Zuzanna Ziomecka

Zuzanna Ziomecka (fot. Monika Redzisz / Zorka Projekt)

zjawisko

Mindfulness - walec na stres? Zuzanna Ziomecka: To dyscyplina sportowa dla umysłu

Nie radziłam sobie. Nie do końca byłam świadoma tego, co się ze mną działo. Próbowałam dzielnie przetrwać - mówi dziennikarka Zuzanna Ziomecka o trudnym okresie w swoim życiu. Wyjściem z psychicznego klinczu okazał się trening uważności, czyli "mindfulness", który właśnie dociera do Polski. Czy to kolejna ulotna moda? A może to złoty środek w walce ze stresem? Jak odróżnić specjalistów od hochsztaplerów? I dlaczego nasz umysł przypomina często labradora?
Wr�� do artyku�u
Komentarze (68)
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • savrin

    Oceniono 28 razy 18

    MndFullOfMess, neguje na lewo i prawo.

  • szlag

    Oceniono 42 razy 12

    Po pierwsze, to nie jest uważność, bo nawet nie ma takiego słowa, tylko świadomość. Po drugie jest to bullshit. Po trzecie, niektórzy bez religii nie mogą żyć.

  • helka.pentelka

    Oceniono 17 razy 11

    Gurdżijew szkolił z uważności jeszcze przed wojną...

  • starykawaler35

    Oceniono 16 razy 10

    te wszystkie nowosci maja tysiace lat i pochodza z dalekiego wschodu....polecam lekture OSHO

  • news101

    Oceniono 50 razy 10

    Po przeczytaniu ciekawy byłem jakie komentarze pojawią się pod artykułem bo temat mindfulness jest dosyć rewolucyjny (siła mindfulness polega na tym że jest religijno i światopoglądowo neutralne w przeciwieństwie do praktyk religijnych, nie każdemu pasuje studiowanie nauk buddyjskich czy mistyków chrześcijaniskich).
    No i się zdziwiłem bo jest tylko ogromna fala hejtu zamiast przynajmniej życzliwego zainteresowania. Poziom świadomości Polaków jest naprawdę opłakany.

  • podobny_do_nikogo

    Oceniono 26 razy 10

    Świadome i przeżywane robienie kac kupy. Nic nie wyszło, to zrobię z nic nie robienia geszeft.

  • plantin

    Oceniono 21 razy 7

    Kolejne dyrdymały lekko nawiedzonej kobieciny - przepraszam jeśli to Pani lub ktokolwiek odbiera jako obelgę - to nie jest moje zamierzenie.
    W tych wszystkich modach, trendach etc. różni ludzie odkrywają na nowo Amerykę.
    Po co komuś uważność ? Wystarczy nie być skupionym tylko na sobie i będzie się zauważać wszystko dookoła - także to, że z mężem coś nie tak.
    W obecnych czasach najpierw nam przez lata wpajano że powinniśmy myśleć też (co łatwo się zmienia w "zawsze" lub w "tylko") o sobie. Teraz wychodzi głupota i naiwność tego podejścia więc pojawia się m.in. moda na uważność.
    Medytacja - hmmm a może po prostu nie trzeba aż medytacji tylko chwili zadumy nad sobą (także nad sobą !) i tym co nas otacza, co się wokół dzieje - do tego naprawdę nie trzeba aż medytacji !
    Po prostu przestańmy się skupiać tylko na sobie, naszych pragnieniach, chęciach, działaniach plus chwila zadumy i refleksji i nie koniecznie rano czy wieczorem - ale w każdej chwili i mamy z głowy całą uważność i egzaltację z tym związaną.
    A tak na marginesie - zauważam że propagotorami nowych trendów są byłe korposzczurki, trybiki w machinie urabiania ludzi i zarabiania pieniędzy i jeszcze byli balangowicze - potem nagle - iluminacja i bach nowa moda a przede wszystkim oczyszczające się obnażenie i publiczna spowiedź.
    Moim drodzy - może mówcie innym na początku kiedyś Waszej drogi - aby zaczęli myśleć wcześniej... Może tę uważność (jak już inaczej nie możecie) zaszczepiajcie wśród młodych ludzi na studiach ?

  • drzejms-buond

    Oceniono 5 razy 5

    Dziwne, że podstaw funkcjonowania trzeba uczyć dorosłych ludzi. Signum temporis?
    To jak poradniki typu : "jak pić wodę?" czy "jak obrać owoc?" - niestety coraz więcej tego w internecie. Morał z tego taki, że obecnie nie wychowuje się dzieci przez doświadczenie, tylko tresuje i dopasowuje do "egzystowania w społeczeństwie"
    Smutne.

  • anna maria

    Oceniono 7 razy 5

    Pani Zuziu, Chrystus nie miał kwitów a nieźle nauczał.
    Za to faceci w czerni z kwitami powołujący się na jego szkołę nauczają tak że gdyby powyższy nie zmartwychwstał to byłby się w grobie przewracał.
    Bądź uważny i uważaj na nauczycieli. Posiadanie kwitu oznacza zaledwie przynależność do korporacji i zwykle opłacanie się jej.

  • llalluna

    Oceniono 15 razy 5

    Jak coś jest dobre na wszystko, to na nic nie jest dobre. Moda jak każda inna, przeminie z wiatrem.

  • mniklasp

    Oceniono 33 razy 5

    Raczej mindlessness, prosze pani, tak jest juz w Ameryce, czyli wylaczenie mozgu , czyli wylaczenie stresu , kompletne nie myslenie. W medytacji to jest jest jedyne, nie nadaza pani Za trendami, o branie pieniedzy ? Nie ladnie

  • white_lake

    Oceniono 7 razy 3

    Czarna Owca od lat wydaje świetne książki na ten temat,
    nawet gdybym się nie orientowała, o co chodzi, to i tak Ziomecka nie zachęciłaby mnie, żeby się tym zainteresować, czemuś nie lubię celebrytek opowiadających o swoich duchowych odlotach

  • kowalska-kowalska

    Oceniono 4 razy 2

    Przyjrzenie się, a nawet zastosowanie w sytuacjach dyskomfortu psychicznego pierwotnego, 'fabrycznego' ustawienia człowieka może być pożyteczne ale i ryzykowne. Pierwotne ustawienia człowieka są po tysiąckroć modyfikowane i przeobrażane. Odrzucenie, chociażby na chwilę, - o ile to w ogóle możliwe - całego dorobku socjalizującego i kulturowego może upodabniać człowieka do cyborga.
    Sposób, w jaki red. Ziomecka poradziła sobie ze śmiercią babci jest niepokojący.

  • dzarko

    0

    Ale uważność jest naprawdę fajna. Nie przeczytałem artykułu a jedynie komentarze. Nie zrażajcie się do uważności bo jakaś pani z wątpliwą przeszłością ją reklamuje. To tak, jak byście zrazili się do filmu, bo podobał się komuś, kto zrobić coś złego. Toż to głupota.

    Uważność to nic innego jak jedna z form medytacji. Jest to ograniczenie odbioru bodźców na przykład do jednaj grupy. Może być to oddech, może być to dźwięk, mogą to być odczucia z ciała. W ten sposób pracujemy z mentalną katarynką, która z różnym nasileniem wpływa na różne osoby, ale wpływa na każdego. Za każdym razem jak widzicie kogoś, kto mówi do siebie, to po prostu ktoś, kto traktuje "małpi umysł" jak prawdziwą osobę. Jeśli widzicie kogoś gotowego do pobicia was w sklepie za stuknięcie ramieniem, jest to ktoś, kto na podszept umysły "ten gnojek cię nie szanuje", reaguje jak na fakt a nie na opinię. Nie będę tu wymieniał wszystkiego, ale tak właśnie jest. Małpi umysł rządzi życiem wielu z nas. Polecam książkę "Pułapki myślenia".

    Tak czy siak zakorzenienie się w chwili obecnej, która jest jedyną realną (kolejna z nauk uważności) nikomu jeszcze nie zaszkodziło, bo wielu ludzi spędza strasznie dużo czasu w swoim baniaku. Uważność nie zmieni tego diametralnie i od razu, ale może nas wytrenować w zauważaniu tego.

    I faktycznie nie potrzeba do tego nikogo z certyfikatem, tak samo jak do zrobienia rzeźby nie potrzeba trenera. Ale nie każdy ma na tyle wiedzę i motywację, żeby trenować samemu. Ale oczywiście możecie robić to sami. Dzisiaj w necie jest tyle pomocy naukowych, że można wszystko samemu. Ale nie każdy jest samoukiem...

    Tak, uważność ma tysiące lat...

  • Samadhi ...

    Oceniono 16 razy 0

    MIndfulness - moja religia. Pozdrawiam wielbicieli Thich Nhat Hanha i innych. Plum Village dla każdego :)))

  • artemisia_g

    Oceniono 3 razy -1

    W jakim piśmie czy innym medium dla kobiet pracuje teraz pani Ziomecka? Spodziewam się tam w najbliższym czasie reklam kursów mindfullness - 2k za weekend :) Na pewno w jakimś dla niosącym kaganek postępu, nowoczesności, gdzie po jednej str wywiad z umiarkowaną feministką, a po drugiej reklama kosmetyków pod hasłem "Like a Doll"

  • bokaj

    Oceniono 29 razy -3

    Smutne komentarze.
    "pani, której nazwisko to synonim upadku prasy w Polsce..."
    kogoś pokręciło: mam oto ofiarnego kozła, osobe za wszystko odpowiedzialną.
    Autor tych słów pewnie gazety widzi tylko w kiosku i godziny sobie nie wyobrażał (nie podejrzewam nawet, że "pracował") co znaczy robić gazetę. próbowałem, wiem - zrezygnowałem po pół roku, przesiadłem się na "noermalny" zawód - od do (czas pracy).

    Skąd taka wciąż bezinteresowna złość, nieprzychylność, wprost agreska werbalna? Skąd?

    można się śmiac z ludzi, kórzy szukają metod wyjścia z nadmeirnego zestresowania na co dzień. można.
    ale faktem pozostaje, że wariujemy stopniowo coraz bardziej. na tej samej stronie gazeta.pl jest mowa o tatusiu, który kolegę córeczki pobił w szkole.
    jak się będziecie śmiać z szukania metod na odstresowanie, to za parę lat takie przypadki stana się częste.
    chcecie tego?
    warto z góry wyśmiewać wszystkie próby?

    ps. nie znam Pani Ziomeckiej. wiem, ze Mariusz Ziomecki to był kiedyś świetny reprter. coś wspólnego mają ze sobą?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX