Robert Górski

Robert Górski (Fot. Albert Zawada / Agencja Gazeta)

wywiad Gazeta.pl

Walter Chełstowski: Za chwilę władza dobierze się do ''Ucha prezesa''

Władza nacisnęła gaz do dechy i włączyła piąty bieg. Tylko czekać aż wrzuci szósty - mówi znany producent programów telewizyjnych.

Prosi pan na Facebooku wszystkich artystów o rezygnację z udziału w tegorocznym Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Dlaczego?

- Kayah, która nie zdecydowała się wystąpić, zachowała się bardzo rozsądnie. Z kolei Kasia Nosowska, która jest bardzo wrażliwa, okazała jej solidarność. Podejrzewam, że obie tak naprawdę bardzo chciały wystąpić. Każdemu artyście zależy na maksymalnej liczbie koncertów, a szczególnie na tych prestiżowych, takich jak np. jubileuszowy koncert Maryli Rodowicz. Poza tym każdy artysta jest ekshibicjonistą, to jest natura bycia artystą. Zatem decyzja, żeby nie wystąpić, jest naprawdę bardzo trudna.

I naprawdę w TVP może funkcjonować coś w rodzaju "czarnej listy artystów"?

- Na pewno nie na papierze. Ale przecież każdy inteligentny redaktor wie, który z artystów sprzyja władzy, a który nie, i nie będzie się wychylał. Na Woronicza wszyscy mają wszczepiony genetycznie chip autocenzury.

Pan się temu sprzeciwia i głośno o tym mówi.

- Jeżeli szefostwo TVP w wyniku decyzji politycznych mówi, kto może występować w Opolu, a kto nie, to ja się na to nie zgadzam. Rozumiem, że reżyser festiwalu mówi, który wykonawca nie pasuje mu, a którego chce, ale to są kryteria artystyczne. Kryteria polityczne są nie do przyjęcia. Wyraźnie widać, że "demokratura", czyli miękka dyktatura, zaczyna dosięgać też artystów.

Kayah i Katarzyna Nosowska (Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta)Kayah i Katarzyna Nosowska (Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta)

Nie przesadza pan?

- Władza nie pozwala na występy artystów, którzy jej nie pasują - to jest jeden z elementów dyktatury. A wiemy tylko o tym, co się dzieje wokół Opola. Ile w ostatnich dwóch latach odwołano imprez lokalnych, bo władzy przestraszył się burmistrz lub radni z PiS zażądali wstrzymania koncertu, tego nie wiemy. Do tego dochodzą oskarżenia wobec twórców spektakli, które nie są katolicko-bogobojne, czy zmiany w Muzeum II Wojny Światowej. Powstaje spójna mapa działań mających na celu wzięcie nas za twarz. Buduje się narodowo-katolicko-nacjonalistyczny model w sposób szalenie uproszczony i prymitywny.

Jak dobierano artystów za innych prezesów, gdy pan pracował w TVP?

- Decydowały kryteria artystyczne. Pewnie zdarzały się czasem ograniczenia budżetowe, ale dyskusje toczyliśmy artystyczne. Oczywiście były kłótnie, czy Józek czy Antek, ale spieraliśmy się o gusta czy koncepcje. Nigdy na zasadzie, że skoro ten popiera Platformę czy PiS, to nie wystąpi.

Teraz PiS nareszcie uzyskało pełną, nieograniczoną władzę i może do końca dociskać swoje koncepcje. Władza nacisnęła gaz do dechy i włączyła piąty bieg. Tylko czekać, aż za chwilę wrzuci szósty.

Walter Chełstowski i Jurek Owsiak na finale WOŚP w 1993 roku (Fot. Michał Mutor/Agencja Gazeta)Walter Chełstowski i Jurek Owsiak na finale WOŚP w 1993 roku (Fot. Michał Mutor/Agencja Gazeta)

I co zrobi?

- Na przykład dobierze się do "Ucha prezesa". Musi się do niego dobrać. Emocjonalnie nie wytrzymają takiej świetnej kpiny z PiS. Pewnie ich aż roznosi z wściekłości i pewnie się zastanawiają, jak tego Górskiego ugryźć. W wielu miastach, gdzie rządzi PiS, można zakazać występu jego kabaretu. Ale w innych miastach Górski wystąpi, więc finansowo go to nie trzepnie. Jest za to paragraf za obrazę prezydenta.

Myśli pan, że można się tego uczepić?

- Niby to jest Adrian, ale... Robi się to tak - szeregowy radny w małym mieście albo szeregowy poseł składa indywidualne doniesienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na obrazie prezydenta czy uczuć religijnych. I starczy. Ludzie, także artyści, przeczytają taką informację i niektórzy pomyślą: "A po co ja się będę narażał? Lepiej trzymać dziób na kłódkę". Albo dojdą do wniosku, że lepiej napisać poemat o Jarosławie Kaczyńskim, zostać ambasadorem na przykład w Kazachstanie i jeszcze medal dostać. Wola partii wolą narodu.

Prezes TVP Jacek Kurski (Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta)Prezes TVP Jacek Kurski (Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta)

Skądś to znamy.

- Kierunek jest jasny. Tak właśnie, krok po kroku, powstają dyktatury.

I także dlatego, wracając do początku naszej rozmowy, prosi pan artystów, by nie grali w Opolu?

- Oczywiście nie liczę na to, że wszyscy zrezygnują, ale myślę, że to jest już ten moment, kiedy trzeba przekonać ludzi, że żarty się kończą. Że artyści, z których zdaniem ludzie się liczą, powinni jasno powiedzieć: "tej władzy mówimy nie".

Namawia pan też do nieoglądania Opola?

- To nie ma najmniejszego sensu. Sam parę razy w tygodniu oglądam "Wiadomości" czy TVP Info, żeby się podenerwować i obserwować. Nieprzyjaciela trzeba znać. Żeby wiedzieć, w którą stronę idzie ta straszliwa propaganda w TVP.

Tak wygląda ''Ucho prezesa'' od kulis. Wszyscy chodzą jak w zegarku

Walter Chełstowski. Reżyser oraz producent programów telewizyjnych. Jest pomysłodawcą i organizatorem Festiwalu w Jarocinie oraz współzałożycielem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Angelika Swoboda. Dziennikarka Weekend.gazeta.pl. Zaczynała jako reporterka kryminalna w "Gazecie Wyborczej", pracowała też w "Super Expressie" i "Fakcie". Pasjonatka mądrych ludzi, z którymi rozmawia także w Radiu Pogoda, kawy i sportowych samochodów.

Polub Weekend Gazeta.pl na Facebooku

(fot. Publio.pl)

Zobacz także
Komentarze (201)
Zaloguj się
  • evident

    Oceniono 61 razy 49

    Brawo Panie Walterze tak trzymać

  • ches-ter70

    Oceniono 39 razy 33

    Oj tam, oj tam. TVPis sobie poradzi bez artystów. Wystąpi TW Zelnik, Łaniewska, Chodakowska, Pazura. A w kabaretonie żałośni Pietrzak z Rewińskim. Dadzą radę, a że nikt tego nie obejrzy to nie istotne.

  • oloros11

    Oceniono 44 razy 30

    deja vu - tak juz bylo - wczesny Gomulka - skoncylo sie kabaret zostal pis poszol na smietnik

  • niezalany

    Oceniono 28 razy 24

    no i sprawdziło się - opole (też) w ruinie...

  • spyderman2

    Oceniono 27 razy 23

    pisiego nierządu totalnego nie popiera żaden artysta wysokich lotów. ludzie inteligentni widzą czym są pisiury.
    pisiury kierują swą ofertę do motłochu którego nazwali sÓwerenem

  • mesik50

    Oceniono 28 razy 22

    Pani Marylo Rodowicz.
    Marzy mi się, że wyjdzie Pani na scenę i powie; "Drodzy Państwo. Wieńcząc moją karierę silnym akcentem, nie zaśpiewam dziś w Opolu. Wszystkich zapraszam za to na bezpłatny koncert (tu miejsce i data)."
    No co, nie mogę mieć marzeń?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX