Cztery na pięć polskich związków doświadczy zdrady

Cztery na pięć polskich związków doświadczy zdrady (fot. Shutterstock.com)

psychologia

Anatomia niewierności. ''Cztery na pięć polskich związków doświadczy zdrady''

Podczas rozmów w gabinecie pacjenci bagatelizują flirt w internecie. Mówią: przecież to tylko rozmowa, przecież seks przez internet to prawie jak oglądanie filmu porno, a więc nic takiego. Ale te wirtualne znajomości przenoszą się czasem do rzeczywistości - mówi Katarzyna Kucewicz, psycholog, psychoterapeuta, przez zdradzających mężów nazywana "tą terapeutką od zdrad".
Wr�� do artyku�u
Komentarze (282)
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • dziewczynaikosmos

    Oceniono 63 razy 7

    jeśli zdradził należy: zrzucić go ze schodów, wypchnąć z balkonu, w najgorszym razie odgasić papierosa na jego czole.
    darujcie sobie terapie. za to można pojechać do Barcelony i przeżyć przygodę z 12 lat młodszym najcudowniejszym kochankiem świata :)

  • darek638

    Oceniono 10 razy 6

    Wszędzie zdrada. Wszystko się demonizuje i wyolbrzymia.
    W zdecydowanej większości to jest zaspokojenie własnej
    ciekawości, potwierdzenie atrakcyjności, spróbowanie z
    innym partnerem po prostu a może też atawistyczna ochota
    na seks, który przecież szybko się kończy i pora wracać do
    domu. Rzadko rozwody są tylko z powodu seksu pozamałżeńskiego.
    Najczęściej powodem rozstania jest zły dobór. Przez lata cierpliwość
    się wypala i ujawnia się w partnerach wrogość. Bywa też co
    ciekawe dotyczy to częściej pań niż panów oczarowanie, którego
    panie doznają nieraz po przypadkowym seksie. A, że teraz więcej
    rozwodów? Bo ludzi na to stać. Na luksus poszukiwania lepszego
    rozwiązania. Znak czasu. Legalizowanych związków też jest mniej.
    Spokojnie nic strasznego w społeczeństwie się nie dzieje.

  • ubiquitousghost88

    Oceniono 12 razy 6

    Zdrada jak przebaczenie - nie istnieją, a w każdym razie nie wiadomo co to jest.
    Dopóki naprawdę kochasz nie możesz zdradzić nie cierpiąc z tego powodu - to po prostu boli.
    Jeżeli nie boli - to już nie jest żadna zdrada - bo tamta miłość minęła, a jej miejsce zajęła następna.

  • malepifko

    Oceniono 50 razy 6

    Takie czasy. Zdrada stała się modna, by uchodzić za kogoś atrakcyjnego, mającego tzw "wzięcie". Częściej zdradzają ci, którzy pracują w środowisku mieszanym, damsko - męskim. Wtedy, codziennie "towar" jest po ręką. Flircik goni flircik, nie trzeba szczególnie się wysilać , bo obecnie, to kobiety bardzo często robią pierwszy krok. Mało tego; ktoś, kto nie zdradza uważany jest za pierdołę i osobę staromodną.

  • kisssmyass

    Oceniono 7 razy 5

    monogamia to wymysł patriarchalnego systemu. Najzdrowsze są otwarte związki. Inni wciąż borykają się z własnym ego i miłością posiadającą.

  • true_lysander

    Oceniono 9 razy 5

    Jakim cudem wszystkie przykłady zdrady przytoczone w "artykule" dotyczą zdradzających mężów a o zdradzających żonach pół słowa zająknięcia? Oj nieładnie.. taki ładny artykuł, a jednak "z tezą".

  • humanista123

    Oceniono 11 razy 5

    O ja pierdziu !!!! Ktoś kto choćby tylko otarł się o branżę zobaczy zwyczajny bullshit sprzedawany przez "panią terapeutkę"... Widać to choćby po notce biograficznej. To jaki paradygmat szanowna "terapeutka" reprezentuje...? Paradygmat "udaję, że się znam i naciągam kasiastych, pogubionych snobów"...? Trochę pokory...

  • pomyslowygajowy

    Oceniono 4 razy 4

    Z doswiadczenia wlasnego i wlasnych bledow: partnera/partnerke, ktory zdradzil, uzyl przemocy lub powaznie oklamal nalezy natychmiast opuscic, nie ogladajac sie na koszty. Rozstanie ma byc nieodwolalne, zadnej "drugiej szansy", terapii, powrotow itp. To jedyne i najlepsze rozwiazanie. Wyprowadzic sie, komunikowac najlepiej przez adwokatow, podzielic wspolny majatek i zaczac od nowa. Innej metody na spokojne zycie nie ma.

  • starydziadek43

    Oceniono 10 razy 4

    No i jak zwykle zdradzają w tym reportażu przedewszystkim faceci tylko z kim oni zdradzaja z lalką czy z inną kobietą. Zdradzają i żonaci i mężatki więc przestańmy wreszcie posługiwać się stereotypem -zdradza facet. Przysłowia są mądrością narodów i jedno z nich mówi-Jak suka nie da to pies nie weźmie- i to jest prawda wyłączając przypadki przemocy ale wtedy to nie zdrada tylko przestępstwo.Dlatego jak czytam, że mężczyźni zdradzają częściej to jest to jedna wielka bzdura, która mówi, że panny to kurewki, które później wychodząc za mąż przekształcają się albo w zdradzaną żonę albo w zdradzającą żonę. Reasumując uważam, że zdrady dotyczą w równej ilości tak mężczyzn jak i kobiet.

  • mniklasp

    Oceniono 10 razy 4

    moralnie Polacy sa zerem. Mowimy o 80% Polakow w zwiazkach. Mowimy o niemalze calym narodzie.

  • marocusso

    Oceniono 12 razy 4

    Ja niewierny jestem dlatego, że nie mam żony.

  • uthark

    Oceniono 3 razy 3

    "bo żona jest spolegliwa"

    Spolegliwa osoba, to osoba, na której można polegać. To główne znaczenie wyrazu "spolegliwy". Jeśli ktoś jest uległy, to napiszcie "uległy".

  • loneman

    Oceniono 3 razy 3

    Taka pochwala zdradzania? Niebywale w Polandii i w tym czasie 🙂 Hejterzy znow beda klawiatury psuc byle dowiesc "wyzszosci" monogamii nad innymi formami ale gdyby nie obyczaje, finanse i wyuczane przekonania, zachowania kazdy inny model zwiazkow bylby mozliwy w koncu nie dla samych dzieci ludzie sa ze soba i nie wylacznie po to ida do lozka jak wydaje sie koscielnym "moralistom" z ich potluczonym, niezwykle ubogim zyciem.

  • wychodze

    Oceniono 11 razy 3

    Ja tam lubie swoje kochanki. Przynajmniej mozna z nimi pogadac o zyciu i innych kobietach. A z zona kazda rozmowa konczy sie na 3 piwach zeby sie uspokoic :). Kobieta jak wyjdzie za maz to wydaje sie jej ze juz moze miec na wszystko wywalone.

  • pankrzysiek

    Oceniono 7 razy 3

    monogamia to bzdura

  • amel.ka

    Oceniono 5 razy 3

    4/5 brzmi szokujaco, ale jesli zalozymy, ze w wiekszosci zwiazkow zdradza tylko jedna osoba, tzn ze 4/10 osob zdradza. Co obserwujac otoczenie (oraz wlasne dwa zwiazki zakonczone jego zdrada...) niestety jest dosyc wiarygodne :(

  • mniklasp

    Oceniono 9 razy 3

    80% ludzi w zwiazkach zdradza to chyba rekord Guinessa !. Co z wami ludzie sie dzieje? Nie wierze ze 4 na 5 par zdradza. to by swiadczylo o psychopatycznej osobowosci Polakow na pograniczu klinicznej depresji i zyciu w iluzji. Kazdy z tych ludzi ktorzy sie zdradzaja jedna i druga strona potrzebuja terapi indywidulanej poniewaz oni sami maja ogromne problemy z akceptacja siebie samego, akceptacja realnego zycia i w zwiazku z tym zycia w utopii. W zwiazku nie ma ofiar. Nie istnieja , sa natomiast ludzie ktorzy sa nieopdowiedziali i nie biora odpowiedzialosci za swoje czyny np pozwalaja na zdrade innej osoby poprzez odrzucenie prawdy. Na koniec, nie ma na swiecie zwiazku po zdradzie ktory jest szczesliwy. To jest wymysl pseudo psychologow i pseudo terapeutow

  • Eva M

    Oceniono 3 razy 3

    fajny artykuł. ale osoba która zdradza również kłamie. nie tylko ukrywa zdradę ale generalnie nie można na niej polegać. słowo nic nie znaczy. to nie jest kwestia zdrady , to kwestia osobowości

  • sebas90

    Oceniono 3 razy 3

    I co ja mogę na to poradzić - Proboszcz!!!!

  • Artur Majer

    Oceniono 2 razy 2

    Trochę się zdziwiłem czytając ten artykuł - "Warunkiem rozpoczęcia terapii par jest bowiem deklaracja, że z kochankiem czy kochanką zawiesiło się kontakt". Czyli, że po terapii można go odwiesić? Wg mnie powinno się go zerwać - ale nie jestem psychologiem z tej specjalności...

  • nie_mam_pomysu_na_login

    Oceniono 2 razy 2

    Nie przyszło do głowy pani psycholog, że kochanka nie musi być pozbawiona własnej wartości, że może świadomie wejść w związek jako ta trzecia? Bo jest osobą z natury niezależną, indywidualistką, stoi na własnych nogach życiowo i finansowo, nie potrzebuje stabilizacji, nie musi bluszczyć się na partnerze i mężczyzna dochodzący w zupełności ją satysfakcjonuje? Bo zakochała się właśnie w tym człowieku, to jego cech szuka w mężczyźnie i tylko jego chce i nie zamierza zrezygnować ze związku z nim i związać się z kimś wolnym, kto jej nie odpowiada, tylko po to, żeby mieć mężczyznę na własność, a nie "okruchy ze stołu" (co to w ogóle znaczy?!). W wywodzie pani psycholog pobrzmiewa przekonanie, że kobieta ponad wszystko potrzebuje stabilizacji w związku, silnego ramienia na codzień i mężczyzny na własność, a cechy tego mężczyzny są już mniej ważne, byle mężczyzna był wolny.

  • mgz

    Oceniono 4 razy 2

    a jak ktos posuwa tesciowa to jest zdrada czy nie?

  • an35m

    Oceniono 4 razy 2

    gó... prawda!

  • Eva M

    Oceniono 6 razy 2

    jest tylko jedna grupa facetów która NIE ZDRADZA . są to ci którzy nie mają okazji. koniec kropka. :) zdrada zdradzie nierówna i trzeba każdą rozpatrywać osobno. To czy się wybaczy zależy od wielu czynników. Tego w jaki sposób mężczyzna to zrobił no i od okoliczności życiowych. trudno jednak żyć z kimś kto bzyka wszystko co popadnie. nie wiem. kazdy niech wybierze dobre rozwiązanie dla siebie :) pozdr :)

  • nutka7.17

    Oceniono 4 razy 2

    "I odnaleźć w tej sile nie przykry przymus, lecz klucz do wewnętrznego ubogacenia."
    Niech ta pani sama się "ubogaca" i więcej nie wypowiada językiem niepolskim (czyt. językiem kleru) w związku ze słowem używanym i słyszanym głównie w obszarze języka kk i wśród jego karnych owieczek. Nawiasem mówiąc, obie te "rasy" poprawność w posługiwaniu się językiem polskim mają w dudzie.

  • dandys_baroque

    Oceniono 6 razy 2

    Pani psycholog niech sobie cwiczy wole, jasne. Jak nie ma dobrego bzykania, albo seks jest z musu, to sobie znajduje inna Pania i tyle. Ostatnie 3 lata z pewna 40-stka mialem seks, jakiego nie mialem cale swoje zycie, choc troche kobiet poznalem. Z malzonka nie potrafie sobie wyobrazic, zeby cos takiego robic, po prostu. I w ogole nie zaluje.

  • dobrylos

    Oceniono 2 razy 2

    W KONTEKSCIE TEGO ARTYKUŁU POWINNISCIE DOJŚĆ DO TEGO ZE NIE WARTO IŚĆ DO OŁTARZA.,BO TO NIE TYLKO NIEPOTRZEBNE KOSZTY............ ALE I BEZ SENSU.

  • twzelnik

    Oceniono 10 razy 2

    Taaaaaak, grunt to terapia, "metoda pięciu kroków", itp bzdety.
    Jak żyć? Na to pytanie odpowiedzą ci specjaliści, trenerzy personalni, autorzy książek.

    Tylko ...odsetek rozwodów i innych problemów jest wśród nich wyższy od średniej.

  • tilow3

    Oceniono 12 razy 2

    Jest też i drugie podłoże zdrady, biologiczne. Nie jesteśmy stworzeni do monogamii. Potwierdzono naukowo, że kobiecy organizm zupełnie inaczej traktuje nasienie kochanka. Po prostu chodzi o zapewnienie różnorodności gatunkowej. Mój znajomy prowadzi hotel specjalizujący się w imprezach integracyjnych. Rozwalają mnie teksty typu "nigdy nie zdradziłem i nie rozumiem jak tak można!" - wystarczy pojechać raz na tego typu imprezę. Hamulce moralne posiada większość z nas, ale co wtedy gdy pojawi się alkohol? morze alkoholu! Hamulce puszczają tak, że nawet z totalnie niewinnej osoby mogą uczynić prawdziwego wampa. I nie ma reguł. Ilekroć słyszę jak znajomi chwalą się, ze ich kobiety sobie radzą życiowo, wyjazdy służbowe, integracyjne .... osobiście wolałbym przemilczeć takie przechwałki. Bo dokładnie to co widzą sami i nie wierzą czasami w to co zobaczą, dzieje się z ich partnerkami czy żonami. I im mniej coś się wydaje prawdopodobne, tym bardziej staje się możliwe. Tak jak np. politycy chrześcijańscy, pełni frazesów, okazują się najczęstszymi posiadaczami kochanek. Biologia! alkohol! i dzieją się cuda.

  • easa-phone

    Oceniono 4 razy 2

    Tu piszą o związkach, a nie o małżeństwach, a to robi różnicę. Młodzi np. na studiach nie traktują poważnie związków i jeżeli w takim środowisku przeprowadzano badania i do tego jeszcze w Warszawie, to faktycznie 4/5 wzajemnie się zdradza, czyli każdy z każdym.

  • agnieszka_gas

    Oceniono 6 razy 2

    reklama aplikacji randkowych? spójność interesów jest wyraźna...

  • emma.gee

    Oceniono 18 razy 2

    Co za pier*olenie w tych komentarzach. Kobiety też mają napięcie i też lubią się puszczać, można umrzeć z nudów z jednym partnerem. To, że dziewczynki szukają w związkach przytulania i bezpieczeństwa a chłopcy chcą sobie po*uchać, to jakieś bajki z mchu i paproci. To nie są tematy, które się porusza publicznie, ale dziewczyny sypiają na prawo i lewo, tyle że są dyskretne.

  • corvelinho

    Oceniono 38 razy 2

    Nie chodzi o mody na zdradę i tego typu wymówki. Ciężko nam zaakceptować fakt iż jesteśmy tylko trochę mądrzejszymi zwierzętami którymi sterują żądze. Człowiek jest stworzony do poligamii- taka jest nasza natura.
    Z punktu widzenia naszej kultury i wychowania jest to nie do przyjęcia ale należy sobie zadać pytanie w którym momencie tworzenia naszej kultury popełniliśmy błąd? W którym momencie postanowiliśmy sprzeciwić się naturze?

  • kisssmyass

    Oceniono 3 razy 1

    teza o tym że kochankami są kobiety o niskim poczuciu wartości jest błędna. Szczególnie w dzisiejszym świecie zachodniej cywilizacji, gdzie kobiety są coraz bardziej niezależne, zajmują różne odpowiedzialne stanowiska, etc. Kochankami mogą być właśnie kobiety o mocnej, niezależnrj odobowości, które od czasu do czasu potrzebują zaspokoić swoje seksualne potrzeby, tak jak głód czy inne potrzeby fizjologiczne, i kontynuować swoje niezależne życie, albo być rodzicem singlem.

  • ogniesteoczy

    Oceniono 1 raz 1

    My lubimy swing i tych problemów nie mamy :)

  • mgz

    Oceniono 1 raz 1

    Trzeba uznac zdrade za norme i wokol tego budowac spoleczenstwo.
    A - jeszcze jedno - znalezc jakies inne slowo na zastapienie slowa "zdrada".

  • zxzxz39

    Oceniono 5 razy 1

    "Terapeuta" twierdzi, cyt. o osobie, która decyduje się na zdradę, mówimy, że jest psychoseksualnie niedojrzała". W następnym zdaniu "terapeuta" mówi, cyt. kiedyś najczęściej zdradzali mężczyźni, ale kobiety ich doganiają". Wniosek-kobiety są coraz mnie dojrzałe psychoseksualnie. Więc trudno się dziwić mężczyznom, że zdradzają. Szukają bardziej dojrzałych psychoseksualnie kobiet....czyli zdradzane kobiety są same sobie winne. Na tym przykładzie widać ile jest wart ten "terapeutyczny" bełkot i jaka jest wartość tych teorii. Gdyby "terapeuta" nieco skonfrontował swoje opowieści z rzeczywistością, dostrzegłby, że najczęściej zdradzają osoby zajmujące wysokie, prestiżowe stanowiska w sensie społecznym, finansowym, politycznym (gwiazdy, przywódcy, biznesmeni, milionerzy). Więc w myśl tej "teorii" ci ludzie są najbardziej niedojrzali, w przeciwieństwie do robotników, chłopów, bo wśród nich zdrad jest dużo mniej. Prawda od zawsze jest taka sama. Wyższy status społeczny pozwala zaspokoić pierwotny instynkt "rozsiewania genów" i zabezpieczenia sobie ich ciągłości. Do tzw. zdrady popycha nas natura. A im bardziej wartościowe geny (pozycja społeczna), tym łatwiej geny rozsiewać, z czego człowiek instynktownie korzysta.

  • pawlan

    Oceniono 7 razy 1

    Ludzie są monogamiczni seryjnie. Kiedy związek wchodzi w tryb przyzwyczajenia naturalnym jest szukanie nowych partnerów. Chodzi o to by swoje geny zmieszać z możliwie największą ilością partnerów. Tak działa natura. Nazywanie czegoś co warunkuje biologia "zdradą" i dorabianie do tego ideologii płynie prosto z socjalizacji i tradycyjnego spojrzenia na związki międzyludzkie. Pomijam fakt że uczciwy terapeuta nigdy nie powinien oceniać tego co słyszy podczas terapii, a u pani z wywiadu wyraźnie można między wierszami wyczytać negatywne nastawienie do tych którzy "skoczyli w bok". Ciekawe czy negatywne nastawienie dotyczy tylko facetów czy również i kobiet.

  • hateuall

    Oceniono 3 razy 1

    Skoro zdrada wystąpi i tak w czterech na pięć związków, to nie ma się co tak spinać, co nie?

    No owszem, jest. Zdrada to nie po prostu pójście z kimś do łóżka, to okazania swojemu partnerowi braku szacunku w najbardziej dobitny sposób. Po co być z kimś, kto ciebie nie szanuje?

  • agnieszka_gas

    Oceniono 3 razy 1

    treściowo niewiele ten artykuł wnosi poza bardzo wyraźna reklamą aplikacji randkowych, co przy obopólnym interesie można zrozumieć

  • jiddu

    Oceniono 31 razy 1

    Jeśli coś jest rzeczywiście tak powszechne, to może czas przestać traktować to jako ułomność i po prostu dostosować się do sytuacji. Chyba lepiej wiedzieć, że na 80% partner mnie zdradzi niż dawać, że tak się nie stanie, od razu można dogadać się na taką okoliczność a nie udawać potem zaskoczenia, czy być rzeczywiście zaskoczonym.

  • jeanette60

    0

    Mając tak wiele w moim sercu, jestem tutaj, aby wyrazić się na temat tego, jak ksiądz kubala uratował moje małżeństwo przed rozwodem. Ja i mój mąż mieliśmy pewne nieporozumienia i rozdzierało to nasze małżeństwo na tyle, na ile mój mąż szukał rozwodu. Więc nie mam innego wyjścia, jak pójść do internetu, aby znaleźć rozwiązanie mojego problemu. To właśnie tam natknąłem się na szczegóły księdza kubali i na to, jak pomógł wielu ludziom, przywracając tam związek. Skontaktowałem się z nim i za mniej niż 3 dni mój mąż odwołał papiery rozwodowe. Teraz ja i mój mąż mieszkamy razem w pokoju. wszystko dzięki świątyni kubala za uratowanie mojego małżeństwa przed rozwodem. dane kontaktowe księdza kubali są za pośrednictwem poczty whatsapp +393512671600 dzięki za to, co dla mnie zrobiłeś.

  • Hanna Trebicka

    0

    Dzień dobry. Mam właściwie pytanie do autorki. Co w sytuacji jeśli ze zdrady pojawiło się dziecko? Mówię o dziecku poza małżeńskim, które owocem zdrady. Jeśli mezczyzna decyduje że chce zostać w małżeństwie, i nawet chce pójść na terapię, aby to małżeństwo ratować. I w tym prztpadku warunkiem jest zerwanie kontaktu z kochanką. A co z dzieckiem? Jak Pani uważa, co w takiej sytuacji należy zrobić?

  • Sylwestro94 OK

    0

    Para tworzy mini cywilizacje. Mąż poświęca nieodwracalny czas żeby utrzymać rodzinę, w zamian za to aby przyszedł jakiś pasożyt i skorzystał z tego wszystkiego jak z WC? Czy to w pożądku ? . Wina leży po stronie osoby która wybrała niedojrzałą osobę, osobę która nie może się pogodzić z tym że coś się skończyło. Więcej i więcej, np kolejny odcinek, sezon inny serial. Osoba niedojrzała to taka która nie potrafi zapewnić sobie atrakcji życiowych, jak pasje, podróże. Ma charakter dziecka, po prostu! Co to niedojrzalosc jest całą masa, warto poczytać, posłuchać. I uświadamiać innych oco chodzi, aby pomagać innym. A nie karcić i trwać w kręgu patologii...

  • anetka808

    0

    może pora zmniejszyć te statystyki i kupić sprzęt ze spyshopu?

  • welcometopoland

    Oceniono 4 razy 0

    Polskim sukom żonkom niewiele trzeba ... wystarczą kolorowe pisemka, tvn i facebook.
    Moja żonka kokietowała frienda z czasów liceum na fejsie gdy już dostała co chciała w życiu (dom, 2 dzieci)

    Teraz gdy nie mam pracy oficjalnie i co m-c przyznaje że warto by zmienić stan rzeczy po jej poziom życia spadł.
    Czyli jak zapowiada że musi se ulżyć ze stresu lub poszukać nowego modelu to już nie jest zdrada.. a jak się ułoży z nowym przydupasem to wystąpi o rozwód ...bajka.

    Synowi wybiję z głowy małżeństwo zanim odejdę z tego świata !

  • buwalker

    Oceniono 6 razy 0

    Nie chce mi się tego czytać. "Zdrada" i "kochanka", takich określeń używają ludzie niedzisiejsi. Absurdalny układ odniesienia, umowne zależności, wytrwanie w takiej nienaturalnej relacji przedstawiane jako "sukces życiowy", nic to nie ma wspólnego z uczciwością. Wiem, co w redakcji piszczy, ja też znam tę historię od Bulsa: w czasie tak zwanego miesiąca miodowego świezo upieczona żona czyta smsa w telefonie męża, wysłanego do jakiejś innej pani: "ale mnie bolą jaja po tym wczorajszym r...chaniu", a potem psychlog na pyschoterapii: "ta zdrada umocni wasz związek". Oczywiście, facet był kłamcą, tak samo uwikłanym w realizowanie absurdalnego, kulturowego skryptu, jak jego "ślubna", koturnowe odgrywanie roli wbrew realiom, i rzeczywiście to trzeba leczyć - skłonność do pakowania się w teatrzyk, wbrew jakiemukolwiek rozsądkowi (czyż nie byłoby inaczej, gdyby umówili się na tak zwany "otwarty związek"?). Tacy "specjaliści", jak pani Kucewicz, od przytrzymywania ludzi w groteskowej fikcji - zakończenie związku to nie choroba, dlatego zmuszanie ludzi do trwania w takim bagnie to nie terapia.

  • baba67

    Oceniono 4 razy 0

    Ludzie zdradzaja ale nie na taką skalę. Zreszta co to za tytuł? Doświadczy? A nie doświadcza? Bo w pierwszym przypadku wróżymy z fusów , w drugim należałoby podać jakieś wiarygodne dane. Znam kilkoro rozwodników( awię związki trudne) i tylko w jednym przypadku partner zdradzał (zreszta nie to zadecydowało o rozwodzie).

  • student_zebrak

    Oceniono 4 razy 0

    gratuluje udanego wskrzeszenia trupa sprzed dwu lat

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX