Wojciech Zimiński

Wojciech Zimiński (fot. Piotr Mizerski/TVN)

wywiad Gazeta.pl

Wojciech Zimiński odszedł z ''Trójki'': To wyraz mojego obrzydzenia

Moja wytrzymałość na świństwo się skończyła - mówi gorzko dziennikarz.

Odszedł pan z Trójki w geście solidarności z Arturem Andrusem i Robertem Kantereitem, którym władze Polskiego Radia zabroniły dalszej współpracy z TVN24.

-  Moje odejście to wyraz obrzydzenia tym, co się dzieje. Moja wytrzymałość na świństwo się skończyła.

Powiedział pan to już w "Gazecie Wyborczej". Nie za mocne słowa?

- Nie. Stosuje się nierówne kryteria - jednym wolno więcej, drugim mniej. Artur Andrus i Robert Kantereit nie dostali zgody na współpracę z określonym medium, a inni takie zgody dostają. To jest po prostu świństwo.

11.06.2011 OPOLE , ARTUR ANDRUS NA FESTIWALU , OPOLSKI FESTIWAL PIOSENKI POLSKIEJ OPOLE 2011 , KONCERT - KABARET-OFF .FOT. RAFAL MIELNIK / AGENCJA GAZETA
Artur Andrus (fot. Rafał Mielnik / Agencja Gazeta)

Chodzi panu o to, że z TVN-em współpracować nie można, ale z TVP już tak.

- Nie tylko z TVP, także z innymi stacjami. Działa to też w drugą stronę - dziennikarze innych mediów mogą pracować w Trójce. I nikomu to nie przeszkadza. Sytuacja jest kompletnie niejasna. Ja absolutnie akceptuję zakaz pracodawcy w kwestii współpracy z innym medium, pod warunkiem jednak, że taka zasada dotyczy wszystkich.

Jest pan 26. dziennikarzem, który w ostatnich dwóch latach rozstał się z Trójką.

- Pierwszy na tej liście jest Jerzy Sosnowski, którego ta władza zwolniła drugi raz - stracił przecież pracę w Trójce także za poprzednich rządów PiS. Zresztą rozważałem odejście już rok wcześniej, właśnie kiedy go po raz drugi zwolniono. Przy czym, żeby było jasne, ja od początku lat 90. zawsze byłem jedynie współpracownikiem Trójki. Nigdy, tak jak chociażby wspomniani przeze mnie Andrus i Kantereit, nie byłem jej filarem. Grzałem się jedynie w ich cieple.

[Fot. Bartosz Krupa/East News.10.09.2014 Warszawa.N/z: Anna Kalczynska, Robert Kantereit
Robert Kantereit i Anna Kalczyńska (fot. TVN)

Trójka była zawsze kreatywnym miejscem, którym teraz przestaje być. Dla władz Polskiego Radia jest wciąż kłopotliwa - zawsze była radiem elitarnym i niezależnym, w miarę możliwości. Nawet w PRL-u pojawiały się w Trójce audycje, które w innych stacjach pojawić by się nie mogły. Podobnie było z muzyką.

Przeczytałem gdzieś komentarz, że kiedy szefową została Magda Jethon, wywaliła całe zastępy ludzi związanych z PiS-em, ale wydaje mi się, że to zwyczajnie nie jest prawdą. Owszem, zrezygnowała z niektórych dziennikarzy z nadania poprzedniego dyrektora Jacka Sobali, ale nie były to masowe zwolnienia.  

Powiedział pan też, że nie podobało się mu tępienie, niemal fizyczne, ludzi z innymi poglądami.

- Mnie nikt nie tępił, nie jestem męczennikiem Trójki, żeby była jasność. Ale skoro usuwano serwisantki za to, że umieściły "niesłuszną" informację, to jak to inaczej nazwać? Chodziło o podanie w serwisie wiadomości o czarnym marszu czy o proteście pod domem Jarosława Kaczyńskiego. Z tego, co pamiętam, to nie był ich komentarz, tylko news, który należało słuchaczom przekazać. Jednak według władz radia nie należało.

Mówimy zatem o jakiejś politycznej selekcji informacji?

- Bez wątpienia. Choć niedoścignionym wzorcem w tej materii pozostaje oczywiście TVP. To, co się dzieje w Trójce od jakiegoś czasu, po prostu się skumulowało. Przychodzą jacyś ludzie, być może wybitni, być może subtelnie inteligentni, ale z całą pewnością powinni uprawiać inny zawód. Niektórzy w ogóle nie powinni siadać przed mikrofonem, ze względów czysto technicznych.

Po prostu nie mają warsztatu i co gorsza, choć może jestem niesprawiedliwy, nie mają też specjalnej woli poprawienia tego warsztatu. A cechą Trójki zawsze była najwyższa jakość. Jeśli chodzi o mnie, tak się te paciorki nawlekały, aż się sznurek skończył. I tyle.


Wojciech Zimiński w programie ''Szkło kontaktowe'' (fot. Piotr Mizerski/TVN)

Zwłaszcza że ma pan inne zajęcia, chociażby "Szkło kontaktowe".

- Miałem ten luksus, że mogłem zdecydować o odejściu. Mówię to bez cienia megalomanii.

Sądzi pan, że wszystko to niechybnie zmierza do upadku Trójki?

- Może to naiwne, ale staram się wierzyć w siłę Trójki. W to, że odrodzi się kiedyś nawet po tych kłopotach. Prawdziwy słuchacz Trójki nie wymrze. Wierzę, że dzieci obecnych słuchaczy też będą chciały kiedyś posłuchać dobrego, inteligentnego radia. Takiego, które ma dawny trójkowy głos. Ale na razie wygląda to bardzo niedobrze.

Wojciech Zimiński. Dziennikarz "Szkła kontaktowego", poeta, scenarzysta, artysta kabaretowy. Był związany z radiową Trójką, gdzie prowadził audycje "Na lato", "Trzecie ucho" i "Urywki z rozrywki". Żonaty, ma dwie córki.

Angelika Swoboda. Dziennikarka Weekend.Gazeta.pl. Zaczynała jako reporterka kryminalna w "Gazecie Wyborczej", pracowała też w "Super Expressie" i "Fakcie". Pasjonatka mądrych ludzi, z którymi rozmawia także w Radiu Pogoda, kawy i sportowych samochodów.

CHCESZ DOSTAWAĆ WIĘCEJ DARMOWYCH REPORTAŻY, POGŁĘBIONYCH WYWIADÓW, CIEKAWYCH SYLWETEK - POLUB NAS NA FACEBOOKU

Zobacz także
Komentarze (160)
Zaloguj się
  • krotkizzoliborza

    Oceniono 35 razy 29

    Nie tylko w Trójce pis obsadził swoimi dyletantami stanowiska. Długo by wymieniać zarażone tą gangreną instytucje.

  • maiora

    Oceniono 31 razy 19

    Do Trójki nie przychodzą ludzie tylko pisdzielce z kaczystanu

  • aronia0

    Oceniono 22 razy 16

    Pamietam Trojke jeszcze z lat 70-tych - swietni dziennikarze, programy, muzyka niedostepna gdzie indziej. Uczylam sie muzyki na tym, co prezentowal Piotr Kaczkowski. Trojka to byla cala instytucja dla inteligentnego, wyrobionego czlowieka a teraz stala sie propogandowa tuba pisu. Rzygac sie chce.

  • pan.szklanka

    Oceniono 20 razy 16

    Chyba najbardziej przykra jest ta chęć bezinteresownego zohydzania. Przecież PiS dopuszczając do trójkowego mikrofonu "swoich" nie sprawi, że słuchacze Trójki zaczną masowo ten PiS popierać. Może chodzi tylko i wyłącznie o wynagrodzenia z konkretnych dziennikarskich etatów, pazerność na poziomie złomiarzy trakcji, którzy zrobią szkód na 100 tysięcy, aby mieć na jabola?
    Tak ja miłośnikom opery przymusowy seans z Zenkiem Martyniukiem nie otworzy zmysłów na disco polo, tak Lisicki z Karnowskim nie sprawią, że słuchacze Trójki zostaną zwolennikami strzelania do uchodźców i przeciwnikami metody pozaustrojowego zapłodnienia.

  • alexcomp

    Oceniono 16 razy 12

    Słuchałem Trójki od dawna, właściwie od początku, nie słucham od dwóch lat, tzn od przejęcia mediów przez PIS. Żałuję, że nie słyszę już ulubionych głosów zarówno tych starszych i tych nowszych. Na wiele audycji wcześniej cyklicznie wracałem, specjalnie pilnując terminu i godziny, tak układałem sobie "życie" aby tego właśnie posłuchać. W samochodzie też, zawsze radio włączone, ba specjalnie dla Trójki kupione, jeśli go nie było. A teraz czym zapełniam tą lukę? Słucham muzyki z płyt - mam ich dużo i wolę to niż kłamstwa obecnego totalitarnego reżimku.

  • laszczyny

    Oceniono 20 razy 12

    Cała Europa z was się śmieje PISoBOLSZEWICKIE miernoty,oszuści i złodzieje.

  • doktorpeowcow

    Oceniono 12 razy 10

    "Trójka" to Lista Przebojów, Marek Niedźwiecki, Wojciech Mann, Piotr Kaczkowski, Jerzy Kordowicz...

  • pipistrello_in_giro

    Oceniono 15 razy 9

    Jethon zwalniała? Owszem, przyniesionych w walizce i absolutnie niekompetentnych (bo samo stanie po "właściwej" stronie ideologiczne trudno nazwać kompetencją). I słusznie. Ale za mało. Sapiąco-stękający Semka, bogoojczyźnianie marudzący Reszczyński, śmieszny na poziomie pietrzakowym Wolski zatruwali do radio nadal. Przy kolejnej zmianie należy postarać się nie tylko o jak najszybsze zwolnienie aktualnych nominatów walizkowych, ale też uzyskać dla nich dożywotni zakaz wstępu do mediów finansowanych przez podatki obywateli.

    Co do warsztatu "nowych", to rzeczywiście trudno zdzierżyć. To coś, co rzekomo miało zastąpić Nogasia, trudno nawet nazwać - flaki z olejem to przy nim fajerwerk na miarę wybuchowa mieszanka adrenaliny i trotylu.

    Te kurduplowate popaprańce rozwalają wszystko, co daje im zbyt jasno do zrozumienia, jak małymi są ludźmi. Tym się różnią od mądrych. Bo mądry wykorzysta każdą okazję, by być mniej głupim. A głupi zawsze wie lepiej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX