Marzena Domaros w 1992 r.

Marzena Domaros w 1992 r. (fot. Michał Mutor / Agencja Gazeta)

fenomen

Seks, kłamstwa i Sejm. Anastazja P. - fałszywa hrabina, która wywołała największy obyczajowy skandal w III RP

W listopadzie 1992 roku III RP wstrząsnął obyczajowy skandal. To właśnie wtedy ukazał się ''Pamiętnik Anastazji P. Erotyczne immunitety''. Wciąż nie jest jasne, kim była autorka książki opisującej łóżkowe wyczyny ówczesnych posłów. Jej pikantne relacje z poselskiego hotelu można dzisiaj czytać również jako dokument epoki, w której popularne książki sprzedawano na straganach, a ludzie oburzali się z powodu reklam podpasek w telewizji.
Wróć do artykułu
Komentarze (110)
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • elenem

    Oceniono 4 razy 4

    Ha ha :)) pani pewnie prowadzi jakiś dochodowy biznes. Szkoda ze tak ucichła, ciekawe co by napisała o PIS. A swoja droga... podeślijcie im tam jakąś ładną panienkę. Niech sie chłopcy zrelaksują. :))) Wiadomo ..gdzie diabeł nie może tam babę pośle. :) A ta niech potem napisze pamiętnik.

  • antymilo92

    Oceniono 10 razy 4

    Miala pecha troche do chlopow bo los nie dal jej okazji pobaraszkowac z Adasiem Hofmanem......
    PiSalaby do dzis.

  • Robert 31

    Oceniono 3 razy 3

    A WIECIE ze ksiadz Jankowski zbalamucil Danute W podczas pobytu jej meza Lecha W na internowaniu?

  • obywateleu

    Oceniono 3 razy 3

    Za rządów PISu to Misiu już pisze pamiętnik.

  • geodimeter

    Oceniono 3 razy 3

    A yaro jej uległ czy nie?

  • guru133

    Oceniono 4 razy 2

    Wygląda że w tamtym sejmie Krysia Pawłowicz też miała by wzięcie:)

  • serenita123

    Oceniono 3 razy 1

    kiedyś takie rzeczy oburzały - dziś są normą.
    PiS zeszmacił parlamentaryzm i demokrację do cna.
    Wg standardów PiS bycie chamem i łajzą jest OK, jeśli jesteś z PiSu

  • vinogradoff

    Oceniono 1 raz 1

    NOBo Dziewczyny z PGR-uuu to nie,, bele co,, ale najtrafniejsza jest tu diagnoza Hrabiny Potockiej, ze tego Posla Potockiego co ja zagadywal na korytarzach sejmowych to Taki sam ( co do gatunku) Hrabia jak i z niej HRABIANKA. Bo chyba tylko Hrabia Komorowski jest z tych Hrabiow ( Komorowskich) a reszta to PRZEBIERANCY. Cenna za swoja trafnosc jest tez Diagnoza Chlopow Polskich od PSL-u, gdyz Chlop nie dosc, ze zywemu a zwlaszcza Kobiecie to nie przepusci ale poza tym jest KONKRETNY i lubi rzeczy konkretne a wiec pieniadz, majatek, hektary, vodke i niewiasty a FILOIZOFIA i jakies WARTOSCI sa mu bardzo dalekie i tak naprawde to chyba,, zwisja,,.

  • kasan-der

    Oceniono 1 raz 1

    To niejedyny sensacyjny trop... niejedyny?

  • Black Swan

    Oceniono 5 razy 1

    Pilem z nia kiedys w Masonerii na Foksal... Kobita ma mocny leb bo wypilismy litra ale scieklo to po niej jak po kaczce, niemal bez sladu... W efekcie to ja sie uchlalem a plan byl taki, ze ona to zrobi a potem opowie mi o seksie z Niesiolem... Nigdy potem jej juz nie spotkalem..

  • yuo7leo9

    Oceniono 1 raz 1

    O ile pamiętam, to jakiś wyrok odsiedziała, bo były wywiady z nią po wyjściu. A co do jakości samczej - wiele mówi cytat maciusia, który najpierw nazwał ją, k..., a potem chwalił się, że " Dzięki tej książce przez dwa lata mogłem nie robić nic i żyć bardzo rozrywkowo".

  • greges58

    Oceniono 21 razy 1

    Pani Prostytutka została przysłana przysłana przez Jerzego Urbana !
    Który chciał mieć smakowite kąski do swojej gazety, obnażając przy tym prymitywizm, prostactwo
    i "słomę z butów " tzw. klasy politycznej, wywodzącej się - wtedy i teraz - z autentycznego Motłochu !!!
    Czym różni się PiS czy Kukiz od takich Asów jak Beger, Hojarska i brukarz Filipek ?
    O złodziejach Łyżwińskich nie wspominając. ;)
    W Polsce nie mają wzięcia żadne hasła o wolności i demokracji ? Lewica nie istnieje ?
    Jeśli chcesz zdobyć wyborców - powiedz Elektoratowi, że bogatemu dowalisz ogromne podatki !
    Ten numer zrobiło zarówno uzwiązkowione SLD jak i kabaretowa kanapa Zandberga ...
    Hołota się cieszy, my pijemy szampana zagryzając kawiorem.
    Kabaret za państwową Kasę.
    Musi minąć trzysta lat zanim dorośniemy do demokracji.
    Amen.

  • wasiliuk

    Oceniono 17 razy 1

    Poziom artykuły żałosny niczym "twórczość" Anastazji P.
    Piszecie o okładce książki? A obrazek?
    O tym, że należałoby choćby spróbować odnaleźć panią Marzenkę nie ma co marzyć. To praca dla dziennikarza, a nie takiej pani co pracuje w biurze zwanym redakcją.

  • darla152

    0

    Dziewczyna ze wsi , zagrała na nosie "politykom", osłom nie posłom. Taki reprezentują poziom.....rozporkowy.

  • representation1

    Oceniono 2 razy 0

    ,Haniebne prowokacje III RP
    ----------------------------------
    Takich akcji zmierzających do niszczenia prawicy było najwięcej w pierwszych latach III RP. Postkomunistyczny UOP dostał w 1992 rozkaz inwigilacji prawicy. Pogrobowcy PZPR i SB dawali duże pieniądze na propagandowe akcje oszczercze w mediach w celu skompromitowania czołowych polityków prawicy. W ten sposób powstał filmowy paszkwil "Odsłona w 3 aktach", w którym oskarżono Kaczyńskiego i jego partię PC o udział w aferze FOZZ. Do dziś wielu esbeków powtarza te kłamstwa na forum GW.

    Najbardziej spektakularnym przejawem niszczenia polityków prawicy była słynna sprawa marszałka Andrzeja Kerna. To była najbardziej haniebna prowokacja III RP, w której wzięły udział jej zakłamane media do spółki z byłymi esbekami. Człowiek, który w PRL zapisał piękną opozycyjną kartę, występując jako adwokat w procesach opozycjonistów, w "wolnej" Polsce został zniszczony.

    Nagonka na Kerna rozpoczęła się od słynnej "miłości stulecia". Przypomnijmy: w połowie czerwca 1992 r. 17-letnia córka Andrzeja Kerna - Monika - uciekła z domu ze starszym o kilka lat Maciejem Malisiewiczem. Trwająca parę miesięcy znajomość między młodymi wydawała się rodzicom Moniki podejrzana od samego początku: dziewczyna po poznaniu Maćka zaczęła z wrogością odnosić się do najbliższych, przestała zajmować się szkołą... Nic zatem dziwnego, że po zniknięciu nieletniej córki Andrzej Kern natychmiast zawiadomił łódzką prokuraturę, która zatrzymała i przesłuchała rodziców Maćka (podejrzanych o ukrywanie dziewczyny).

    Gdy działania organów ścigania nie przyniosły spodziewanych rezultatów - 29 czerwca zrozpaczony wicemarszałek poinformował o zaginięciu Moniki publicznie, prosząc społeczeństwo o pomoc w jej odnalezieniu. Dramatyczny apel ojca, od trzech tygodni pozbawionego kontaktu z córką, szybko został wykorzystany przez media do cynicznego ataku na "despotycznego" konserwatystę, odbierającego dziecku prawo do miłości i niecnie wykorzystującego prokuraturę do szykan wobec niewinnych ludzi. W napaściach przodowały "Nie", "Trybuna" oraz "Gazeta Wyborcza", która najpierw piórem Jacka Hugo-Badera nakreśliła dwa rodzinne portrety (zacofana i agresywna familia Kernów vs. prosta, ale cudowna rodzina Malisiewiczów), a potem śledziła rozwój wypadków, poddając je odpowiedniej interpretacji.

    Od 1 lipca 1992 r. przez ponad rok - aż do ślubu zbuntowanych młodych - analizowano na łamach "GW" rzekomą nienawiść wicemarszałka do plebsu, ośmieszając przy tym jego tezę o spisku politycznym. Redaktor Wojciech Maziarski bolał nad tym, że "za miłość dzieci prokurator ściga rodziców chłopaka", a Piotr Pacewicz pisał, iż "idealnym miejscem dla wicemarszałka polskiego Sejmu byłyby Indie i ewentualnie Egipt, gdzie nie miłość młodych, lecz rodzinna kalkulacja decydują o wyborze partnera". Do krytyki "fundamentalizmu" Kerna przyłączyli się także pisarz (i eksagent) Andrzej Szczypiorski oraz Piotr Najsztub, który w walentynki roku 1993 opisał nieskazitelną jakoby miłość Moniki i Maćka w tekście zatytułowanym "120 procent uczucia".

    Zarzuty natury obyczajowej szybko jednak zostały przyćmione przez głosy dyskredytujące Andrzeja Kerna jako polityka. Prasowe oskarżenia o ręczne sterowanie śledztwem i zastraszanie stawianej za wzór rodziny Malisiewiczów (później wyszło na jaw, że miała na swoim koncie wyłudzenia oraz oszustwa) spotkały się z żywą reakcją parlamentarzystów związanych z SLD, UD i KLD - którzy wkrótce zaczęli domagać się usunięcia "tyleż niekompetentnego, co osobiście skompromitowanego" wicemarszałka z nadania PC. Niewiele osób zwróciło wtedy uwagę, że w wystąpieniach przeciw Kernowi najaktywniejszy był młody poseł KLD - Dariusz Kołodziejczyk, znający osobiście Monikę i Macieja Malisiewicza. (cd. niżej)

  • kowalska-kowalska

    Oceniono 6 razy 0

    Nawet gorący sezon ogórkowy nie tłumaczy tego tekstu. O tej kobiecie nie można właściwie pisać bez używania słów ordynarnych dlatego, że właśnie była ordynarna.
    No cóż, pecunia non olet. Urban dobrze płacił.
    Coraz częściej zdarza Ci się gazeto.pl sięgać bruku.
    Dlaczego to robisz?
    Uważasz, że z Polaków trzeba nieustannie robić chamskich durniów?

  • joanna_can

    0

    Szkoda, że autorka zamknęła tekst zdaniem o drgającym, widmowym obrazie... A było tak dobrze! Jak widać pociąg do kiczu przeważył.

  • f1909

    0

    Pamiętam tylko że Lewandwskiego ( tego od prywatyzacji ) nazwała gnojkiem a Niesiołowskiemu podobno strasznie śmierdziało z gęby. Tyle mi zostało w głowie po przeczytaniu tego arcydzieła.

  • hong2

    0

    odgrzewany kotlet nie smakuje

  • annubis74

    Oceniono 2 razy 0

    ale suchar...

  • representation1

    Oceniono 4 razy 0

    ,Jerzy Skoczylas - dziennikarz GW w 2011 został odznaczony odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi
    -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
    Pod koniec lat 80. pracował w polskiej sekcji BBC i w „Gazecie Wyborczej”. W latach 90. związany był z RMF, był felietonistą w kilku czasopismach, m.in. „Press”. Pod koniec dekady ponownie publikował w GW.

    Jest autorem lub współautorem kilkunastu książek, w tym przygotowanego z Beresiem wywiadu-rzeki z Czesławem Kiszczakiem: Generał Kiszczak mówi prawie wszystko. Brał udział w napisaniu Erotycznych immunitetów Anastazji P. Wspólnie z Krzysztofem Burnetką wydał książkę o Lechu Wałęsie Wałęsa. Ludzie.

  • waldektartak

    0

    Z tego co pamiętam była przedtem dyrektorką kina Sputnik w Starogardzie Gdańskim

  • niedlapoprawnosci

    Oceniono 18 razy -2

    Ciekawe. Niemniej warto zauważyć, że w aferze Kerna (z jego córką) ogromną rolę odegrała GW i Jacek Hugo - Bader, którego ceniłem i którego już rzecz jasna nie cenię, bo to była gruba sprawa, a Hugo - Bader bez zmrużenia oka posłużył za cyngla. I nie ma znaczenia jaki był Kern.

  • takito.ataki

    Oceniono 11 razy -3

    Po pierwsze: jednym polityków którzy się oparli urokowi Anastazji był Donald T. - co wówczas dobrze o nim świadczyło
    Po drugie: książka potwierdza, jakim szują politycznym jest Niesiołowski
    Po trzecie - najważniejsze: Anastazja jest mamą bardzo namiętnej ......

  • representation1

    Oceniono 13 razy -7

    Haniebne prowokacje III RP
    ----------------------------------
    Takich akcji zmierzających do niszczenia prawicy było najwięcej w pierwszych latach III RP. Postkomunistyczny UOP dostał w 1992 rozkaz inwigilacji prawicy. Pogrobowcy PZPR i SB dawali duże pieniądze na propagandowe akcje oszczercze w mediach w celu skompromitowania czołowych polityków prawicy. W ten sposób powstał filmowy paszkwil "Odsłona w 3 aktach", w którym oskarżono Kaczyńskiego i jego partię PC o udział w aferze FOZZ. Do dziś wielu esbeków powtarza te kłamstwa na forum GW.

    Najbardziej spektakularnym przejawem niszczenia polityków prawicy była słynna sprawa marszałka Andrzeja Kerna. To była najbardziej haniebna prowokacja III RP, w której wzięły udział jej zakłamane media do spółki z byłymi esbekami. Człowiek, który w PRL zapisał piękną opozycyjną kartę, występując jako adwokat w procesach opozycjonistów, w "wolnej" Polsce został zniszczony.

    Nagonka na Kerna rozpoczęła się od słynnej "miłości stulecia". Przypomnijmy: w połowie czerwca 1992 r. 17-letnia córka Andrzeja Kerna - Monika - uciekła z domu ze starszym o kilka lat Maciejem Malisiewiczem. Trwająca parę miesięcy znajomość między młodymi wydawała się rodzicom Moniki podejrzana od samego początku: dziewczyna po poznaniu Maćka zaczęła z wrogością odnosić się do najbliższych, przestała zajmować się szkołą... Nic zatem dziwnego, że po zniknięciu nieletniej córki Andrzej Kern natychmiast zawiadomił łódzką prokuraturę, która zatrzymała i przesłuchała rodziców Maćka (podejrzanych o ukrywanie dziewczyny).

    Gdy działania organów ścigania nie przyniosły spodziewanych rezultatów - 29 czerwca zrozpaczony wicemarszałek poinformował o zaginięciu Moniki publicznie, prosząc społeczeństwo o pomoc w jej odnalezieniu. Dramatyczny apel ojca, od trzech tygodni pozbawionego kontaktu z córką, szybko został wykorzystany przez media do cynicznego ataku na "despotycznego" konserwatystę, odbierającego dziecku prawo do miłości i niecnie wykorzystującego prokuraturę do szykan wobec niewinnych ludzi. W napaściach przodowały "Nie", "Trybuna" oraz "Gazeta Wyborcza", która najpierw piórem Jacka Hugo-Badera nakreśliła dwa rodzinne portrety (zacofana i agresywna familia Kernów vs. prosta, ale cudowna rodzina Malisiewiczów), a potem śledziła rozwój wypadków, poddając je odpowiedniej interpretacji.

    Od 1 lipca 1992 r. przez ponad rok - aż do ślubu zbuntowanych młodych - analizowano na łamach "GW" rzekomą nienawiść wicemarszałka do plebsu, ośmieszając przy tym jego tezę o spisku politycznym. Redaktor Wojciech Maziarski bolał nad tym, że "za miłość dzieci prokurator ściga rodziców chłopaka", a Piotr Pacewicz pisał, iż "idealnym miejscem dla wicemarszałka polskiego Sejmu byłyby Indie i ewentualnie Egipt, gdzie nie miłość młodych, lecz rodzinna kalkulacja decydują o wyborze partnera". Do krytyki "fundamentalizmu" Kerna przyłączyli się także pisarz (i eksagent) Andrzej Szczypiorski oraz Piotr Najsztub, który w walentynki roku 1993 opisał nieskazitelną jakoby miłość Moniki i Maćka w tekście zatytułowanym "120 procent uczucia".

    Zarzuty natury obyczajowej szybko jednak zostały przyćmione przez głosy dyskredytujące Andrzeja Kerna jako polityka. Prasowe oskarżenia o ręczne sterowanie śledztwem i zastraszanie stawianej za wzór rodziny Malisiewiczów (później wyszło na jaw, że miała na swoim koncie wyłudzenia oraz oszustwa) spotkały się z żywą reakcją parlamentarzystów związanych z SLD, UD i KLD - którzy wkrótce zaczęli domagać się usunięcia "tyleż niekompetentnego, co osobiście skompromitowanego" wicemarszałka z nadania PC. Niewiele osób zwróciło wtedy uwagę, że w wystąpieniach przeciw Kernowi najaktywniejszy był młody poseł KLD - Dariusz Kołodziejczyk, znający osobiście Monikę i Macieja Malisiewicza. (cd. niżej)

  • doomsday

    Oceniono 13 razy -7

    Jeżeli pracowała dla UOP, a na 99 % pracowała. To teraz jest w brańży dalej . Zdziwiłbym się, gdyby to było ABW, za dużo tam zboczeńców pracuje, w tym pedofilów, których musi ścigać Interpol. Pewnie wojsko. Mieszka pod przykryciem w Moskwie, wyszła za mąż za oficera GRU, na którego śle meldunki via Warszawa do Washington DC.

  • milfur

    Oceniono 16 razy -12

    Oczywiście nikt nie poniósł konsekwencji za te grę operacyjną. Choć Andrzej kern przyplacil to zdrowiem i zniszczeniem rodziny.
    Ale Urban czy piwowski śmieją się z tego. Mogli przecież zabić. A tak....

  • elasp

    Oceniono 30 razy -20

    Afera z A. P. = prowokacja autorstwa J. Urbana, przyjaciela Michnika, prowokacja, za którą A. Kern przyplacil zdrowiem i w końcu życiem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX