(fot. klaczkowski.com)

reportaż

Ślub bez Boga i urzędnika. Humaniści spełniają marzenia. Przeciwnicy mówią: to dziecinada

Słowa przysięgi młodzi układają sami. W ceremonii nie bierze udziału ani kapłan, ani urzędnik. Sceneria jest dowolna - przyszłych małżonków ograniczają wyłącznie wyobraźnia oraz fundusze. Śluby humanistyczne to propozycja dla tych, którzy są niewierzący, a którym nie wystarcza formuła ślubu cywilnego.
Wr�� do artyku�u
Komentarze (351)
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • xan-ti

    Oceniono 5 razy 1

    Ja będę miała pastafariański w stylu pirackim. Jestem ateistką, ale idę na kompromis, bo mój partner jest baaardzo wierzący i nie będę mu stawać na drodze do lepszej komitywy z bogiem. hah

  • jarosław wielki

    Oceniono 4 razy 2

    Za dużo bełkotu, żeby mi się chciało czytać, także pytanie do tych którzy to zrobili:
    Czy ten "ślub" jest legalny? W sensie, czy oni są małżonkami w świetle prawa (tak jak po cywilnym/kościelnym), czy to tylko taka fajna imprezka była a oni nadal są w konkubinacie?

    ps.ja jestem po cywilnym, jak każdy normalny niewierzący, piszę to po to, żeby mi tu nikt nie pie...ł o jakimś katolicyzmie...

  • tamik783

    Oceniono 7 razy -7

    Gazeta - mistrz w dzieleniu Polaków ... brak słów. Przecież to każdy wybiera co i jak robi ... po co się tak na tym pastwić

  • polaco.europeo

    Oceniono 3 razy 1

    Słowa na wiatr...

  • felicjan.dulski

    Oceniono 5 razy 3

    Nietolerancja to wymysł tych wszystkich wierzących, którym prawdziwej wiary brakuje.

  • banan125

    Oceniono 6 razy 2

    BRAW!! maja rację !
    największa dziecinadą jest wiara w bajki i nabijanie kabzy czarnej mafii która od 2000 lat nami manipuluje w wszystko z myślą o własnym bogactwie - nawet Luter się na nich poznał już 500 lat temu ...

  • kabed007

    Oceniono 6 razy 4

    Super sprawa

  • cholonek

    Oceniono 7 razy -5

    A ten cały cyrk wynika stąd, drodzy czerscy racjonaliści, że nadal siedzi w was atawistyczna potrzeba dokonywania czynności magicznych, obrzędów i celebracji. Tylko magia, urok i zaklęcia są w stanie zapewnić wam dobrą przyszłość, szczęście i spokój ducha. Tak, tak, neomohery.

  • cholonek

    Oceniono 9 razy -5

    Nie będzie kapłana, ani urzędnika, ślubu udzieli pani Marzenka "event manager" z wieloletnim doświadczeniem zdobytym w międzynarodowych korporacjach, takich jak Tesco i Jeronimo Martins.

  • bonaventura

    Oceniono 6 razy -2

    Głęboko zakorzeniona tęsknota za obrzędami religijnymi, zamaskowana pod płaszczykiem oryginalności. Ci ludzie, mimo że deklarują niewiarę w boga, potrzebują substytu.

  • nordstadt

    Oceniono 7 razy 5

    Bez ksiedza rosolu i schabowego.
    ...
    . Super.

  • Oceniono 8 razy 6

    Moi znajomi: Brazylijka i Holender, zdecydowali sie na takie slub. Brazylia (bardzo katolicki kraj), a sluby humanistyczne to codziennosc. Dla par z mieszanych kultur, takie rozwiazanie jest idealne ( o ile oboje tego chca). Mieszane pary maja znajomych z roznych panstw i religii. Skoro Slub to uroczystosc Panstwa Mlodych i z szacunku dla siebie i gosci, wybiora najlepsze rozwiazanie, jakiej formy ma byc ceremonia.
    Kazdy ma inne wartosci i priorytety. Jezeli ktos chce miec piekna ceremonie w katedrze, czy skromna w malym wiejskim kosciolku, czy tez nad morzem, w gorach, czy w rodzinnym ogrodzie...to kazdego osobisty wybor. Nie ma dobrego czy zlego rozwiazania. Szanujmy wybor i wspierajmy mlodych w tych waznym dla nic dniu.

  • miszmasz51

    Oceniono 6 razy 4

    A teraz do "wierzących". Celowo w cudzysłowie. Czy wy myślicie, że Bóg nie widzi waszych serc i myśli - wszędzie i zawsze - a tylko w "kościele"? Czy przysięga złożona drugiemu człowiekowi obowiązuje tylko wtedy, kiedy złożymy ją w obecności świadków - kimkolwiek by oni nie byli? Jeżeli tak uważacie, to... nie mamy o czym rozmawiać. I, o ile formalności prawne są zalecane - a to dlatego, żeby ewentualnie można było PRAWNIE, czyli społecznie wyegzekwować podjęte zobowiązania wobec partnera czy potomstwa, o tyle reszta nie ma większego znaczenia... poza kulturowym, obyczajowym itp. Owszem, też ważnym dla wielu. Ale cała sprawa rozgrywa się TYLKO między dwojgiem ludzi w rzeczywistości. I wszystko zależy TYLKO od nich. Otoczenie może ich w tym wspomóc - ale bywa, często, że - szkodzi.

  • cyreliusz

    Oceniono 6 razy 2

    /Śluby humanistyczne to propozycja dla tych, którzy są niewierzący, a którym nie wystarcza formuła ślubu cywilnego./
    To nie jest żadna "czrodziejsjka " formula.
    To przedmiot umowy. Konkretne zobowiązanie obydwu stron w umowie cywilnej.
    Zobowiązanie tego czego chcą przestrzegać.
    A ta"rzekoma "formula to takie minimum zobowiązań.

  • cyreliusz

    Oceniono 5 razy -1

    /Świetna sprawa, umowa miedzy dwojgiem, bez niepotrzebnych osób trzecich, tym bardziej tych zmyślonych./
    To krańcowa bezmyślność.
    W efekcie tej bezmyślności okaże się że ktoś ma ZE CZTERY ŻONY.
    Skąd państwo ma wiedzieć, że oni są po ślubie

    Tak jak umowę kupna domu,samochodu. rejestruje się w urzędzie, tak samo i małżeństwo musi być zarejestrowane.
    Ślub "cywilny to-umowa cywilno-prawna.
    Do tego potrzebny jest URZĘDNIK PAŃSWOWY.
    Nie musi się to obywać z wielką "pompą".
    Małżonkowie mogą założyć do tego "ciuchy" robocze.(np. kieckę do sprzątania)

    Od dawna KK uważa,że małżonkowie sobie sami dają ślub.
    Dlaczego w Świątyni ?
    Bo słowo ślub oznacza przysięgę złożoną przed Bogiem. Stosowne miejsce do tego to -Świątynia.

  • petramark

    Oceniono 3 razy 3

    Taka ceremonia, zwana tutaj z niewiadomych powodów humanistyczną, jest prawdziwie biblijną. Tak właśnie odbywały się zaślubiny i w czasach Jezusa i w całym chrześcijaństwie do XI w. Dopiero potem papież wynalazł ślub kościelny i wymyślił włączyć go do sakramentów.

  • miszmasz51

    Oceniono 2 razy 0

    Przecież to TYLKO ode mnie i od drugiej osoby zależy, czy stworzymy małżeństwo w rozumieniu ZWIĄZKU między dwojgiem ludzi, a mającym na celu wspólne życie, wychowanie dzieci. Reszta to TYLKO formalności - prawne, religijne, obyczajowe etc. Jakże wielu tego jeszcze nie rozumie... i myli to, co jest narzucone (prawnie, kulturowo) z tym, co jest najistotniejsze...

  • gabrielr

    Oceniono 8 razy -2

    To jest żydowski obrzęd, a my jesteśmy Polakami. Komuś zależy aby nie było polskich obrzędów w Polsce.

  • fred_die

    Oceniono 6 razy 4

    Świetna sprawa, umowa miedzy dwojgiem, bez niepotrzebnych osób trzecich, tymbardziej tych zmyślonych.

  • maxstirner

    Oceniono 3 razy -3

    Chodzi o to że odrzucasz religię, jako symbol ale i tak potzrbujesz "uznania" - przez społeczeństwo, znajomych, system, kulturę czyli tak naprawdę... inną religię.
    Ktoś naprawdę niezalezny nie potrzebuje zewnętrznych manifestacji ani oficjalnych, ani tworzenia jakiegoś własnego kultu. Ta potrzeba ceremoniału, dokładnie taka sama jak u katolików, czy tych którzy biorą slub w USC jest właśnie śmieszna, to przecież to samo, tylko pozornie lepsze bo w innym opakowaniu.

  • black-emissary

    Oceniono 7 razy 5

    Jedynym dla mnie w tym absurdem jest to, że takie śluby nie mają mocy prawnej,powinno być możliwym zawarcie takiego małżeństwa jednocześnie z cywilnym.

  • student_zebrak

    Oceniono 4 razy 2

    po przeczytaniu wpisow, dochodze do wniosku, ze sprawe moze zalatwic "konkordat" obecnej wladzy z humanizmem.
    Wtedy sluby w parku beda niosly skutki prawne, jak te w swiatyniach pychy, okrucienstwa, przemocy, zboczen i pozostalych grzechow glownych i zwyklych.

  • daga_1

    Oceniono 3 razy 1

    A czym się różni taki ślub od ślubu kościelnego? I tu umowne i tu. Przecież nikt dotąd Boga nie widział i tylko ksiądz tak mówi, że to Bóg złączył. Jedynie prawnie nie ma małżeństwa po takim ślubie.

  • miszmasz51

    0

    BRAWO! A przyszłość tego małżeństwa i tak zależy TYLKO od nich. To tak nawiasem do tych, którym własne wyrażenie woli nie wystarcza i muszą mieć jakiś bat nad sobą, aby "nie zejść ze ścieżki"... A jak to jest z tym ślubem w świetle prawa, w Polsce? Odpowiadam "xyz_xyz1" i reszcie, tej wątpiącej. Otóż, w Polsce, do usankcjonowania PRAWNEGO zawarcia ZWIĄZKU MAŁŻEŃSKIEGO i konsekwencji prawnych z tego wynikających - warunkiem koniecznym i WYSTARCZAJĄCYM jest - przed urzędnikiem USC wspólnie wyrazić deklarację woli, wypełnić kilka warunków formalnych wymaganych przez prawo i podpisać dokumenty wam przedstawione przez urzędnika USC. (bliżej - obywatel.gov.pl/malzenstwo/slub-cywilny-jak-wziac-slub-w-urzedzie-lub-poza-urzedem). Żadnej "celebry", przysiąg itp. Natomiast, jak to będzie w przyszłości - tego nie wie nikt (poza naszymi władnymi aktualnie), bo nie wierzę, że ich ten temat "nie boli"... ale, jak na razie, jeszcze mamy państwo świeckie i obowiązuje prawo świeckie.

  • obywatel_pol

    Oceniono 26 razy 18

    Dla jednych dziecinadą jest ślub kościelny, dla innych świecki. Jak się żyło całe życie będąc programowanym że nie ma innej alternatywy, to nie ma się co dziwić. Polska to specyficzny pod tym względem kraj. Nieco zaściankowy zresztą i bardzo hermetyczny pod względem podejścia do pewnych spraw. Ale to się powoli zmienia. Zobaczą kilka takich ślubów, może potem pójdą na jeden i zmienią zdanie. Tak to już jest. Boimy się inności, nawet jeśli potem się okazuje że ta inność jest może nawet lepsza od tego co mamy...

  • maritimer

    Oceniono 5 razy -5

    Tresc tej przysiegi mogliby zamienic na mongolski. Taki sam efekt. Albo kupic losowo jakas gazete w kiosku otworzyc na jakiejkolwiek stronie i czytac przez pare minut. Belkot.

  • abuszak

    Oceniono 13 razy 7

    100% popieram. Tylko mam jedno pytanie: dla czego w tytule słowo bóg jest z wielkiej litery? To niedorzeczne bo j. polski to nie niemiecki, u nas rzeczowniki pisze się z małej.

  • acototak

    Oceniono 2 razy 0

    ubi tu, Caius, ibi ego, Caia

  • j_p_salomonczyk

    Oceniono 6 razy 2

    Raz miałem do czynienia z kretynizmem zwanym ślubem (cywilnym) Potem rozwód. Następnie najrozsądniejsza decyzja - bycie we dwoje już od wielu lat z kimś, kto tak jak ja nie daje się terroryzować kościelno-urzędniczym mendom. Precz z kontrolą państwowych urzędasów czy kościelnych pijawek-politruków. Trzeba być wolnym. A presja otoczenia?! Wiadomo kim jest przeciętny "Polak" i jaka jest u niego zdolność do samodzielnego myślenia.... Ale to się zmienia i konserwę można najzwyczajniej "olać"! Zmiany są widoczne. Już 30% dzieci rodzi się poza małżeństwami.

  • sleeper_in_the_grass

    Oceniono 5 razy 5

    Mam wrażenie, ze nie wszyscy sobie z tego zdają sprawę - ślub humanistyczny musi być połączony ze ślubem cywilnym (jako samodzielna ceremonia), inaczej nie ma mocy prawnej. Wszystkie śluby humanistyczne w Polsce są poprzedzane ślubami cywilnymi lub śluby cywilnie następują po nich (zazwyczaj jako zwykła wizyta w urzędzie w celu dopełnienia formalności). Nie jest wiec tak, ze ślub humanistyczny jest "zamiast" cywilnego. To ważne, bo widzę ze niektórzy podważają sens ślubów humanistycznych na tej podstawie, ze prawa i obowiązki małżeńskie są chronione przez państwo - tu się nic nie zmienia, żeby być małżeństwem wobec państwa trzeba się wybrać do urzędnika (lub księdza, bo dzięki konkordatowe śluby kościelne maja te sama moc prawna co cywilne).

  • sleeper_in_the_grass

    Oceniono 12 razy 8

    Razem z żoną mieliśmy ślub humanistyczny i była to doskonała decyzja, którą sobie chwalili oboje do dzisiaj. To, co było najlepsze w tym wszystkim, to że mogliśmy skoncentrować się na tym, co najważniejsze w tym dniu - na naszej relacji, na tym co mamy ważnego sobie do powiedzenia, na naszych bliskich z którymi dzieliliśmy te chwile.

    Nie mieliśmy żadnych "dziwactw", żadnej wydumanej symboliki. Krótkie przemówienia, przysięgi ze słowami, w których mówiliśmy sobie to, co najważniejsze, pare słów od naszych bliskich, akt zaślubin. I to było wspaniałe. W ślubie cywilnym mamy tylko suchą formułkę, w ślubach kościelnych para młoda nie ma znaczenia (w katolickich ślubach, przynajmniej w Polsce, centralna postacią ceremonii jest Jezus, jak o parze,lodem jest coś więcej, niż tylko że maja robić dzieci, to już naprawdę dobrze). Zreszta nie chce dyskredytować ślubów religijnych, wiem ze dla wielu ludzi aspekt religijny ślubu jest ważny - u nas tego tematu nie było.

    Wszystkim bardzo polecam śluby humanistyczne, fantastyczna sprawa.

  • otopolskiepieklo

    Oceniono 4 razy 2

    a tak dla wyjaśnienia jeszcze

    ludzie na całym swiecie (w tym w Polsce) przez tysiąclecia nie potrzebowali oficjalnych slubów, bo nawet jak było to mozliwe, to po prostu urzednika czy księdza nie było w promieniu setek kilometrów

    takze juz w okresie 'chrzescijanskiej' Polski

    niestety niedouczeni Polacy pojmuja wszystko przez pryzmat obecnej rzeczywistosci, gdybysmy zyli w matrixie tez dla nich cos innego byłoby niewyobrazalne...

  • dobrochnaa

    Oceniono 3 razy 1

    Istota ślubu polega na tym, że, owszem małżonkowie sobie wzajemnie ślubują ale robią to przed świadkami. Czyli np. społecznością, która potem wyegzekwuje pewne zasady od małżonków - tak było w czasach prymitywnych społeczności wczesno pogańskich. W wielkich religiach świadkiem jest bóg, który przyjmuje, obok społeczności tą rolę strażnika norm i wartości. We współczesnych społeczeństwach, państwowościach laickich takim świadkiem i strażnikiem jest system państwowy z jego zasadami prawa.

  • otopolskiepieklo

    Oceniono 4 razy 4

    ale co to kogo obchodzi? jaka dziecinada? a slub przed urzednikiem czy w kościele to niby cos innego?

    jak ktos chce takiej ceremonii, to niech robi

    swoją droga współczuję tym młodym - rodziny zepsuły skutecznie ich moment, bo według ich egoistycznego podejscia miał byc kosciół, ksiadz, wóda i disco...

  • dobrochnaa

    Oceniono 3 razy 1

    Ale numer! Kliknęłam tutaj w łapkę na "nie" przy jednej wypowiedzi a cyfra na "tak" podniosła się i to o 2 punkty!!!
    Jeśli małżeństwo jest prawnie zawarte, tj. zapisane w dokumentach wcześniej czy później - to forma ślubu może być najbardziej fantazyjna we wszechświecie. Dziecinadą jest przeciwstawianie, jak w tym artykule "humanistycznej fantazji nowożeńców" zwolennikom tradycyjnego katolicyzmu czy tym ograniczonym miłośnikom mięsa.

  • lactum

    Oceniono 32 razy 24

    A w koscielnej ceremonji bieze udzial bog? Moze jakies dowody na to.

  • lukki69

    Oceniono 13 razy -3

    ...hipissowska dziecinada...żyjemy w społeczeństwie z normami,które są niezbędne do naszego uczestnictwa w tym społeczeństwie....ślub to nowe prawa i obowiązki obywatela.......do cywilnego można sobie dorzucić dla własnej fantazji taką szopkę...lepsza taka niż hipokryzja ateistów ze wstydu przed rodzina i slub koscielny....
    materiał ogólnie dobry.....pod antyklerykałów,a o to przeciez autorowi głownie chodziło..;)

  • Grzegorz Łowicki

    Oceniono 11 razy -5

    taki ślub bez Boga czy urzędnika to dziecinada ... mają do tego prawa ale nie mają prawa nazywać tego ślubem ... to tylko kolorowa oprawa notarialnej umowy; to jak nazywanie siebie rodziną przez dwóch gejów z psem ... nic poważnego ... parodia ,

  • Kornel Bokczyszan

    Oceniono 12 razy -4

    27 lat ogłupiania społeczeństwa zrobiło swoje. Ślub cywilny/państwowy a za tym małżeństwo, jest podstawą normalnego życia społecznego, gdyż nakłada na małżonków OBOWIĄZKI. Obowiązki i odpowiedzialność. Jeżeli się nie układa w małżeństwie to można się rozwieść. Można ale trzeba się troszeczkę wysilić i pomyśleć - choćby o dzieciach. W tzw. związkach partnerskich, znaczących to samo co "małżeństwa humanistyczne" wystarczy spakować walizkę, powiedzieć "sory, takie jest życie" i już następnego dnia zawieram następne "małżeństwo humanistyczna" oczywiście zapraszając na nie byłego partnera/partnerkę humanistę. Nie chcę mi się dalej pisać, więc powiem tylko za starożytnym filozofem "bezrozumny motłoch zawsze będzie szukał wygody i dlatego łatwo nim manipulować".

  • tsuranni

    Oceniono 64 razy 58

    zdecydowanie większą dziecinadą jest bełkot o nadprzyrodzonej tajemnej istocie, która coś tam wiąże, coś łączy, coś komuś pozwala, a za coś innego będzie gromy z nieba spuszczać.

  • deejay444

    Oceniono 5 razy 5

    Zasoby ludzkie. Ohydne, obrzydliwe, degradujące, zmieniające ludzi z podmiotów w przedmioty sformułowanie.

  • nikifor666

    Oceniono 5 razy 1

    Hipokryzja slubu koscielnego z brzuchem w 7 miesiacu to jedno. A zabawa w slub to imo tez dziwny pomysl. Bo jaki jest tego cel? Zeby wszyscy sie zebrali ubrani w gajerki i wysluchali lzawych "przysieg"?

    Przysiega jest prosta - zyj i zachowuj sie tak, aby ta druga osoba miala sile i chec na to samo. I zadna szopka temu ani nie zaszkodzi, ani nie pomoze. Jak sie ludzie maja rozejsc to sie rozejda. A jak maja byc - to zadne przysieganie przed rofzina nie pomoze. Rodzina glupia nie jest i widzi kiedy dzieje sie nie tak.

  • liberalna.demokracja

    Oceniono 10 razy 4

    W Polsce zawsze krytykowało się i krytykuje wszystko to, co nie jest zgodne z ustalonym przed wiekami polskim regulaminem postępowania i z przyjętymi zasadami społecznymi. Polacy czują wielki strach przed innością, przed różnorodnością i przed wyobraźnią oaz myśleniem w ogóle. Chcą tylko rzeczywistości „sprawdzonej”, najlepiej takiej, która opiera się na lokalnej tradycji. Każda pojawiająca się inność rodzi tutaj wielkie zagrożenie i zapowiedź końca wszystkiego. Przeraża ich nowoczesny świat i życie w XXI wieku. W utwierdzaniu takiego poglądu na życie, wciąż szukają rodzimych historycznych bohaterów, których potrafią przerysować do granic możliwości. Jednocześnie agresywnie reagują na bodźce zewnętrzne, które traktują tylko w jednej kategorii mianowicie, jako zagrożenie dla ich tożsamości. Ta niczym nieuzasadniona agresja skierowana jest na przykład przeciwko obcokrajowcom.

  • alinaw1

    Oceniono 9 razy -1

    "Chcą, aby ich ślub był głębokim, emocjonalnym przeżyciem, a nie tylko atrakcyjnym wydarzeniem"... Przechodząc przez kolejne opisy scenografii,przygotowań itd- odnoszę wrażenie, że jest wręcz odwrotnie. Zresztą potwierdzeniem tego jest bardzo wymowne zdanie: "Oprawa uroczystości była tak wyjątkowa, że rzadko który ślub kościelny może się z nią równać". Zdziwilo mnie tez, że uroczystość w stylu cauntry i retro to coś niezwykłego. Wystarczy popytać właścicieli karczm lub miejsc stylizowanych na stare- mnostwo rezerwacji na imprezy weselne. Akurat taras przed stodołą nie jest czymś tak szalenie oryginalnym, jak to próbuje wmówić autorka tekstu. A juz najbardziej rozwaliło mnie stwierdzenie, że taki ślub wymaga odwagi, bo bo łączy ich przysięga.

  • blackie1609

    Oceniono 7 razy 3

    Dziecinada, to pewnie według wierzących w diabły, duchy i facetów w sukienkach. Tyle, że takie kościelne obrządki, to pogańskie obyczaje mające tysiące lat i będące starymi, archaicznymi weselami. Ale pasibrzuchy nie mają zarobku i się buntują.

  • e50504

    Oceniono 14 razy -8

    Serdeczne wyrazy współczucia dla rodziców, chociaż z drugiej strony oni sami wychowali sobie takich egoistyczych i tanich snobów.

    Ja nie mogę, ale wiocha, ale wstyd xD

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX