Jurek Owsiak na Przystanku Woodstock

Jurek Owsiak na Przystanku Woodstock (fot. Daniel Adamski/AG)

wywiad gazeta.pl

Owsiak: Na Woodstocku kochamy Polskę. Ale nikomu nie przyjdzie do głowy krzyczeć 'Polska dla Polaków'

Jak śpiewamy na Woodstocku hymn, mamy łzy w oczach. Ale my, Polacy, mamy przeogromny problem z patriotyzmem - mówi szef WOŚP Jurek Owsiak.

Jesteś zadowolony z 22. Przystanku Woodstock?

- Dzisiaj dostałem takiego maila: Mam 77 lat i nie jestem związany z muzyką rockową, ale to co zrobiliście z młodymi Polakami, pokazując francuską flagę, wbiło mnie w ziemię, płakałem. To jest najlepsza ocena Przystanku Woodstock, na którym może się wydarzyć wszystko. Mamy dużo pokory i wiemy, że tak może być.

Ale się nie wydarzyło, choć niektórzy prorokowali, że będzie hard core.

- Wiesz, bo ja się nigdy nie chrzaniłem, żeby komuś zwrócić uwagę, jak się źle zachowywał. Potrafiłem zatrzymać cały koncert i publiczność to akceptowała. Zresztą podobnie jest w przypadku finału WOŚP - jeśli ktoś na przykład ukradł puszkę, to głośno mówiliśmy o tym w czasie transmisji. A przecież na Przystanek nie przyjeżdżają same anioły. Dzięki temu festiwal funkcjonuje tak naturalnie i budzi emocje. Także w postaci maila od 77-letniego pana. Dopiero potem jest muzyka.

Zawsze powtarzam ze sceny: Jak będziecie się źle zachowywali, to ktoś to pokaże, wykorzysta. Oni się czują wolni, ale pewnych granic nie przekraczają. Można przegiąć, upijając się do upadłego, pewnie ktoś taki na Woodstocku był. Ale nikt nikomu nie wskakiwał do namiotu. A artyści byli zachwyceni tym, jak ludzie się bawili.

15.07.2016 Kostrzyn nad Odra . Woodstockowicze  podczas festiwalu Przystanek Woodstock , o godzinie 22 : 15 oddali hold ofiarom zamachu terrorystycznego , ktory dokonal sie w Nicei we Francji w dniu 14 lipca 2016 . Woodstockowicze stojac  przed Scena Glowna trzymali w rekach 120 tysiecy kartek w kolorach flagi Francji , tj niebieski, bialy , czerwony . W tle lecial ze sceny hymn Francji .Fot. Pawel Hekman / Agencja GazetaFestiwal Przystanek Woodstock 2016, publiczność oddaje hołd ofiarom zamachu we Francji (fot. Paweł Hekman/AG)

Nie było chamstwa?

- Przez lata mówiłem ludziom tak: jak chcesz pokazać artyście jeden palec, to podejdę i ci go odgryzę. I ludzie się nauczyli. Kochają artystów i biją im brawo.

Nikt nie rozkręcił płotu, nikt nie zrobił czegoś, co byłoby niegodne tego festiwalu. A wiesz, czego się najbardziej bałem przed Przystankiem? Sraczki. Że będzie zatrute jedzenie i przesieje po ludziach. Nie przesiało.

Parę dni temu pan wicewojewoda zwołał konferencję i powiedział: Zrobiliśmy bardzo bezpieczny Przystanek Woodstock. Aż czknąłem, bo ja go na oczy nie widziałem. Ani przed, ani w trakcie, ani po festiwalu. Oczywiście policja i straż podlegają wojewodzie, ale w trakcie festiwalu te wszystkie służby współpracowały bezpośrednio z nami.

Notabene na tę konferencję nikt nas nie zaprosił. Cóż, takie są dziś maniery ludzi, którzy pełnią różne ważne funkcje.

A maniery młodych? Jak się zmienili przez te 22 lata?

- Diametralnie! Młodzi są dziś kolorowi, mądrzy, ciepli. Wielu z nich przyjechało w tym roku ze świata, wszyscy świetnie mówią po angielsku. Przyjeżdżają świetnymi samochodami. Uczą się, pracują, czasem prowadzą własne firmy. Chłoną.

Są otwarci?

- Są. Zresztą ja nie mam nic do ludzi, którzy chcą pokazać, jak kochają swój kraj, nosząc koszulki z wielkim orłem czy bluzy dresowe ze znakiem Polski Walczącej. Jak chcą, niech noszą, ich sprawa.

O ile za tym nie idzie nienawiść do innych.

- No właśnie. Na Woodstocku dużo o tym mówimy. Kochamy Polskę, jesteśmy patriotami. Jak śpiewamy hymn, mamy łzy w oczach. Ale nie wyobrażam sobie, żeby na Woodstocku dać prelekcję o wydźwięku narodowym, skrajnie prawicowym. Nawet gdybyśmy się na nią zgodzili, to po prostu nikt by nie przyszedł. Choć założę się, że tak myślący ludzie też tam są. W społeczeństwie obywatelskim jest miejsce dla każdego. Także dla tego, kto chce sobie zapalić flarę. Ale społeczeństwo obywatelskie mówi tak: chcesz palić flarę, to sobie ją zapal w ogródku, żeby nikomu nie przeszkadzać.

Nikomu nie przyjdzie do głowy, żeby krzyknąć: Polska dla Polaków! Ja bym wtedy na niego popatrzył, a potem wezwał ochronę. Ludzie albo by go obśmiali, albo by go wynieśli.

16.07.2016 Kostrzyn nad Odra . Sektorowka , flaga Polski z Euro 2016 puszczona wsrod woodstockowiczow podczas festiwalu Przystanek Woodstock .FOT. DANIEL ADAMSKI / AGENCJA GAZETAFlaga sektorówka z Euro 2016 wśród publiczności na Przystanku Woodstock (fot. Daniel Adamski/AG)

Na Akademii Sztuk Przepięknych było w tym roku chyba więcej polityki niż kiedyś.

- Nasi goście siłą rzeczy odnosili się do aktualnych wydarzeń. Siostra Chmielewska mówiła o uchodźcach, Jerzy Stuhr nawiązał do programu 500+. Za czasów PO polityki też było sporo, ale mniej skrajnie. Bo to, co się dzieje w polityce teraz, powoduje skrajne opinie: No nie, tym razem to już przesadzili.

Nie jestem fanem poprzedniego rządu, widziałem mnóstwo niedobrych rzeczy, ale to, co się teraz dzieje, zradykalizowało moje pojęcie o świecie bardzo mocno.

To znaczy?

- Padają pewne komunikaty, których słucham i mówię: Nie wierzę, nie wierzę, że ja to słyszę.

Możesz podać przykład?

- Że Niemcy brali udział w mordzie w Jedwabnem. No, kur... mać, historia! Nawet Lech Kaczyński tę historię tak, a nie inaczej nazwał. I jeszcze dzieje się to za sprawą przyszłego szefa IPN i minister edukacji narodowej. Ta radykalizacja przypomina mi PRL. Wtedy, cokolwiek byś nie powiedziała, ludzie i tak dopisywali swoje.

Wracając do Przystanku Woodstock - polityka nie przykryła festiwalu.

A propos umiaru - uważasz, że młodzi są teraz za bardzo uzależnieni od swoich telefonów?

- W żadnym wypadku! To świadczy o tym, że są nowocześni i zaradni, bo przecież na końcu za ten telefon trzeba też zapłacić. Zresztą moja 13-letnia wnuczka, która uczy się w szkole podstawowej, też używa telefonu komórkowego, ale ten telefon ma ściśle określony byt, nie można go używać na lekcjach. Moja córka tłumaczy jej, że telefon nie jest tylko do zabawy, że służy do alarmu i do kontaktu z innymi. Trudno zabraniać dzieciom używania telefonu z obawy, że spotka je coś złego. Trzeba wytłumaczyć, do czego służy czy czego unikać. Czyli przede wszystkim wychowanie.

Uważam, że jeżeli młodzi mają plany wobec siebie i ktoś pomaga im je zrealizować, to je po prostu realizują. Jeżdżą po świecie, rozwijają się.

22. Przystanek Woodstock w Kostrzynie nad Odrą (fot. Grzegorz Skowronek/AG).22. Przystanek Woodstock w Kostrzynie nad Odrą (fot. Grzegorz Skowronek/AG)

Nie narzekają?

- Skąd! Spotykam na przykład gościa, który przyjeżdża na Woodstock od lat. Pytam, co się z nim dzieje. W Holandii mieszkam, mam pracę, rodzinę, ułożyło mi się - mówi. Młodzi doskonale dają sobie radę i za granicą, i w Polsce, nie narzekają, że wszystko jest źle. Nie płaczą, naprawdę. Ktoś ma firmę taksówkową w Londynie, ktoś prowadzi w Irlandii firmę sprzątającą.

Wiesz, gdyby tylko politycy, zwłaszcza ci z poprzedniej ekipy, chcieli ich słuchać... Tłumaczyłem im wiele razy: panowie, zainwestujcie w tych ludzi. Dajcie im ulgi, wróci to do was lawinowo. Myślenie, że wystarczy dać kredyt i nie słuchać, nie jest dobre. Dlatego tylu ludzi do nas przyjeżdża co roku, dlatego są z nami, że my z nimi rozmawiamy, słuchamy ich. Trzeba zainwestować w młode pokolenie, taka jest prawda.

Niekoniecznie mieszając co chwilę w systemie edukacji.

- No właśnie. Ty wychowujesz młodych, a potem młodzi uczą ciebie. Wiesz, że to moja wnuczka Maja nauczyła nas przed laty segregować śmieci? Mówiła: Dziadek, papieru nie możesz wyrzucać do kosza razem z jedzeniem. Dowiedziała się tego w szkole. I to jest dla mnie patriotyzm. Niekoniecznie chcę, żeby mnie uczyła pieśni legionowych albo tego, gdzie polski oręż zwyciężył, a gdzie przegrał. Sam się tego dowiem. Chcę, żeby dziecko przyszło ze szkoły i powiedziało mi: Jak masz psa, to musisz po nim posprzątać. Albo: A w ogóle to zakręć wodę, jak nie korzystasz. Tego oczekuję. A niestety, przychodzi znowu szkoła, która raczej nie będzie tego uczyła.

Zobacz, jak często w ostatnim czasie zmieniano przepisy maturalne. I moje dzieci ucierpiały na tym najbardziej, jak tylko się dało. Zdawały rozszerzoną, którą oceniono szablonowo. Obie córki wiedziały, że tutaj potrzebnej wiedzy nie zdobędą, skończyły studia za granicą, potem wróciły do Polski. A tymczasem to jest cały czas motanie. Znowu jest szamotanina z gimnazjami!

Wkurza cię to?

- Najbardziej mnie wkurza, że my, Polacy, mamy przeogromny problem z patriotyzmem. I on jest moim zdaniem nie do rozwiązania. Chociażby wspomniane już Jedwabne jest tego najlepszym przykładem. Znowu się będziemy brali za łby, a to przecież jest fakt historyczny.

Wydawałoby się niepodważalny.

- A jednak! To jest typowe dla myślenia z PRL-u. A panie i panowie, którzy aktualnie rządzą, są w PRL-u wychowani jak ja, są przesiąknięci tym myśleniem. Pan prezes Kaczyński tak samo! Ty wiesz, jak ja musiałem z tym walczyć? To peerelowskie przekonanie o spiskowej teorii dziejów, to dzielenie na lepszych o gorszych. Cenzurowanie, zmienianie historii. PRL był w tym perfekcyjny!

Nikt już nie pamięta, że w encyklopediach fałszowano fakty o Katyniu? Dlaczego AK była zaplutym karłem reakcji, a potem się to odwróciło? Bo prawda wyszła. Jak można teraz mówić, że do NATO doprowadził nas ktoś inny, niż nas faktycznie doprowadził? Przecież to śmieszne.

16.07.2016 Kostrzyn nad Odra . Konferencja prasowa na ktorej obecni byli : Jerzy Owsiak jako organizator, policja , straz pozarna , coca cola , Karolina Korwin Piotrowska . Konferencja odbyla sie podczas festiwalu Przystanek Woodstock .FOT. DANIEL ADAMSKI / AGENCJA GAZETAJurek Owsiak (fot. Daniel Adamski/AG)

Mówiliście o tym na Woodstocku?

- Na ASP Jerzy Stuhr wspomniał o cenzurze. Na końcu „Seksmisji” jest taka scena, kiedy jego bohater mówi: Idźmy na Wschód, tam musi być jakaś cywilizacja. Cenzorzy stwierdzili, że to może być dwuznaczne wobec naszego wielkiego sąsiada. I wysłano do wszystkich kin, w których były kopie filmu, gości, którzy wydrapywali z taśmy te ostatnie kadry. Jak dzisiaj byłoby to możliwe? Pewnie już milion osób by to zdążył obejrzeć na Facebooku. Dzisiaj się tego już nie da zrobić. Bo co, wprowadzą terror jak w Korei?

Dlatego gdy usłyszałem o Jedwabnem, byłem zdumiony, że ktoś idzie w taką uliczkę. Już prawie nie oglądam publicznej telewizji, także przez to. Ja bym się nigdy nie ośmielił powiedzieć, że na Woodstocku w ogóle nie ma pijanych, bo przecież zawsze się ktoś trafi. Wiem o tym. A zakłamywanie historii? Mówienie o tym, że największym działaczem „Solidarności” był - i tu się wymienia nazwiska, które się nie zgadzają? Ja wiem, kto był najważniejszy.

Dostał nawet Nobla, prawda?

- No właśnie. To jest ta krótka piłka, o której mówię. Dlatego młodzi zaczynają uciekać od polityki. Bo oni się nie dają omamić. Ta dobra zmiana chciała nam Przystanek Woodstock zabrać, co tu dużo gadać. Na szczęście nie zabrała. Na szczęście Pan Bóg i wszystkie anioły tego świata dały mi Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy i robię to, co, robię.

No właśnie, we wrześniu zaczynacie się przygotowywać finał WOŚP. Co będzie z telewizją?

- Siłą rzeczy narodowej telewizji nie ma. Drugim Programem TVP rządzi gostek, który nazwał mnie publicznie ludzką glistą, więc trudno, żebym miał ochotę cokolwiek robić z takim człowiekiem.

Pamiętam, jak wiele lat temu ten pan prowadził audycję w „Trójce” i bardzo go wtedy ceniłem. To jeszcze były czasy, że władcy Polski potrafili się z siebie śmiać, była Szopka Noworoczna i ten pan w tym brylował. Gdy mnie nazwał ludzką glistą, powiedziałem w „Trójce”, że wolałbym, by mnie nazwał po prostu chujem. Twardo. Na co realizator audycji powiedział, śmiejąc się: „150 złotych”, bo tyle się płaci w radiu publicznym za przekleństwo.

I zapłaciłeś?

- Nie, nie przyszły do mnie żadne kwity. Dostałem za to strasznie dużo pokrzepiających maili. Satyryk czy facet, który pisze skecze, może mnie nazwać jak chce. Ale szef telewizji narodowej, za którą płacę abonament? Zobacz, zapłaciłem za cały rok, dlatego drę mordę. I pytam: Panie Kurski, czy może pan pokazać swój?. Nie z wczoraj, tylko z zeszłego roku.

Ja zapłaciłem także dlatego, żeby móc teraz pyszczyć, że telewizja wprowadziła absolutną cenzurę. Że „Wiadomości” w telewizji sprzedają wydarzenia w peerelowskim stylu. Nie wyobrażałem sobie, że wrócę do takiego sformułowania: „Telewizja kłamie”. A jednak! Sam byłem tego świadkiem. Moi znajomi, którzy byli gośćmi w programach, mieli być ocenzurowani, ale się na to nie zgodzili.

t16.07.2016 Kostrzyn nad Odra . 22. edycja festiwalu Przystanek Woodstock .Fot. Grzegorz Skowronek / Agencja Gazeta22. Przystanek Woodstock w Kostrzynie nad Odra (fot. Grzegorz Skowronek/AG)

Z tego, co mówisz wnoszę, że nie chciałbyś wrócić do „Trójki”?

- Już nie. Antyradio to mój klimat. „Trójka” to cudowne, przekochane radio, ale ma jedną cechę. Miłą, ale niekoniecznie dobrą na rynku. Starzeje się wraz ze swoimi słuchaczami. To radio jest takie samo przez 30 lat. Ukłony dla wszystkich przyjaciół z „Trójki”, ale to, co teraz do „Trójki” weszło nowego, jest dla mnie totalnie nie do przyjęcia. Totalnie. Przed moją audycją miał swoją gość z „Frondy”, który straszył ludzi terroryzmem i tzw. „prawdziwą historią”. „Trójka” przeżywała już takie czasy i zawsze odbijało się to na niej w sposób najgorszy z możliwych.

W najlepszych słowach mogę mówić o ludziach, którzy robili tam dobre audycje, ale kompletnie nie akceptuję nowych. To tak, jakby ktoś przyszedł do ciebie do domu i powiedział: Od teraz ja tu rządzę. Ale jak to - pytasz? Tak, bo ja wiem, co będzie dla ciebie lepsze. I ci ludzie też tak myślą. Wprowadzają audycje, których słuchacz nie chce, nie akceptuje. Bo kto chce słuchać długich, nieciekawych i nieinteligentnych, niebłyskotliwych rozmów politycznych? Nieżartobliwych. A przecież „Trójka” zawsze była żartobliwa.

Wracając do TVP - jestem pewna, że Orkiestra poradzi sobie bez niej.

- Orkiestra nie jest w tej chwili zależna od TVP. Ćwierć wieku to potężny czas, zbudowaliśmy silną markę. Poradzimy sobie. Można powiedzieć, że przed ostatnie pięć, sześć lat telewizja zarobiła na finale niemałe pieniądze z reklam. Poza tym pokazywaliśmy misję, która jest rolą TVP. A dziś? Nie będzie jej, to nie będzie. Przystanek Woodstock też nie jest zależny od żadnego medium. Nawet jak nikt nie będzie o nas mówił i pisał, i tak będziemy robili swoje.

Jak chcesz zrobić finał WOŚP?

- Pewnie gdzieś miejsce znajdziemy. Może to będzie inna telewizja? A może hala koncertowa? Poradzimy sobie. Jak nie będziemy mogli wyjść na ulicę, a może tak być, to będziemy apelować, by ludzie wpłacali pieniądze na konto z domu. A my podłączymy transmisję internetową. Nie mamy ciśnienia, nie chcemy się z nikim boksować,

Wiesz, chcę ludziom powiedzieć, że jak zgubimy Orkiestrę, to już zgubiliśmy wszystko. Zobacz, zgubiliśmy „Solidarność”, związek, który miał 10 milionów członków i który uruchomił mechanizm upadku komunizmu. A dziś na świecie bardziej z upadkiem komuny kojarzy się zburzenie muru berlińskiego. Czasem 20-latkowie, z którymi rozmawiam, mówią mi: Ale przecież to się zaczęło w Berlinie. Robię się smutny, głowa mi opada. Słaby polski lobbing. Mówiłem to ludziom ze sceny: Bądźmy ze sobą. Nie traćmy tego. Nie musimy przecież się wszyscy kochać, możemy słuchać różnej muzyki. Ale nie traćmy tego, cośmy zbudowali wszyscy razem. I dostałem od ludzi takie wzmocnienie, taką moc i ogromną wiarę w to, co robimy. Ona we mnie jest, siedzi i wierzę, że będzie cały czas.

 

Jurek Owsiak. Dziennikarz radiowy i telewizyjny, showman, działacz społeczny. W marcu 1993 roku założył Fundację Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, której coroczny finał jest jedną z największych akcji charytatywnych w Europie. Z kolei wymyślony przez niego Przystanek Woodstock jest największym w Europie festiwalem pod gołym niebem. Honorowy obywatel miasta stołecznego Warszawy. Jego żona jest w zarządzie Fundacji WOŚP, mają dwie córki.

Angelika Swoboda. Ekspert showbiznesowy portalu Gazeta.pl. Komentuje życie gwiazd w Polsat Cafe, TVN i Superstacji. Zaczynała jako dziennikarka kryminalna w „Gazecie Wyborczej”, pracowała też w „Super Expressie” i „Fakcie”. Pasjonatka mądrych ludzi, z którymi chętnie rozmawia zawsze i wszędzie, kawy i sportowych samochodów.

Polub Weekend Gazeta.pl na Facebooku

(fot. Publio.pl)

reme de la creme

Zobacz także
Komentarze (503)
Zaloguj się
  • krzych.korab

    Oceniono 353 razy 235

    Panie Jurku zgoda w 100%. Mam 68 lat i patrzę z podziwem na młodzież. Są wspaniali, jak my kiedyś. To starzy tworzą podziały i dla mnie starość nie oznacza mądrości. Może kiedyś w zamierzchłych czasach tak było. Wtedy wyjazd z rodzinnej wioski czy miasteczka był wielkim wydarzeniem. Na studiowanie poza granicami stać było tylko zamożną szlachtę. Dziś przed młodymi stoi cały świat otworem. Starsi powinni tylko pokazać młodym, jak mądrze korzystać z internetu i możliwości. Starość zamiast rozumu pokazuje uprzedzenia, głupotę i strach przed wiedzą. Dlatego uważam że politycy którzy osiągnęli wiek emerytalny powinni być odsuwani od rządzenia i obowiązkowo przechodzić na emeryturę. To oni dla kasy są w stanie popełnić każde świństwo i głupotę.

  • kemor234

    Oceniono 280 razy 182

    Dzisiejsza "władza" jest na wskroś zakłamana. Dlatego nie mogą zaakceptować otwartości i spontaniczności.
    Wymuszają na siłę pamięć o człowieku, który tak na prawdę ... niczego nie dokonał. Gdyby było inaczej, ludzie sami by chcieli, eeeech szkoda gadać.
    Cesarstwa upadały, to kiedyś też pi.....nie.

  • glencok

    Oceniono 229 razy 135

    dlaczego pierwsi na forum są ćwierćinteligenci z pisu??? Nie ma nic dobrego z pseudo-rządu do komentowania na prawicowych portalach?
    Panie Jurku jest pan wielki i nic tego nie zmieni. Tyle dzieciaków którym Orkiestra uratowała zdrowie i życie to jest materiał którego nie podkopie żadna szumowina która patrzy na świat tylko przez pryzmat chorej polityki albo chorej nienawiści i zazdrości. Oby jak najdłużej trwała Orkiestra i jak najdłużej trwał Przystanek który jest podziękowaniem dla młodzieży napędzającej Orkiestrę. Dzieciaki uratowane przez Orkiestrę będą żyły i mówiły o panu (oby ich rodzice wbili im do głowy dzięki komu są zdrowe) długo po tym jak zniknie pis, jego zalane żółcią, nienawidzące ludzi trolle, a nawet jak nie będzie już pana i mnie. I to jest wielkie.

  • comysle

    Oceniono 210 razy 120

    PiS ma ogromny problem z prawdą. Ich idol Lech sam powiedział, kto dokonał mordu, IPN potwierdził i setki historyków to zrobiły, a ile jest (nawet tutaj) kombinatorów, którzy piszą, że Niemcy?

  • felucjan

    Oceniono 173 razy 109

    Jurek, trzymaj tak dalej.

    Woodstok i WOŚP to rewelacyjna alternatywa dla młodzieży. Gdyby nie te dwa wydarzenia na światowym poziomie, to faktycznie pozostałyby już tylko procesje, marsze patriotyczne i komercyjne koncerty.

    Już niedługo będziemy znowu słuchać, że ktoś nam zrzucił stonkę, a młodzi na koncertach to sataniści, ale my wapniaki wiemy jak sobie z tym radzić - mamy wprawę jeszcze z lat 80-tych.

  • kapitan.kirk

    Oceniono 351 razy 91

    - Padają pewne komunikaty, których słucham i mówię: Nie wierzę, nie wierzę, że ja to słyszę.
    - Możesz podać przykład?
    - Że Niemcy brali udział w mordzie w Jedwabnem. No, kur... mać, historia!

    Z całym szacunkiem i sympatią dla p. Owsiaka - Niemcy BRALI udział w tym mordzie. Niezależnie od tego, że bez ich zezwolenia i zachęty jako okupantów nie mógłby się on odbyć - obecność uzbrojonych Niemców w miasteczku, w liczbie co najmniej kilkunastu, potwierdzają zachowane zeznania świadków zarówno ze śledztwa PRLowskiego w latach 50., jak i IPNowskiego z naszego stulecia. Kwestią sporną pozostaje jedynie charakter tego udziału: czy Niemcy ograniczyli się jedynie do "błogosławieństwa" dla zbrodni i jej ogólnego zabezpieczenia oraz dokumentacji fotograficznej (ich obecność na miejscu wydarzeń jest bezsporna, bo potwierdzona niezależnie od siebie przez licznych świadków), czy też była bardziej aktywna i obejmowała też m.in. bicie i odbieranie co cenniejszych łupów rabusiom oraz strzelanie do zgromadzonych w stodole Żydów (tak jest w zeznaniach części świadków i przynajmniej częściowo zdają się to potwierdzać znaleziska terenowe podczas drugiego śledztwa). Co zresztą przecież w żaden sposób nie zdejmuje odpowiedzialności z tych kilkudziesięciu polskich bandytów, którzy dobrowolnie wzięli udział w rabunkach i zbrodni, więc zupełnie nie rozumiem o co tu kruszyć ideologiczne kopie z obu stron.
    Pozdrawiam

  • smok61

    Oceniono 167 razy 77

    Jestem z Owsiakiem...
    Też nie chcę , żeby to była kwestia "wierzę, nie wierzę"
    Trzeba śledztwa, żeby wiedzieć, nie wierzyć

  • stemi48

    Oceniono 98 razy 76

    Przeczytał gdzieś wiele lat temu, że gdy redagowano Wielką Encyklopedię Powszechną, to prof. Aleksander Gieysztor udał się do Władysława Gomułki i zapytał, co ma być z Katyniem. Odpowiedź miała brzmieć jakoś tak: prawdy napisać nie można, więc hasła ma nie być. Hasła nie ma, co może dowodzić, że taka rozmowa rzeczywiście odbyła się. Ja przez całe swoje życie (świadome) wiedziałem, że w Katyniu mordowali obywatele ZSRR i żadnych wątpliwości nie miałem. Między nie mówieniem o czymś a kłamstwem jest jakaś różnica. W mojej szkole temat nie istniał, w każdym razie ja nic takiego nie pamiętam.

  • serom55

    Oceniono 95 razy 71

    Kochany Panie Jurku, Kochana WOSP, Kochany Przystanku Woodstok bylem, jestem i bede z wami caly czas. Wy jestescie Karawana a szczekajace kundle olewac.Mam 60 lat i z takimi ludzmi jak sa w waczej/naszej "kreciole' czuje sie wspaniale. W tym roku nie moglem byc na Przystanku bo siedze w Djibouti. Moglem tylko sledzic internetowo. Wielkie , Wielkie POZDRO

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX