA FACEBOOKU

Polub Weekend Gazeta.pl na Facebooku

Zobacz także
Komentarze (311)
Zaloguj się
  • szabepio

    Oceniono 64 razy 50

    Ale pis bez mydła zalatwił mieszkanców! Ta fabryka i tak przegra konkurencję z polskimi firmami z tej branży pomimo iż jest zwolniona z podatku od nieruchomosci. Taki zaklad to placilby rocznie ok 500.000zł a tak zero. Austriak potruje was przez 11 lat potem zwinie interes albo w tzw miedzyczasie bedzie żyl ze spalarni tak naprawdę spalając odpady ze wszystkich swoich fabryk w ue. Tu chodzilo tylko o spalarnie. Zmam branze płyt osb tu austriak nic nie zrobi
    Mozliwe ze nawet jednej plyty nie wyprodukuje. On otworzy wylacznie spalarnię bez podatku na Mazurach!!! Reszta to pozory.

  • pistolet_prezesa

    Oceniono 50 razy 38

    Szczerze współczuję mieszkańcom, Żal pięknej Warmii... Nie rozumiem, jak można tak niszczyć własną ojczyznę. Miejsce o takich walorach zasługuje na zupełnie inne zagospodarowanie. Takiego Burmistrza powinni posłać za kratki.

  • Wolw Gang

    Oceniono 52 razy 36

    Super. Będzie tani opał z płyt wiórowych i to z dodatkiem kleju....trzyma jak węgiel z kopalni Wesoła;-)))
    A tak na marginesie. Ten czarnuch w koloratce, był dającym koperty, czy odbierającym?

  • Rage Radek

    Oceniono 45 razy 35

    Poczytajcie o fabryce płyt wiórowych w Mielcu, ile lat już ludzie walczą z kronospanem, nowoczesna fanbryka, tratatata.... szkoda mówić, jak to zwykle bywa, chciwosć zabiła człowieczeństwo i to we własnej gminie.

  • sir.fred

    Oceniono 38 razy 32

    Co ze sobą przynieśli Austriacy? Technologię produkcji płyt wiórowych? Wolne żarty... Dostali zwolnienia podatkowe za produkcję goovna, które może robić byle Zenek? W kraju, który ma pierdylion firm meblowych? Ten burmistrz to pewnie z PiS, bo widać, że łajza głupia jak but...

  • jan.go

    Oceniono 33 razy 31

    Patologie współczesnego świata w soczewce Spalarnie da się postawić w środku osiedla mieszkaniowego tylko taka musi kosztować ,nie sadzę żeby ta firma przyjechała do Polski by wydać pieniądze na porządna spalarnie bo nikt im nie postawił warunków pewnie w kwestii ścieków też . 85 hektarów ! Już teraz nie ma surowca Pewnie Szyszko będzie ciął lasy w tempie tych równikowych

  • brys46

    Oceniono 30 razy 28

    jak wygląda fabryka płyt wiórowych to zapraszam do Mielca do fabryki Kronospan. Już od dawna tablice kierunkowe na Mielec nie są potrzebne. Wystarczy jak pytającemu o drogę do Mielca powie się w okolicy Kolbuszowej : kieruj się pan na słup dymu a potem za węchem....

  • szabepio

    Oceniono 40 razy 28

    Najsmieszniejsze jest to ze mieszkancy za grosze bedą pracowac w spalarni bo o produkcji plyt mozna zapomnieć to tylko pozory. Brawo Austria! Macie spalarnię bez podatku na 11 lat i praktycznie darmową siłę roboczą. A dodam ze ze spalarni korzystac bedą pozostałe firmy z grupy Austriaka.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX