18+
Uwaga!

Ta strona zawiera treści przeznaczone wyłącznie dla osób dorosłych

Mam co najmniej 18 lat. Chcę wejść
Nie mam jeszcze 18 lat. Wychodzę
14-letni Dominik z Bieżunia popełnił samobójstwo. Koledzy ze szkoły nazywali go 'pedziem'

14-letni Dominik z Bieżunia popełnił samobójstwo. Koledzy ze szkoły nazywali go 'pedziem' (fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta)

felieton gościnny

''Nie zdechłem. Nie dałem się''. Mocny komentarz po samobójstwie prześladowanego 14-latka

Kiedy położyłem się do łóżka, wyłem pół nocy. I nie wyłem dlatego, że byłem mazgajem, ale z upokorzenia. Kompletnego upokorzenia. I bezsilności. Nie zrozumie tego nikt, kto nie doświadczył ciągłego prześladowania przez rówieśników. Wstajesz rano, szykujesz się do szkoły i już wiesz, że dziś ktoś, zupełnie bezinteresownie, spróbuje cię obrazić, upokorzyć, wyśmiać.

Od redakcji: Krótko po rozpoczęciu nowego roku szkolnego, odebrał sobie życie 14-letni Kacper z Gorczyna. Był prześladowany przez rówieśników, mówili, że jest gejem. Przypominamy felieton Mike'a Urbaniaka, który powstał dwa lata temu po samobójstwie 14-letniego Dominika.

To był piękny letni dzień. Dokładnie taki jak niedawno w Bieżuniu na Mazowszu. Wracałem z zajęć teatralnych do domu przez moje osiedle Bema w Białymstoku. Na ławce siedziało kilku chłopaków ze szkoły, byli starsi o rok. Krzyczeli w moim kierunku: Patrzcie, pedał idzie! Może nam obciągnie? Jak zawsze w takich sytuacjach przyspieszałem lekko i udawałem, że tego nie słyszę, modląc się jednocześnie, żeby mi dali spokój. Nie dali. Jeden z nich przebiegł na drugą stronę ulicy i z całej siły uderzył mnie w twarz. Upadłem. Warga rozcięta, w ustach smak krwi, zęby na szczęście wszystkie. Bardzo ich to śmieszyło, rechotali niemożebnie. Wstałem powoli, zacząłem wolno iść w stronę domu i czułem, jak ciurkiem lecą mi łzy. Nie mogłem ich opanować, a przecież byłem na ulicy. Trzeba trzymać fason - tak zawsze mówiła mama. Łzy leciały, twarz puchła. Myślałem: Co ja powiem rodzicom? Nie mogłem im przecież powiedzieć prawdy. Nie mogłem im opowiedzieć ani o tym, ani o innych podobnych wydarzeniach. Ani o obozie na Węgrzech, podczas którego grupa chłopaków, krzycząc w środku nocy "Zaje**ć ciotę!", obcięła mi sznurki od namiotu i ten zawalił mi się na głowę, ani o codziennym wysłuchiwaniu na szkolnych korytarzach: "pedzio!", "zbok!", "lachociąg!".

Powiedziałem więc rodzicom, że się zagapiłem i uderzyłem głową w znak "przejście dla pieszych". Powiedziałem, zamieniając to - jak to miałem w zwyczaju - w prześmieszną anegdotę, bo poczucie humoru było zawsze moją tajemną bronią. Śmialiśmy się z tego setnie. Potem, wieczorem, kiedy położyłem się do łóżka, wyłem pół nocy. I nie wyłem dlatego, że byłem mazgajem, ale z upokorzenia. Kompletnego upokorzenia. I bezsilności. Nie zrozumie tego nikt, kto nie doświadczył ciągłego prześladowania przez rówieśników. Wstajesz rano, szykujesz się do szkoły i już wiesz, że dziś ktoś, zupełnie bezinteresownie, spróbuje cię obrazić, upokorzyć, wyśmiać. Tuż przed wyjściem z domu stajesz jeszcze ostatni raz przed lustrem i sprawdzasz, czy nie wyglądasz zbyt "pedalsko". Może masz jakiś element garderoby, który coś sprowokuje? Sprawdzasz wszystko podwójnie. Bo przecież to jest twoja wina. Tak czujesz.

Po śmierci chłopca na Facebooku powstały dedykowane mu fanpage. Wśród zamieszczanych wpisów jest wiele wulgarnych i agresywnych (źródło: www.facebook.com/Szymanskirip)Po śmierci chłopca na Facebooku powstały dedykowane mu fanpage. Wśród zamieszczanych wpisów jest wiele wulgarnych i agresywnych (źródło: www.facebook.com/Szymanskirip)

Musisz mieć grubą skórę, inaczej nie wytrzymasz. Tak jak 14-letni Dominik z Bieżunia, który pewnego dnia napisał do swojej mamy list, w którym ją bardzo przeprasza, ale dalej już nie da rady. Nie da rady wysłuchiwać codziennie, że jest "pedziem". Dominik odebrał sobie życie. Nie on jeden. Na Facebooku pojawił się fanpejdż: "Dobrze, że zdechł".

Ja nie zdechłem. Nie dałem się. Nie wiem, ile w tym mojej zasługi, a ile szczęścia. Nie dawać się próbują tysiące uczniów LGBT w polskich szkołach, którzy bronią się jak mogą. Ja także uruchamiałem mechanizmy obronne. Moim, oprócz wspomnianego poczucia humoru i bycia tak zwaną duszą towarzystwa, było zaangażowanie społeczne. Mimo ciągłych wyzwisk wybrano mnie na przewodniczącego klasy, a potem samorządu szkolnego. Podobnie było w liceum. Zaczęła mnie ratować moja pozycja. Przewodniczącego już nie tak łatwo obrażać. "Pederastą" można nazywać "przeciętniaka", to jest wymarzona ofiara. Z "władzą" się trzeba liczyć. Głośne wyzwiska zamieniły się w syczenie po kątach.

Moja historia działa się w czasach przedinternetowych, przed spektakularnym rozkwitem polskiego cyberhejtu i przed intensywną obecnością tematów LGBT w mediach. Prawicowi politycy nie szczuli na gejów i lesbijki, nie ziała w naszą stronę zmasowana nienawiść "niepokornej" prasy, nie zajmowali się nami księża i biskupi, którzy dziś postawili sobie za cel dehumanizację osób LGBT. Jakże łatwo jest z takim wsparciem wybrać sobie ofiarę i doprowadzić ją do samobójczej śmierci. Wiedząc w dodatku, że nie może głośno wołać o pomoc. Bo do kogo? Do kogo miał się zwrócić w swojej niewielkiej miejscowości Dominik, jeśli nawet paraliżujący strach przed reakcją najbliższych nie pozwolił mu szukać ratunku u własnej mamy?

Mike Urbaniak (fot. archiwum prywatne)Mike Urbaniak (fot. archiwum prywatne)

Dzieciaki odkrywające swoją homoseksualność są często w pułapce bez wyjścia. Wiedzą o tym doskonale ich prześladowcy. Wiedzą, że najpewniej nikomu o swojej sytuacji nie powiedzą, bo byłoby to równoznaczne z coming outem, którego bardzo się boją. "Biedna polska ciota" - że posłużę się cytatem z niedawnego homofobicznego tekstu Karoliny Korwin-Piotrowskiej - jest rzeczywiście biedna. Dziś, po śmierci Dominika, mamy o jedną mniej.

Mike Urbaniak. Dziennikarz kulturalny, krytyk teatralny, autor rozmów z wybitnymi postaciami polskiej kultury, głównie teatru. Pisze też o współczesnym Izraelu i tematyce LGBT. Jest stałym współpracownikiem "Wysokich Obcasów" i weekendowego magazynu Gazeta.pl. W Polskim Radiu RDC prowadzi autorskie programy: "Pan od kultury" i "Homolobby" (w duecie z Maciejem Nowakiem), a w Instytucie Teatralnym cykl spotkań "Moja historia" ze znakomitymi postaciami polskiej sceny. Pisze bloga panodkultury.com.

Polub Weekend Gazeta.pl na Facebooku

Zobacz także
Komentarze (444)
Zaloguj się
  • mazuvian

    Oceniono 881 razy 723

    W polskim społeczeństwie jest przyzwolenie na znęcanie się nad osobami homoseksualnymi lub tymi, które są odbierane jako homoseksualne (więc homofobia je zabija, niezależnie od tego, czy są homoseksualni czy nie). Lub kogokolwiek, kto nie pasuje do wizji radykałów. To przyzwolenie pochodzi od PiS, ks. Oko, Terlikowskiego i innych demagodów. Dlaczego nigdy nie są oni pociągani do odpowiedzialności, jak ten raper, otwarcie wzywający do zabijania gejów?

  • ezo-mir

    Oceniono 625 razy 597

    Oczywiście dyskryminacja, poniżanie, czy agresja w stosunku do osób LGBT jest nie do zaakceptowania.
    Ale problem jest szerszy. Ubierasz się inaczej, masz inny gust, inne przekonania, dbasz o siebie - wszystko to może być czynnikiem prowokującym troglodytów.

  • bialoskory

    Oceniono 518 razy 392

    najwiekszym zagrozeniem dla polski nie sa ani islamisci ani europa tylko ta mieszanka katolicko-narodowego ekstremizmu. co takiego jak "dobrze ze zdechl" jest tego objawem.

  • mniklasp

    Oceniono 403 razy 331

    Mieszkam w Los Angeles od 25 lat. W 1991 roku zaraz po przyjezdzie poznalem przez moja przyszla zone spore srodowisko gejow z Polski , okolo 30-40 osob ktorzy z tych wzgledow wyemigrowali do USA. Wsrod nich wielu zdolnych artystow plastykow, fotografikow, rezyserow, make up artists, ludzi glownie zwiazanych z filmem.To byli fantastyczni ludzie! W Ameryce wreszcie znalezli swoje miejsce na Ziemi. Dla mnie byla to Wielka nauka tolerancji i humanizmu, poszanowania innego czlowieka. To co opisane w Polsce to typowe dla spoleczenstw homogenicznych ktore sa bardzo hermetyczne ,pod duzym wplywem nauki kosciola ktory zwalcza homoseksualizm w Polsce, glowny nurt mysli spoleczno katolickiej w Polsce krzewionej przez polskie elity intelektualne jest homofobiczny. W Polsce nie ma tolerancji, w Ameryce jest wolnosc dla tych ludzi . Dla chlopca za pozno

  • poziom1908

    Oceniono 607 razy 283

    Halo, halo, ale kto powiedział, że ten chłopak był homoseksualistą. Tak Go wyzywali rówieśnicy ze względu na ubiór. Panie redaktorze, nieładnie załatwiać pewne sprawy za pomocą, tudzież przy okazji, czyjejś śmierci.

  • bambolina1

    Oceniono 231 razy 217

    Ludzie sa chorzy z nienawisci... nienawisci do siebie, swojego zycia, ktore ich czesto przerasta! Sami przed soba nie umieja przyznac, ze sa zli na caly swiat, bo nie umieja poradzic sami ze soba. Obwiniaja innych za swoje chu**owe zycie wlasnie poprzez gnebienie innych.

    Czlowiek szczesliwy, ktory kocha samego siebie NIE obraza innych! Mozna kogos/ czegos nie tolerowac, a swoje opinie wyrazac w kulturalny sposob bez krzywdzenia innych. Dzis latwiej jest dac komus w morde niz porozmawiac. Dzis ludzie za soba nie ROZMAWIAJA!

    To jak widzimy innych jest odbiciem nas samych. I tu nie chodzi o to czy ktos jest gejem. Dzis kazdy powod jest dobry, aby komus dokopac....to takie fajne uczucie!

    Czytajac fora i patrzac na to co sie dzieje dookola jestem szczesliwa, ze podjelam swiadoma decyzje o nieposiadaniu dzieci. Tak, naleze do kolejnej grupy osob, ktora zasluguje na wieczne potepienie. Mam to w du**e.

    Jezeli jestes przesladowany: NIGDY, ale to NIGDY sie nie poddawaj. Wiem, bo sama bylam w takiej sytuacji! I powiem Ci, ze na swiecie sa jeszcze ludzie, ktorym nie przeszkadza kim jestes i jakie sa Twoje poglady. Ciesza sie, ze jestes! Ludzie moga Cie skrzywdzic tak mocno jak im na to pozwolisz. Zycie jest cholernie trudne, ale zyj dla siebie a nie dla innych!!

  • white_lake

    Oceniono 235 razy 191

    zagadką pozostaje dla mnie, dlaczego nawet tutaj, pod takim tekstem, tolerowane są obrzydliwe, nienawistne i homofobiczne wpisy
    może pora późna, jutro moderacja się obudzi i znikną? a może już nawet tego nie zauważamy?

  • p.m

    Oceniono 168 razy 154

    Najlepiej.
    Zaszczuć bo nie jest jak ty...Nie bazgrze sprayem po ścianach, nie pije pod płotem jaboli, nie kradnie...
    Dal swojej kochanej drużyny piłkarskiej nie zabija...
    Znaczy frajer i na pewno ciota..
    Ciekawe czy to samo zrobisz ze swoim dzieckiem jeśli będzie inne od ciebie..
    A może ono będzie na tyle inne od ciebie, że zgnoi cie bardziej.
    Wtedy będziesz mógł powiedzieć...
    ... przerósł miszcza..
    i zdechnąć samemu dumnym...

  • neyaneyaneya

    Oceniono 151 razy 149

    To w ogóle nieważne czy on był gejem, grubasem, rudym, utykającym czy kosmitą. Tu chodzi przede wszystkim, że został zaszczuty za INNOŚĆ. Nie umiemy zaakceptować tego, że ktoś jest inny i jemu z tym dobrze. Jak wyróżniasz się z tłumu, tłum cię zadepcze. Chłopak został zadeptany, a teraz jeszcze ktoś tańczy na jego grobie. I to jest wkur...zające :/

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX