Konferencja prasowa Grzegorza Schetyny

Konferencja prasowa Grzegorza Schetyny (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

felieton

Jażdżewski: Rozmowy tzw. elit nagrane przez kelnerów nie różnią się od powiatowych plotek przy kielichu

Jestem zmęczony. Przerzucaniem się słowami pozbawionymi treści, moralnym wzmożeniem, nieustannym oburzeniem. PiS tyle razy dokonał "zamachu na demokrację", że musi być ona albo poruszającym się trupem - zombie, albo kuloodpornym Terminatorem.

Jeśli zabierasz głos na temat opozycji, ale nie dodasz, że jest reaktywna i nie ma programu, to znaczy, że albo jesteś działaczem tych partii, albo publicystą 50+ z gazet, które chowane są za "Gościa Niedzielnego" na stacji Orlen. Charyzma Schetyny i erudycja Petru stały się przysłowiowe. Podobnie jak bezideowość stająca naprzeciwko rozp***dolu instytucji państwa, jaki funduje nam PiS.

fot. Gazeta.pl

Nawet ktoś daleki od zarażenia się niebezpieczną chorobą, na którą nie wynaleziono jeszcze szczepionki (to symetryzm), może mieć poczucie, że politycy w niewielkim stopniu zajmują się sprawami, które są ważne dla ludzi i że generalnie jesteśmy zbiorowo robieni w wała, bo trudno nazwać odstawiany w programach publicystycznych show polityką z prawdziwego zdarzenia.

Rozmowy tzw. elit nagrane na taśmach przez usłużnych kelnerów nie różnią się znacząco od powiatowych plotek przy kielichu. Tylko rachunki większe. Z kolei władza, która obiecywała, że pogoni kota klikom i grupom interesu, służy tak naprawdę jednemu: żeby klikę dobrze umoszczoną zastąpiła wygłodniała, a przy tym skrajnie niekompetentna.

Jestem zszokowany nie notowaniami PiS-u w sondażach, ale tym, że komukolwiek chce się jeszcze brać udział w tych ankietach. Wybór między świrusami a cwaniakami jest nie do pozazdroszczenia.

fot. Gazeta.pl

Co mają zrobić ludzie, którzy mają poczucie, że aktualny konflikt polityczny prowadzi nas donikąd? Że odpowiedzią na szarżę PiS w przepaść nie może być jazda na zaciągniętym ręcznym po osiedlowej uliczce? Że podziały, jakie wywołują w społeczeństwie politycy, są dużo ostrzejsze niż realne różnice między wyborcą PO z Gdańska i PiS-u z Mielca?

Czy naprawdę nie zdajemy sobie sprawy, że do odrabiania wieloletnich zapóźnień cywilizacyjnych i przygotowania nas na nieuchronne zagrożenia - militarne, demograficzne, technologiczne - nie wystarczą nam rządy przeciętne, ani tym bardziej nieudolne, ale potrzebne są wybitnie kompetentne i patrzące odważnie w przyszłość?

Życie na szczęście toczy się, zwłaszcza latem, obok polityki. Trudno znaleźć bezpośrednie przełożenie decyzji tam, na górze, na nasze codzienne bytowanie. Ale wszyscy jesteśmy ofiarami wyniszczającego konfliktu, który nie służy w żadnej mierze innym celom niż cynicznej walce o władzę. Zapętleni w chocholim tańcu zataczamy się od ściany do ściany w pijanym widzie i nie dociera do nas, że świat wokół stał się na powrót niebezpieczny. Przyjemna ignorancja ma słodki smak trucizny, zabójczej dla słabych narodów.

05.12.2013 Warszawa , Sejm . Katarzyna Laniewska , Prezes Jaroslaw Kaczynski i Tomasz Sakiewicz  podczas prezentacji komitetu organizacyjnego Marszu Wolnosci , Solidarnosci i Niepodleglosci 13 Grudnia . Fot . Slawomir Kaminski / Agencja GazetaPrezes PiS Jarosław Kaczyński (fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Na tej wojnie PiS używa smoleńskich trumien, ryzykuje europejską pozycję Polski, dysfunkcyjne sądy jest gotowy wziąć pod efektywną partyjną kontrolę. Opozycja na tym tle jawi się jako nieszkodliwa, zagubiona we mgle grupa turystów, która niespodziewanie wylądowała na polu bitwy. Ale arogancja i pogarda dla wyborców, którym nie trzeba tłumaczyć się za osiem lat rządów ani przedstawić wiarygodnej alternatywy, sprawia, że zaufanie do opozycji mogą mieć tylko ci o stępionym zmyśle powonienia, którzy nie chcą wyczuwać oczywistego fałszu "walki o demokrację" - do ostatniego newsa.

Poza wszystkim, kto lubi słabeuszy, którzy wciąż narzekają? Przyszłych zwycięzców nie znajdzie się w tłumie fajtłap. Żadne koronacje na "polskiego Macrona" ze strony weteranów walki o wolność nie pomogą. Nie pomoże tak samo napisanie na tablicy 100 razy "PiS samo zło".

Polacy są narodem obdarzonym niezwykłą mądrością, skoro wciąż, pomimo wszystko, niektórzy z nich gotowi są z racjonalnej kalkulacji popierać tych, którzy nie potrafią przemawiać do zbiorowych emocji, ignorując podstawowe prawidła polityki.

Prędzej czy później, pocieszam się, ktoś znajdzie nutę, na której zagra targające Polakami emocje. Ale jedno wiem na pewno. To już nie będziecie wy.


Leszek Jażdżewski.
Redaktor naczelny pisma ''LIBERTÉ!''. Współtwórca Igrzysk Wolności i łódzkiej klubokawiarni 6dzielnica. Publicysta, m.in. na łamach "Gazety Wyborczej", "Polityki". Publiczny mówca, polityczny komentator (TVN24, TOK FM). Zasłynął samotnym protestem na marszu narodowców "Idzie antykomuna" i stworzeniem akcji Świecka szkoła. Prowadzi bloga i twittuje.

Polub Weekend Gazeta.pl na Facebooku

Zobacz także
Komentarze (64)
Zaloguj się
  • kaktus1a

    Oceniono 26 razy 24

    Niestety nikogo nie interesowała rozmowa Sienkiewicza na temat stanu państwa, ich interesowało tylko jedno czy dwa zdania wyrwane z kontekstu. Sorry taki mamy klimat, że ważniejsze jest wywołanie sensacji, zamiast rzetelnej analizy.

  • farsizm

    Oceniono 25 razy 15

    Problem polega chyba na tym, że "już" nam nie wyszło. Inaczej mówiąc, już jest za późno.

    Rozwalenie TK to był taki błysk. Potem przyszły kolejne - ust. o zgr. publicznych, teraz o sądach, dziwne informacje o szefie MON itd. Dużo tego... Serie błysków już ujrzeliśmy ale grzmotu jeszcze wciąż nie słyszymy. On leci powoli ale jako fala akustyczna jest potężny.

    Scenariusz może być nieco inny... Jak w filmie, gdy bohater kaleczy się w szpitalu igłą i choć nic szczególnego się nie dzieje, wie że już po nim. Że na tej igle znajdował się wirus na który nie ma jak dotąd lekarstwa.

    Jeżeli po dwóch latach PiS ma poparcie 40%, to znaczy tylko tyle, że propaganda mediów zadziałała. Dlaczego miałaby przestać działać ? Oczywiście, pewnego dnia przestanie ale Polska nie będzie już wtedy tym czym jeszcze zdaje się być dziś.

  • wentyl77

    Oceniono 16 razy 12

    PIS zagospodarował frustrację, której nie chciała dostrzegać PO. Setki tysięcy ludzi zmarginalizowanych, nie mniej zdolnych tylko o słabiej wyrobionych 'łokciach'. Pozbawionych swego głosu. Może mniej przebojowych, bardziej nastwaionych życzeniowo. PIS to wszystko wyczuł, jak pismo nosem, wykazał się (o zgrozo!) większą empatią, i dlatego m.in. wygrał. PO za wolno zrozumiała swój błąd, a jak zrozumiała było już za pózno (z wielu powodów). PIS działa bardziej emocjonalnie, PO (przynajmniej starała się) bardziej racjonalnie. I to jeszcze jeden powód porażki PO - nie przekonała do racjonalności Polaków, a do siebie: elit. Jeśli by przekonała, elity mogłyby 'pociągnąć' pewną grupę niezagospodarowanych i szala przechyliłaby się na ich stronę.
    W PIS-ie straszne jest właśnie to: antyelitaryzm, a zwł. dotyczący elit Okrągłego Stołu. Zohydzenie Okrągłego Stołu przez PIS w oczach Polaków pogrzebie szanse na ew. przyszłe gremialne porozumienie w tamtym stylu, na zasadzie 'wasz prezydent, nasz premier'; pogrzebie szanse na jakikolwiek kompromis. A podział społeczeństwa na dwie równe połówki (co jest marzeniem Kaczora) będzie kompletny i niemal doskonały.

  • jestem_synem_roma

    Oceniono 15 razy 5

    To jest straszne jak ludzie idą w góry! Nie zdają sobie sprawy z zagrożenia! Wchodziłem w zeszłym roku na Giewont: lipiec, skwar, wszyscy w krótkich spodenkach, japonki, klapki, małe dzieci - koszmar! Ja jedyny byłem przygotowany: dwa czekany, raki, profesjonalna odzież, specjalistyczny mocno spłaszczony namiot (żeby opierał się wiatrom), butle z tlenem - najgorsze były te ich drwiące spojrzenia ignorantów. A przecież to GÓRY i wszystko może się zmienić w sekundę! Wejście podzieliłem na 4 dni, co kilkaset metrów obóz, aklimatyzacja, oczywiście poręczówki na każdym etapie i ostatniego dnia atak na szczyt. Co dzień rano znajdowałem w przedsionku mojego namiotu puszki po Coli i opakowania po chipsach! Przeklęci amatorzy! W końcu zdobyłem szczyt, zużyte butle zostawiłem w pod krzyżem w strefie śmierci, gdzie -o zgrozo! - spotkałem babcię z dwójką wnucząt! Schodziłem kolejne 4 dni, ale przeżyłem tę próbę umiejętności i charakteru. Pod koniec sierpnia planuję wejść na Kopiec Kościuszki, w stylu alpejskim.

  • karolhenryk

    Oceniono 4 razy 4

    A może właśnie normalnym ludziom nie chce się brać udziału w tych ankietach i stąd takie a nie inne wyniki?
    Biorą w nich głównie udział ci "wierzący" i ich opinie są odnotowywane, a tej normalne większości nie.

    Bo to, że ludzie mogą nie wiedzieć na kogo głosować, to normalne. Mogą nie widzieć żadnej dobrej opcji dla siebie.
    Ale trudno uwierzyć, że jest tylko 2,3% ludzi którzy zdecydowanie nie oddali by swojego głosu na PiS.

  • callistob

    Oceniono 10 razy 2

    Czytam wypowiedzi pana Jażdżewskiego i na ogół mniej lub bardziej szczęka mi opada, ale tym razem bardzo pozytywne zaskoczenie. Bardzo rozsądna i celna wypowiedź. Pozwolę sobie tylko na komentarz do: "Czy naprawdę nie zdajemy sobie sprawy, że do odrabiania wieloletnich zapóźnień cywilizacyjnych i przygotowania nas na nieuchronne zagrożenia - militarne, demograficzne, technologiczne - nie wystarczą nam rządy przeciętne, ani tym bardziej nieudolne, ale potrzebne są wybitnie kompetentne i patrzące odważnie w przyszłość?" Otóż, proszę pana myślę ża bardzo wielu ludzi zdaje sobie z tego sprawę. Problem polega na tym, że jakoś nie widać tych kompetentnych polityków. Nigdzie. I tak naprawdę mamy ciągle wybór między dżumą a cholerą. Chciałabym, żeby było inaczej...

  • zyks

    Oceniono 8 razy 2

    Co też on plecie za dyrdymały... Kaczyński mu płaci, czy tak sam z siebie?

  • szymi_mispanda

    Oceniono 15 razy 1

    pierwszy od bardzo dawna artykul w wyborczej dot. sytuacji politycznej w polszy ktory jak czytalem to mialem wrazenie ze ktos mi czyta w myslach

    sto procent zgody

    jak sie skonczy ta retoryka klamliwa opozycji i tzw elit ze "mielismy do tej pory wspanialy praworzadny kraj a przyszedl zly kaczor i go rozwala"

    ...to bedzie juz polowa sukcesu

    zeby kaczora odsunac to czas zacisnac poslady i powiedziec ze jednak przynajmniej w polowie ta III RP zesmy spierdzieli jak sie da - od 25 lat fatalne, skorumpowane, niekompetente sady, prokuratury, i rozne inne urzedy poczynajac od skarbowych a konczac na pracy
    fatalny model ekonomiczny gdzie ludzie sa gownem majacym zawsze sie zastanawiac ze "wszystko czego sie tkne ma przyniesc zysk" w zwiazku z czym nie mozna miec normalnych rent, emerytur, pomocy spolecznej, a nawet pensji czy platnych nadgodzin - bo sie "nie oplaca, nie zamknie sie budzet, zminejszy sie pkb itp itd"

    kilka milionow de facto uchodzcow ekonomicznych zaklinanych ze "emigracja to szansa" (tak, sznas ale dla nich na ucieczke i normlane zycie - dla ich kraju to nie szans tylko powod do wstydu)

    i do tego skorumpowana, zapierdziala i nie za bardzo zaslugujaca na to miano z uwagio na srednie mozliwosci intelektualne tzw "elita"

    rozwiazaniem jest nie kaczor ale tez nie po i nie jej rozne klony typu nowoczesna

    czekamy na pojawienie sie trzeciej, zupelnie nowej sily, w ktorej pojawia sie zupelnie niezani do tej pory ludzie ze swiezymi twarzami

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX