Antoni Macierewicz

Antoni Macierewicz (Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta)

''Przyjmowano oficerów bez doświadczenia''. Jak Macierewicz tworzył służby

Macierewicz zdołał co prawda skutecznie rozwiązać WSI, ale nie był w stanie zorganizować nowych służb. Nawet wewnętrzny audyt wykazał, że wojskowe służby specjalne nie są w stanie wypełniać obowiązków - pisze w książce "Zdradzeni" Edyta Żemła, która prześledziła losy polskich żołnierzy w Afganistanie.

Malutki, zamknięty w bazie Bagram kontyngent nie wymagał zbyt wielkich zabiegów, by zapewnić mu bezpieczeństwo. Jednak gdy w 2005 roku stało się jasne, że do Afganistanu pojedzie więcej polskich żołnierzy, dla Wojskowych Służb Informacyjnych był to sygnał, że trzeba przyspieszyć działania. Powstał wówczas pomysł, by w Kabulu stworzyć firmę budowlaną, w której pod przykrywką biznesmenów będą pracować oficerowie WSI.

- Opracowaliśmy szczegółową koncepcję i przygotowaliśmy kompleksowy raport dla Ministerstwa Obrony Narodowej na temat tego, jak powinna wyglądać ochrona kontrwywiadowcza kontyngentu - wspomina pułkownik Aleksander Makowski, oficer wywiadu cywilnego SB i wywiadu wojskowego WSI - red.

Plan był prosty. Oficerowie działający pod przykryciem jako budowlańcy mają zbierać informacje. Do współpracy miały zostać zaproszone lokalne firmy z regionu, w którym mieli służyć polscy żołnierze. W ten sposób całe afgańskie klany i rodziny zarabiałyby na tej współpracy. W zamian lokalni przedsiębiorcy dostarczaliby informacje o ruchach wroga, zasadzkach, planach talibów.

- Tłumaczyłem szefom wojskowych służb, że w Afganistanie należy zbudować rezydenturę, działającą pod dobrym i wiarygodnym przykryciem - opowiada Makowski. - Inaczej nie da się prowadzić operacji wywiadowczych z prawdziwego zdarzenia. Na miejscu musi być kilku oficerów operujących nie z bazy wojskowej, ale ulokowanych w mieście jako cywile.

Polscy żołnierze w Afganistanie (mat.prasowe)Polscy żołnierze w Afganistanie (mat.prasowe)

***

Operacja służb w Afganistanie została jednak w skandaliczny sposób zdekonspirowana. W lutym 2007 roku jej szczegóły znalazły się w tak zwanym Raporcie Macierewicza. Raport ujawniał nazwiska oficerów wojskowych służb, ich agentów oraz szczegóły tajnych operacji, jakie prowadził polski wywiad. To precedens na skalę światową. Nigdy żadne państwo na świecie nie zrobiło czegoś podobnego. To oczywiste, że wszystkie traktują dane wywiadowcze jako najbardziej tajne dokumenty. Nikt na świecie nie naraża w ten sposób życia swoich agentów, dekonspirując ich nazwiska. Tymczasem Polska publikuje raport zawierający strategiczne informacje dla bezpieczeństwa państwa i jeszcze tłumaczy go na kilka języków obcych, w tym na rosyjski. Autorzy raportu sporo miejsca poświęcili operacji "Zen". Tak nazwali działania, które w Afganistanie prowadzili oficerowie WSI i pułkownik Makowski.

Efekty pracy polskich agentów zostały w ten sposób zrujnowane. Firma przykrywka nie powstała, a pierwsza zmiana polskich żołnierzy pojechała do Afganistanu praktycznie bez żadnego zabezpieczenia wywiadowczego i kontrwywiadowczego. - W raporcie ujawniono mnie jako agenta polskiego wywiadu cywilnego i wojskowego, ujawniono oficerów wywiadu wojskowego, z którymi współpracowałem, oraz tajną operację wywiadu wojskowego realizowaną w Afganistanie w latach 2002-2006. Publikacja tych informacji spowodowała, że w ich posiadanie mógł bez trudu wejść wywiad Al-Kaidy, a więc organizacji, przeciwko której nasze działania były prowadzone - mówi Makowski.

Żołnierze w Afganistanie (fot. mat. prasowe)Żołnierze w Afganistanie (fot. mat. prasowe)

Dodatkowo w służbach wojskowych zapanował wtedy niebywały wręcz bałagan i chaos. Jednym z haseł, z którymi partia PiS szła po zwycięstwo w 2005 roku, była likwidacja Wojskowych Służb Informacyjnych. Politycy tej partii nazywali je organizacją przestępczą i oskarżali o bliskie związki z rosyjskim wywiadem. Obietnica wyborcza szybko została zrealizowana. W 2006 roku Sejm podjął decyzję o likwidacji WSI i powołaniu Służby Wywiadu Wojskowego i Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Ostatecznie stare wojskowe służby przestały istnieć 30 września 2006 roku.

***

Misję ich likwidacji i tworzenia nowych wojskowych służb powierzono wpływowemu politykowi Prawa i Sprawiedliwości Antoniemu Macierewiczowi, który objął też stanowisko wiceministra obrony narodowej. Resortem obrony kierował Radosław Sikorski. Od początku na linii Sikorski - Macierewicz iskrzyło. Likwidator WSI nie ufał szefowi MON. I odwrotnie. Macierewicz powoli, ale systematycznie odcinał Sikorskiego od danych wywiadowczych, sekował na każdym kroku. W końcu Sikorski nie wytrzymał. Postanowił odejść.

Antoni Macierewicz, Radosław Sikorski i Lech Kaczyński (fot. Waldemar Kompała / Agencja Gazeta)Antoni Macierewicz, Radosław Sikorski i Lech Kaczyński (fot. Waldemar Kompała / Agencja Gazeta)

Nowym ministrem obrony został lubiany i szanowany przez wojskowych zaufany człowiek prezydenta Lecha Kaczyńskiego, Aleksander Szczygło. On także miał jednak niewielki wpływ na poczynania Antoniego Macierewicza. A Macierewicz, układając nowe wojskowe służby po swojemu, otoczył się zaufanymi ludźmi. Do SKW i SWW przyjmowano oficerów i funkcjonariuszy praktycznie bez doświadczenia. Wysyłano ich na siedemnastodniowe kursy i posyłano z miejsca do pracy operacyjnej, między innymi w Afganistanie.

Aleksander Szczygło (fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta)Aleksander Szczygło (fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta)

Tak więc Macierewicz zdołał co prawda skutecznie rozwiązać WSI, ale nie był w stanie zorganizować nowych służb. Nawet wewnętrzny audyt wykazał, że wojskowe służby specjalne, odpowiedzialne za ochronę wywiadowczą i kontrwywiadowczą oraz zapewnienie tajnej łączności i obiegu dokumentów z NATO, nie są w stanie wypełniać obowiązków. Brakowało kadr, panowały monstrualny bałagan i obawy o dekonspirację agentów.

''Zdradzeni''/Edyta Żemła (mat. prasowe)''Zdradzeni''/Edyta Żemła (mat. prasowe)

Edyta Żemła. O wojsku pisze od ponad 15 lat. Była redaktor naczelną i twórczynią portalu polska-zbrojna.pl. Pracowała m.in. w "Super Expressie", "Newsweeku" i "Rzeczpospolitej". Korespondentka wojenna w Afganistanie.

Zobacz także
Komentarze (98)
Zaloguj się
  • maaac

    Oceniono 52 razy 32

    Takie głupie pytanie. Skoro według PiSu WSI to była az tak przestępcza organizacja to może jakieś procesy były? Kogoś za te przestępstwa skazano? Bo pamiętam tylko procesy o pomówienia "wygrywane" przez Antoniego dzięki technicznym trikom unikania odpowiedzialności za swoje czyny (bo np. był i jednocześnie nie był urzędnikiem państwowym).

    I pytanie do PO - dlaczego wspierali PiS w tych działaniach? Skąd poparcie dla CBA, IPN i rozwiązania WSI?

  • cezarykaminski

    Oceniono 10 razy 10

    No i...? Tusk miał 8 lat by postawić tego idiotę przed Trybunałem Stanu i wsadzić na 15 lat do pierdla. Dlaczego tego nie zrobił? Bo wariat w PiS był mu potrzebny do straszenia ludzi przed wyborami?

  • barakuda62

    Oceniono 6 razy 6

    Antek to najcenniejszy szpion Putina,ciekaw jestem ile to "coś" zgromadziło milionów $$$ za zmasakrowanie polskiej armii?

  • jady51

    Oceniono 20 razy 6

    Według mnie , ten człowiek to skrajny idiota i jak najszybciej powinien przestać pełnić jakiekolwiek funkcje publiczne. Nawet śp. Lech Kaczyński się na nim poznał, szkoda, że Jarosław tego nie widzi.

  • Tomasz G

    Oceniono 13 razy 5

    androni ma odpowiednie paragony na swojaków. Wiec Panie i Panowie skończcie snuć bajki o puchatku.

  • artur0121

    Oceniono 15 razy 5

    Jaki pan taki kram

  • wolak007

    Oceniono 31 razy 5

    Ale przecież PiS-owi o to chodzi? Rozwalić i zniszczyć Polskę?!

  • peakador

    Oceniono 4 razy 4

    Ktoś wie. dlaczego Antoni nie był w wojsku?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX