Heinrich Himmler i brama niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau

Heinrich Himmler i brama niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau (fot. Bundesarchiv/WIkimedia Commons/CC BY-SA 3.0)

Zapiski zbrodniarza. Niemcy odkryli w rosyjskich archiwach coś naprawdę przerażającego

Najpierw telefon do Mami i Püpi. Potem przejazd przez getto. A potem nakaz masowego mordu. W archiwum rosyjskiego ministerstwa obrony znaleziono dziennik poszukiwany od dziesiątków lat. Pamiętnik Heinricha Himmlera.

Niemiecki Instytut Historyczny DHI w Moskwie natrafił w rosyjskim archiwum na dokument, którego poszukiwano od dziesiątków lat. To dziennik Heinricha Himmlera z lat 1943-44 - czyli z apogeum działania hitlerowskiej machiny masowej zagłady. Machiny, którą Himmler zarządzał i którą rozwijał.

Szef SS skrupulatnie notował wszystko, co wypełniało jego życie. A że to on był organizatorem obozów koncentracyjnych i eksterminacji europejskich Żydów, architektem napaści na Europę Wschodnią, a do tego miał trójkę dzieci - jedno z żoną, dwoje z kochanką - nie jest zaskakujące, że agenda jego dziennika dzieli się na posiłki, miłość i ludobójstwo. To, co jest naprawdę przerażające, to prostacka łatwość, z jaką na kartach dziennika miesza sprawy prywatne z eksterminacją milionów ludzi.

Zgromadzenie hitlerowskiej partii NSDAP w Norymberdze, 1927 r, pierwszy od lewej Heinrich Himmler (fot. Bundesarchiv/Wikimedia Commons/CC BY-SA 3.0)Zgromadzenie hitlerowskiej partii NSDAP w Norymberdze, 1927 r, pierwszy od lewej Heinrich Himmler (fot. Bundesarchiv/Wikimedia Commons/CC BY-SA 3.0)

"Obiad w stołówce SS, narada z pułkownikiem, przejazd przez getto" - takie notatki widnieją pod datą 9 stycznia 1943, kiedy odwiedzał warszawskie getto. Kilka dni po tej wizycie więzieni w getcie Żydzi stawili po raz pierwszy zbrojny opór przeciwko deportacji do obozów zagłady. W kwietniu 1943 w getcie wybuchło powstanie, brutalnie stłumione przez oddziały SS i Wehrmachtu.

"Zwyczajny człowiek"

Z krótkich notatek wyłania się obraz tego, jaki Himmler był prywatnie. Ten pracoholik, wierny i gorliwy wykonawca najdziwniejszych nawet poleceń Adolfa Hitlera, pedantyczny organizator najstraszniejszych zbrodni i zafascynowany okultyzmem ideolog nazizmu w przerwach między swoimi odrażającymi obowiązkami służbowymi regularnie rozmawiał przez telefon z - jak je nazywał - "Mami i Püpi", czyli ze swoją żoną Margaretą i córką Gudrun. Ale w Gmund w Bawarii nad Tegernsee mieszkała tylko jedna, oficjalna rodzina Himmlera. Druga, czyli była sekretarka Reichsführera SS Hedwig Potthast, wraz dwójką dzieci, również pochłaniała jego uwagę, uczucia i pieniądze. Naukowcy przypuszczają, że schadzki z nią odnotowywane były pod niewinnym hasłem "inspekcja" albo "podróż".

Himmler notował rzeczywiście wszystko. W zapiskach uskarża się m.in. na dolegliwości żołądkowe, wiadomo z nich, że często poddawał się masażom przez swojego przybocznego lekarza Felixa Kerstena. Wiadomo też, że Himmler, uważany przez historyków za drugą po Adolfie Hitlerze najbardziej wpływową osobę w Trzeciej Rzeszy, chętnie grał w karty (Doppelkopf) czy w lodowe kręgle (Eisstockschiessen), a nocą obserwował gwiazdy.

Heinrich Himmler (2. od lewej) i Adolf Hitler w maju 1939 r. (fot Bundesarchiv/Wikimedia Commons/public domain)Heinrich Himmler (2. od lewej) i Adolf Hitler w maju 1939 r. (fot Bundesarchiv/Wikimedia Commons/public domain)

O rewelacyjnym odkryciu piszą media na całym świecie. I cytują ujawniane przez badaczy fragmenty. "Po masażach przeprowadzonych przez swojego osobistego lekarza rozkazywał na przykład rozstrzelać dziesięciu Polaków" - opisuje "Die Welt". Innym razem zażądał, by do obozu Auschwitz sprowadzono psy wartownicze, które "rozerwą na strzępy każdego poza swoimi strażnikami". "Codzienna rutyna masaży i masowych morderstw" - komentuje "The Times". Szef instytutu DHI stwierdził, że zapiski Himmlera nim "wstrząsnęły".

Izraelski "Jewish Chronicle Online" cytuje za "Bildem" Matthiasa Uhla. - Notował wszystko. Od banalnych szczegółów podróży służbowych do obserwacji gazowania setek więźniów. Tego samego wieczoru poszedł na bankiet SS. (...) Był bestią, pełną sprzeczności. Z jednej strony bez skrupułów wydawał nakazy egzekucji, podpisywał wyroki śmierci i planował Holokaust. Z drugiej robił wszystko, by sprawić przyjemność elicie SS, ich rodzinom i przyjaciołom - opisywał historyk.

To autentyczny dziennik Himmlera

Skąd wiadomo, że to, co odnaleziono, to prawdziwy dziennik nazistowskiego zbrodniarza, a nie np. fałszywka z czasów ZSRR? Jako pierwszy informację o znalezisku opublikował niemiecki tabloid "Bild". Przez dziesięciolecia dziennik był uważany za zaginiony. A jednak przetrwał - w centralnym archiwum rosyjskiego ministerstwa obrony (CAMO) w Podolsku koło Moskwy. Prawdopodobnie trafił tam jako część dóbr zagrabionych przez Rosjan w czasie wojny. To znalezisko tym cenniejsze, że istnieje stosunkowo niewiele dokumentów z drugiej połowy okresu wojennego, kiedy hitlerowskie Niemcy chyliły się ku upadkowi. Wiele z nich dostało się w ręce idącej na Berlin Armii Czerwonej.

Wcześniej, w 1991 r., także w jednym z rosyjskich archiwów, odnaleziono poprzednią część zapisków Himmlera - z lat 1941-42. Niemieccy historycy działający w Moskwie współpracują z archiwum wojskowym CAMO. To tam znajduje się bowiem m.in. około 2,5 miliona kart dokumentów niemieckiego Wehrmachtu. W ramach niemiecko-rosyjskiego projektu są one przetwarzane cyfrowo i umieszczane w Internecie. "Nikt, może poza paroma rosyjskimi archiwistami, nie wie dokładnie, jakie jeszcze dokumenty mogą się znajdować w Moskwie, Podolsku i innych miejscach" - kwituje "Die Welt".

Ustalanie faktów i ich relacji

- Pierwsze informacje o agendzie Himmlera z lat 1943/44 pojawiły się w roku 2010 - mówił agencji DPA historyk moskiewskiego DHI Matthias Uhl. Od roku 2013 naukowcy są pewni, że agenda ta jest autentyczna i kompletna. Ale, jak podkreśla naukowiec, te "lapidarne, codzienne notatki wymagają komentarzy i wyjaśnień". - Każde nazwisko, każde spotkanie musi być zweryfikowane na podstawie innych źródeł, bo tylko w ten sposób pozyskać można informacje o przypuszczalnych tematach rozmów i decyzjach Himmlera.

Marga Himmler, żona Heinricha Himmlera, oraz rodzice Himmlera z młodym Heinrichem i jego braćmi (fot Bundesarchiv/Wikimedia Commons/CC BY-SA 3.0)Marga Himmler, żona Heinricha Himmlera, oraz rodzice Himmlera z młodym Heinrichem i jego braćmi (fot Bundesarchiv/Wikimedia Commons/CC BY-SA 3.0)

A Himmler jako naczelny dowódca SS utrzymywał mnóstwo kontaktów. Jak podkreśla Matthias Uhl, wiele informacji wskazuje na to, jak próbował przez SS wpływać na ważne instancje w partii, państwie, wojsku i gospodarce. Odnaleziona agenda to około 1000 stron zawierających m.in. 1600 nazwisk.

- Teraz możemy dokładnie stwierdzić, którego dnia w latach 1943-44 z kim Himmler się spotykał, w jakich miejscach przebywał i kto należał do grona jego najbliższych współpracowników - wyjaśnia Uhl. Dla szefa moskiewskiego instytutu DHI, prof. Nikolausa Katzera, agenda ta jest pomocna przy dokładnej rekonstrukcji niektórych procesów decyzyjnych i określonych konstelacji personalnych hitlerowskiego aparatu władzy. - Ma to ogromne znaczenie dla badań naukowych - podkreśla prof. Katzer.

Matthias Uhl i prof. Dieter Pohl z Klagenfurtu chcą do końca roku 2017 opublikować dziennik w formie dwóch tomów książkowych, opatrzonych komentarzami.

Od redakcji: Artykuł został pierwotnie opublikowany w sierpniu 2016 r.

Małgorzata Matzke jest dziennikarką Deutsche Welle. Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''.

O kulisach działalności Heinricha Himmlera przeczytasz w tych książkach >>

Polub Weekend Gazeta.pl na Facebooku

Komentarze (238)
Zaloguj się
  • dziadzioniunio

    Oceniono 69 razy -35

    Zacżąłem czytać i pomyślałem, że pod artykułem o nazistach, podobnie jak o pieczeniu ciast i architekturze Luwru, czytelnicy biuletynu propagandowego lewicy laickiej dadzą świadectwo swojej ćwierćinteligenci i będą jechać po szeroko rozumianym "Kaczorze". Nie pomyliłem się - pierwszy debil "zioolo" już dał głos. Pewnie z rana już zapodał "zioloo".

  • ko_menta_tors

    Oceniono 38 razy -24

    ..i jaki fajny tytuł! Pewnie Radziwonowicz z Wielińskim razem go wymyślili...

    Sądziłem, że Stalin co ranek pił kubek krwi swoich towarzyszy zamiast kawy i że to się wreszcie wydało!

  • antypopis2

    Oceniono 27 razy -23

    A może trzeba zbudować temu Himmlerowi pomnik?
    W Polsce mamy przecież pomniki ku czci morderców sowieckich, np. Bieruta, i taka Wyborcza nie pozwala ich tknąć. Na Ukrainie są pomniki Bandery....
    A w czym ten Himmler był gorszy?
    Aha, on mordował Żydów...

  • antypopis2

    Oceniono 48 razy -20

    A kiedy Żydzi znajdą - i opublikują - dziennik Bermana, Humera, Morela, Wolińskiej, Brystygierowej albo Stefana Michnika? A może Menachema Begina albo Mosze Dajana?
    Bo wg Wybiórczej wersji historii, mordowali tylko Polacy i naziści. Tymczasem prawda jest nieco inna.

  • hr.kalashnikoff

    Oceniono 32 razy -20

    Niegodziwcy ci Rosjanie. Zagrabili bezczelnie takie dobra kultury niemieckiej jak pamiętnik Himmlera.

  • mietekkowalski

    Oceniono 49 razy -17

    Uff - z artykułu dowiedziałem się, że dzięki Niemcom mamy te zapiski, ale ani słowa o tym co jeszcze zawdzięczamy Niemcom z tamtego okresu.

  • medycynaradziecka

    Oceniono 34 razy -16

    Nie ma nic o polskich oprawcach? To naprawde dziwne.

  • zet1

    Oceniono 23 razy -15

    Dlaczego post który na podstawie historii opisywał teraźniejszość, został usunięty? Czy cenzura dotarła już tu? Czy powstanie ministerstwo propagandy i pogardy?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX