(fot. SolStock / iStockphoto.com)

zjawisko

Najbogatsi Polacy nie tylko podróżują i uczestniczą w spektakularnych imprezach. Cenią sobie też bardziej trywialne przyjemności

Gdzie relaksuje się rodzina Kulczyków? Jak odpręża się Zygmunt Solorz-Żak? Milionerzy mają sporo ciekawych pomysłów na spędzanie wolnego czasu. Na wypoczynek nie zawsze wydają setki tysięcy euro, czasem po prostu zasiadają przed telewizorem i oglądają mecz lub pielą grządki w przydomowym ogródku.

Paweł, krakowski deweloper w sile wieku, tegoroczną majówkę spędził razem z żoną w Tel Awiwie. - Niewielki hotel wynajęliśmy przez internet - standard wysoki, ale bez przesady. Dla nas ważne było, że jest dość mały i blisko plaży - mówi. Spacerowali po mieście i po plaży, w tym po Białym Mieście - modernistycznym kompleksie zbudowanym w latach 30. ubiegłego wieku. Kąpali się w morzu, a wieczorami imprezowali. - Pojechaliśmy z adresami kilku klubów i restauracji, które warto było odwiedzić - dodaje.

Kawiarnia Tel Aviv Yafo w Tel Avivie (fot. anouchka / iStockphoto.com)Kawiarnia Tel Aviv Yafo w Tel Avivie (fot. anouchka / iStockphoto.com)

Wielkich szaleństw i rachunków za potrawy i rozrywki liczonych w tysiącach szekli jednak nie było. - Bez przesady, nie jestem celebrytą ani jednym ze złotej setki najbogatszych Polaków. Chcieliśmy tu z żoną po prostu odpocząć, maksymalnie za kilkanaście tysięcy złotych, wykorzystując fakt, że jest kilka dni, kiedy cała Polska świętuje, a więc biznes, w tym i nasza firma, może działać bardziej sennie - tłumaczy deweloper.

Na pokładzie z księciem Albertem i Marylą Rodowicz

Kilkanaście tysięcy złotych, które w trakcie kilkudniowego pobytu w Tel Awiwie wydał Paweł z Krakowa, to niewielki ułamek tego, ile na swoje przyjemności mogą przeznaczyć najbogatsi Polacy. Dość powiedzieć np., że niektórzy ze złotej setki magazynu "Forbes" mają własne luksusowe jachty.

Największym dysponuje rodzeństwo Kulczyków. Dominika i Sebastian odziedziczyli po ojcu 90-metrowy superluksusowy jacht "Phoenix 2", wart grubo ponad 400 mln zł. Na jego pokładzie znajdują się m.in.: kino, jacuzzi oraz basen i lądowisko dla helikoptera. W komforcie może na nim przebywać naraz prawie 40 gości. Wśród nich swego czasu znaleźli się - o czym niedawno przypomniał miesięcznik "Żagle" - książę Monako Albert II czy Maryla Rodowicz. "Phoenix 2" może wyczarterować każdy. No, powiedzmy, że prawie każdy, bowiem za tydzień wynajmu tej jednostki trzeba zapłacić około miliona euro.

Dominika Kulczyk - prezes Kulczyk Foundation (fot. Albert Zawada / Agencja Gazeta)Dominika Kulczyk - prezes Kulczyk Foundation (fot. Albert Zawada / Agencja Gazeta)

Własne jachty - choć już dużo mniejsze i tańsze - mają też między innymi Zygmunt Solorz-Żak, Zbigniew Niemczycki i Józef Wojciechowski. Posiadanie luksusowych łodzi, dodajmy, łączy się z ogromnymi opłatami. Za przycumowanie w modnym porcie we Włoszech lub Francji na jeden dzień trzeba zapłacić nawet kilka tysięcy euro. Do tego duże jachty przecież same nie pływają. Trzeba zatrudnić załogę - ich łączne pensje to wydatek rzędu co najmniej kilkudziesięciu tysięcy dolarów miesięcznie.

Ile zarabiać, by stać się zamożnym?

Zostawmy jednak jachty. Luksus po polsku zaczyna się na dużo niższym poziomie. Na jakim? Wiemy to dokładnie dzięki badaniu rynku dóbr luksusowych w Polsce przeprowadzonym przez KPMG, znaną międzynarodową firmę doradczą. Jej eksperci bardzo precyzyjnie zdefiniowali, co to znaczy być zamożnym i bogatym. Zamożny Polak to zatem taki, który miesięcznie zarabia od 7,1 tys. zł do 10 tys. zł brutto. Bardzo zamożny może pochwalić się dochodami na poziomie 10-20 tys. zł brutto. A bogaty zarabia powyżej 20 tys. zł brutto.

Najbogatszych Polaków, czyli takich, którzy posiadają płynne aktywa o wartości przekraczającej 1 mln dolarów, jest ponad 41 tys. Dla porównania: w Wielkiej Brytanii jest ich 2,2 mln, a w Niemczech i Francji po 1,6 mln. U nas jeden najbogatszy przypada więc na tysiąc mieszkańców, podczas gdy w zamożnej Szwajcarii to co 10 osoba.

Zygmunt Solorz Żak od wielu lat należy do grona najbogatszych Polaków (fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta)Zygmunt Solorz Żak od wielu lat należy do grona najbogatszych Polaków (fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta)

W raporcie KPMG znajdziemy też uwagę, że miniony rok był przełomowy - po raz pierwszy w historii liczba zamożnych i bogatych Polaków mieszkających w kraju przekroczyła milion. Wszyscy oni wydali na dobra luksusowe w ubiegłym roku, według szacunków KPMG, niemal 16,6 mld zł. A co to są dobra luksusowe? To, zdaniem polskich krezusów, np. butelka wina za co najmniej 350 zł, perfumy nie tańsze niż 550 zł i kolacja dla dwóch osób w restauracji, za którą trzeba zapłacić co najmniej 650 zł.

Relaks na sztucznej wyspie

W raporcie jest też informacja o tym, kiedy tygodniowa wycieczka zagraniczna zaczyna być przez bogatych nazywana luksusową - gdy trzeba za nią zapłacić co najmniej 7,2 tys. zł. Takich wyjazdów zamożni i bogaci Polacy kupili ostatnio sporo, bo podróżowanie w długi weekend majowy jest modne. - Wyjazdy na tegoroczną majówkę to przede wszystkim ciepłe, ale niedalekie kierunki i luksusowe, wygodne hotele. Najbliższy z egzotycznych kierunków to chętnie wybierany, oddalony o zaledwie 6 godzin lotu Dubaj z wciąż popularnym wśród naszych klientów hotelem Atlantis The Palm na słynnej sztucznej wyspie Palm Jumeirah - mówi Maria Wyszomirska, Travel Manager w Noble Concierge, firmie która w różny sposób ułatwia życie zamożnym rodakom, między innymi pomagając zorganizować im udany wypoczynek.

W tym luksusowym obiekcie, z wielkim aquaparkiem, delfinarium, podwodną restauracją i bajecznym widokiem na Zatokę Perską z dużych tarasów, można znaleźć zarówno nocleg dla jednej osoby w bardziej odległym terminie za nieco ponad tysiąc złotych, jak i wynająć apartament rodzinny dla kilku osób na dwa dni przed wyjazdem, płacąc za to grubo ponad 100 tys. zł.

Burj Al Arab Hotel, jeden z najbardziej luksusowych hoteli w Dubaju (fot. Nikada / iStockphoto.com)Burj Al Arab Hotel, jeden z najbardziej luksusowych hoteli w Dubaju (fot. Nikada / iStockphoto.com)

Wśród bogatych Polaków dużym zainteresowaniem w tym roku cieszą się również europejskie, śródziemnomorskie kierunki, a wśród nich wyjazdy do Barcelony, Malagi, a także bardzo modne ostatnio Apulia i Rzym. - Kilku naszych klientów spędzi ten przedłużony weekend w rzymskim Hotelu de Russie, słynącym z doskonałej oferty dla rodzin z dziećmi. Obiekt zapewnia usługę concierge dla najmłodszych gości i specjalnie organizowane dla nich wycieczki, które w znacznym stopniu ułatwiają wypoczynek rodzicom - mówi Maria Wyszomirska.

Oczywiście są też zamożni klienci, którzy mają nietypowe życzenia. - Pojawiło się kilka próśb o ucieczkę od cywilizacji, które właśnie realizujemy. Zorganizowanie wyjazdu dla dwóch osób z psem, bez elektroniki i zasięgu GSM, przy jednoczesnym zachowaniu odpowiednio wysokich standardów podróży - to jednak dużo trudniejsze zadanie, niż tworzenie od podstaw ekskluzywnego wyjazdu z najdroższymi atrakcjami - twierdzi Travel Manager w Noble Concierge.

W teatrze, ogródku i przed telewizorem

Zamożni i bogaci ludzie często mają bardzo mało czasu. I widać to też przy okazji wyjazdów, które organizują. - Przy krótkich, trwających tydzień wyjazdach klienci chętnie wybierają egzotyczne miejsca, ale wolą te, które znajdują się w strefie czasowej zbliżonej do naszej, a więc np. Seszele lub Mauritius - zwraca uwagę Piotr Malicki z krakowskiego biura Planet Escape, firmy specjalizującej się w organizowaniu luksusowych wyjazdów.

Ogród botaniczny Pamplemousses na Mauritiusie (fot. Mlenny / iStockphoto.com)Ogród botaniczny Pamplemousses na Mauritiusie (fot. Mlenny / iStockphoto.com)

Ale nie wszyscy dobrze zarabiający Polacy odpoczywają w odległych zagranicznych kurortach. Wybierają również Polskę - przy czym bynajmniej nie z powodu patriotycznego wzmożenia nad Wisłą. Bogaci, podobnie jak wielu przeciętnie zarabiających Polaków, lubią wracać do miejsc, które dobrze im się kojarzą z przeszłości.

- Gośćmi naszego hotelu są często osoby w wieku średnim, które przed laty spędzały swoje niezapomniane wakacje we Władysławowie. Po latach pracy, kiedy ich sytuacja materialna jest ustabilizowana i zwiedzili już pół świata, wracają do miejsc swoich wspomnień, kupując tu apartamenty, w których spędzają każdą wolną chwilę - mówi Agnieszka Łuczak, dyrektor zarządzający w Gwiazda Morza Resort Spa & Sport, luksusowym aparthotelu.

Zamożni i bogaci interesują się kulturą, muzyką i oryginalnymi wydarzeniami. W przeszłości pracownicy Noble Concierge organizowali dla swoich klientów zaproszenia na światową premierę Land Rovera Evoque (zamówienie dostali godzinę przed imprezą) i kupowali bilety na koncert Cesarii Evory oraz do kabaretu Moulin Rouge, kiedy nie było ich już w sprzedaży.

Moulin Rouge w Paryżu (fot. Goddard_Photography / iStockphoto.com)Moulin Rouge w Paryżu (fot. Goddard_Photography / iStockphoto.com)

Tuż przed tegorocznym długim weekendem poproszono ich np. o zdobycie biletów na 3 maja na spektakl "Ojciec" w Teatrze Ateneum, zorganizowanie zwiedzania Warszawy oraz zapewnienie wejściówek na koncert muzyki klasycznej w Teatro dell'Opera w Rzymie na 4 maja.

Iwona Żelazna, PR & Marketing Communication Manager w Noble Concierge:

Zamożni ludzie bardzo świadomie gospodarują swoim czasem, szczególnie prywatnym. Po części traktują go jako nagrodę dla siebie, a po części wpisuje się to w kolejne zjawisko w tej grupie - coraz większą koncentrację na rodzinie i bliskich. Czasy, gdy w dobrym tonie było spędzanie weekendów i wieczorów na "robieniu biznesu", mijają. Dziś czas prywatny jest świętością, a zamożni ludzie chcą w niego inwestować. Dlatego ogromna liczba zleceń dla Noble Concierge dotyczy organizowania urlopów, podróży, weekendowych wyjazdów, czasu związanego z pasjami, rodzinnych uroczystości czy wyjątkowych prezentów dla najbliższych.

Najbogatsi Polacy, według informacji zdobytych przez dziennikarzy Forbes, czasem cenią sobie bardzo trywialne przyjemności.

Zygmunt Solorz-Żak w wolnych chwilach lubi ponoć zagrać partyjkę bilarda. Solange Olszewska, która wraz z mężem Krzysztofem założyła firmę Solaris Bus & Coach, produkującą m.in. autobusy i tramwaje, po pracy zdejmuje garsonkę i idzie uprawiać ogródek. A dokładniej ekologiczne gospodarstwo rolne. Stąd pochodzą warzywa, które potem lądują na talerzu pani prezes. We własnym ogrodzie, z sekatorem w dłoni przycinając ukochane róże, dużo czasu spędza też Roman Karkosik, główny akcjonariusz między innymi giełdowego Boryszewa.

Solange Olszewska podczas Gali 'Ludzie Wolności'' organizowanej przez Gazetę Wyborcza i TVN (fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)Solange Olszewska podczas Gali 'Ludzie Wolności'' organizowanej przez Gazetę Wyborcza i TVN (fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Adam Krzanowski, współtwórca Nowego Stylu, firmy produkującej krzesła w zasadzie już na cały świat, dogląda z kolei często swojej 60-arowej winnicy założonej koło domu na Podkarpaciu.

Niektórzy z bogatych Polaków spędzają też znaczną część wolnego czasu oglądając zawody sportowe. Przy czym bywa i tak, że są to głównie rozgrywki, w których występują należące do nich lub przez nich sponsorowane kluby sportowe. Dlatego np. profesora Janusza Filipiaka, twórcę Comarchu, często można spotkać na meczach Cracovii. Lubi oglądać ligowe spotkania ze swojej loży na stadionie krakowskiego klubu. Kiedy zawodnicy grają na wyjeździe, bywa że śledzi ich pojedynki w telewizji. Niewykluczone więc, że pierwszego maja był wieczorem bardzo poirytowany - Cracovia zremisowała z Zagłębiem Lubin 2-2, tracąc bramki dopiero w 90 i 93 minucie.

Marcin Kaczmarczyk. Wieloletni dziennikarz gospodarczy i giełdowy, twórca bloga Giełda i gospodarka.pl. Kiedyś był redaktorem naczelnym portalu Stockwatch.pl i pisał notki o najbogatszych do kolejnych edycji "złotej setki" Forbes. Teraz pisze głównie do serwisu Next.gazeta.pl i dla ''Newsweeka''.

Polub Weekend Gazeta.pl na Facebooku

Zobacz także
Komentarze (95)
Zaloguj się
  • wybitny.analityk

    Oceniono 33 razy 17

    Zamknijcie nienawistne pyski ujadacze! Każdy Polak miał paszport i mógł w latach 80tych założyć firmę w West Berlin? Każdy. Każdy mógł sprzedać samochody policji? Każdy. Każdy mogł sprywatyzować TPSA sprzedając ją państwu francuskiemu i jeszcze wziąć za to prowizję? Każdy. Tylko wam się nie chciało. To morda w kubeł i czytać jak się odpowczywa po ciężkiej pracy.

  • e50504

    Oceniono 24 razy 12

    Przypomniała mi się okładka Forbesa, którą kiedyś widziałem w sklepie. U góry złota czcionka, pośrodku zdjęcie Dominiki Kulczyk, a pod spodem cytat: "lubię biednych ludzi" xD

    PS Z innej beczki - od kiedy Dubaj jest symbolem luksusu? Chyba raczej kompletnego braku smaku, przecen i przyprawiającego o mdłości marnotrawstwa.

  • starykawaler35

    Oceniono 19 razy 9

    jestem zdania ze wielkie fortuny typu pan K,pan S-Z nie powstaly uczciwie...tyle w temacie

  • czupakabralbn

    Oceniono 6 razy 6

    odbiegając zupełnie od tematu przyznać trzeba że Dominika Kulczyk to niezły MILF, pewnie śni się po nocach młodym chłopakom i nie tylko :-)

  • Alin Dry

    Oceniono 20 razy 6

    nie mam nic przeciwko bycia zamożnym, ale niech do cholery zarabiaj sami a nie kosztem gangsterskiej polityki dochodzą do pieniędzy, jaki kraj tacy bogacze:(

  • yyyama

    Oceniono 16 razy 6

    Dla malkontentów pozostają parawany nad polskim morzem.Tu wychodzi ludzka natura!Niech każdy się cieszy z tego co ma bo szczęście to stan umysłu.Pan Kulczyk to wie.

  • manstain21

    Oceniono 6 razy 4

    Moze Gazeta podawalaby pelne nazwisko pana Solorza vel Zygmunt Krok pseudonim "Zegarek", tajna wspolpracownika SB ?

  • hansundlotte

    Oceniono 10 razy 4

    Al Capone poszedł siedzieć za podatki. Ten patent powinien być skuteczny w przypadku wielu najbogatszych w Polsce. PiS ma wiele do zrobienia! Do roboty! Polacy czekają!

  • strange_email

    Oceniono 2 razy 2

    Ej a to jest ta pani Kulczyk, ktora u Sowy ktos wymlocil w pokoiku (czy toalecie, juz nie pamietam tych tasm)? Mysle, ze ona naprawde ma pomysl na relaks :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX