(fot. iStockphoto.com)

psychologia

Dziecko ''kartą przetargową'' dla rozwodzących się rodziców? Bywa, że to ono cierpi najbardziej

Ryzyko rozwodu zwiększa się dwukrotnie, jeśli jedno z małżonków wychowywało się w rodzinie niepełnej i trzykrotnie, jeśli oboje - mówi Katarzyna Książek, psycholożka i psychoterapeutka. Między innymi dlatego o rodzinę warto walczyć. Ale są takie sytuacje, w których rozstanie rodziców to najlepsze, co może spotkać dziecko.
Wr�� do artyku�u
Komentarze (68)
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • minasz

    Oceniono 12 razy 0

    albo kolejne -w czerwcu wystapilem do sadu przeciw matce o utrudnianie kontaktu z dzieckiem- jak utrudnia tak utrudnia-dodatkowo nie mam kontaktu telefonicznego od tego czasu -a rozmawialem z synem codziennie minimum 20 min

  • anita_ani_tamten

    Oceniono 18 razy 0

    Cywilizacja kultury odpowiedzialności na naszych oczach jest zabijana przez kulturę przyjemności.
    Cóż tam dziecko - mnie ma być dobrze i miło.....
    W kulturze odpowiedzialności były inne priorytety.
    A teraz?
    Cywilizacja jednorazowości - wszystko jest jednorazowe, buty, ubrania, wszystkie inne przedmioty. Co się naprawia? - jeśli się coś zepsuje, wyrzucamy - nie naprawiamy - kupujemy nowe.
    To przełożyło się też na relacje najbliższych osób, na związki kobiety z mężczyzną.
    Tylko poranionych, zdewastowanych dzieci żal.............

  • wlodzimierz.ilycz

    Oceniono 1 raz -1

    @minasz
    Aktualnie wprowadzono prawo, że matka utrudniająca kontakty płaci grzywnę oddzielnie ZA KAŻDY KONTAKT, który z jej winy nie doszedł do skutku.
    Radzę zaskarżyć taką osobę z żądaniem ukarania grzywną z tego paragrafu np. 500 zł ZA KAŻDY NIEZREALIZOWANY KONTAKT.
    Suma szybko rośnie, np. co 2 tygodnie.

  • wlodzimierz.ilycz

    Oceniono 2 razy -2

    Nie ma to jak tzw. "związki partnerskie", których domagają się "kręgi postępowe".
    Małżonka z dziećmi można się wtedy pozbyć za pomocą prostego oświadczenia u notariusza.
    Nie będziemy się przecież przejmować tym co myślą sobie bachory.
    Wynocha z gó...arzami od jutra i już.

    Dlaczego nadal nie ma związków partnerskich?

  • andrzej23195

    Oceniono 17 razy -13

    Ta patologia to wprowadzanie na siłę przez byłe władze lewackiego stylu życia . Pomniejszania roli rodziny , wolności obyczajów stąd wzrost rozwodów . Pomyłki się zdarzają lub tzw. niedopasowanie wię nic na siłę to życie koryguje rozwiązania .

  • modarz

    Oceniono 31 razy -13

    Kolejna antyrodzinna propaganda GW. GW manipuluje, wpiera nam jak mamy zyc - zgodnie z pogladaem europy zachodniej, ktory prowadzi ja do UPADKU!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX