Jakub Kwieciński i Dawid Mycek planują ślub

Jakub Kwieciński i Dawid Mycek planują ślub (fot. archiwum prywatne)

wywiad Gazeta.pl

''Gdy się zorientowałem, że ciągnie mnie do chłopaków, poszedłem na terapię. Miała mnie wyleczyć''

Jakub Kwieciński i Dawid Mycek są parą od ośmiu lat. Kochają się, pracują, słowem - wiodą normalne życie. A do tego już niebawem biorą ślub. Niektórzy ich za to nienawidzą.

Zdjęcie, na którym się całujesz się ze swoim partnerem Dawidem, wywołało lawinę hejtu.

- Dosłownie kilka minut przed twoim telefonem rozmawiałem z prawnikami z Kampanii Przeciw Homofobii, którzy w naszym imieniu składają zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez kilkadziesiąt osób, które nam groziły. Zdjęcie, na którym ja i mój partner Dawid dajemy sobie buziaka zamieściłem na naszym wspólnym publicznym profilu na Facebooku. Miało ponad 2,5 miliona wyświetleń i ponad 26 tysięcy komentarzy. Nie wiem, co się stało, bo to nie było nasze pierwsze takie zdjęcie. Tymczasem pojawiło się pod nim tyle hejtu... Że do gazu z nami, że kula w łeb.

Początkowo chcieliśmy to zostawić, ale prawnicy, którzy się do nas zgłosili przekonali nas, że nie powinniśmy. Spotkaliśmy się i daliśmy im screeny z najbardziej agresywnymi komentarzami.

Jakub Kwieciński i Dawid Mycek w górach. To zdjęcie wywołało falę hejtu (fot. archiwum prywatne)Jakub Kwieciński i Dawid Mycek w górach. To zdjęcie wywołało falę hejtu (fot. archiwum prywatne)

I prawnicy poszli z nimi na policję?

- Skąd, to tak nie działa. Zaczęli je analizować i ustalać dane oraz adresy hejterów. Policja musi mieć takie informacje, by przyjąć zgłoszenie. Inaczej może sprawę umorzyć. Przerażające. Przez trzy lata mieszkałem w Anglii, gdzie kończyłem studia. Wróciłem do Polski i otwartość, którą stamtąd przywiozłem zderzyła się z obawami moich polskich znajomych. Wielu wciąż nie ujawnia swojej orientacji, uważają, że lepiej po cichu żyć swoim życiem.

Gdy mieszkałem w Londynie wszystko wyglądało inaczej. Tam na porządku dziennym jest obrazek dwóch chłopaków trzymających się za ręce na ulicy. W Londynie nie miałem problemu z tym, żeby powiedzieć, że mam chłopaka, a nie dziewczynę. Po powrocie do Polski w nowej pracy powiedziałem, że wyjeżdżam gdzieś z chłopakiem. Nastąpiła konsternacja.

Jak radzisz sobie z takimi sytuacjami?

- Z jednej strony nie robię tak, że przychodzę w nowe miejsce i mówię: "Cześć, jestem Kuba i jestem gejem". A z drugiej - nie ukrywam tego. Staram się to komunikować w naturalny sposób.

Jakieś sześć lat temu ja i Dawid zamieszkaliśmy razem. I wiesz co się stało? Którejś nocy ukradziono nam z piwnicy rowery. Złodzieje zostawili kartkę "Zakaz pedałowania".

Jakub Kwieciński i Dawid Mycek (fot. archiwum prywatne)Jakub Kwieciński i Dawid Mycek (fot. archiwum prywatne)

Nie przestraszyliście się. W zeszłym roku nagraliście klip do piosenki "Niebiesko-zielone" Beaty Kozidrak. Artystka go chwaliła i miała z tego powodu problemy.

- Atakowały ją prawicowe media. Było nam przykro, więc nagraliśmy potem klip "Beata dziękujemy".

A niedawno nagraliście kolejny klip, tym razem w hołdzie dla George'a Michaela.

- Udało nam się namówić do występu przez kamerą ponad 50 osób ze środowiska LGBT. A wierz mi, że nie było łatwo.

Bali się?

- Tak. Bo jest się czego bać. Rok temu zrobiliśmy banalny klip dla Roxette. Wrzuciliśmy go na Youtube i dostaliśmy masę pogróżek. Bardzo to przeżyliśmy, szczególnie Dawid. Mieliśmy nawet spotkanie z psychologiem. Znam masę par homoseksualnych, wychowujących dzieci, które wyjechały z Polski, bo czuły się tu nie dość bezpieczne. Zwykle mówi się, że w Polsce mieszkają dwa miliony gejów. To nie są tylko statystyki, to konkretne osoby, które żyją i czują.

Tak jak ty i Dawid. W państwie PiS jest wam trudniej?

- Zawsze część naszego społeczeństwa była radykalna. Ale teraz władza głośno mówi, że gej to ktoś gorszy i że prokuratura będzie ścigała pary homoseksualne, które biorą ślub za granicą. To dla hejterów zielone światło.

Ja też czasem się boję, razem z  Dawidem mamy chwile zwątpienia, ale wtedy mówimy sobie: zaraz, mamy 2017 rok. Dwadzieścia lat temu, gdy zaczynał Robert Biedroń, też nie było łatwo. Dostawał groźby, pobili go. A my się mamy bać? Strach nie może nas sparaliżować. Właśnie dlatego robimy te klipy.

Jakub Kwieciński i Dawid Mycek na planie klipu (fot. Piotr Kosterkiewicz)Jakub Kwieciński i Dawid Mycek na planie klipu (fot. Piotr Kosterkiewicz)

Często spotykamy się z komentarzami, że to tani lans albo pseudocelebryctwo. Rozumiem je. Ale przez rozrywkową formę chcemy zwrócić uwagę na coś ważnego. Niech ludzie nas zobaczą. Najczęściej w relacjach z Parady Równości pokazuje się osoby przebrane, przerysowane. Chcieliśmy pokazać, że jesteśmy zwyczajnymi ludźmi. Pracujemy, kochamy.

Chcecie wprowadzenia w Polsce sformalizowanych związków partnerskich?

- Z Dawidem jesteśmy razem od ośmiu lat. Mieszkamy w mieszkaniu, które jest moje, ale chciałbym, żeby Dawid był jego współwłaścicielem. Gdybym mu je przepisał, musiałby zapłacić 20 procent podatku, a na to po prostu nas nie stać. Do tego dochodzi utrudniony dostęp do informacji medycznej o stanie zdrowia partnera i kłopoty ze sprawami spadkowymi. Te kwestie powinny zostać uregulowane prawnie. I mniejsza o to, czy nazwie się związek osób tej samej płci partnerskim czy małżeństwem.

Sprawy spadkowe można przecież uregulować u notariusza.

- Można, ale żeby partner odziedziczył cały majątek, trzeba wydziedziczyć rodzinę. Nie możemy też wspólnie rozliczać się z podatków. Ale tak naprawdę nie podatki czy spadek są najważniejsze.

Jakub Kwieciński i Dawid Mycek (fot. archiwum prywatne)Jakub Kwieciński i Dawid Mycek (fot. archiwum prywatne)

A co?

- Skoro żyjemy w tym kraju, pracujemy i płacimy podatki, to chcielibyśmy być traktowani tak samo jak inni obywatele. To kwestia godności.

Czujesz się jak ktoś gorszy?

- To co powiem będzie bardzo osobiste, ale ja od małego czułem się gorszy. Gdy się zorientowałem, że ciągnie mnie do chłopaków i że raczej zawsze mnie będzie do nich ciągnęło, poszedłem na terapię, która miała mnie z tego wyleczyć. Czułem się gorszy, chciałem to zmienić. Ale nie chcę lamentować. Mam wrażenie, o naszych sprawach mówi się w mediach przeważnie wtedy, gdy kogoś okradli albo pobili. A ja chcę pokazać, że nasze życie wygląda normalnie.

Jakub Kwieciński i Dawid Mycek (fot. archiwum prywatne)Jakub Kwieciński i Dawid Mycek (fot. archiwum prywatne)

Niebawem bierzecie ślub.

- Chcieliśmy to zrobić już dwa lata temu w Portugalii, ale Polska nie przekazała tamtejszym urzędnikom odpowiednich dokumentów i odmówiono nam. Dowiedzieliśmy się jednak, że możemy się odwołać od tej decyzji, a kierownik urzędu stanu cywilnego w wyjątkowej sytuacji może zrezygnować z wymaganych dokumentów. Wysłaliśmy więc do niego odwołanie dołączając screeny hejtów i gróźb, które dostaliśmy i które pokazują skalę homofobii w Polsce. Odwołanie uznano i teraz dzięki hejterom się pobierzemy. To taka nasza mała historia.

Tyle tylko, że ten ślub nie będzie miał w Polsce żadnego znaczenia.

- To prawda, ale chcemy podpisać szereg umów cywilno-prawnych, które w niewielkim stopniu coś zmienią. Mam na myśli zgodę na dostęp do informacji medycznej oraz kwestie spadkowe. Wiesz, przez osiem lat rządów Platforma nic dla nas nie zrobiła. Co do PiS-u to mam wrażenie, że jak będzie tak dalej podkręcać śrubę, to może paradoksalnie społeczeństwo zacznie się za nami wstawiać. A wtedy nowa władza o nas pomyśli.

Jakub Kwieciński. Ma 35 lat. Mieszka w Warszawie, pracuje w firmie reklamowej. Od ośmiu lat jest związany z Dawidem Myckiem. Razem wymyślili kampanię #polandwakeup, w której upominają się o wprowadzenie w Polsce związków partnerskich oraz małżeństw dla osób LGBT.

Angelika Swoboda. Dziennikarka Weekend.gazeta.pl. Zaczynała jako reporterka kryminalna w "Gazecie Wyborczej", pracowała też w "Super Expressie" i "Fakcie". Pasjonatka mądrych ludzi, z którymi rozmawia także w Radiu Pogoda, kawy i sportowych samochodów.

Polub Weekend Gazeta.pl na Facebooku

(fot. Publio.pl)

Komentarze (405)
Zaloguj się
  • Maksym Górski

    Oceniono 3 razy -1

    taką wspaniała miłość powinno wspierać państwo i powinno sponsorować np . miodowy miesiąc dla takich par. np. w Syrii czy Libii czy nawet w Państwie Islamskim.

  • cichwoda

    Oceniono 3 razy -3

    jak siem oni rozmnarzajom?

  • matmat mateusz

    Oceniono 3 razy -3

    ludzie co wy pokazujecie, staram się być tolerancyjny ale jak widzę taką dwururę to od razu pięść mi się zaciska i nic na to nie poradzę, dobry materiał na ministranta.....

  • matmat mateusz

    Oceniono 5 razy -3

    Dwie cegły- jaja trach i po sprawie niech się kochają, ciekawe ilu z nich będzie w przyszłości pedofilami
    ?

  • blackra1n

    Oceniono 3 razy 1

    O co tyle chalasu. Jakich praw wam brakuje? Konstytucja gwarantuje wszystkim takie same prawa bez wzgledu na wyznanie, plec, orientacje seksualna. Nikt tu nikogo nie dyskryminuje. A jesli dyskryminuje to mnie bo nie mam immunitetu poselskiego, nie mam immunitetu sedziowskiego, nie mam wielgachnej kwoty wolnej od podatku jak poslowie, place 5 razy wieksze podatki niz statystyczny Kowalski tylko dlatego ze wiecej zarabiam. Ale nie krzycze wszem i wobec ze naleza mi sie jakies wieksze prawa i ze niewiadomo jak jestem tu przesladowany.

  • Damian Glaa

    Oceniono 3 razy -1

    Narkomanizm, alkocholizm,lekoman, gej to choroby na których lekarstwa nie ma tylko decyzję nosiciel może zmienić!!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX