Bartosz Kownacki i sprawa znikającego wpisu w Wikipedii

Bartosz Kownacki i sprawa znikającego wpisu w Wikipedii (fot. Sławomir Kamiński/AG/montaż:Gazeta.pl)

fenomen

Caracale, widelce i spisek. Wpis w Wikipedii zniknął, prawica wietrzy manipulację, a ekspert tłumaczy, jak jest naprawdę

Prawicowe media i internauci wietrzą spisek. Fragment artykułu z Wikipedii, według którego wiceszef MON miał rację, kpiąc z Francuzów, zniknął z sieci. A potem pojawił się zmieniony. Zapytaliśmy eksperta, jak jest tą Wikipedią.

"Wikipedia edytowana na potrzeby polityczne?" - to cytat z jednego z prawicowych portali. "Internauci szybko zdemaskowali przykład manipulowania treściami" - to z kolejnego. Rzeczywiście - w sieci sporo było postów, w których użytkownicy porównywali treść informacji z Wikipedii sprzed i po słowach Kownackiego.

Przypomnijmy najpierw, co powiedział minister:

"To kompromitacja i pokaz klasy Francuzów niż jakakolwiek wojna dyplomatyczna. To strona francuska zapraszała nas oficjalnie, teraz wypraszają. Można było znaleźć inną formę. Ale to są ludzie, którzy uczyli się jeść od nas widelcem parę wieków temu. Być może w taki sposób teraz się zachowują. To oczywista historia.Henryk Walezy, zapraszam do poczytania. To trochę kompromituje stronę francuską. Dla nas niewielka strata"

- mówił Bartosz Kownacki w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim w TVN24.

Szef MON Antoni Macierewicz i wiceminister Bartosz Kownacki (fot. Sławomir Kamiński/AG)Szef MON Antoni Macierewicz i wiceminister Bartosz Kownacki (fot. Sławomir Kamiński/AG)

Wypowiedź wiceministra zacytowały agencje informacyjne AP i AFP, a za nimi podchwyciły ją światowe media, m.in. "The New York Times", "The Guardian", "The Washington Post" i "Fox News". Nic dziwnego, że polscy internauci ruszyli, by ją sprawdzić. Także w Wikipedii. Oto artykuł z tej encyklopedii, wersja sprzed wypowiedzi Kownackiego oraz historia jej zmian - ale tylko do pewnego momentu:

Zrzut ekranu z Wikipedii z historią edycji artykułuZrzut ekranu z Wikipedii z historią edycji artykułu

Tyle jeśli chodzi o "tajemnicze" zniknięcie tekstu. To właśnie tę zmianę zauważyli internauci.

To właśnie na te zmiany zareagowali internauci, a ich wątpliwości podchwyciły niektóre prawicowe media. Ale na usunięciu wpisu się nie skończyło.

Niedługo później wpis pojawił się znowu. W zupełnie innej postaci - radykalnie zmienionej i przeredagowanej. Po kilku kolejnych edycjach wygląda następująco:

Zrzut ekranu z artykułem z WikipediiZrzut ekranu z artykułem z Wikipedii

Czym różnią się te wpisy? - Jakością podanej wiedzy - podkreśla w rozmowie z nami Krzysztof Machocki ze Stowarzyszenia Wikimedia Polska, sam doświadczony wikpedysta.

- Teorii spiskowych wokół Wikipedii jest mnóstwo, zwłaszcza wtedy, gdy media się zainteresują, że coś było, a potem "nagle" zniknęło. Wszyscy korzystają z Wikipedii, ale mało kto zdaje sobie sprawę, jakie ona ma zasady. A kluczowa jest zasada weryfikowalności informacji. Czyli czy artykuły są oparte na źródłach i napisane encyklopedycznie. Musi być podane źródło. Historia wpisu o widelcach króla Henryka Walezego jest dobrym przykładem działania tej zasady. Każda treść wprowadzona bez podania przypisu informującego o źródle jest zazwyczaj odrzucana - tłumaczy Machocki.

Dlaczego zatem wpis się zmienił akurat po słowach wiceministra Kownackiego? Machocki tłumaczy, że cały artykuł o Walezym "wymaga jeszcze wiele miłości", ponieważ jak na tekst o naszym monarsze, i to jednej z barwniejszych postaci historycznych, był napisany słabo.

- Najwyraźniej nikomu nie chciało się jeszcze usiąść do książek i komputera i porządnie tego napisać. Także fragmentu dotyczącego rzekomego eksportu cywilizacji, w tym wypadku widelców, z Polski do Francji. Jedne źródła powiedzą tak, inne inaczej. I właśnie tak powinno to być napisane - że są sprzeczne bądź niepotwierdzone informacje ze źródeł - podkreśla wikipedysta. Wskazuje, że pierwsza wersja artykułu nie miała żadnych przypisów.

- Nie było żadnego źródła. I gdy jakiś wikipedysta zorientował się, jak nieprawidłowo według zasad Wikipedii jest zrobiony ten artykuł, to po prostu ten fragment usunął - do czasu, aż można go będzie napisać porządnie na podstawie źródeł. Oto cała tajemnica - podkreśla Machocki.

Ucieczka Henryka Walezego z Polski (obraz Artura Grottgera/Wikimedia Commons/public domain)Ucieczka Henryka Walezego z Polski (obraz Artura Grottgera/Wikimedia Commons/public domain)

-  To już nie te czasy, gdy w Wikipedii ktoś mógł napisać, że Warszawa to duże miasto na wschodzie Rosji, inny zmieniał na centrum Rosji, a ktoś zmieniał Rosję na Polskę. Mamy olbrzymi nacisk na to, żeby takich kwiatków nie było - dodaje. I wymienia kluczowe zasady Wikipedii: encyklopedyczność, weryfikowalność i styl.

- Jako wikipedysta uważam, że ten nowy wpis jest lepszy, bo daje czytelnikowi możliwość weryfikacji informacji - kwituje.

I tak też jest w istocie. Nowa wersja wpisu odwołuje się do źródeł i podaje wyłącznie zweryfikowane informacje, a te, których nie dało się potwierdzić w źródłach, są oznaczone jako "legendy" lub "anegdoty".

Skąd się wzięła afera widelcowa?

Przypomnijmy kontekst całej sprawy. Wiceminister Kownacki skrytykował Francuzów po zerwaniu rozmów ws. zakupu przez polską armię francuskich śmigłowców Caracal. A dokładnie po tym, gdy na wieść o fiasku negocjacji strona francuska podjęła szereg działań dyplomatycznych, m.in. cofnięcie polskiej delegacji na targi militarne Euronaval 2016 w Paryżu. Oznacza to, że przedstawiciele Polski na tych targach nie będą traktowani jako oficjalna delegacja.

Śmigłowiec Caracal (fot. Jarosław Kubalski/AG)Śmigłowiec Caracal (fot. Jarosław Kubalski/AG)

Kto ponosi winę za fiasko rozmów ws. Caracali? Obie strony, polska i francuska, przerzucają się odpowiedzialnością za zerwane negocjacje. Airbus przedstawia swoje racje, MON swoje. Bitwa na racje trwa. Nie ominęła nawet Wikipedii.

Polub Weekend Gazeta.pl na Facebooku

(fot. Publio.pl)

Zobacz także
Komentarze (166)
Zaloguj się
  • elinstal

    Oceniono 250 razy 228

    Nie ma to najmniejszego znaczenia kto kogo uczył jeść widelcem. Liczy się to co jest teraz. A jest źle. Polski rząd to banda ciasnych głów, prymitywów i agentów Putina. Jest źle.

  • szlag

    Oceniono 215 razy 191

    My to mamy w ogóle tendencję do wyciągania zasług z przeszłości, bo współczesne zasługi mamy raczej niewielkie, więc pan Bartosz K. wyciągając jakieś szesnastowieczne widelce, niezależnie od tego, czy istotnie mamy jakieś zasługi dla ich popularyzacji we Francji czy też nie, zrobił z siebie pośmiewisko. Rozziew między dzisiejszą Francją a dzisiejszą Polską jest taki, że wspominanie o tych widelcach świadczy wyłącznie o kompleksach Polaków.

  • adamsaba1

    Oceniono 181 razy 171

    Teraz musimy znaleźć tych, co przed nami jedli widelcem i od nich kupić śmigłowce.

  • lukasz_patrykus

    Oceniono 153 razy 141

    Kiedy w Londynie budowano pierwszą linię metra, w Polsce szlachta zbroiła lud w kosy osadzone na sztorc żeby w ten sposób pokonać imperium Rosyjskie... Zacofanie naszego kraju w stosunku do zachodu od wieków było ogromne i żadne leczenie kompleksów widelcami tu nie pomoże

  • apm1947

    Oceniono 114 razy 108

    Nic nie zmienia faktu,że Kownacki to cham i to niejedyny w tej pisowskiej zgraji

  • wyboga

    Oceniono 99 razy 91

    Czy warto zajmować się wypowiedziami przydupników kapuścianej głowy, niejakiego Antka M.

  • 92ilme

    Oceniono 75 razy 69

    PiS-dzielcom pomylil sie Caracal z Karakanem i dlatego zerwali rozmowy z Francuzami. Nie bedzie im Jakis Francuz Prezesa obrazal.

  • tygrys102

    Oceniono 66 razy 60

    każdy idiota chce być sławny, stąd tyle wystąpień parszywych twarzy w różnej maści telewizjach

  • Oceniono 57 razy 53

    No cóż prawicowe portale znów wyświadczyły niedźwiedzią przysługę "dobrej zmianie". Teraz już wiemy, że czerpie ona wiedzę z Wikipedii i innych portali internetowych... Aż strach się bać jeśli wiedzę ekonomiczną i pomysły, Premier Morawiecki też czerpie z tego źródła...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX