Trufle kawowo-kuminowe

Trufle kawowo-kuminowe (fot. Patrycja Dolecka)

kuchnia

Jedzenie, które rozgrzewa od wewnątrz. Te przysmaki to nasz jesienno-zimowy obowiązek

Gotujemy nie tylko po to, żeby karmić. Jedzenie pobudza zmysły, realnie i silnie wpływa na nastrój, zwłaszcza zimą.

Śniadania

Granola

Sklepowa granola nigdy mnie nie kusiła. Za dużo niepożądanych dodatków i smak jakiś nie ten. A zrobienie granoli jest dziecinnie łatwe, do tego można ją idealnie dostosować do indywidualnych upodobań, dorzucając do niej same ulubione składniki. A potem ten wielki słój słodkiej, chrupiącej, pachnącej dobroci przez wiele tygodni ratuje tak wiele śniadań, a czasem nawet kolacji. Jest też wspaniałą chrupiącą przekąską.

Składniki:

- 4 łyżki syropu z agawy lub klonowego albo płynnego jasnego miodu

- 4 łyżki oleju roślinnego (z pestek winogron lub słonecznikowego)

- 1/2 szklanki soku ze słodkich jabłek (tłoczonego, niesłodzonego, nie z koncentratu, może być jednodniowy ekologiczny lub domowy)

- 3 łyżki wiorkow kokosowych

- 3 łyżki płatkow migdałowych

- 3 łyżki pestek słonecznika

- 2 i 1/2 szklanki płatków owsianych

- do gotowej granoli: 2 garście suszonej porzeczki lub rodzynek.

Granola i omlet gryczano-owsiany (fot. Patrycja Dolecka)Granola i omlet gryczano-owsiany (fot. Patrycja Dolecka)

Wykonanie:

Piekarnik nagrzać do 140°C (najlepiej ustawić termoobieg). W misce wymieszać syrop, olej i sok. Dodać pozostałe składniki i wszystko bardzo, ale to bardzo dokładnie wymieszać. Przełożyć masę na blachę pokrytą pergaminem, powierzchnię wyrównać łyżką. Piec przez ok. 1 godzinę aż do zrumienienia i wysuszenia, mieszając granolę widelcem co 10 minut. Wyłączyć piekarnik i dodać suszoną porzeczkę lub rodzynki, wymieszać widelcem i zostawić do wystygnięcia w uchylonym piekarniku. Przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku.

Omlet gryczano-owsiany

Omlet biszkoptowy znam od dzieciństwa, był podawany na lekką kolację. Pamiętam Babcię ucierającą cierpliwie składniki w kubeczku. Przygotowywaniu towarzyszył zapach kawy zbożowej z mlekiem, powideł śliwkowych lub dżemu i w końcu ciepły, puszysty placek, krojony na trójkąty, lądował w dłoni. Dziś i ja robię ten omlet, od lat z zamkniętymi oczami. Przygotowywałam jego niezliczone warianty, z przeróżnymi rodzajami mąki - zawsze się udaje. Choć w przeciwieństwie do rodzinnej tradycji, jem go również na śniadanie. Gdy jestem w domu rodzinnym, Dziadek często prosi: "Wnusia, może byś zrobiła omlet na kolację?". Smażę go wtedy klasycznie, z mąki pszennej, i obowiązkowo w towarzystwie powideł i kawy zbożowej.

Składniki:

- 1/4 szklanki maślanki lub kefiru

- 1 jajko

- 1/4 łyżeczki sody

- 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia

- 2 pełne łyżki mąki gryczanej

- 2 pełne łyżki mąki owsianej lub orkiszowej (albo pszennej, wedle upodobania)

- 1 szczypta soli

- do smażenia: olej roślinny, masło klarowane (wedle upodobania)

Wykonanie:

Do kubeczka wbić jajko, dodać kefir lub maślankę, sól, proszek do pieczenia i sodę. Wymieszać dokładnie. Wsypać obie mąki i mieszać, aż ciasto będzie gładkie, bez grudek. Smażyć na średnim ogniu, podawać od razu z powidłami śliwkowymi lub ulubionym dżemem.

Obiady i kolacje

Krupnik grzybowy z soczewicą

Krupnik to jedna z moich ukochanych zup. Gdy chcę się rozgrzać, gdy mam ochotę na coś kojącego czy pożywnego, gdy jestem chora i nie mam apetytu, krupnik zawsze ukoi mój żołądek. Lubię go pod każdą postacią - gęsty, z grubym pęczakiem, ale też lekki, z kaszą jaglaną; mieszany z grubą i drobną kaszą jęczmienną; delikatny i rzadki, taki "biedny", jak go nazywam, z małą ilością kaszy, w przejrzystym bulionie. Zjem w każdej postaci. A ten z soczewicą jest wyjątkowo sycący. Z pajdą chleba z masłem wystarczy za cały obiad lub ciepłą, pożywną kolację. No i ten zapach grzybów...

Krupnik grzybowy z soczewicą w wersji Patrycji Doleckiej (fot. Patrycja Dolecka / Piotr Szuber)Krupnik grzybowy z soczewicą w wersji Patrycji Doleckiej (fot. Patrycja Dolecka / Piotr Szuber)

Składniki:

- 20 g pokrojonych suszonych prawdziwków lub podgrzybków (może być mniej, 10-15 g też wystarczy)

- 1 pietruszka

- 1 marchewka lub mały batat

- 2 łyżki pęczaku

- 2 łyżki czerwonej soczewicy

- po 1 szczypcie majeranku, tymianku, mielonego kminku

- 1 większy ząbek czosnku

- 1 liść laurowy

- 2 ziarna ziela angielskiego

- 1 łyżeczka sosu sojowego

- 2 łyżeczki masła klarowanego

- sól

- świeżo mielony czarny pieprz

Wykonanie:

Grzyby zalać w garnku ok. 1 i 1/4 l zimnej wody i zostawić na noc (lub w wersji ekspresowej namoczyć je we wrzątku ok. 20-30 minut). Rano zagotować i dodać szczyptę majeranku, tymianku i kminku, posiekany ząbek czosnku, liść laurowy i ziele angielskie, szczyptę pieprzu, pęczak i sól. Gotować, aż kasza będzie jędrna. Jeśli woda się wygotuje, uzupełnić wrzątkiem. Dodać warzywa pokrojone w kostkę, soczewicę, sos sojowy i gotować, aż warzywa zmiękną, zachowując jednak jędrność. Dodać masło klarowane, odrobinę pieprzu i soli lub kilka kropli sosu sojowego (do smaku, jeśli potrzeba), oprószyć odrobinką majeranku, a jeśli zupa wydaje się za gęsta - dodać wrzątku. Poczekać, aż krupnik ponownie zawrze i... gotowe. Podawać sam lub z chlebem z masłem.

Kartoflanka z łososiem

(...) Kartoflanka. Samo słowo sprawia, że człowiekowi robi się tak jakoś ciepło i kojąco na sercu. Prosta, sycąca zupa, wzbogacona kawałeczkami łososia, z pajdą chleba z masłem wystarczy za cały obiad, a bez chleba będzie idealna na kolację, gdy wraca się do domu głodnym i przemarzniętym. Ta zupa jest gotowa w 15 minut.

Składniki:

- 3-4 duże ziemniaki

- 2 filety z łososia (ok. 400 g) świeżo zmielony czarny pieprz (do smaku)

- 2 szczypty majeranku

- 2 szczypty mielonego kminku

- 1 liść laurowy

- 2 ziarna ziela angielskiego sos sojowy

- 2-3 łyżki kwaśnej śmietany

- sok z cytryny (do smaku)

- posiekany koperek (ilość wedle upodobania)

- sól

- pieprz

Kartoflanka z łososiem I ciepła sałatka z awokado i pieczonymi pomidorkami (fot. Patrycja Dolecka)Kartoflanka z łososiem I ciepła sałatka z awokado i pieczonymi pomidorkami (fot. Patrycja Dolecka)

Wykonanie:

Łososia i ziemniaki pokroić w średnią kostkę. Jeśli filet zostanie pokrojony zbyt drobno, rozpadnie się podczas gotowania. Do garnka wlać 2 litry wrzątku, dodać pokrojone ziemniaki, liść laurowy, ziele angielskie, 1 łyżeczkę soli, 1/2 łyżeczki sosu sojowego, trochę mielonego pieprzu (do smaku), kminek i majeranek. Gotować, aż ziemniaki zmiękną. Dodać pokrojonego łososia oraz koperek. Gotować przez ok. 3-4 minuty - po tym czasie sprawdzić, czy łosoś nie jest jeszcze surowy. Zupę doprawić kwaśną śmietaną i sokiem z cytryny oraz solą albo pieprzem w razie potrzeby. Podawać samą lub z pajdą chleba z masłem.

Ciepła sałatka z awokado i pieczonymi pomidorkami

To naprawdę prosta historia. Bierzemy dojrzałe awokado. Takie mięciuteńkie, maślane i słodkie, takie, które ma posmak orzechów włoskich. Pieczemy całą blachę pomidorków z solą i oregano, skropionych oliwą. I nie ma co się tu ograniczać, najlepiej upiec ich tyle, ile zmieści się na blasze, bo takie upieczone smakują niczym cukierki, słodkie i chrupiące, i znikają błyskawicznie, nawet jeśli zdaje się, że nikt nie jest głodny. Do takiej sałatki jest potrzebny tylko dobry chleb i już nic więcej.

Składniki:

- pomidorki koktajlowe (ilość dowolna, zawsze lepiej upiec ich trochę więcej)

- dojrzałe i miękkie awokado (ok. 1/2-1 sztuki na osobę)

- suszone oregano

- sól

- oliwa z oliwek

- syrop z agawy

- słodki ocet balsamiczny

- pieprz

- do podania: chleb

Wykonanie:

Piekarnik nagrzać do 180°C. Pomidorki przekroić na połówki, ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Posypać solą i oregano, skropić oliwą. Piec przez ok. 15-20 minut, sprawdzać co jakiś czas, by się nie przypaliły, powinny być przypieczone i lekko chrupiące. Awokado pokroić w grubą kostkę, przełożyć do miski, dodać upieczone ciepłe pomidorki, całość skropić octem balsamicznym, syropem, posypać świeżo zmielonym pieprzem i od razu podawać. Pyszne również na zimno, np. jako nadzienie do kanapki.

Desery

Gorąca czekolada

To nie jest napój. To gęsta, słodko-pikantna boska ambrozja, która wypełnia ciało ciepłem i koi zmysły. Szczególnie polecam na deszczowe jesienne wieczory w towarzystwie miękkiego koca.

Składniki:

- 1/4 szklanki śmietanki kremówki (w wersji wege - gęstego mleka kokosowego)

- 1/4 szklanki mleka (u mnie sojowego)

- 1 szczypta chili cayenne (mniej lub więcej, wedle upodobania)

- 1/4 tabliczki czekolady o zawartości kakao 70% (ok. 25 g, ale jeśli się "przypadkiem" wrzuci kostkę czy dwie więcej, to jeszcze lepiej)

Gorąca czekolada i rozgrzewająca kawa zbożowa (fot. Patrycja Dolecka)Gorąca czekolada i rozgrzewająca kawa zbożowa (fot. Patrycja Dolecka)

Wykonanie: 

Śmietankę i mleko wlać do rondelka. Dodać chili i podgrzewać powoli, ale nie doprowadzać do wrzenia. Do gorącego mleka dodać połamaną na kawałki czekoladę. Podgrzewać, cały czas mieszając (nie gotować), na wolnym ogniu, aż czekolada się rozpuści i całość nabierze aksamitnej konsystencji. Przelać do niewielkich filiżanek i od razu podawać. Czekolada jest dość słodka, ale jeśli ktoś sobie życzy, można ją jeszcze dosłodzić (pod koniec gotowania) ksylitolem, miodem albo cukrem kokosowym.

Rozgrzewająca kawa zbożowa

Kawa zbożowa to napój wielofunkcyjny. Gorąca wspaniale rozgrzewa, zimna - orzeźwia i nawadnia w upały. Zaparzam ją również w kawiarce, w taki sam sposób, jak parzy się espresso - pod każdą postacią jest wyśmienita. Zawsze mam w szafce jej torebkę - ale nie tej ekspresowej, tylko poczciwej, sypkiej, którą trzeba wcześniej pogotować chwilę w rondelku. Taka kawa ma wiele zalet. Można zrobić ją wieczorem, a potem podgrzewać przez cały kolejny dzień. Pić samą lub z mlekiem. Do mocnego naparu można dodać kostki lodu i schładzać się nią w upalny dzień. Można ją pić przed snem. Mogą ją pić dzieci. I jest niezastąpionym akompaniamentem do kanapek z twarożkiem ze szczypiorkiem czy omletu z powidłami. Żelazny zestaw w moim domu.

Składniki:

- 1 czubata łyżka kawy zbożowej (nie ekspresowej, ale sypkiej przeznaczonej do gotowania)

- 1/2 l wody

- opcjonalnie: imbir, cynamon

- do podania: mleko (zwykłe lub roślinne) lub śmietanka

- do posłodzenia: miód, ulubiony syrop, ksylitol, cukier kokosowy (wedle upodobania)

Wykonanie:

Wodę zagotować w rondlu, wsypać do niej kawę, wymieszać, następnie zmniejszyć płomień, by kawa gotowała się równomiernie. Można dodać ulubione rozgrzewające przyprawy - ja lubię odrobinę cynamonu i imbiru (dodane w niewielkiej ilości, tak na czubku noża, nie zdominują smaku, a tylko podniosą walory rozgrzewające kawy). Gotować przez 5 minut, po czym przecedzić przez sitko i podawać - samą z mlekiem (zwykłym lub roślinnym) albo ze śmietanką, wedle upodobania. Posłodzić czym kto lubi. Taka kawa przyjemnie rozgrzewa w zimne dni.

Książka Patrycji Doleckiej 'Trufla. Same dobre rzeczy' ukazała się nakładem Wydawnictwa Buchmann (fot. materiały prasowe)Książka Patrycji Doleckiej 'Trufla. Same dobre rzeczy' ukazała się nakładem Wydawnictwa Buchmann (fot. Piotr Szuber / materiały prasowe)

*Fragment książki Patrycji Doleckiej "Trufla. Same dobre rzeczy"

CHCESZ DOSTAWAĆ WIĘCEJ DARMOWYCH REPORTAŻY, POGŁĘBIONYCH WYWIADÓW, CIEKAWYCH SYLWETEK - POLUB NAS NA FACEBOOKU


Patrycja Dolecka. Urodziła się i studiowała w Warszawie, obecnie mieszka w Irlandii. Gotowaniem interesuje się właściwie od zawsze, pierwsze nauki pobierała w kuchni swoich dziadków. Kulinarna hedonistka, miłośniczka wyrafinowanej prostoty i pełnowartościowej kuchni. Uzależniona od pieczenia chleba, ciemnej czekolady i fotografowania. Prowadzi blog trufla.net.

Polub Weekend Gazeta.pl na Facebooku

Zobacz także
Komentarze (19)
Zaloguj się
  • janptak

    Oceniono 16 razy 6

    Jakoś mi przeszedł apetyt na śniadanie, po przeczytaniu o tych wynalazkach

  • pszczolkaprezesa

    Oceniono 15 razy 5

    A coś co zjedzenia? Wszedłem skuszony smakowitym tytułem, a tu same paprochy.

  • av99

    Oceniono 7 razy 3

    Kartoflanka. Samo słowo sprawia, że człowiek dochodzi do wniosku, że nie jest aż tak bardzo głodny... Powyższe menu z całą premedytacją zastosowałbym w więzieniach. Niech mają za swoje!

  • popis.pasozyty

    Oceniono 12 razy 2

    Najlepiej pobudza zmysły, realnie i silnie wpływa na nastrój, zwłaszcza zimą jajcarnia na boczusiu, ciepła bułeczka z masełkiem, pomidorki ze szcypiorkiem i duży kubas kawy. A nie jakieś gluty dla jak dla zwierzaków.

  • Boguslaw Trybus

    Oceniono 3 razy 1

    W tej granoli to byłoby wszystko pięknie ładnie, tylko brakuje podstawowego składnika - płatków owsianych. Ja robię mieszankę: owsiane , żytnie, pszenne lub jaglane i do tego jeszcze jakieś otręby.

  • kocisia

    0

    Pamiętam kawę zbożową

    Pamiętam kawę zbożową Turek pitą przed pójściem do szkoły. Zrobiona wieczorem i odgrzana rano miała już wyraźnie nieświeży smak:(

  • cucurucu

    0

    Platki owsiane pociete na miazge? To chyba dla calkowicie bezzebnych osobnikow..

  • onepiotrek1

    Oceniono 2 razy 0

    tyle roboty, a i tak wszystko nazajutrz dołem wyjdzie...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX