Żeby móc ocenić stan zdrowia pacjenta, trzeba zajrzeć aż do samego dna oka

Żeby móc ocenić stan zdrowia pacjenta, trzeba zajrzeć aż do samego dna oka (fot. mingazitdinov / iStockphoto.com)

Nowotwór wyczytamy z tęczówki oka? Tak twierdzą irydolodzy. A co na to badania naukowe?

Mówi się, że są zwierciadłem duszy. Ale nie tylko. Wprawne oko lekarza potrafi w naszych oczach dostrzec sygnały wielu chorób.

Oczy od zawsze wzbudzały bardzo duże zainteresowanie medyków. Ta niezwykle wrażliwa i zmienna u każdego człowieka część ciała wydawała się idealnym instrumentem, aby ocenić kondycję całego organizmu. Problem tylko w tym, że do niedawna traktowano diagnostykę oczu zdecydowanie zbyt powierzchownie - i to w dosłownym tego słowa znaczeniu.

Szarlatani czy diagności?

Na temat diagnozowania na podstawie wyglądu oczu mnóstwo do powiedzenia mają specjaliści medycyny alternatywnej. To tak zwani irydolodzy, twierdzący, że niemal wszystkie dolegliwości dręczące człowieka zostawiają swój ślad w tęczówce oka (z łac. Iris). Irydologia bierze swoje początki, podobnie jak astrologia, w świecie starożytnym. Już za czasów Tutanchamona w Egipcie odczytywano choroby z tęczówki, potem ta sztuka rozprzestrzeniła się również w Azji, w Chinach i Indiach. Powstały nawet specjalne mapy tęczówki, w których każdej kresce lub plamce przypisywano inną część ciała czy chorobę.

Współczesne, profesjonalne badanie dna oka może przynieść bezcenne informacje na temat chorób zarówno dotykających narząd wzroku, jak i pozornie z nim niezwiązanych (fot. Rocky89 / iStockphoto.com)Współczesne, profesjonalne badanie dna oka może przynieść bezcenne informacje na temat chorób zarówno dotykających narząd wzroku, jak i pozornie z nim niezwiązanych (fot. Rocky89 / iStockphoto.com)

Jednak fakt, że irydologia jest od tak dawna zakorzeniona w kulturze człowieka, nie oznacza, że jest skuteczna. Choć dzisiaj zdaje się przeżywać renesans, a zajmujący się nią specjaliści medycyny alternatywnej twierdzą, że potrafią wyczytać z tęczówki nawet 80 proc. chorób, naukowcy nie pozostawiają na irydologii suchej nitki. Okazuje się bowiem, że te twierdzenia irydologów - zwłaszcza dotyczące możliwości wykrywania raka ze zmian zabarwienia tęczówki - nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości. Głośne badanie przeprowadzone w 2005 roku przez naukowców z niemieckiego Uniwersytetu Justus-Liebig w Gießen całkowicie obaliło te tezy. Zaprosili oni do swojego badania 110 osób - 68 z nich chorowało na różne postaci raka, a 42 były zdrowe. Badacze zaprosili też uznanego irydologa, który miał postawić diagnozę każdej z tych osób (mógł dla ułatwienia podać pięć różnych diagnoz, a tylko jedna z nich miała się sprawdzić). Co się okazało? Poprawnie chorobę - tzn. typ nowotworu - irydolog był w stanie określić dla zaledwie trzech osób! Cała reszta jego diagnoz była błędna. Lekarze wyliczyli, że to trafność na poziomie 0,04 proc., co zdaniem badaczy wyklucza irydologię z grona uznanych metod diagnostycznych.

Na samym dnie

Żeby móc wyczytać z oczu stan zdrowia pacjenta, trzeba zajrzeć o wiele głębiej niż tylko do tęczówki - aż do samego dna oka. Współczesne, profesjonalne badanie dna oka może przynieść bezcenne informacje na temat chorób zarówno dotykających narząd wzroku, jak i pozornie z nim niezwiązanych. Oftalmoskopia, bo tak nazywa się to badanie, pozwala na sprawdzenie stanu naczyń krwionośnych i nerwów w dnie oka. Na początku tego badania lekarz wpuszcza do oka środek rozszerzający źrenicę, żeby łatwiej było zajrzeć w głąb gałki ocznej, a następnie ogląda ją za pomocą specjalnego przyrządu - oftalmoskopu. Oczywiście, badanie służy przede wszystkim sprawdzeniu, czy z naszymi oczami nie dzieje się nic złego, a więc czy nie odkleja nam się siatkówka, czy nie rozpoczynają się bardzo groźne choroby degeneracyjne plamki żółtej lub nerwu naczyniowego. W ten sposób można wykryć nowotwory gałki ocznej oraz jaskrę. Już te wskazania sprawiają, że oftalmoskopię warto wykonywać co najmniej raz na pięć lat, a po czterdziestce nawet co dwa lata.

Oftalmoskopię warto wykonywać co najmniej raz na pięć lat, a po czterdziestce nawet co dwa lata (fot. kadmy / iStockphoto.com)Oftalmoskopię warto wykonywać co najmniej raz na pięć lat, a po czterdziestce nawet co dwa lata (fot. kadmy / iStockphoto.com)

Jednak w trakcie wielu lat przeprowadzania tego badania okazało się, że zaglądając do dna oka, można wykryć także wiele chorób toczących cały organizm. Naczynia krwionośne w oczach są bowiem niezwykle wrażliwe i widać w nich nawet najdrobniejsze oznaki chorób układu krążenia - na przykład miażdżycy czy nadciśnienia. Jeśli lekarz zauważy, że drobniutkie tętnice i żyły w dnie oka mają różne zgrubienia czy nienaturalne zagięcia, może to oznaczać podwyższone ciśnienie krwi. W zaawansowanych postaciach nadciśnienia może pojawić się także odwarstwienie siatkówki.

W oku doskonale widać także inne choroby cywilizacyjne, a zwłaszcza schorzenia metaboliczne, jak cukrzyca czy hipercholesterolemia (podwyższony poziom cholesterolu). Pęknięcia i uszkodzenia naczyń krwionośnych siatkówki mają prawie wszyscy chorzy na cukrzycę typu pierwszego oraz 60 proc. chorych na cukrzycę typu drugiego. Jak obrazowo mówią okuliści, żyły w dnie oka cukrzyka zaczynają przypominać sznur pereł - to przez rozszerzanie się ich światła. W tętnicach z kolei tworzą się mikrotętniaki, które mogą zacząć pękać. A wtedy istnieje ogromne zagrożenie ślepotą.

Również niektóre dolegliwości oczu mogą nam powiedzieć sporo o chorobach toczących ciało. Na przykład pozornie niemające nic wspólnego z narządem wzroku zesztywniające zapalenie kręgosłupa objawia się chronicznymi bólami pleców oraz towarzyszącym im zapaleniem błony naczyniowej oka, objawiającym się zaczerwienieniem, pieczeniem, wrażliwością na światło. Stan zapalny oka często towarzyszy nie tylko zesztywniającemu zapaleniu kręgosłupa, ale także toczniowi oraz innym reumatoidalnym chorobom autoimmunologicznym. Ten typ zapalenia oka zdarza się także w przebiegu łuszczycy czy chorób odzwierzęcych, np. toksoplazmozy.

Niektóre dolegliwości oczu mogą nam powiedzieć sporo o chorobach toczących ciało (fot. Kiuikson / iStockphoto.com)Niektóre dolegliwości oczu mogą nam powiedzieć sporo o chorobach toczących ciało (fot. Kiuikson / iStockphoto.com)

Nic więc dziwnego, że wielu lekarzy sugeruje dokładne badanie oczu, w tym dna oka, jako część standardowego badania u lekarza pierwszego kontaktu, podobnie jak dziś jest nim pomiar ciśnienia tętniczego. Jak wyliczyli naukowcy z University of Edinburgh, zrobienie pojedynczego zdjęcia wysokiej jakości siatkówki oka mogłoby zapobiec tysiącom zawałów rocznie. Zanim lekarze zaczną standardowo zaglądać nam w oczy, wybierzmy się na badanie dna oka na własną rękę.

CHCESZ DOSTAWAĆ WIĘCEJ DARMOWYCH REPORTAŻY, POGŁĘBIONYCH WYWIADÓW, CIEKAWYCH SYLWETEK - POLUB NAS NA FACEBOOKU

Polub Weekend Gazeta.pl na Facebooku

Zobacz także
Komentarze (6)
Zaloguj się
  • bqa82

    Oceniono 2 razy 2

    Zmieńcie tytuł linku, bo wprowadza w błąd. Proponuję "Każdy irydolog jest oszustem. Jeden bardziej znanych rozpoznał poprawnie chorobę w trzech przypadkach na sto"

  • adampan12

    Oceniono 1 raz 1

    U mnie cukrzycy nie wyczytał, ok. tydzień później ok. godziny 21:30 karetka wywiozła mnie na ostry dyżur, miałem cukru 488 mg /dL Mimo że okuliście sugerowałem cukrzycę ponieważ z dnia na dzień bardzo pogorszył mi się wzrok, on powiedział że nie mam cukrzycy i przepisał mi szkła, jakieś -4,75, a normalnie mam -3 po tygodniu w szpitalu i dwóch w domu wzrok wrócił do normy, był to lekarz specjalista okulista.

  • adampan12

    0

    U mnie nie wyczytał, ok. tydzień później ok. godziny 21:30 karetka wywiozła mnie na ostry dyżur, miałem cukru 488 mg /dL Mimo że okuliście sugerowałem cukrzycę ponieważ z dnia na dzień bardzo pogorszył mi się cukier, on powiedział że go nie mam, i przepisał mi szkła, jakieś -4,75, a normalnie mam -3 po tygodniu w szpitalu i dwóch w domu wzrok wrócił do normy, był to lekarz specjalista okulista.

  • adampan12

    Oceniono 1 raz -1

    Specjaliści niech ich drzwi ścisną. U mnie nie wyczytał, ok. tydzień później ok. godziny 21:30 karetka wywiozła mnie na ostry dyżur, miałem cukru 488 mg /dL Mimo że okuliście sugerowałem cukrzycę ponieważ z dnia na dzień bardzo pogorszył mi się wzrok, on powiedział że go nie mam, i przepisał mi szkła, jakieś -4,75, a normalnie mam -3 po tygodniu w szpitalu i dwóch w domu wzrok wrócił do normy, był to lekarz specjalista okulista.

  • piotrek_ka

    Oceniono 5 razy -1

    Jesli wczytac sie w opis "irydiologii" na innych zrodlach to mozna dowiedziec sie ze sluzy ona do oceny tendencji, ewentualnych zagrozen, niewydolnosci ogranizmu etc, ale NIE stawianiem dokladniej i aktualnej diagnozy!! Jesli ktos zle sie czuje powinien isc do lekrza i powiedziec jakie ma symptomy ...
    Jestem dziwiony ze od tego wspomnianego irydiologa spodziewali sie znajomosci wszystkich typow nowotworow ... Ciekawe jest tez to ze na to bardzo przeciez "naukowe" badanie zaproszono tylko jednego irydiologa :)))) To troche tak jakby oceniac stan wiedzy medycznej testujac losowo wybranego lekarza,
    Osobiscie nie mam opinii na ile wierzyc mozna irydiologii ale poziom artykulu jest dosc rozczarowujacy.

  • perfect_samsara

    Oceniono 4 razy -4

    głośne badania z 2005 roku :) W medycynie chińskiej, jednej z najstarszych na świecie diagnoza z tęczówki to jest normalna składowa wywiadu lekarskiego. Lekarze uczą się tego przez lata, podobnie jak diagnozowania z tętna. Wielu lekarzy po prostu nie ma wystarczającego doświadczenia a tylko wiedzę teoretyczną. Na chińskich dworach lekarzom płacono jak wszyscy byli zdrowi, jak chorowali to lekarze mieli problem. Dlatego utrzymywali podopiecznych w zdrowiu i leczyli przyczyny chorób a nie skutki jak w naszej zachodniej medycynie zwykło się leczyć...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX