Wiesław Sokołowski od lat fotofrafuje street art

Wiesław Sokołowski od lat fotofrafuje street art (fot. Maciej Markiewicz)

reportaż

Ma 67 lat i znają go wszyscy warszawscy grafficiarze. ''Street art daje mi życie''. Oto chodząca encyklopedia sztuki ulicznej

Malowaliśmy na totalnym odludziu. Nagle podjechał samochód, z którego wysiadł starszy pan i zaczął robić zdjęcia. Zapytałem kogoś, czy wie, kim jest ten człowiek. Znali go wszyscy grafficiarze. Byli z nim na "cześć" - opowiada o swoim pierwszym spotkaniu z Wiesławem Sokołowskim streetartowiec Jan Nowacki. Choć pan Wiesław nie zajmuje się malowaniem graffiti, to w środowisku znany jest jako "Pan Wiesław Sokole Oko". Wszystko za sprawą wielkiej pasji - fotografowania street artu.

Warszawski emeryt, Wiesław Sokołowski, z dumą pokazuje swoją kolekcję fotografii. W albumach ma ich ponad tysiąc. - Robię zdjęcie muralu, drukuję je w dobrej jakości i wracam do artysty, którego proszę o sygnowanie - opowiada.

W kolekcji pana Wiesława nie ma mowy o przypadkowości. - Ten artysta ma pseudonim „Tybex”. Nie „Tyber”, bo jest i taki, tylko „Tybex” - tłumaczy, pokazując zdjęcie sporego graffiti na ścianie. - To było na rogu ulic Żelaznej i Grzybowskiej. Wszedłem do pomieszczeń piwnicznych i tam wypatrzyłem ten rysunek. Jak wydrukowałem jego zdjęcie i zaniosłem „Tybexowi” do podpisania... No, był nieprawdopodobnie zdumiony, że tam dotarłem - mówi zadowolony.

Mimo różnicy wieku pan Wiesław dobrze dogaduje się z młodymi streetartowcami. Stara się być na bieżąco ze sztuką uliczną, fotografować nowe dzieła na warszawskich murach i budynkach. Wiek i choroba (POChP - przewlekła obturacyjna choroba płuc) czasem nie pozwalają mu oddawać się pasji w pełni. Ale ta pasja jest jednocześnie jego siłą napędową. - Robienie zdjęć bardzo mnie motywuje do tego, żebym był w ruchu. Ciągle coś wymyślam, ciągle mam więcej zadań, jest mnóstwo różnych wernisaży, pokazów, spotkań z artystami... A to jest zasada przy mojej chorobie - zmuszać płuca do pracy - zaznacza. I dodaje z uśmiechem: - Street art daje mi życie, prowadzi mnie do przodu.

 

 


Fotografie pana Wiesława można zobaczyć na wystawie „Pan Wiesław Sokole Oko/chodząca encyklopedia street artu” w Kwiaciarni Grafiki w Warszawie. Na wernisażu (21 lutego) będzie również sam pan Wiesław. Więcej informacji TUTAJ.

 

Wiesław Sokołowski. Emeryt, miłośnik street artu. Od kilku lat dokumentuje sztukę miejską. Posiadacz największej kolekcji fotografii prac streetartowych sygnowanych przez ich twórców.

Komentarze (28)
Zaloguj się
  • luladu

    Oceniono 61 razy 49

    swietny gość!

  • jasio_kowalczykover

    Oceniono 13 razy 3

    Grafitu nigdy za wiele :)

  • mariusz-bykowski

    Oceniono 22 razy 2

    ''Street art daje mi życie, prowadzi mnie do przodu."
    Can anyone please let me know what "sztuka uliczna" means? Thank you from the mountain.

  • mkrauss

    Oceniono 8 razy -2

    Informuje ze niektóre rysunki które były przedstawione na tym filmie były wykonane przez Artystę Marka Kraussa PS " Warszawski Nikifor "

  • wranek

    Oceniono 36 razy -10

    Popieramy prostaków niszczących nasze otoczenie. Po tym artykule powstanie 100 nowych bazgrołów. Poziom autorów, to hwdp. Oczywiście, w komplecie, z obsranymi trawnikami.

  • maciekzgdanska

    Oceniono 15 razy -11

    znowu Wybiórcza promuje ludzi, którzy niszczą nasze miasta, żałosne.

  • carolina_reaper

    Oceniono 15 razy -11

    Skoro gazeta pisze, ze ten gosciu jest fajny to na pewno tak nie jest.a te gowniane bazgroly to zaden street art tylko brak poszanowania dla cudzej pracy i wlasnosci.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX