Odział w szpitalu

Odział w szpitalu (fot. Marcin Stępień/AG)

reportaż

Dwa tysiące PLN, 300 godzin miesięcznie. Tak pracują w Polsce lekarze rezydenci

Z dzieciństwa najlepiej pamięta zapach szpitala. Odradzali mu medycynę, nie posłuchał. Chciał być potrzebny. Łukasz miał po 50 pacjentów w jedną noc, wyrabiał po 300 godzin w pracy miesięcznie. Dopóki omal nie zginął. Trzy razy.
Wr�� do artyku�u
Komentarze (756)
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • tom-mat55

    Oceniono 11 razy 7

    Nie jestem lekarzem ale to co robi się tym ludziom to wstyd i brak szacunku. Można wydać 19 milionów na jakieś bzdury polityczne, utrzymywać za kolejne miliony jakieś chore komisje, dawać w łapę duże pieniądze jakimś misiewiczom w ministerstwach i spółkach, płacić za fanaberie głupawych ministrów ale nie można odpowiednio wynagradzać ludzi za ciężką pracę nad ochroną zdrowia człowieka, także polityka. Podobno gospodarka rośnie i budżet taż To na co czeka minister zdrowia? W zdrowie trzeba inwestować to wie każdy, nawet tuman.

  • ka67

    Oceniono 13 razy 7

    Ludzie z niskim intelektem często dowartościowują się obrażając tych wyjątkowo bystrych i utalentowanych. To takie polskie.

  • Rafał Wróbel

    Oceniono 8 razy 6

    PAMIETAMY KARTECZKI OD PREZESA !!!! ZLIKWIDEUJEMY KOLEJKI DO LEKARZA ???? A WYSZŁO SZYDŁO Z WORKA - ZLIKWIDUJEMY LEKARZY !!!! NIE MA POLITYKI I NIE MA DALEJ ODPOWIEDZIALNOSCI ZA TEN STAN RZECZY !!!! PONAD ROK PIS = PONAD ROK DOBRYCH ZMIAN !!!!

  • fafarafafafa

    Oceniono 6 razy 6

    Nie ma jak trochę pojątrzyć. A prawda jest taka, że pieniędzy jest mało, bo na wszystko jest mało. Na drogi jest mało, na wodociągi jest mało, na szkoły jest mało, na ochronę zdrowia jest mało. Tylko jakoś tak dziwnie się składa, że jak ktoś chce podnieść podatki, to zaraz okazuje się, że jest lewakiem i tłamsi prężną lokalną, patriotyczną, polską inicjatywę! Sorry, no banana - za jakość się płaci. Czy to bezpośrednio w prywatnym szpitalu, czy to pośrednio składką zdrowotną, albo innym podatkiem. Niestety, o ile koszt pracy lekarza może być niższy w Polsce niż "na zachodzie" (bo w ogóle w Polsce koszt pracy jest niższy), o tyle dużą część kosztu szpitala stanowią koszty porównywalne z zachodnimi (sprzęt, leki, czy choćby taka prozaiczna rzecz, jak środki czystości). I dlatego ochrona zdrowia jest względnie droga. A pieniędzy, jak już wspomniałem wyżej, po prostu nie ma, bo nie nazarabialiśmy się dostatecznie dużo jeszcze (porównajcie sobie PKB per capita w Polsce i Niemczech, Szwecji itd.) żeby mieć z czego finansować służbę zdrowia na wysokim poziomie.

    I zarówno lekarze trafiają się różni (nawet cenieni specjaliści, mogący wybierać w ofertach pracy od prywatnych klinik, potrafią okazać się bucami niepotrafiącymi rozmawiać z pacjentem), jak i lekarzom może się trafić różnie. To jak ze wszystkim - jedna część sukcesu to umiejętności "twarde" - merytoryczne. Druga część to umiejętność znalezienia sensownej pracy. A trzecia to po prostu szczęście.

    Ja mam natomiast pytania dwa:
    1) Załóżmy, że wprowadzamy regulację (fakt, potrzebną), że lekarz - może za wyjątkiem bardzo szczególnych przypadków, ale tu trzeba uważać, żeby nie zrobić furtki do nadużyć - nie może pracować więcej niż, powiedzmy, 160 godzin w miesiącu. I ściśle to wymuszamy. Co dalej? Kto ogarnie ten brakuący czas? Nagle wykształcimy w pół roku kilkadziesiąt tysięcy lekarzy z doświadczeniem?
    2) O ile sam pomysł systemu "amerykańskiego" (pełnej odpłatności za studia z systemem stypendiów i kredytów studenckich) wydaje się jednak być trochę ułomny (jak spojrzymy np. na wchodzących na rynek pracy studentów z gigantycznymi kredytami do spłacenia już na starcie kariery), o tyle jakaś forma uczestnictwa studenta w kosztach byłaby bardzo pożądana, jeśli weźmiemy pod uwagę, że studia medyczne jednak są bardzo drogie, jak na studia. I o ile w wypadku lekarza, który zostaje w kraju i podejmuje praktykę w kraju, koszt taki jest ekonomicznie uzasadniony, o tyle studia na koszt polskiego podatnika, a potem ekspresowy wyjazd za granicę do pracy za "duże pieniądze" wydaje się być mocno nie w porządku wobec społeczeństwa (choć to akurat nie pierwszy taki mechanizm "nie w porządku", ale to w sumie mało pocieszające).

  • zkomentarzem

    Oceniono 20 razy 6

    Mam w rodzinie lekarza i dwóch bliskich znajomych. Żyją na bardzo przyzwoitym poziomie. Jeśli jednak jest tak źle to na pewno pomoże prywatyzacja. Tego jednak nie chce środowisko lekarskie.

  • mangallor

    Oceniono 7 razy 5

    Cóż po 300 godzinach pracy Pana lekarza jak sam system jest chory. Przykro gdy czytam ten artykuł i posty pod nim. Z jednej strony zbulwersowani pacjenci z drugiej pełni pretensji butni lekarze. Jedni nie szanują drugich - to jest chore.

  • zielonygaik

    Oceniono 5 razy 5

    We wszystkich normalnych krajach lekarz pracuje na etacie i jest jeden z najlepiej opłacanych zawodów. Przyjmuje 10-czasem 20 osób. Dlaczego????
    1. Bo ludzie powierzają lekarzom to co mają najcenniejszego swoje zdrowie.
    2. Bo lekarz musi się bardzo długo kształcić, więc nie każdy decyduje się na tak długą naukę.
    3. Bo bycie lekarzem wymaga specjalnych predyspozycji, umiejętności, kontaktu z krwią, szybkiego podejmowania decyzji.
    4. Bo lekarz powinien być wypoczęty w pracy.
    5. Bo lekarz powinien się doszkalać, kupować książki medyczne i mieć na to czas.
    6. Bo jest bardziej narażony na różne zakażenia.
    itd.
    Tymczasem lekarz na stażu zarabia ok Lekarz stażysta zarabia na rękę 1464,97 zł podstawy (za jeden etat) + około 350-450 zł na rękę za pełnienie obowiązkowych tzw. dyżurów towarzyszących w wymiarze 10 godzin 5 minut tygodniowo, co w zależności od ilości dni roboczych w miesiącu daje na rękę 1800-1900 zł za 48 godzin tygodniowo (czyli maksymalną ilość godzin pracy dopuszczalną przez Kodeks Pracy). Potem otrzymuje 2200. przez okres rezydentury tj 5-6 lat może dłużej. Pani w Biedronce dostaje więcej.

  • goolash5

    Oceniono 7 razy 5

    Drodzy Państwo, za 5-10 lat nie będzie w tym kraju lekarzy do obstawienia dyżurów. O to chodzi w tym artykule. Nie o to czy lekarze są źli, chciwi czy niekompetentni. Bo nie są. To po prostu wymierający gatunek w tych warunkach zatrudnienia.

  • bumelant999

    Oceniono 9 razy 5

    Niestety ale "Bo w systemie po prostu nie ma pieniędzy.", a lekarzy brakuje, ministerstwo nie ma żadnego pomysłu żeby ich było więcej bo patrz punkt pierwszy. I żadna kreatywna księgowość i przelewanie tego pustego w próżne z takiego systemu do innego, bardziej narodowego tego nie zmieni. Ciemny lud cieszy się z 500+, cieszył się za PO z dopłat do górników, rolinków, stoczni i czego tam jeszcze a nie widzi drugiej strony medalu - że jutro w szpitalu, zwyczajnie nie będzie pieniędzy na jego leczenie.

  • Zuzu Hel

    Oceniono 6 razy 4

    Co roku tysiące lekarzy kończy szkołę My zapieprzamy na zmiany składki zdrowotne i inne bzdety , ale jak mnie boli kolano to muszę iść do rodzinnego po skierowanie do ortopedy ten daje skierowanie do prześwietlenia potem opis następny specjalista potem ortopeda poleca szpital ( obserwacja ) ze szpitala do rodzinnego a ten nic nie stwierdzono polecam uważać na kolano dzięki a kolano jak bolało tak boli ale kasa z funduszu poszła ... wie gdzie dzięki za taką służbę zdrowia

  • dyskootantka

    Oceniono 8 razy 4

    Miałam niedawno okazję przypatrzyć się pracy szpitala i przychodni stomatologicznej przy dużej uczelni medycznej. Widziałam tych młodych ludzi z zapałem pracujących jako lekarze, chociaż w pełni lekarzami jeszcze nie są. Najbardziej rzuciło mi się w oczy to, że zarówno samochodów, jak i studentów najwięcej kręciło się wokół budynku lektoratów obcych języków. Większość z nich uczy się pilnie i wyjedzie po skończeniu studiów i odbyciu stażu. Polska to nie jest kraj dla młodych, ambitnych i pracowitych. Tu najlepiej być takim, któremu ani uczyć, ani pracować się nie chce, czekają, aż państwo im wszystko da. Da mieszkanie, da zasiłek, nie trzeba się wysilać. Zarobią na to ambitni młodzi frajerzy. Tylko ich coraz mniej.

  • lombokspicy

    Oceniono 4 razy 4

    Jestem lekarzem, kilka lat po specjalizacji. Wszystko co jest napisane w artykule to prawda, ale należy wspomnieć o wielu innych kluczowych sprawach. Przede wszystkim prawda jest taka, że lekarze się na to godzą, nie ma jakiejkolwiek solidarności. Krew mnie zalewa jak czytam te posty starszych kolegów jak to jest źle. Problem z wami polega na tym, że się na to wszystko godzicie. Większość z was przyszła by do szpitala nawet wtedy gdybyście musieli za to dopłacić. Potem taki specjalista pracując za 3000 PLN brutto po dyżurze pędzi do takiego Medi.over lub Enel.ed i półprzytomny dorabia. Należy napisać też o wszechobecnym nepotyzmie i kolesiostwie. Nagminne są przypadki gdy syn ordynatora czy kierownika kliniki pół roku po skończeniu studiów ma już doktorat. Celowe blokowanie młodych lekarzy w kształceniu się, którzy przez starszych postrzegani są jak przyszła konkurencja. Swoje w tym bagnie spędziłem więc wiem o czym piszę.
    Zapraszam do hejtowania

  • Kasia Kowalska

    Oceniono 8 razy 4

    Uważacie,że zagranicą zarobilibyście 4 razy więcej niż w Polsce,ale wszyscy by zarabiali więcej,nie tylko lekarz.Poza tym relacje kosztów są zupełnie inne.Czynsz za mieszkanie w Niemczech 1000 euro czyli 4 tys.zł .Nasze czynsze w granicach 600-700 zł.Ja pracuję dziesiątki lat w szpitalu i wiem co robią i jak zarabiają.Także nie płaczcie,bo wszyscy wiedzą ,że lekarze zarabiają krocie w zależności od stażu i doświadczenia.Ale życzę Wam jak najlepiej,bo dzięki lekarzom ja żyję.Mam do nich szacunek ale niektórzy mają ciągle pretensje,że za mało.

  • chicarica

    Oceniono 8 razy 4

    Dajcie se spokój z tym niemieckim, szwedzkiego albo norweskiego się uczcie i po studiach od razu myk za granicę. Jedyny warunek - szwedzki na poziomie B2, a to nie jest trudny język.

  • blue.badyl

    Oceniono 8 razy 4

    nieustannie zapraszam na 24h dyżur w SOR: pacjenci na pewno zgodzą się, aby leczył ich ktoś, kto przeczytał coś w Google- końcu to takie proste- dostaniecie swoją pieczątkę, będziecie podejmować decyzje ważące o losie pacjenta

  • j_p_salomonczyk

    Oceniono 5 razy 3

    Brakuje mi konstatacji, że w Polsce wszyscy praktycznie absolwenci studiów wyższych zarabiają zbyt małe pieniądze. Lekarze maja najlepiej bo mają największe możliwości zarabiania. Środowisko lekarskie przez dziesięciolecia bardzo dbało no to by jak najwięcej absolwentów medycyny natychmiast wyjeżdżało nie mając jak zrobić w Polsce specjalizacji. Kto nie wie - niech poczyta ile było rezydentur i na jakich specjalnościach?! Nie dlatego, że nie było pieniędzy ale dlatego, że lobby profesorsko-ordynatorskie bardzo o to zadbało! Całe środowisko lekarskie bardzo o to dbało! Teraz jest krzyk!
    Osobiście nie widzę różnicy w w odpowiedzialności np. lekarza czy nauczyciela albo inżyniera. Każdy ma skończone studia i powinien podobnie zarabiać. Lekarze nie muszą pracować 300 godzin miesięcznie. Będą pracować tak jak inni absolwenci studiów - zarobią podobne pieniądze. Ich zawód nie jest zawodem "Wybranym"!

  • oloros11

    Oceniono 7 razy 3

    w Polsce kazdy kto cokolwiek umie i chce jest wrogiem suwerena ktory bredzie zdychal w kolejce i mowil ze lakarzom sie nie chce pracowac - taki mamy klimat
    wyjezdzajcie czym predzej - gorzej wam nie bedzie nawet przez moment
    tu gdzie mieszkam `polscy lekarze i pielegniarki ciesza sie ogromym szacunkiem , nie musza pracowac wiecej niz 8 godzin a nawet nie moga

  • boshary

    Oceniono 9 razy 3

    dla Rydzyka jest 40mnl, na bilbordy 19 mln na nowe samochody rozbijane. Brawo róbcie strajk. A może obywatele zrzucą się na Wasze utrzymanie podczas strajku.

  • popijajac_piwo

    Oceniono 7 razy 3

    Więcej religii w szkołach i więcej na złote cielce typu Świebodzin, Licheń czy Toruń. Po co nam lekarze, skoro wystarczy się modlić...

  • krawat23

    Oceniono 7 razy 3

    Dlaczego tam jest tak dobrze, a u nas tak żle? Nie wiem dokładnie, nie mam pełnej informacji. Chciałbym dowiedzieć sie jaki jest stosunek ilosci wizyt u lekarza na np 1000 mieszkńców w roku , tam i u nas?
    Siotra synowej mieszka w Norwegii. Jest dobrze, ale zasada odnosnie zdrowia jest taka - Zdrowie to twoja sprawa i ty decydujesz kiedy skorzystać z pomocy pracowników lekasrskich (rzadko sa to lekarze). Wspomniana siostra synowej przez cały okres ciazy nie korzystała z usług lekarza. Do dyspozycji byla pielęgniarka. Może zbyt łatwy jest dostep u nas do lekarza? Moze nie powinnismy uzyskiwać zwolnienia lekarskiego, a sami decydować , czy powinnismy zostać w domu , czy nie? Byłyby naduzycia? Oczywiscie, ale czy teraz ich nie ma? Słyszałem, że w ZSRR/Rosji jest/było jeszcze lepiej - zwolnienie lekarskie i recepte uzyskiwało się u lekarza, jak również pod koniec zewolnienia należało drugi raz udać się do lekarza , aby potwierdzić wyzdrowienie, lub kontynuować leczenie. Niby logiczne, jednak..

  • Henryk Grabowski

    Oceniono 7 razy 3

    krotko lekarze nie chca pracowac na umowe o prace i to jest cała prawda

  • Jan Przybyło

    Oceniono 3 razy 3

    Prosze zapoznac sie ze stawkami NFZ dla lekarzy....
    Co do stazu. Doktorant na studiach zarabia mniej. Ale staz to nie jest praca. W wielu dziedzinach trzeba jeszcze doplacic do stazu w dziennikarstwie na stazu dostaje sie dokladnie 0 zl w modelingu doplaca sie do interesu....
    Jeszcze raz apeluje do Panstwa - prosze wejsc na strone NFZ i zapoznac sie ze stawkami, a nie powtarzac brednie - fakt, ze ktos cos napisal nie stanowi o fakcie zaistnienia danej rzeczy

  • deluc

    Oceniono 3 razy 3

    Wklejam wpis z serwisu medexpress.pl dot. zarobków lekarzy, zamieszczony 2017-04-07 09:54
    Od siebie dodam - a znam trochę tę branżę - że większość dzieci lekarzy idzie na medycynę i to nie dlatego,
    że chce pomagać ludziom, tylko dlatego że wiedzą jak dobrze się zarabia
    (..)
    RMF FM dotarło do zarobków lekarzy i innych pracowników systemu ochrony zdrowia. Analiza powstała na zlecenie ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła.

    Najwięcej za godzinę pracy dostaje kardiolog w pracowni elektrofizjologii wąskoprofilowego szpitala prywatnego. Może on liczyć nawet na 950 zł za godzinę.

    Najmniej lekarze ze szpitalnego oddziału ratunkowego 28 zł za godzinę!

    Średnie wynagrodzenie za godzinę w wybranych specjalnościach:
    Pediatria oddział - 59,42
    Położnictwo i ginekologia oddział - 59,96
    Interna oddział - 60,31
    Neurologia oddział - 62,12
    Szpitalny Oddział Ratunkowy - 65,52
    Kardiologia oddział - 69,10
    Neonatologia oddział - 69,79
    Anestezjologia znieczulenia - 74,04
    Chirurgia ogólna oddział - 80,39
    Intensywna terapia oddział - 86,84
    Ortopedia oddział - 130,23
    Kardiologia pracownia hemodynamiki - 159,28
    Kardiologia pracownia elektrofizjologii - 252,61
    Prywatny wąskoprofilowy - 187,03 (stawka godzinowa obliczona na podstawie wysokości kontraktów za wykonaną procedurę)
    Co z zarobkami pielęgniarek? Oczywiście ich zarobki są znacznie niższe w porównaniu z zarobkami lekarzy.
    Najwięcej mogą liczyć pielęgniarki pracujące na oddziałach ortopedii, 275 zł za godzinę dostaję pielęgniarka pracująca w prywatnym szpitalu ortopedycznym.

    Średnie stawki pielęgniarek wg oddziałów:
    Interna - 24,86
    Pediatria - 27,82
    Chirurgia ogólna - 24,52
    Neurologia - 26,73
    Ortopedia - 27,64
    Położnictwo i ginekologia - 24,68
    Neonatologia - 25,52
    Kardiologia - 28,18
    Kardiologia pracownia hemodynamiki - 34,56
    Kardiologia pracownia elektrofizjologii - 32,39
    Intensywna terapia - 30,70
    Anestezjologia znieczulenia - 26,54
    Szpitalny Oddział Ratunkowy - 27,94
    Źródło: RMF FM
    (..)

  • Kasia Kowalska

    Oceniono 9 razy 3

    Nie znam biednego lekarza.Lekarze mają pretensje,że dużo pracują a mało zarabiają ale już o pielęgniarkach nikt nie mówi,bo to już gorszy sort.Po 38 latach jako pielęgniarka na oddziale dziecięcym zarabiam na ręke 1.950,-zł z nockami i wysługą lat.Lekarz za dodatkową nockę dostaje 1000,-zł czyli 2 nocki i zarabia tyle co ja za cały miesiąc.Dlatego nie dziwię się ,że coraz mniej pielęgniarek,bo wszyscy tylko widzą lekarza a pielęgniarka niech zapieprza i najbrudniejszą robotę niech robi.A jak chce zarobić więcej musi iść do dodatkowej pracy w innym szpitalu albo przychodni.Lekarze nie muszą brać 10 etatów,ale są przyzwyczajone,że lekarz zawsze musi dużo zarabiać.Poza tym lekarz lekarzowi nierówny.U jednych jest pusto u drugich pełno.Lekarz w nocy idzie spać do dyżurki jak nic się nie dzieje,pielęgniarka musi pilnować całą noc przy chorych.Tak,że nie płaczcie,mam w rodzinie lekarzy ale finansowo ani stanąć koło nich nie mogę.

  • Marek Wiśniewski

    Oceniono 3 razy 3

    Dopóki w naszym kraju będzie dominowała mentalność folwarczna, czyli patologiczna skłonność do poprawy efektywności poprzez doskonalenie techniki obsługi kieratu, zamiast wyrzucenia go na śmietnik-to nie oczekiwałbym istotnych zmian-nawet przy wzroście składki na NFZ. To wszystko już było. Nihil novi sub sole!

  • Kamil Wankowicz

    Oceniono 3 razy 3

    Wszyscy w Polsce wiedzą że w Polsce brakuje geriatrów, jest ich około 350 w całym kraju, a ludzi starszych do leczenia już niedługo będą miliony. Na ostatniej liście miejsc na specjalizację w całym kraju miejsc na geriatrię było 0!!! Ponieważ jest za mało geriatrów aby mogli szkolić nowych.

  • Bartosz Nowak

    Oceniono 5 razy 3

    Pytanie: Gdzie jest PIP? Czemu nie interweniują? To kierowca tira musi robić przerwy a lekarz nie? Chyba jest większe prawdopodobieństwo ze lekarz popełniając błąd szybciej kogoś zabije niż kierwca TIRA. Dziwne....

  • boo-boo

    Oceniono 5 razy 3

    Nie tylko w PL rezydenci mają tak przejegrane. W UK podobnie- jak przeliczyć ile tutejszy rezydent pracuje i ile mu za to płacą to wychodzi na to, że ma stawkę godzinową mniejszą niż pracownik hipermarketu.

  • troll_na_uslugach_petersburga

    Oceniono 7 razy 3

    Abstrahując od niedoboru lekarzy w Polsce to trzeba zauważyć inną kwestię. Lekarze od zawsze pracowali dużo, brali po kilka etatów, a w tym czasie gdy jednocześnie byli w dwóch miejscach, to siedzieli w gabinecie i przyjmowali pacjentów. Tak robiła moja mama, zanim poszła na emeryturę, tak robił jej ojciec. I bynajmniej nie dlatego, że tak bardzo byli potrzebni, ale dlatego, że chcieli zarabiać dużo.

    A wynagrodzenie rzędu 2200 "na rękę". Jak dla kogoś, kto dopiero skończył studia to nie jest mało. Bez ujmowania komukolwiek, człowiek po studiach potrzebuje jednak pewnego otrzaskania z praktyką, bo nie miał z tym podczas studiów większej styczności. Ja sam zaczynałem swoją karierę zawodową od stażu z urzędu pracy (jakieś 800 zł na rękę). Tyle, że tak samo jak w zawodzie lekarza tak i w moim dobre pieniądze przychodzą dopiero po 30 r.ż.

    Zaś narażanie swojego życia i zdrowia, żeby tylko więcej zarobić, jest moim zdaniem nieodpowiedzialne. Zwłaszcza, że w takim wypadku samochodowym może zginąć ktoś, kto jeździ zgodnie z przepisami i swymi najlepszymi umiejętnościami dbając o to, by nie spowodować żadnego wypadku.

  • lodomeria

    Oceniono 3 razy 3

    Z mojego rocznika w liceum, jednego z trzech, w średniej wielkości mieście wyszło: 4 hydrologów, 6 teatrolożek, kilkunastu dziennikarzy, 4 nauczycieli fizyki, kilkunastu historyków, kilkunastu magistrów hotelarstwa, kilkudziesięciu magistrów marketingu i zarządzania, ze 20 osób poszło na studia muzyczne (w mieście nie ma nawet sali koncertowej). Studia medyczne z mojego rocznika skończyły 2 osoby. Pracuje w zawodzie jedna. Ale nie wiem, czy jeszcze jest w Polsce. Na pewno nie w naszym mieście już tej osoby nie ma.

  • poljack

    Oceniono 3 razy 3

    Niestety rezydenci tyle pracują w większości krajów to Wy powinniście powiedzieć dość PIP sądy to jedyna drogi by wyjść z patologii.

  • realistas

    Oceniono 9 razy 3

    Widać tu dużo postów niegramotnego buractwa, pilnych słuchaczy Rydzyka i elektoratu PiS, co to wyżej s.. niż głowę ma.

  • klufin

    Oceniono 3 razy 3

    a w programie Młodzi Lekarze TVP 1 tak ślicznie

  • macbl

    Oceniono 5 razy 3

    Jestem lekarzem specjalistą z 30 letnim stażem pracy. Miesięcznie pracuję przeciętnie 350 godzin.

  • psychiatra_po

    Oceniono 5 razy 3

    Młodzi zapiedralają na dyżurach za 2 tysiące miesięcznie,w tym czasie ich starsi koledzy koszą po dwa tysiaki dziennie w prywatnych klinikach. Upraszczam i przesadzam, ale....

  • onduma

    Oceniono 3 razy 3

    Polska to kraj gdzie rekordoweo male sa skladki zdrowotne. To czego oczekujecie ? Zwazywszy jeszcze ile kasy idzie na darmowe leczenie hipochondrycznych stad VIPow roznego stopnia oraz rodzin i znajoych pracownikow sluzby zdrowia to dla obywatela zostaje malo

  • andrutos

    Oceniono 25 razy 3

    Łukasz zarabia 2200 na etacie + 4000 za dyżury + etacik w przychodni. Wciąż jednak mało jak na początek.

  • andrutos

    Oceniono 11 razy 3

    Łukasza obróciło na autostradzie bo nie dosypiał. Co maja powiedzieć pacjenci leczeni przez nieprzytomnego lekarza.

  • buli01

    Oceniono 2 razy 2

    Niech mi ktoś wytłumaczy jak Pan rezydent daje rade odwalić 8h pracy w szpitalu i dać radę pracować na pełnym etacie w prywatnej przychodni. Pomijam kwestię tego jak jego organizm jest w stanie ogarnąć ok 20 godzinny dzień pracy (8h w szpitalu 8h w przychodni czyli 16 plus przejazdy), to moje pytanie brzmi jak on to robi bo albo pracuje cały czas na nocki w szpitalu, bo do 16 w przychodni do 24 raczej nikt (w biurze) nie pracuje. Druga sprawa która mnie nurtuje to 300h w miesiącu,czyli 10 godzin dziennie. Wiec ile Pan rezydent tak NAPRAWDĘ pracuje no i ile zarabia. Bo jeżeli pracuje przeciętnie 10h dziennie to kiedy ma czas i siłę na kurs niemieckiego. Dodatkowo jest na tyle glupi, że trzykrotnie zabiłby siebie, w tym raz na swoją partnerkę/żonę w ciąży. Pięknie. To jest odpowiedzialność?? Nie chciałabym się leczyć u takiego lekarza, który w pogoni za kasą jest tak zmęczony że być może mnie nie widzi, ani nie słyszy.

  • martinez027

    Oceniono 6 razy 2

    straszne co te pisiory wyrabiają!!!!!przed pisem jak rzadziło PO i ludzie byli szczęśliwy to Łukasz zarabiał 55 760zł brutto,Marysia drugie tyle i zyli długo i szczęśliwie dopóki pisiory nie obniżyły im pensji

  • senioryta13

    Oceniono 6 razy 2

    chyle czola przed kazdym lekarzem, dobrym i zlym, za nauke, za trud , za wyrzeczenia jakie przy tym towarzysza. zwykli kowalscy nie maja o tym zielonego pojecia, nie zostali nimi z pewnych wzgledow, wymieniac nie bede, bo sie przykro im zrobi. Ja, matka plakalam, jak moja corka studiowala, nie wiem skad zdobyla tyle sily, wyrzeczen, teraz jest na rezydenturze, jeszcze 2.5 roku, pocieszam sie , ze bedzie w koncu inaczej, lzej .

  • mixedsizes

    Oceniono 8 razy 2

    Ale problemem jest nie tylko system czy rzady tej czy innej partii. Problemem sa tez sami mlodzi lekarze ktorzy zaraz po ukinczeniu studiow odrazu oczekuja kilkudziesiecio tysiecznych zarobkow. Samochod, mieszkanie, wakacje kazdy by chcial.

  • pat1952

    Oceniono 4 razy 2

    Rządzący maja swoje szpitale i lekarzy na zawołanie. Reszta narodu, morda w kubeł i czekanie na zmiłowanie. Za to politycy maja się dobrze, słupki rosną, władza to jest ich priorytet. Mało kto dostrzega, ze poza państwową służba zdrowia coraz większą rolę odgrywają usługi świadczone przez np. LuxMed-czyli prywatna służba zdrowie, współfinansowana przez korporacje . Wielu ludzi więc nie korzysta z państwowej służby. Tych ludzi jest coraz więcej Strach pomyśleć co by się stało gdyby znów wrócili - a maja prawo-do lecznictwa państwowego?Uważam, ze jest to świadome działanie rządzących, że w końcu wszyscy zdecydują się na prywatną służbę, i problem się sam rozwiąże. Otóż nie rozwiąże. Braku lekarzy i pielęgniarek nie rozwiąże się w rok.

  • mjunhy

    Oceniono 4 razy 2

    Och nasze Polskie skrajności !
    albo pracujesz i masz roboty za trzech i masa nadgodzin albo bezrobocie

  • Oceniono 1 raz 1

    Puszka Pandory, każdego rządu. Nikt nie chce tego ruszać, bo każda decyzja to będzie - 10% w sondażach.

  • bguto

    Oceniono 1 raz 1

    Przeczytałam i przypomniało mi to moje poczatki. Teraz Kilda lat przed emerytura jest lepiej bo 10 lat temu zdecydowałam sie na wyjazd. Jest lepiej ale majac 55 lat 24 godzinnych dyżurów nie znosi sie najlepiej, fizjologia i już. Mam dwóch synów I żaden z nich nie chciał zostać lekarzem. Pamietaja mnie jak obecna nieobecna, ciagle zmeczona, po dyżurze lub przed. Mój maż w pewnym momencie w szkole syna został zapytany czy jest samotnym ojcem? Czy było warto...trudno powiedzeć. A co trzeba w Polsce zmienić? Cały system który jest chory. Pieniadze nie wystarcza niestety. Feudalny system wyzysku młodych, lobby profesorskie decydujace o wszystkim i wszystkich. To jest chore, to trzeba zmienić...I jeszcze wieje innych rzeczy. Trzymam kciuki.

  • pontrikontri

    Oceniono 1 raz 1

    Sa 2 grupy lekarzy, ci dla ktorych zawod jest pasja i przedkladaja go ponad swoje zycie rodzinne i ci dla ktorych wazna jest dom rodzina i swiety spokoj.

    Nie wszyscy lekarze zgadzaja sie z tym owczym pedem w mediach. To jest potwarz dla tych ktorzy cale swoje zycie zawodowe spedzili w szpitalu.

  • pontrikontri

    Oceniono 1 raz 1

    Ludzie ktorzy pisza te artykuly i opowiadaja banialuki w mediach niszcza ESTYMĘ lekarza i jego pozycje w spoleczenstwie pokazujac goscia co jezdzi rowerem do pracy , ma 1 cebule w lodowce i zamiast sie szkolic to strajkuje przez 50% czasu pracy.

  • pontrikontri

    Oceniono 1 raz 1

    KLASYKA PR :)
    To jest artykuł na zamówienie.
    Lekarze zarabiają tuż po rezydenturze ok 20 000 zl brutto. Niektórzy więcej.
    W Kazdym kraju lekarz musi przejsc okres szkolenia INTENSYWNEGO, ze stazami czesto w bardzo odleglych miejscach i nikt nie narzeka ze ze zonka w domu i male dzieci placza :) Jak sie chce wykonywac ten zawod to nie najpierw kredyt na dom, zona i 2 dzieci. Ludzie ktorzy ida na medycyne tego nie pojmuja i potem kwiatki.
    To zawod wymagajacy duzego przygotowania a nie plakania ze sie nie sypia i ze dzieci placza w domu.
    Jesli ktos woli zycie rodzinne to polecam prace na poczcie albo w sklepie :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX