Fot. Patryk Karbowski

Fot. Patryk Karbowski (Fot. Patryk Karbowski)

wywiad gazeta.pl

Miasto w połowie drogi. 'Dwie Polski: A i B tak wspaniale się w nim mieszają'

Takich miast jest w Polsce wiele. Ani duże, ani małe. Ratusz, kamienice, bloki i marzenia mieszkańców. Fotograf Patryk Karbowski na swoich zdjęciach uchwycił typowe polskie miasto średniej wielkości - w pół drogi między tradycją a nowoczesnością. A nam o nim opowiedział.
Wr�� do artyku�u
Komentarze (144)
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • hrabin1

    Oceniono 6 razy 4

    po pierwszym zdjęciu przyszło mi do głowy, że to Włocławek... specyfika miasta wylazła z obrazka... nie jestem mieszkańcem, ale często przejeżdżam... kiedyś we Włocławku na radiu cb udzielał się niejaki generał... pozdrawiam serdecznie.

  • wuetend

    Oceniono 12 razy 4

    Pod rozwagę waszemu działowi "byznes", jak im przyjdzie do głowy obwieścić po raz kolejny, że bloki się niedługo zawalą i czas brać kredycik na nowy apartament z garażem.

  • deepee

    Oceniono 12 razy 4

    O proszę, dobrze wiedzieć, że gazeta potrafi nadal promować dobrą fotografię na głównej stronie. Po ostatnich wrzutkach ( wczoraj było foto efekciarskie) uznałem, że dobre zdjęcia znajdę już tylko w "Dużym Kadrze".

  • 1avalon

    Oceniono 5 razy 3

    Nie chce mi sie tego czytac do konca... Czy to bialoruska Warsiaaaawa?

  • missmurderess

    Oceniono 3 razy 3

    "Wyjechali ci, którzy albo nie mieli pracy, albo chcieli żyć inaczej. Po prostu wyjechali na studia i już nie wrócili. Jak ja."
    Są też tacy, którzy zdobyli wykształcenie wyższe, wrócili i nie mają powodów do narzekania. Jak ja. Ludzie, którzy nie potrzebują warszawskiego adresu, żeby mieć poczucie własnej wartości. W przeciwieństwie do Pana Artysty, najwyraźniej.
    Więcej pokory życzę, Patryku... To, że się w Warszawie mieszka czy, że się w Stanach nogę postawiło, jeszcze nie czyni człowieka lepszym od innych. Wręcz przeciwnie - z takiego myślenia bije straszna zaściankowość człowieka, który szczęśliwym zrządzeniem losu został wyciągnięty ze swojego świata i wrzucony do trochę innego. Bo jeśli o same zdjęcia chodzi to, nie oszukujmy się, dziesiątki takich powstają codziennie.

  • Wiesłaaw Dębski

    Oceniono 5 razy 3

    Nie do końca się zgadzam,na podział Polski na "A" i "B".W rzeczywistości,to podział jest znacznie szerszy.To Polska "C" i "D".Tak obecnie wygląda Polska.O tyle jest to dziwne,że mamy podobno wolność i dbałość państwa o społeczeństwo a setki tysięcy mieszkańców nie ma bieżącej wody w "domu".To nie koniec problemów bo z energetyką nie jest lepiej.Tak ogromna ilość społeczeństwa,klepie biedę,że z uwagi na brak środków finansowych,opalają swoje lokale odpadami leśnymi.Przypomina mi to lata wojenne,kiedy jako dziecko chodziłem do lasu-kilka kilometrów,aby nazbierać szyszek aby ogrzać kuchnię z gliny na wsi W OKOLICACH TARCZYNA-MAZOWIECKIE.Drodzy moi,to było ponad 70 lat temu.Okazuje się,że nie wiele się zmieniło.A MILIONERZY rosną jak grzyby po deszczu.S K A N D A L NAD S K A N D A L E.OTO POLSKA WŁAŚNIE.Nic dodać nic ująć.

  • uthark

    Oceniono 5 razy 3

    "Są niby jeziora i lasy, ale Mazury to to nie są."
    "była komuna - był przemysł. Komuna upadł, przemysł wraz z nią."
    "W tym przypadku był to przede wszystkim przemysł chemiczny."
    "Dziś części z tych fabryk już nie ma."

    Równie dobrze mogłoby być o Grudziądzu. Największa fabryka - GZPGum Stomil ("pepege", "gumówka"), przemysł chemiczny - padła. Z jednej strony to źle, ludzie stracili pracę. Z drugiej strony - pracowali w często bardzo szkodliwych warunkach (tak, za komuny nie dbano specjalnie o pracowników, BHP było nagminnie łamane, liczyły się przede wszystkim normy).

    Z drugiej strony, w Grudziądzu powstało trochę nowych firm, a nowe powstają.

    "Załóż jakąś supernowoczesną firmę i spróbuj w moim mieście poszukać wykwalifikowanego pracownika."

    Dokładnie. Większość ucieka. Grudziądz miał ok. 102 tys. mieszkańców w momencie reformy administracyjnej z końca ub. wieku i stal się powiatem grodzkim. Dziś pozostało ok. 90 tys. mieszkańców.

  • flamesholder

    Oceniono 5 razy 3

    Wiecie, to nie jest tylko tak, ze male miasta tak wygladaja tylko w Polsce. W USA, Niemczech czy w Szwecji sytuacja wyglada tak samo. Moze z ta roznica, ze Szwedzi lubia sie bawic w budowanie maszyn i w kazdym malym zad...scianku znaczy sie jest jakas mala firma ktora cos tam zmyslnego robi.

  • gronostaj8

    Oceniono 23 razy 3

    "Jeśli odnawiamy jakiś budynek, to malujemy go na wesołe pastelowe kolory."
    To akurat w dużych miastach też jest nagminne. Mimo wszystko lepsze to niż szare bure i ponure betonowe bloki.

  • Maciej Rozwadowski

    Oceniono 7 razy 3

    W kwestii formalnej:
    'Komuna upadł, przemysł wraz z nią.' - zainwestujcie w korektora, bo tekst mądry, refleksyjny, a błędy chrzęszczą w zębach, jak się czyta i odwracają uwagę od meritum.

  • magickiller

    Oceniono 15 razy 3

    Warto przypomnieć, że największe polskie miasto ma 15 pozycję pod względem wielkości w Europie, czyli dokładnie taką samą jak u nas w Polsce Sosnowiec :) Takie to mamy wielkie aglomeracje u nas w kraju, trudno się nie śmiać jak się puszą.

  • vito3

    Oceniono 2 razy 2

    Trzydzieści lat kradną i jeszcze nie rozkradli tego co komuna wybudowala.polskie lenistwo.

  • tyfus666

    Oceniono 6 razy 2

    bol dupy prowincjonalego Polaka, Polska malych miast to jednak zadupie i odpowiedz u Ruskich i Ukraincow jest gorzej. Ja pochodze z Olawy, wyjechalem z niej 11 lat temu do Wielkiej Brytanii. Moje miasto to glownie blokowiska, nic sie w nim nie dzieje orpocz dozynek, Wroclaw 20km dalej a Olawa jakby z innego swiata. W biedronce kiedys stalem w kolejce, rok temu, przedemna 20 starszych osob i kazda z nich po pomidorku i buleczce, prawie. Strasznie mi sie glupio zrobil z pelnym koszykiem jakis gowien. Wydaje mi sie ze Olawa 10 lat temu to bylo ciekawsze miejsce. Ale jedno w niej znajdziesz na pewno SWIETY SPOKOJ z naciskiem na SWIETY

  • jo1952

    Oceniono 2 razy 2

    To jest obraz Polski paskudnej,która nie potrafiła utrzymać jakichkolwiek atrybutów lokalnych,antyurbanizm,warcholstwo architektoniczne.A ludzie musieli jakoś to zaakceptować.Czy nam się to podoba ?!

  • mlynek_999

    Oceniono 4 razy 2

    Kiedyś spędziłem miesiąc we Włocławku na wyjeździe służbowym - wcale przyjemne miasto.

  • republique

    Oceniono 2 razy 2

    Myślałem że chodzi o Jastrzębie Zdrój .... Bardzo dużo zdjęć podobnych ...

  • Mrtn Wrnr

    Oceniono 3 razy 1

    Bez przesady robić z Włocławka maleńkiego miasteczka...zwykłe średniej wielkości Polskie miasto ze złożonymi problemami społeczno-gospodarczymi...jak większość miast z resztą...mówiąc, że Włocławek jest brzydki i zły...nie zgodzę się z tym, ponieważ są lasy, jeziora, piękne skarpy Wiślane, a i punkt widokowy na Zawiślu, czy Zbiornik Włocławski, a dodatkowo i odżywające, piękne bulwary ;)

  • immi

    Oceniono 1 raz 1

    Kapitalny pomysl! Bardzo trafne spostrzezenia

  • Even Better

    Oceniono 1 raz 1

    "Są niby jeziora i lasy, ale Mazury to to nie są."

    Z każdego osiedla we Włocławku jest pięć minut do lasu. I nie do takiego pięć drzew na krzyż. I jezior jest naprawdę sporo. Te "niby jeziora i lasy" to jest naprawdę coś, co potrafi ładnie osłodzić to miasto.

  • burmiszcz

    Oceniono 3 razy 1

    Dlaczego tak zye8aliście te zdjęcia na etapie konwersji plików, bo jak mniemam fotograf nie robił ich odkurzaczem, hę?
    Jakieś kłopoty z obsługą PS czy zwykła ignorancja niepisanych zasad estetyki?

  • Paweł Markiewicz

    Oceniono 5 razy 1

    Jakoś nie zaglądnięto na tzw. Starówkę, czyli obraz nędzy i rozpaczy! Jedyne miasto w Polsce, stare z tradycjami jedno z pierwszych miast Polski, które straszy starówką! Zabytkowe centrum miasta, że aż płakać się chce. Pokazywanie bloków po komunie śmieszy jedynie i zamydla całkowicie obraz Włocławka, ale „zamydlanie” rzeczywistości to nie dziwi w tej gazecie.

  • nino.rota

    0

    Polska A i B jest tylko w waszych glowach, gazeciane pismaki. To lewacki konstrukt pseudointelektualny wymyslony by sklocic Polakow i poglebic podzialy.
    Zenada

  • lukasgld

    0

    Małe miasta nie mogą konkurować z Warszawką. Wszędzie nepotyzm, ale da się żyć :-).

  • lukasgld

    0

    100 tys. małe miasto. Średnie jak na Polskę, a nawet małe duże. Stolica mojego powiatu ma koło 50 tys. i pod względem liczby mieszkańców to czwarte miasto w województwie. Niektóre miasteczka mają po 10-20 tys., a nawet mniej. Ci co wyjechali to chcieli, albo musieli. Ci co zostali, zostali też z różnych względów. Może na przykład trzeba zaopiekować się rodzicami, czy kimś innym i znaleźć pracę na miejscu. Nie można wszystkiego uogolniać i pisać jaka ta Polska zła i niedobra i zaściankowa, podobne procesy są na całej Ziemi, a nawet bardziej. Każda społeczność rządzi się swoimi prawami. Ja na swoich ulicach widzę dość dużo ludzi, chociaż też połowa młodych jak nie więcej wyjechała stąd, bo mało pracy itp.ale też im więcej ludzi w danym miejscu tym więcej pracy. Tylko chęci do pracy.

  • semigetuza

    Oceniono 2 razy 0

    Wloclawek, miasto-trup bez pomysłu na samo siebie. A taka Nieszawa? Pelna trupiarnia, choć moglo by być to miasto-perelka, widoki na Wisle cudne, ale ludzie...brrrrrrrrrrr

  • semigetuza

    Oceniono 2 razy 0

    doskonala ocena wspolczesnej Polski 'nienowoczesna nowoczesność". Ci, którzy chcieli zmian wyjechali, zostali tacy, którzy tylko czekac będą, az "cos się zmieni". Sami sa zbyt bierni, umysłowo leniwi i boja się nowego. Polski nic nie zmieni, to Wschod, bierny, leniwy, idący tylem do przodu. Tak wygląda prawdziwa Polska, ze wsi juz wyszla, do miasta jeszcze nie doszla. To Polska "czynna do 17.00".

  • ekszha

    0

    Taa akurat stali przed toba.

  • Monika Podralska

    Oceniono 2 razy 0

    Ludzie we Włocławku "narzekają", ale Pan fotograf nie lepszy. Czemu tak negatywnie o naszym mieście? Powoli, w swoim tempie miasto się rozwija, mamy ładnie wyremontowany bulwar, przystań, nowe centrum kultury w Starym Browarze, w którym bardzo dużo się dzieje, ba, nawet drogi wyglądają coraz lepiej. Spokojnie, powoli, miasto się rozwija. A, że za wolno? W swoim tempie i tyle. Może właśnie pęd w dzisiejszym świecie jest problemem? Bo za czym tak naprawdę gonić? Nie lepiej iść powoli i doceniać to, co stoi po drodze? Nie wiem z kim Pan fotograf rozmawiał, ale najwidoczniej obracamy się w innych kręgach ludzi (proponuję też, żeby następnym razem wygłaszając stwierdzenia "ludzi Włocławka" przeprowadzić szerszy research). Wg. mnie i wielu osób z mojego środowiska Włocławek jest właśnie miastem na dobrej drodze do rozwoju, stwarzającym coraz więcej perspektyw, zarówno w kwestiach rozrywki, jak i zawodowych (nie jest idealnie, ale nie wszystko na raz. w mieście nie przebiega rewolucja, tylko zmiany, a te zajmują nieco więcej czasu).
    To oczywiste, że do mniejszych miejscowości pewne rzeczy docierają później, a ponieważ ich wcześniej nie było są postrzegane jako coś nowego. Ale u nas przyjmowane są i to całkiem nieźle.
    Wiele innych rzeczy mogłabym z tego wywiad zanegować, ale przyczepię się jeszcze tylko do wyobcowania. Jaka zamknięta społeczność? Przykro mi, ale Włocławek to nie miasteczko z tysiącem mieszkańców, gdzie każdy się zna i rzeczywiście ciężko jest się wbić to miejscowej społeczności. To oczywiste, że jak ktoś przyjeżdża jako "obcy" do nowego miasta będzie czuł się jak obcy wszędzie, nie ma znaczenia, czy to Warszawa, Poznań, czy chociażby Włocławek. Co więcej, właśnie we "włocławkowych" miastach łatwiej jest się odnaleźć. Ludzie wbrew powyższemu twierdzeniu nie żyją w zamkniętej społeczności, miasto nie przytłacza wielkością, aglomeracją, co ułatwia przystosowanie się i odnalezienie w nowym otoczeniu (w mojej opinii przynajmniej).
    Krzywdzący dla miasta wywiad, naciągnięty do prywatnych prawd mających niewiele wspólnego z rzeczywistością. Z całym szacunkiem dla Pana fotografa. Proszę mniej marudzić i nie pieprzyć głupot. Pozdrawiam.

  • 0

    Jakie mięso jest sprzedawane w tym "super markecie" że taka kolejka się ustawiła,a może dają gratis? bo ja dawno nie widziałem takiej dłuuuuuugiej kolejki.

  • Maria Koperska

    Oceniono 2 razy 0

    Ten marazm i lokalny "patriotyzm", to nie tylko w małych miastach Polski.Tak jest na całym świecie.Jeśli poziomem odniesienia będzie Stolica i kilka dużych miast,to jest to widoczne.Ale jeśli pojedzie się do Niemiec, Francji, Wlk.Brytanii, ba, do USA i tam pobędzie trochę w małym miasteczku,to można dostać jeszcze większej klaustrofobii, biorąc pod uwagę również mentalność ludzi. W Stanach nie ma blokowisk w małych miastach, ale w Polsce , z kolei, nie ma caravaningu,czyli mieszkania w przyczepach kempingowych.Jedno mnie tylko zadziwiło w Stanach - wyjątkowa tolerancja lokalnych " dziwaków ".Nie wygania się ich z pubów, barów,ktoś im funduje posiłek(bez telewizji).W Niemczech z kolei szybko dadzą do zrozumienia, że musisz zachowywać się jak wszyscy- śmietnik ma stać po tej samej stronie co u innych, w środku dnia nie wolno hałasować, pranie w weekend tak, by nikt nie widział ,a grill tylko w soboty, bo w inne dni "bardziej" śmierdzi.Ot, lokalny koloryt.Puste ulice w ciągu dnia są wszędzie,no bo wiadomo,ludzie pracują,ale u nas już nie spotyka się w sklepach ,rano pań i panów w piżamach pod płaszczami, czy pań w wałkach na głowie, a w Europie - nic dziwnego.Niby nowoczesność, bo super autka na parkingach,komputeryzacja na ogromną skalę, różne udogodnienia i "cuda nie wida", ale jakaś taka niechlujna. Wyrzucono nam ze szkół wychowanie plastyczne i muzyczne, estetyki nas w ogóle nie uczą,a nikt nie rodzi się od razu z wizjami Dalego czy Le Corbusiera. Zastanawiam się,gdzie uczyli się ci "rzeźbiarze" od pomników JPII, bo takie pokraki tworzą,że płakać się chce, albo pan prezydent L.Kaczyński z tablicy pamiątkowej, podobny do Czarneckiego. To kpina ze sztuki, a niby artysta szkolony, więc co wymagać od zwykłych ludzi, którzy rzeźbę widzieli tylko w kościele lub na cmentarzu i to starym,bo te koszmarki pomniki obecnie "tworzone"to horror. I jeszcze kilka pokoleń minie nim coś się zmieni.

  • Maciej Kurek

    Oceniono 2 razy 0

    W temacie pastelozy przechodzimy pewna faze fascynacji kolorem po szarosci PRL-u, Polacy w przekroju spolecznym nie maja gustu albo taki odpustowy, niestety szkola nie uczy podstaw architektuty, stylow etc. Ale to kwestia czasu jak sie juz wszyscy naciesza pstrokacizna i powroci biel i odcienie, dbalosc o detale typowe dla modernizmu nawet poznego ktore reprezentuje czesc blokow czy powojennych kamienic

  • drwal000

    0

    I widzę znowu to samo. Sformułowanie Polska A i Polska B (kiedyś było jeszcze Polska C) dotyczy regionów, a nie relacji miasto - wieś, albo duże miasto - średnie, małe miasto. Albo może jeszcze inaczej, są regiony gdzie rzeczywiście stolica regionu to A a reszta to B, ale są takie gdzie różnice cywilizacyjne między "interiorem", a głównym ośrodkiem dzięki historycznie równomiernemu rozwojowi były i nadal są na tyle niewielkie, że nawet trudno mówić o dwóch Polskach. Poza tym tzw. Polska powiatowa, Polska lokalna itp. jest sama w sobie znacznie bardziej zróżnicowana niż wszystkie miasta powyżej powiedzmy tych 100 tys. mieszkańców. Dlatego nie ma czegoś takiego jak uśrednione, "średnie miasto", bo one są po prostu dość różne. Są takie, które wraz z subregionem radzą sobie całkiem dobrze, ale też takie, które zostały zredukowane niemalże tylko do rezerwuaru siły roboczej dla stolicy regionu, czy nawet kilku regionów, a najczęściej jednocześnie kraju (bo zwłaszcza to obszaru to zjawisko nieprzypadkowo dotyczy). I chyba właśnie dlatego tak trudno zrozumieć te różnice ponieważ praktycznie zawsze artykuły tego typu utrzymane są w narracji, która powstaje poprzez jest ekstrapolowanie warszawskiego postrzegania rzeczywistości prowincji, która jest stolicy najbliższa i z którą ma największą styczność na resztę kraju. Powstaje taki nieco fałszywy obraz zakrzywiony przez uwarunkowania warszawskiego "obszaru oddziaływania", a ten jest nietypowy i specyficzny. Polska to jednak nie Francja czy Czechy, które rozwiały się przez wieki w jednym kawałku i dziś śmiało można wizję takich uśrednionych, mniejszych ośrodków tworzyć. Nasza historia była jednak inna i takie na siłę podciąganie jej pod takie relacje, które są owszem łatwe do przełknięcia, i na które mogą sobie pozwolić Francuzi czy Czesi, podobnie Węgrzy, Austriacy, ale nie my jest błędne. Dlaczego ten błąd jest tak często powielany?

  • tyfus666

    Oceniono 4 razy 0

    i jeszcze jedno chcialem dodac, nie chodzi o to bysmy sie palowali ze pochodzimy z takich miejsc ktore jednak sa zadupiami pod kazdym prawie wzgledem. Chodzi o to by sie do tego przyznac np. ja Czesi i czuc sie z tym komfortowo i moze powolutku cos zmieniac a nie twkic w tym polskim kociokwiku typu moje miasto zadupiem?? a u niemcow gwalca kobiety w kolonii, albo a u ruskich pijacy spia na lawkach itd. zreszta u mnie w miescie Ukraincy przynosza charakterystyczna wschodnia mentalnosc tak jakby jej by jej bylo malo w Polsce, w sklepie do kasy stalo ich czterech i debatowali czy maja kase na 4 czy 5 flaszek wodki:-) i po co jechac na Ukrainie jak ona do nas przyjechala:-) glowa do gory, znam wielu Angoli ktorzy szukaja takich miejsc jak Polska, taki kosmos w srodku Europy

  • Marcin Kordacki

    Oceniono 4 razy 0

    Rewelacja myślę że takie reportarze szczególnie dzisiaj są bardzo potrzebne :) Dla mnie bomba prawdziwa świeżynka coś wspaniałego :))

  • tece92a

    Oceniono 2 razy 0

    Mam kolegę,który - dawno temu,w Jarosławiu, nie wszedł do miejskiego autobusu,bo ten najechał i zatrzymał się kołem na jego bucie Nosił buty po starszym bracie.

  • roberto_gazeta

    Oceniono 12 razy 0

    Z tekstu az razi, ze fotograf to zwykly sloik, ktory mysli, ze jest lepszy bo wyjechal do Warszawy i kupil niewielkie mieszkanie na kredyt do konca zycia w miare nowoczesnym budownictwie. Niestety nie pomyslal, ze jest mnostwo ludzi, ktorzy zyjac na prowincjach zyja o wiele lepiej i na wiele wyzszym poziomie niz on. Posiadaja wielomilionowe majatki, mieszkaja w pieknych willach, luksusowe samochody, nie musza jak niewolnik pracowac tyle ile ktos im karze, a do tego podrozuja regularnie po calym swiecie. Proponuje autorowi tych zdjec zwiedzic bardziej Warszawe, a gwarantuje, ze zrobi o wiele wiecej takich samych zdjec. Niech takze porozmawia z ludzmi na tych osiedlach i popyta sie jakie maja poglady, a beda mieli identycznie takie same jak te z malych miast. Niech takze, nie zapomina ze z duzych miast min. z Warszawy takze bardzo duzo ludzi wyjechalo za granice za chlebem.Jesli bylby tak nowoczesny to zauwazyl by, ze w dzisiejszych czasach miejsce zamieszkania powoli przestaje miec znaczenie. Pojawia sie wiele mozliwosci pracy zdalnej, a z takiego Wloclawka jedzie sie do Warszawy 1,5 h, a to nie wiele wiecej niz wiekszosc Warszawiakow dojezdza do pracy CODZIENNIE. W nowoczesnym swiecie symbol sukcesu to posiadanie kilku luksusowych posiadlosci w roznych najbardziej atrakcyjnych miejscach, a nie posiadanie 50-70 m2 mieszkania na kredyt. Ponadto to zawsze w najwiekszych miastach na swiecie sa najwieksze skupiska nedzy i biedy, ale sloik byc moze jeszcze nie zdazyl poznac naprawde wielkich aglomeracji.

  • eclipse23

    Oceniono 3 razy -1

    te fotki to chyba z rosji

  • wuk4

    Oceniono 1 raz -1

    Po zdjęciami brak podpisów, w jakim mieście zostały zrobione. Porażka.

  • medycynaradziecka

    Oceniono 5 razy -1

    W każdym mieście i w każdej wsi jest trochę z Polski A i trochę z Polski B. Byłem niedawno w Warszawie; jest ładniej niż 20 lat temu, ale do takiego Wrocławia czy Torunia to naszej stolicy DUUUŻO brakuje...

  • stach_79

    Oceniono 2 razy -2

    I jak tu nie mowic ze Ruscy zniszczyli Polske...? Szara rzeczywistosc, brud... gdyby chociaz jakas architekure nam pozostawili... szare bloki i betonowe sklepy. Ochyda - powinnismy zaczac to burzyc a nie czekac az sie zawali.

  • magickiller

    Oceniono 48 razy -2

    Tia tia, kolejny słoik który żeby poczuć się lepszym musi napisać artykuł o tym jak to inny świat jest w jego rodzinnej, małej, zapyziałej miejscowości. Oczywiście niby jest ok, przecież niby chwali swój Włocławek, ale tak naprawdę pokazuje go w złym świetle, jako miasto na wpół upadłe, gdzie wartościowi ludzie wyjechali, gdzie ktoś próbuje biznes otwierać ale przecież i tak nie znajdzie fachowca bo ci są w dużych miastach. Bo przecież duże miasta to już zachód i postęp a małe to taki pół-prl i kicz. Takiego leczenia kompleksów i hierarchizowania nigdy nie uprawiają rodowici Warszawiacy, Wrocławianie czy Krakowianie. Oni życia w dużym mieście nie traktują jako sukces życiowy bo to jest dla nich coś normalnego. Chętnie też jadą na prowincję turystycznie czy w odwiedziny do znajomych żeby czasem od zgiełku odetchnąć. A słoik zawsze będzie miał mentalność słoika.

    Niestety w Polsce idzie to dalej. Ludzie z takich miast jak Włocławek czują się lepsi od tych z miast 40-50 tyś mieszkańców, Ci z kolei czują się lepsi i bardziej nowocześni od tych z 5-20 tyś. No a w końcu Ci z całkie malutkich miasteczek mogą się popastwić nad mieszkańcami wsi. Taka to nasza polska mentalność trącąca cebulą.

  • szabepio

    Oceniono 37 razy -7

    Polska B to ludzie którzy sobie juz odpuścili. Nie mają żadnych aspiracji ani celów. Chcą dotrwać do śmierci. Nigdy nigdzie nie wyjadą. Nie dokształcą się. Nie założą firmy. Nie szukają nawet pracy w PL. Są natomiast na socjalu reszty spoleczenstwa. Ale nie ma rady trzeba ich trzymać tylko na zasłużonym minimum egzystencji.

  • darmowy1

    Oceniono 30 razy -8

    Jakby napisali: publikujemy zdjęcia z miasta gdzieś tam w Rosji, to nie widziałbym różnicy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX