(fot. pixabay.com)

psychologia

Dlaczego wiara w miłość od pierwszego wejrzenia nam szkodzi? ''Miłości trzeba szukać tak samo, jak szuka się pracy''

Gdy chcemy dostać dobrą posadę, nie tylko jej szukamy, ale często korzystamy z pomocy, choćby doradcy zawodowego. Gdy marzymy o miłości, siedzimy w domu i wierzymy w przeznaczenie. Wiele przez to tracimy - mówi dr Konrad Maj, psycholog z Uniwersytetu SWPS.
Wr�� do artyku�u
Komentarze (87)
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • episkopatszatyna777

    Oceniono 22 razy 0

    Jak pisał mistrz, szukali tego, co już mieli. Wszystko przez tabu seksualne, i mylenie monogamii z lojalnością, a przecież seks to potrzeba fizjologiczna, a nie potrzeba wyższego rzędu. Homo sapiens to gatunek stadny, jesteśmy genetycznie uwarunkowani do podejmowania częstej, spontanicznej aktywności z wieloma partnerami, równolegle do podejmowania trwałych relacji, które opierają się na zaufaniu. Dziewictwo jest normą do piętnastego roku życia, a potem oznacza kalectwo, inaczej dojrzałość płciową osiągalibyśmy w wieku 30 lat, wiązanie z tym lojalności jest uwarunkowanym kulturowo zaburzeniem. W kulturze chrześcijańskiej oznacza to tyle samo, co zmuszanie do wytrzymywania kupy, defekacji co trzy dni z manifestacyjnym poczuciem winy. Bo bez winy jesteś degeneratem. Z drugiej strony, tylko wspólne spędzanie czasu, długie fizyczne obcowanie, niekoniecznie seks, siłą rzeczy wytwarza trwałą więź, i może stać się podstawą zaufania. W naszych czasach wszystko jednak ciągle stoi na głowie. Raz, przekroczyliśmy niszę ekologiczną i stworzyliśmy sobie sami środowisko, do którego nie jesteśmy przystosowani, w tym do funkcjonowania w społeczności liczniejszej, niż tzw liczba Dunbara. Dwa: w starożytności i średniowieczu dostosowano się do nowej sytuacji, określając nowe, sztuczne reguły, których wymagały okoliczności - przede wszystkim chodzi o dziedziczenie i podział ról ułatwiający przetrwanie, co dziś nie ma już zastosowania. Rolę obrońcy rodziny bierze na siebie państwo, a problemy z dziedziczeniem rozwiązano prawnie w bardziej sprawiedliwy sposób, niezwiązany z abstrakcjami i absurdami. To oznacza, że wszyscy możemy zachowywać się bardziej naturalnie, i nie oznacza to wcale od razu jakichś dzikich dionizji, zakłócania porządku publicznego, a wbrew pozorom służyć będzie budowaniu trwalszych więzi międzyludzkich bez przepaści, którą tworzą role społeczne kreowane na fikcyjnym tle. Nie do wszystkich jeszcze to dotarło.

  • Agata Rozenek

    Oceniono 4 razy -4

    Jest miłość od pierwsze wejrzenia. Przekonałam się o tym dzięki Biuro Matrymonialne Ostoya Warszawa

  • panzerfaust39

    Oceniono 18 razy -6

    Blablabla

  • zibi_zd

    Oceniono 30 razy -6

    Generalnie ... pieprzenie, a tak na marginesie, ja wiem, że ta moja połówka gdzieś istnieje w czasoprzestrzeni i kiedyś na nią trafię.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX