(fot. Alyssa L. Miller/http://bit.ly/1zrcmQf CC By: http://bit.ly/1mhaR6e)

psychologia

Córki swoich ojców - kobiety, które kochają za bardzo?

"Zamknij na moment oczy. Postaw przed sobą tatę. Czy czujesz się bezpiecznie?". Nie czuję. To ojciec pokazał mi, jak obudować się zbroją. Nie przytulał. Nie dawał buzi na dobranoc. Nie mówił, że jestem piękna. Za dobre stopnie dostawałam drogie prezenty lub pieniądze. I przez to w dorosłym życiu jestem zablokowana. Na mężczyzn, na seks.
Wr�� do artyku�u
Komentarze (68)
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • sonix24

    Oceniono 33 razy -1

    Takie same problemy mają mężczyźni w wyniku nieprawidłowych relacji z matkami, ale im nie wolno narzekać bo ta "takie niemęskie". Więc z tego punktu widzenia artykuł jest tendencyjny. Nawet samej autorce nie chce się napomknąć choćby o tym że nie jest to wyłącznie problem córki z ojcem ale i symetrycznie syna z matką. Ot taki feministyczny wymyk.

  • jar00s

    Oceniono 32 razy -4

    Każde psychoanalityczne podejście daje super możliwość znalesienia winnego swoich nieszczęść.

  • raabbi

    Oceniono 5 razy -5

    To tylko nieskomplikowany tekst zawierający "lokowanie produktu".

  • welcometopoland

    Oceniono 19 razy -5

    że co ???

    raczej będą "za karę" gnębić psychicznie męża/partnera do końca życia !
    seks po ślubie tylko w nagrodę lub prokreacyjny, non-stop podejrzliwość, chora zazdrość, cynizm, gotowość do 5 rozwodów

    TRZYMAĆ SIĘ Z DALA OD TAKICH co miały na pieńku z tatą !

  • emigrant38

    Oceniono 47 razy -7

    Co za bzdury. Budowanie na siłę wizerunku antyojca. trzeba mieć nieźle zryty beret by na jednostkowych chorych przypadkach budować tak karkołomne teorie.

  • kicsim

    Oceniono 40 razy -8

    Nie podoba mi się formułowanie 'kobiety kochające za bardzo', bardziej 'za darmo' lub 'kochające siebie...za mało', o to w tym wszystkim tak naprawdę chodzi. Niestety większość kobiet musi spotkać takiego faceta, który sprawdzi jej wartość jako kobiety, każe dorosnąć i zacząć szanować samą siebie. Owszem, niskie poczucie własnej wartości wynosi się z domu, ale czy dziewczyna chce nad tym pracować, widzi problem i chce walczyć o siebie oraz swoje szczęście zależy tylko od niej. Ja tę batalię wygrałam. Napisałam powieść, która pomogła mi pozamykać trudne w życiu rozdziały, poszłam do przodu...Proszę o maila na mizai@o2.pl to podam link do bloga, gdzie można przeczytać 8 pierwszych rozdziałów. Życzę powodzenia wszystkim dziewczynom w walce o szczęśliwe życie! :)

  • Jac Gaw

    Oceniono 14 razy -12

    Pewnie jest coś na rzeczy. Ale tłumaczenie się frywolnymi rodzicami w wieku ponad 30 lat nie do końca wyczerpuje temat. Robienie z siebie dzikusa i skrzywionego psychicznie tylko dlatego ze tata nie przytulał i jak był pijany to robił sobie dowcipy z kobiecości dorastającej córki owszem jest jednym z powodów, ale nie usprawiedliwieniem. Po prostu trzeba mieć trochę szczęścia żeby spotkać kogoś kogo się kocha, kogoś kto na życie patrzy bez skrzywionych myśli i potrafi tej drugiej osobie pokazać ze jest tez normalne życie w którym warto żyć bez oglądania się jaki był ojciec. Poza tym w głowie mi się nie mieści jak stosunki z ojcem mogą wpływać na relacje z innymi mężczyznami? To chyba jakieś dewiacje.

  • jacek.nie.placek

    Oceniono 40 razy -12

    Ale bełkot...
    Kolejny terapeuta, który sam wymaga leczenia.

  • carolina_reaper

    Oceniono 34 razy -18

    Syndrom rozwydrzonej jedynaczki. Nie potrzeba eksperta do ujawnienia tej prawdy, wystarczy posluchac madrosci praktycznych przekazywanych sobie poczta pantoflowa-potwierdzaja sie w 99% przypadkow, w moim przypadku tez sie potwierdzilo. W detale nie bede wchodzil

  • wentyl77

    Oceniono 59 razy -25

    Zaraz, zaraz. Zróbmy porządek - dziecku potrzeba i ojca, i matki. Jeśli coś nie gra z wyrażaniem uczuć, trzeba też "przyjrzeć się" matce, albowiem natura tak to wymyśliła, że od ekspresji uczuć są kobiety. Miłość ojcowska jest inna, bardziej szorstka, ale też potrzebna.
    Ale miłość płynie zawsze "z góry na dół", od rodzica do dziecka a nie odwortnie. Małej kobiecie nie potrzeba potwierdzeń, jaka jest piękna - to dostanie od swego partnera.
    No i tytuł jak najbardziej mylący - te kobiety nie kochają zbyt mocno, bo przede wszystkim - nie za bardzo wiedzą, jak to robić. Bardziej chodzi o to, że manipulują, kręcą, robią uniki. Zwalanie wszystkich życiowych problemów na rodziców to nie strategia, trzeba uwierzyć, że mamy wolną wolę i ona w pierwszym rzędzie kieruje naszymi wyborami

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX