(fot. VIPDesignUSA / iStockphoto.com)

Smalec na odchudzanie. ''Bardzo często osoby stosujące wymyślne diety zamieniają się w ich wyznawców''

Diety oparte na dużych ilościach tłuszczu dziś znów są trendy. Ponoć odchudzają i świetnie wpływają na zdrowie. Czy na pewno? Pytamy o to prof. Małgorzatę Kozłowską-Wojciechowską z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Wr�� do artyku�u
Komentarze (106)
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • endgame222

    Oceniono 24 razy 0

    To jest dla mnie szokujące, że osoba, która ma tytuł profesora udzielając wywiadu tak bezczelnie łże - i to w dobie internetu. Dr Kwasniewski zaleca spożywanie tłuszczów zwierzęcych, a nie roślinnych, więc twierdzenie, że Kwaśniewski kazał ludziom pić pól litra oleju dziennie to piramidalna bzdura.

  • goodman41

    Oceniono 20 razy 0

    Nic dziwnego, ze społeczeństwo polskie zużywa dużą ilość farmaceutyków,
    jak Prof. Małgorzata Kozłowska-Wojciechowska kieruje Zakładem Farmacji Klinicznej i Opieki Farmaceutycznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
    Naopowiadała pani profesor bzdur na temat diety Kwaśniewskiego.
    Na diecie Kwaśniewskiego można dostać zawalu czy dorobić się miażdżycy spożywając dużą ilość produktów mlecznych.
    To nadmiar wapnia w organizmie powoduje miażdżycę a nie tłuszcz.
    Niech pani profesor się dokształci na temat nadmiaru wapnia na blogu samoodnowa.pl oraz przeczyta książkę Н. Г. Друзьяк. «Как продлить быстротечную жизнь»
    Czas najwyższy aby dietetycy przestali się bawić w kalorymetrię. Komórka ludzka, to nie kalorymetr, a elektrownia protonowa. Niech się pani zapozna z produkcją ATP w mitochondriach komórki.

  • pit1

    Oceniono 13 razy -1

    Troszkę bzdur dot. diety dr Kwaśniewskiego jest w artykule.
    On nie każe jeść smalcu czy oleju łyżkami - on preferuje tłuszcze jako lepszy rodzaj "paliwa" tzn.źródła energii dla organizmu niż cukry (węglowodany). Tłuszcz może jeść Pani Profesor w dowolnej formie i nie koniecznie łyżkami jak Pani twierdzi.
    Co do jajek dr Kwaśniewski zawsze je zalecał w dużej ilości, natomiast zwracam uwagę, że Pani poprzednicy z instytutów żywienia lata temu wstecz wykrzykiwali, że max. 1-2 jajko na tydzień bo cholesterol ! Obecnie zweryfikowali poglądy co do ilości jajek w diecie. dr Kwaśniewski pozostał przy swoich twierdzeniach. Kto miał racje ??
    Pani tekstów o "natłuszczaniu" wojska i "sekciarstwie" chyba nie ma potrzeby nawet komentować.
    Troszkę średnio.

    PS. Pani Profesor - proszę przypomnieć sobie np temat swojej pracy doktorskiej. Czy wspominając wartość tej pracy dziś się Pani w duchu nie uśmiechnie ?
    Proponował bym powściągliwość w krytyce innych i nieco pokory.

  • Janko Valski

    Oceniono 19 razy -1

    Prima aprilis?
    Jeśli tak, to głupie to żarty , wkładanie bełkotu na temat diety Kwaśniewskiego w usta uczonej kobiety.
    Kwaśniewski ani nie każe jeść smalcu łyżkami , ani pić oleju litrami. Dieta optymalna ma ściśle zbilansowane składniki
    Jeżeli pani profesor bzdurzy o tym , co Kwaśniewski jeść poleca to można przyjąć , że tak samo bzdurzy o skutkach stosowania tej diety.
    O skuteczności tej diety i jej wpływu na stan zdrowia można dyskutować i nawet należy, ale chyba nie z panią profesor.

  • Oceniono 17 razy -1

    Oto co pisał doktor Kwaśniewski o tłuszczach roślinnych, czyli olejnych których to wg. Pani profesor miał kazać pić pół litra dziennie : "A zatem, jeśli człowiek zjada tłuszcze roślinne wielonienasycone, to zamiast pożytku, przynoszą mu one szkody: są przetwarzane na gazy techniczne i wydalane, przedtem podtruwając organizm. A więc kupuje się je, płaci za nie, po czym po zjedzeniu przetwarza na trucizny i wydala. Bez żadnego pożytku dla siebie". Więc pani profesor bredzi, lub świadomie manipuluje.

  • Stat 4u

    Oceniono 6 razy -2

    Jestem rozczarowany argumentacja Pani profesor. Jak się nie ma argumentów to się używa chwytów poniżej pasa. W diecie keto spożywa się około 300g tłuszczu dziennie, nie wolno zjeść więcej niż 30g węglowodanów i około 1g białka na kilogram ciała. Nikt nie zabrania jeść warzyw byle się zmieścić w limitach węglowodanów. Poczytajcie sobie o głodówkach i procesach jakie wtedy zachodzą w organizmie. Na diecie keto jesteś jakby na głodzie jednocześnie dostarczając organizmowi wszystkiego o potrzeba. Ja jestem na keto nie po to żeby chudnąć tyko nie niszczyć sobie organizmu przez spalanie glukozy, który to proces nas powoli zabija niszcząc po kolei wszystkie organy. Wystarczy porównać ile wolnych rodników powstaje przy metabolizmie glukozy a ile ketonów.

  • stukostrach-jeden

    Oceniono 4 razy -2

    Ciała ketogeniczne co odkładają się w naczyniach, co ten stażysta sobie nawymyślał w tym niby sprostowaniu "artykułu".

  • bxc56

    Oceniono 4 razy -2

    Szanowna Pani Profesor nie ma większego pojęcia o diecie Kwaśniewskiego. W jego zaleceniach nie ma wypijania pół litra oleju dziennie (co za bzdury!). Węglowodany w tej diecie są również uwzględnione, lecz zalecane jest ich zmniejszone spożycie. O ile tłuszcz wg Pani Profesor jest tak szkodliwy, to jakim cudem istnieją na świecie jeszcze Eskimosi (i nie wymarli niczym dinozaury) żywiąc sie praktycznie wylącznie bardzo tłustym mięsem? (z niewielką ilością różnych porostów i ziół od czasu do czasu). W naszym klimacie powinniśmy się żywić zimą przede wszystkim tłustym mięsem, z niewielką ilością przechowywanych warzyw zebranych jesienią, a latem możemy ograniczyć białko i tłuszcz na rzecz sezonowych owoców i warzyw. Jaką wartość mają jarzyny i owoce z plantacji sztucznie pędzonych pod folią, a dostępnych zimą?

  • mgsltd

    Oceniono 12 razy -2

    Pani profesor powinna sobie reke podac z Ancelem Keysem, z ktorym najwidoczniej jest jej po drodze. Szkoda tylko ze reprezentuje wiedze dietetyczna sprzed 50 lat. problem jest, ze on rozpropagowal te wartosci pol wieku temu i cala Ameryka cierpi z powodu jego glupoty. Jak ktos chce wlaczyc z nadwaga w nieskonczonosc i skonczyc z problemami zdrowtnymi moze stosowac zalecenia IZiZ oraz USDA. Ten kto chce byc jednak zdrowy musi jednak sie natrudzic i samemu znalezc informacje na temat diety i ja stosowac. Najlepsza dieta to taka, ktora mozna stosowac w dlugim okresie czasu.

  • tradozon

    Oceniono 8 razy -2

    Ciekawe, moja matka unikała tłuszczu jak ognia a okazało się że ma stłuszczoną wątrobę. Jadła niby zdrowo czyli chude wędliny, chude mięso, chleb, margaryna taka specjalna obniżająca cholesterol zamiast tłustego masła, jogurt zamiast tłustej śmietany, niewiele słodyczy, warzywa i owoce.

  • sushi2010

    Oceniono 18 razy -2

    Nie od dziś wiadomo, że za stłuszczeniem wątroby stoją cukry proste, a nie tłuszcze. Natomiast roślinne oleje, zwłaszcza rafinowany, na których tak chętnie smażymy, to trucizna. Nie słucham specjalistów, bo powtarzają te same mity od lat. Tymczasem badania pokazują, że tłuszcze chronią wątrobę. A rezygnacja z cukru obniża poziom cholesterolu.

  • jakobhorner

    Oceniono 8 razy -2

    "Zachorujemy na zawał"??? Zatrudnijcie korektora, w drukowanej także. Szanujmy się.

  • pszczolkaprezesa

    Oceniono 7 razy -3

    mniejsze porcje,ograniczenie mięsa i tłuszczów do minimum, dużo ruchu na świeżym powietrzu, wysiłek fizyczny - i każdy będzie jak niteczka. Zdało to egzamin w obozach Hitlera czy Stalina.Ale czy to zdrowe było?

  • dra-h

    Oceniono 7 razy -3

    Zawał to nie choroba, o czym wie każdy średnio rozgarnięty gimnazjalista - pani profesor skompromitowała się stwierdzeniem "zachorujemy na zawał" i choćby dlatego należy pozbawić ją wszelkich tytułów naukowych. O ile oczywiście nie została wymyślona przez redaktorów gazety.

  • tss123

    Oceniono 11 razy -3

    To na Prima Aprilis? Dobre.

  • Krzysztof Marusza

    Oceniono 23 razy -3

    Pani Profesor Szanowna,
    Dietę dr Kwaśniewskiego, stosuję od 20 lat. Mam lat 54 i jestem zdrowy (badania okresowe w pracy, praca umysłowa,
    siedząca). Napisała pani naprawdę wiele bzdur, a wiedzę o diecie Kwaśniewskiego chyba czerpała Pan z kolorowych pism. Więc sprostuję nieco: Kwaśniewski nie każe jeść tłuszczu i białek do obrzydzenia, ale czowiek z automatu je ich tyle,
    ile potrzebuje, więc zjada ok. 1000 - 2000 kcal. Białka Kwaśniewski też zaleca jeść nie za dużo, żeby nie obciążać
    nerek: więcej wtedy gdy chcemy schudnąć, mniej gdy już swoją wagę osiągniemy. Węglowodanów nie zakazuje, tylko
    ogranicza radykalnie, do 50 g/dzień.
    Jestem do dyspozycji, sam chętnie się dowiem jakie choroby u mnie Pani wykryje.

  • kfadam

    Oceniono 18 razy -4

    Nie dałem rady czytać dalej tych bzdur, ciała ketonowe zapychające żyły dobiły mnie, profesor niech sobie poczyta Biochemie Harpera. Ciała ketonow których organizm nie przetworzy na energie wydali z moczem.

  • golab.tom

    Oceniono 10 razy -4

    Cytujac za pania psor: "Wyizolowanych z różnych pokarmów znamy dzisiaj ponad 400, z czego udowodniono, że 60 to komponenty niezbędne, czyli takie, których organizm w żaden sposób nie potrafi sam wytworzyć."

    Nie jestem specjalista, przyznaje się!
    Jednakże z tego co się orientuję, węglowodany nie są niezbędnym makroelementem - organizm potrafi sam wytworzyć metabolizując tłuszcze. Skoro przez tysiąclecia naszego rozwoju i ewolucji nie okazały się dla naszego organizmu niezbędne to znaczy, ze chyba można je ograniczać?

  • Maria Michalak

    Oceniono 16 razy -4

    Jak można pisać takie bzdury,proszę mi pokazać ,gdzie dr. Kwaśniewski kazał pic dziennie 1 litr oleju ,gdzie kazał jeść 12 łyżek smalcu lub całą kostkę masła.Najpierw trzeba przeczytać książki poznać wiedzę a dopiero wypowiadać na temat tej diety.To co pisze pani profesor to jest wszystko wyssane z palca,jak można mylić dietę Atkinsa z żywieniem optymalnym dr.Kwaśniewskiego.Jeżeli chce się zabierać głos w jakiejś sprawie to trzeba najpierw nabyć wiedzy a potem zabierać głos.To co pani pisze to są same bzdury,jak można takie bzdury pisać ,chyba że zgodnie z powiedzeniem ,papier wszystko przyjmie.Radzę pani w wolnych chwilach przeczytać te książki ,i więcej na ten temat się nie wypowiadać ,jak si nie ma wiedzy

  • stukostrach-jeden

    Oceniono 6 razy -4

    Wskaźniki miażdżycy? WTF czy stażysta z wybiórczej łaskawie rozwinie ten skrót?

  • wilhe

    Oceniono 20 razy -4

    pani profesor a pisze takie bzdury o diecie Kwaśniewskiego!
    nigdzie nie ma ta dieta takiej ilości tlłuszczu, zresztą organizm wydaliłby
    niestrawiony od razu na zewnątrz
    trochę pomysleć samodzielnie a nie przepisywać niesprawdzone rzeczy

  • olga.o

    Oceniono 19 razy -7

    Olga
    Pani Profesor jest najwidoczniej niedoinformowana co do diety Kwasniewskiego oraz innych diet niskoweglwodanowych lub wysokotluszczowych (Dr. Lutz - Austria, polecam ksiazke "Zycie bez chleba") i nie zadala sobie trudu zweryfikowania przesadow, jakie kraza na temat spozycia tluszczow zwierzecych. Sama bylam na 2 turnusach 2 - tyg. by zrozumiec mechanizmy dzialania tej diety. Na codziennych wykladach prowadzonych przez doswiadczonych ale otwrtych lekarzy oraz ich mlodszych kolegow (czesc z nich posiadala doktoraty z dziedzin pokrewnych med) dowiedzialam sie, ze miazdzyce naczyn oraz zawyly powoduja nie tluszcze z pozywienia, lecz te, ktore powstaja w watrobie z przetworzenia weglowodanow , a nastapnie odkladaja sie w zylachczyli - czyli trojglicerydy. Po pierwszej fazie diety, gdy organizm zmienil "paliwo" z mokrego wegla, czyli weglowodanow (nieefektywne i powodujace choroby cywilizacyjne np. cukrzyce) na tzw. "wysokooktanowe" bez odpadow w czasie spalania, czyli tluszcz - nastepowala u prawie wszystkich uczestnikow turnusu poprawa zdrowia i samopoczucia. Moj ojciec i ja bylismy jedynymi zdrowymi ludzmi na tych turnusach. Ojciec dozyl 94 lat z cisnieniem do konca 120/80 i nie mial zadnych dolegliwosci oprocz jaskry. Umarl wskutek zapalenia pluc, bo po utracie wzroku za malo sie ruszal. Co do spozywania tluszczow - to po regeneracji organizmu wskutek dostarczenia mu odpowiedniej ilosci bialka (zwierzecego) mozna ograniczyc tez tluszcze. Najwazniejsze jednak jest ograniczenie weglowodanow, bo to one sa glowna przyczyna otylosci i chorob tzw. cywilizacyjnych, o ktorych nigdy nie slyszal eskimos (ale nie ten z Alaski), zjadajacy tylko bialko i tluszcz.. Uwazam, ze najwazniejszym osiagnieciem diet niskoweglowodanowych, w tym rowniez Dr. Kwasniewskiego, bylo postawienie tzw. piramidy zywieniowej "na glowie" i obalenie mitu zdrowia dzieki spozywaniu 5 razy dziennie porcji owocow i warzyw. Dzieki swiadomosci mechanizmow kierujacych zdrowym metabolizmem, bo jak spiewal przed wieu laty Rosiewicz - "zycie jast forma przemiany bialka" mozemy sami zgodnie z ta wiedza ksztaltowac swoja diete. wiekszosc diet niskoweglowodanowych nie wykluczaja zadnych z trzech esencjalnych skladnikow zdrowego zywienia, a zmienia tylko ich proporcje, ktore znieksztalcil amerykanski system zywieniowy i jego naukowcy, falszujacy wyniki badan nad wplywem tluszczu na organizm ludzki. Jak wiadomo, prawie zaden zdrowy, dobrze odzywiony czlowiek nie ma wartosci ogolego cholesterolu ponizej 200. Jesli stala sie ona jednak norma - to 80% ludnosci stalo sie automatycznie pacjentami i powinno brac statyny. I oto wlasnie chodzi! A co z trojglicerydami, ktore u tzw. "optymalnych", czy innych zywiacych sie podobnie sa b. niskie? Wszak to one powoduja miazdzyce i zawaly??? Moja mama przezyla 6 lat Syberii dzieki jajkom, wybieranym z gniazd oraz bobrom, na ktore dziadek polowal. Chleba bylo malo, slodyczy - wcale...Dzis ma 86 lat i cieszy sie dobrym zdrowiem, choc chetnie zajada mieso i jajka.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX